Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 623
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niuniuś kochany!
Morda zadowolona, tylko jeszcze ogonek do dołu...
Dziękujemy za zdjęcia, czekamy na więcej, no i oczywiście na relację tekstową w wolnym czasie... Jak się zaaklimatyzował, jak się czuje, no i wszystko w ogóle...
Pozdrawiamy Adagirka oraz oczywiście Kasię i Krzysia!
Kasia i Krzysiek

Posted

Witam,zacznę od tego o co pytała Ola. Zostawiamy imię Adagir bo psiak ślicznie na nie reaguje!W dodatku jakby lepiej słyszał. Dziś robiłam mu "test", mówiłam szeptem i cichutko cmokałam gdy spał. I budził się na zawołanie. Powtarzałam to wszystko wielokrotnie, więc nie można mówić o przypadku.I tak, jak wspominałam - reaguje na imię. Gdy się go zawoła zaraz przychodzi i daje " buzi" - a języczek to on ma, nie ma co:). Chwilami bawi się jak szczeniak, szczególnie wtedy, gdy wyprowadza Krzyśka na spacer.Ganiają wtedy obaj i obaj wracają zziajani do domu.Chętnie je, dużo śpi i z politowaniem patrzy jak psia młodzież szaleje, choć momentami i on włącza się do zabawy. A co najważniejsze: udało się nam wybić pchły, a to nowa jakość życia dla psiaka.Od razu stał się bardziej ruchliwy i chętny do zabawy.Za jakiś czas pojawią się nowe zdjęcia, muszę wybrać się z chłopakami na spacer do lasu - wtedy można zauważyć, że psina odżyła. Pozdrawiamy serdecznie, Kasia i Krzysiek.

Posted

Cudne wiadomości - psiak odżywa i wreszcie może cieszyc się swoimi Ludźmi i swoim miejscem na ziemi!
Fakt, że strasznie sie drapał w samochodzie - bez pchełek to będzie dla niego nowa jakość życia...
Dziękujemy Wam za to co robicie dla niego.
No i oczywiście czekamy na zdjęcia!
Pozdrawiamy
kasia i krzysiek

Posted



Pomyślelibyście, że ten Adagir, smutny, przywiązany do łańcucha potrafiłby cieszyć się życiem? Szaleć na spacerach do utraty tchu?


Jak cudownie czytać te wszystkie wiadomości, o jego przemianach, zwłaszcza tych w psychice - Kasiu, on jest Wam wdzięczny z całego serca!!! :loveu:

Posted

Romek-Zamość napisał(a):
Podobno od jutra ma być już zimno, a Adagir siedzi sobie w ciepełku. :lol:


No, to jest wielka radość... Szkoda tylko tych wszystkich innych bezradnych psiaków, które nie miały tyle szczęscia...

Posted

[quote name='Romek-Zamość']Adagir i jego Pan :lol:



jak on tu usmiechniety:multi::multi::multi:widac, ze jest szczesliwy, ze wreszcie przyszla na niego kolej-ten ogon to kwestia czasu, on jeszcze sie troche niepewnie czuje w nowym miejscu, albo moze zapomnial co to znaczy ogon podniesiony trzymac:evil_lol: z moim tak bylo na poczatku, potem zaczal kopiowac zachowania mojego drugiego psa i od neigo nauczyl sie , ze ogon wypada czasami do gory podniesc:)

Posted

[quote name='quasimodo']Czy wszystko w porzadku u Adagirka???

Rozmawiałam dzisiaj z Krzysiem , u Adagirka wszystko jest w porządeczku. :loveu: Może mi się uda do nich wybrać w przyszłym tygodniu, to zrobię dziaduniowi zdjęcia.

Posted

Witam. Niestety nie jestem w stanie zdawać relacji z życia Adagira tak często, jakbyście sobie tego życzyli. Gdyby jednak działo się coś złego Ola z pewnością zostałaby o tym poinformowana. Adagir radzi sobie coraz lepiej, przybiera na wadze i staje się coraz bardziej komunikatywny. No i oszukał nas z tą głuchotą. Słyszy doskonale chociaż jest to słuch wybiórczy:), słyszy masz ale nie słyszy zrób. Ponadto odkrywa przed nami swe talenty. Na pierwszy rzut poszedł akrobatyczny. Gdy jest bardzo ciekawy,co dzieje się na zewnątrz wskakuje na stołek – kwadrat o boku ok. 35 cm. – i podziwia. Jak on tam się mieści, że nie spadnie? Nie wiem ale postaram się podejrzeć jaką ma technikę przy wchodzeniu.Za każdym razem , gdy podaję mu z ręki jedzenie zadziwia mnie delikatność z jaką chwyta to, co mam w dłoni. Dla porównania nasz najnowszy nabytek to pożera wszystko razem z palcami. Nadal największą atrakcją dla Adagira są spacery. Czasami mam wrażenie, że robimy mu krzywdę zamykając go w domu. To jednak pies znający życie wyłącznie na dworze. Musi się jednak przemęczyć do wiosny, trzeba go porządnie odkarmić, żeby miał co zrzucać biegając. Jeśli chodzi o charakter to jest to bardzo ciekawy egzemplarz. Przylepa z humorkami. Uwielbia być tarmoszony i przytulany, jednak gdy na coś mu się nie pozwoli potrafi obrazić się na amen. I wtedy tylko kiełbasa do niego przemawia. W stosunku do naszych psic jest bardzo szarmancki. Młodej pozwala nawet zaglądać do miski ( Bibi jak na damę przystało nie jest cudzym jedzeniem zainteresowana). Gdy Młoda próbuje coś mu tam podgryźć nie jest już tak kulturalny i warczy. To zmiana na dobre bo przez pierwszy tydzień wcale nie bronił swojej miski. Widać, że teraz czuje się pewniej. Kolejna zmiana to to, że coraz częściej szczeka. Donośnie i niekiedy ze złością. Głównie wtedy, gdy Krzysiek po spacerze jeszcze po coś wyjdzie na zewnątrz. Wtedy psiak głośno daje sygnał, że coś jest nie tak bo przecież on został w środku. Mnie prawdopodobnie nie uda się wkleić zdjęć ( internet mam z komórki). Poproszę Asię aby to zrobiła Pozdrawiam, Kasia.

Posted

Ja tam i bez relacji byłam pewna, że u Adagirka życie płynie pięknie i spokojnie. :loveu: Wygląda na to, że psiak odzyskuje u Was i radość życia, i pewność siebie, i siłę fizyczną. :cool3: U mnie próbował naśladować mojego 2-latka, Pieguska, który wskakuje wszędzie, gdzie się tylko da. Na taras staruszek nie wskoczył, ale za to wspaniale naśladował wskakiwanie przednimi łapami na moje ramiona. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...