Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 105
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Halszko wieści będą dopiero jak Pani Kasia wróci ze szpitala :) musi przemyśleć całą sprawę bo strasznie tego maluszka pokochała. Tutaj serce bije się z rozumem ;) Rozwiązaniem najlepszym dla Pani Kasi było by gdyby znaleźli się właściciele maluszka. Wtedy nie musiała by podejmować tak trudnej dla niej decyzji :) no nic czekamy :)

Posted

[quote name='bela51']Czyli na razie nie szukamy domu dla malucha ?[/QUOTE]

Beluś na razie nie :) akcja wstrzymana ;) Jest duża nadzieja że chłopak zostanie na stałe u Pani Kasi bo pomogą jej dzieci również kochające psiaki :) Jeśli natomiast znajdą się właściciele to nasz Dolarek wróci pewnie do domku.

Posted

[quote name='cancer43']A ci.pożal się Boże,właściciele chyba nie bardzo go szukają[/QUOTE]
Dlatego Yorczek nie wróci do domu jeśli nie będziemy na 100% pewne że to dobry dom. Poza tym będą musieli udowodnić że to rzeczywiście ich psiak. Powiem szczerze że wszystko wskazuje na to że ktoś się go po prostu pozbył :( nie miał nawet obróżki :( o kołtunach i brudzie nawet nie wspomnę :(

Posted

[quote name='halszka']odwiedzam,czytam i czekam.....tylko na dobre wieści :) a P.Kasi życzę szybkiego powrotu do zdrowia![/QUOTE]
Ja również nieustająco życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Posted

Pani Kasia wróciła ze szpitala i czuje się fantastycznie :) decyzja zapadła jeśli nie znajdą się właściciele a telefon milczy jak grób nasz Dolarek na stałe pozostanie u Pani Kasi :):):) w opiece pomogą jej synowie i wnuczka :):):)

Posted

Na taką wiadomość czekałam. Bardzo się cieszę, bardzo to mało powiedziane. Cieszę się ogromnie.
To piękne zakończenie Dolarkowej historii i najlepsze ze wszystkich.
Pani Kasiu, życzę dużo, dużo zdrówka :lol: i codziennej radości z Dolarka. Cudowna wiadomość :multi:.

Posted

[quote name='halszka']oj ktoś robił "porządki świąteczne" ? biedna malutka[/QUOTE]
halszko kochana historia Megi jest bardziej skomplikowana ale nawet nie chce mi się już komentowac ....malutka musi opuścic swój dom bo nie jest jedynym zwierzakiem. Jest jedno rozwiązanie albo Megi pójdzie do adopcji albo kundelka dosyc wiekowa która się oszczeniła 2 miesiące temu. Mnie już ręce opadają dosłownie :(

Posted

[quote name='wiewoira']Bezmyślni ludzie znowu powodują dramat dla psiaków :( Marticzko prosze dzwoń do Ulki a Megi bedzie trafi do wspaniałego domku :)[/QUOTE]

Dzwoniłam nie odbiera :) pewnie zajęta świątecznymi obowiązkami :) całe szczęście mamy czas do 5 stycznia :) cieszę się że jest dla malutkiej iskierka nadziei na dobry domek :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...