Hala Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Ja poszłam na wybieg a jak się okazało, mój TZ wziął Agatę i Pucha, no i Corteza, bo też z nami był i pojechali nad jezioro na spacer. To mi oczywiscie poniekad pasowało, bo rzuciałam się na psiaki z iziankami. Quote
anula1959 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 [quote name='Hala']a o co chodzi z tą apteką? Że się niby rozdrabniam? Ja?[/quote] Dawkujesz nam wiadomości , jak pani w aptece leki , po troszeczku:evil_lol: Quote
Hala Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 W czasie gdy Agata z Puszkiem, Tztem i Cortezem byli na spacerze, ja zajrzałam do Mrówki. Mrowka o ile pamiętacie to przyjaciółka Puszka. Taka mała, prawie bezzębna starowinka. Nigdy nie widziałam jej poza budą. Zawsze gdy tam zagladałam, chowała się w najgłębszy kąt. Dziś sobie o niej przypomniałam ze wzgledu na to, że jej przyjaciel znalazł dom. A ona..staruszka, bez szans zostanie sama. Quote
anula1959 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 A pokazywałaś nam kiedyś Mrówcię? Bo sobie jakoś nie przypominam.... Quote
Hala Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Obeszłam cały wybieg i wróciłam do budy Mrówki. Coś mnie pokusiło i do niej zajrzałam. Ona jak zwykle schowała się w najdalszy kąt. Włożyłam ręce do budy i poszukałam jej ciałka. To co chwyciłam, przyprawiło mnie w zdumienie. Szkielecik. Wszystkie kosteczki do wymacania. Wyciągnęłam ją i popatrzyłam jej w oczy. Bała się i trzesła.Obejrzałam jej ciałko...chudziuteńkie. Dygotała straszliwie. Przytuliłam ją i zabrałam do stolika, gdzie sobie na zakończenie dnia w schronisku pijemy kawę. Jak się domyślalmy...Mrówka prawie zupełnie nie wychodzi z budy i dlatego nie je. Była strasznie głodna. Daliśmy jej jeść..rzuciła sie na to jedzenie. Błagam was o pomoc dla Mrówki!!! Zapewniam was, że gdybym nie jechała po Sonie, z pewnoscią bym ją zabrała do siebie. Ona tam długo nie przeżyje, skoro boi się innych psow! Pomóżcie Mrówce...pomóżmy...Może ktoś może dać DT na okres 6 tygodni?? Jak tylko wydam Corteza, mogę wziąźć Mrówkę. Mam nadzieję, że z Sonią się dogadają. Quote
Hala Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Mówka musiała wrócić do swojej budy. Nikt niestety nie mógł jej zabrać. Wszyscy są zapsieni. W tym czasie wróciła Agata z Puchem i resztą. Jak się okazało, puszek zarzyg... całe auto. I to ponoć cudownie. Pojechaliśmy więc z Tzetm do lasu, na piach i tam sprzataliśmy, głównie wycieraczkę z przodu. Duuuzo było roboty, ale szczegóły pewnie was nie interesują. Quote
Hala Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 W końcu wsiedliśmy i ruszyliśmy w drogę powrotną, do nowego domku Puszka. Oczywiscie Puszek jeszcze dwa razy nas uraczył wymiocinami...bllleee.... ale dotarliśmy jakoś... Quote
anula1959 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Ja bym go ciągle całowała w ten różowo-brązowy nochal:loveu: . Puchu jest przecudny:loveu: Pewnie ma biedak chorobę lokomocyjną.... Quote
BIANKA1 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Puchu ma dom !!!!!!! ale się cieszę :multi: Quote
BIANKA1 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Śliczne chłopisko :loveu: Dusia się znalazła ? Wiecie coś ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.