rita60 Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Bursztynowy chłopak czeka na ciebie...... Quote
madzia828 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Simson chciałby mieć domek na święta:roll: Quote
rita60 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pokochaj bursztynowego psiaka,on tak długo czeka:-( Quote
rita60 Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Simson biegniemy na spacerek na pierwsza......... Quote
rita60 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 madzia828 napisał(a):Simson chce do domku Domku gdzie jestes,on juz tak długo czeka,swieta w schronie:placz: Quote
madzia828 Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 tak bym chciała zebyś znalazł domek:roll: Quote
Pianka Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Simsonek został przeniesiony na duży plac. Inne psy go nie gryza, jak jest na tyle. I szczerze mówiąc boje się, że będzie tak jak ze Shrekiem, że będzie cały czas trzymał się tyłu, do nikogo nie będzie podchodził, a na dodatek na tyle nikt go nie wypatrzy:-( Nawet nie chciał do mnie podejść, a jak był w boksie to zawsze jak przychodziłam do skakał po całym boksie ze szczęscia i dawał mi buziaki, a teraz nic:-( Jakby wymazał mnie z pamięci:-( Złapałam go i na siłe wyciągłam na spacer. Nie moge go tak zostawić. On musi wychodzić, bo inaczej stanie się dzikusem:-( Z bosku tez nigdy nie chciał ze mną wyjść chociaż tyle razy próbowałam. A więc Simsonek był na swoim pierwszym w życiu spacerku. Strasznie przerażony był. Szedł ze skulonym ogonem. Wogóle nie ciagnął, a jak poczuł moje pociagnięcie to wracał do nogi. Ale raczej nie dlatego, że potrafi chodzić na smyczy a dlatego, że był bardzo wystraszony. Wogóle nie wiedział co się dzieje. To jest smutne:-( On wogóle nie wie co to spacer i nie wie w jakim on jest celu:-( Ani razu się nie załatwił, więc cenna uwaga- nie będzie potrafił zachowac czystości w domu, w końcu spędził całe życie w schronisku:-( Przez pierwsze minuty szedł bardzo ostrożnie i wszedzie się rozglądał. Przerażała go ta wielka nie wyjasniona mu przestrzeń:-( Chciałam go jakoś zachęcić uklekłam to przyszedł, wsadził mi łeb w kolana i się nie ruszał:shake: Ale poszłam z nim dalej, pomyślałam, że moze troszke dalej pójdzie pewniej. I nawet troszke mu wychodziło. Podniósł troche ogonek. Jak szliśmy z powrotem to troche mnie zaczepiał do zabawy, ale każdy mój gwałtowny ruch i on juz sie kulił:-( Ale jest tez dobra wiadomość. Simson bardzo dobrze nakręca sie na jedzonko. Wiedziałam co zabrać ze sobą na ten spacer:cool3: Jak tylko zobaczył, że wyciagam kiełbaski od razu się rozweselił. A nawet nauczyłam go "siad". Moze on nie do końca jeszcze nie wie, że ta poza to "siad", ale wie że jak daje reke nad głowe to ma usiąść. To, że tak reaguje na samokołyki dobrze rokuje. Może sie szybko wszystkiego nauczyć, ale trzeba znaleźć naprawde odpowiedzialną osobe, które będzie wiedziała jak postepować. Mój kochany borok, gdybym tylko miała więcej czasu, bym go cześciej zabierała, żeby się przyzwyczaił. A tak nie ma jak. Oby tylko nie zdziczał:-( Macie już dość mojego pisania, nie? To zaraz fotki będa;) Quote
zaba14 Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Oj.. wieści troche smutne :( ale jak trafi do swojego jedynego domku to zmieni się pewnie nie dopoznania! ja w to wierze! :loveu: Quote
Pianka Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Moja mordka:loveu: Tutaj juz troche weselszy Quote
Pianka Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Wpatrzony w smakołyk Mniam, mniam A tak ładnie umiemy siedzieć:multi: Koniec:p Domku gdzie jesteś:placz: Quote
madzia828 Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 no to Pianka mnie zdołowałaś :-(:-( faktycznie wystraszony biedaczek :shake: jak bede mu robić znowu allegro to dam zdjecia ze spacerku :roll: on na tym dużym placu to już wogóle moze zaginąć w tłumie psiaków:-( Pianka jest u Was wolontariat w schronie? Quote
Pianka Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 madzia828 napisał(a):Pianka jest u Was wolontariat w schronie? Gdyby nie było wolontariatu to Simsona by tu wogóle nie było:eviltong: Jest, jest wolontariat. Ale każdy wolonatriusz ma swoich ulubieńców, Simsona to chyba tylko ja kocham:loveu: Aha Madzia, Justyna ci nie będzie wysyłac fotek Simsona, ja bede wklejac w watku. Więc chyba dla ciebie to nie problem? Bo niektórzy co zadoptowali psa wirtualnie upominają sie już o fotki. Quote
madzia828 Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 nie ma takiej potrzeby mam fotki na wątku;) zastanawiam się nad tym wolontariatem u Was tylko nie wiem czy bede miec tyle czasu:roll: ale przez ferie zimowe zajrze na pewno bo wtedy bede miec wolne 2 tygodnie wiec może w końcu zobacze mojego szorściaka na żywo:loveu::loveu: Quote
Pianka Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 madzia828 napisał(a):nie ma takiej potrzeby mam fotki na wątku;) zastanawiam się nad tym wolontariatem u Was tylko nie wiem czy bede miec tyle czasu:roll: ale przez ferie zimowe zajrze na pewno bo wtedy bede miec wolne 2 tygodnie wiec może w końcu zobacze mojego szorściaka na żywo:loveu::loveu: To super. Jak chcesz to mozemy sie umówić w jakiś dzień potem, cie oprowadze:evil_lol: Quote
madzia828 Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Pianka mam taką nadzieje ze się spotkamy i pójdziemy na wspólny spacer z simsonem :p:p Quote
rita60 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Jaki on piekny jest i te niesamowite oczy,do gory przystojniaku,ktos musi cie pokochac. Quote
madzia828 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 nowe allegro Simsona z fotkami ze spacerku moze teraz sie uda http://www.allegro.pl/item282373571_simson_a_la_terrier_o_bursztynowych_oczach_czeka_.html Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.