Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

- przeczytałam cały wątek; wcześniej, przed sterylizacją jak jeszcze Nessi była w schronisku miała problemy z siusianiem- na moje to mogło być zapalenie pęcherza - ono samo nie minie, powinna dostac conajmniej furaginum przez 7 dni, nie dostała więc stan zapalny może się rozwijać do teraz,,,,to plamienie może być z pęcherza dlatego pojawia się tylko czasami...
- do tego ta łapka też wskazuje na zapalenie nerwu - czyli stan zapalny może postępować...na moje to poproś jednak o dokładne zbadanie krwi, zbadaj siuśki - koniecznie- bo takie gdybanie co jej może być itp do niczego nie prowadzi,,,,,a jeżeli okaże się, że to jednak stan zapalny to dostanie parę zastrzykow albo antybiotyk w tabletkach i będzie już wszystko dobrze....
-
- żaden lekarz bez badania krwi tego nie stwierdzi, a leczenie psa intuicyjnie jest dla mnie trochę dziwne.....

- powodzenia....

  • Replies 136
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Ada44']- przeczytałam cały wątek; wcześniej, przed sterylizacją jak jeszcze Nessi była w schronisku miała problemy z siusianiem- na moje to mogło być zapalenie pęcherza - ono samo nie minie, powinna dostac conajmniej furaginum przez 7 dni, nie dostała więc stan zapalny może się rozwijać do teraz,,,,to plamienie może być z pęcherza dlatego pojawia się tylko czasami...
- do tego ta łapka też wskazuje na zapalenie nerwu - czyli stan zapalny może postępować...na moje to poproś jednak o dokładne zbadanie krwi, zbadaj siuśki - koniecznie- bo takie gdybanie co jej może być itp do niczego nie prowadzi,,,,,a jeżeli okaże się, że to jednak stan zapalny to dostanie parę zastrzykow albo antybiotyk w tabletkach i będzie już wszystko dobrze....
-
- żaden lekarz bez badania krwi tego nie stwierdzi, a leczenie psa intuicyjnie jest dla mnie trochę dziwne.....

- powodzenia....[/QUOTE]
Ona jeszcze będąc w schronisku a później przez 2 dni u mnie dostawała jakiś syrop na ten pęcherz, Bóg wie jaki... (dostałam go w strzykaw nie wpisali go do jej książeczki zdrowia... Później te problemy minęły. Jak zaczęłyśmy wizyty u Pani Doktor to opowiedziałam jej całą historię Nesi i nic więcej nie zaleciła w sprawie pęcherza. Ostatnim razem gdy byłyśmy w przychodni w sprawie plamienia pytała czy nie zauważyłam jakiegoś dziwnego zabarwienia moczu albo krwi, ale siuśki Nesi są w porządku na pierwszy rzut oka. Plamienie było ewidentnie z gruczołu okołoodbytniczego, gdy Pani Doktor zrobiła z nim porządek plamienie ustało.
Co do łapy to to ewidentnie wyglądało tak, jakby niefortunnie postawiła ją w biegu, ale oczywiście nic nigdy nie wiadomo...
Dziś z łapką jest bez większych zmian. Bardzo delikatnie stawia ją na ziemi, na dworze się zapomniała i zaczęła biegać, wtedy znowu ją zabolało i skakała na trzech.
Jutro pojadę z nią do przychodni i pewnie prześwietlimy łapę, jeśli nic konkretnego nie wyjdzie to zasugeruję Pani Doktor to co Ty mi powiedziałaś. W sumie tak czy siak zasugeruję i przypomnę i pęcherzu.
Dziękuję bardzo za poświęcenie czasu na przeczytanie wątku i pomocne informacje ;)

Posted

Nesi po wizycie w przychodni ;) Dostała zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny, na jutro dostałam tabletkę przeciwbólową w razie gdyby była potrzeba a w sobotę jedziemy na drugi zastrzyk przeciwzapalny. Akurat dziś całkiem dobrze się psina czuje, nie kuleje specjalnie. Może jej przeszło a może to chwilowe. Pani Doktor ruszała jej łapą na wiele sposobów, mała nawet nie piszczała, bardziej przeżyła podawanie zastrzyków. Możliwe że to rzepka, która ma tendencję do wypadania. Mamy oszczędzać łapkę i zobaczymy w sobotę. ;)

Posted

jeżeli dostała zastrzyk przeciwzapalny to dobrze....teraz są zastrzyki o przedłużonym działaniu...niektóre działają nawet trzy doby...
- jednak niepokoi mnie jak można leczyć psa bez żadnych badań morfologicznych....to takie trochę intuicyjne....
- czy Nessi kiedykolwiek miała robiona morfologię z biochemią???
- a może w tej klinice nie mają laboratorium?
- takie badania kosztują zaledwie 30 zł ....

- trzymam kciuki za Nessie....

Posted

[quote name='Ada44']jeżeli dostała zastrzyk przeciwzapalny to dobrze....teraz są zastrzyki o przedłużonym działaniu...niektóre działają nawet trzy doby...
- jednak niepokoi mnie jak można leczyć psa bez żadnych badań morfologicznych....to takie trochę intuicyjne....
- czy Nessi kiedykolwiek miała robiona morfologię z biochemią???
- a może w tej klinice nie mają laboratorium?
- takie badania kosztują zaledwie 30 zł ....

- trzymam kciuki za Nessie....[/QUOTE]
Ten działa 2 doby, w sobotę ma dostać kolejny.
Nie wiem czy jest tam laboratorium, Pani Doktor przyjmuje tam sama, nie jest to duża przychodnia. Chociaż... musi mieć laboratorium bo jakiś czas temu miałyśmy w planach robić badanie kału ale ostatecznie stanęło na tym, że nie ma potrzeby.
Odkąd jest u mnie (2 miesiące) to nie miała takowych badań robionych, a czy wcześniej były nie mam zielonego pojęcia.
Nie rozumiem tylko jednego, w sumie mało się znam na sprawach weterynaryjnych, ale jeśli pies biegając uszkodził sobie łapę to w jakim celu robić badania morfologiczne? Mnie pierwsze co przychodzi na myśl to np. prześwietlenie łapy.

Posted

- bo to może nie być uszkodzenie mechaniczne łapy tylko w wyniku niezaleczonego stanu zapalnego (np pęcherza) mogło iść dalej i powstał stan zapalny mięśnia albo nerwu kulszowego....objawy by na to wskazywały...ale dobrze, że pani wet zoordynowała leki przeciwzapalne ( chyba myślała podobnie ) bo po tych zastrzykach powinno wszystko wrócić do normy.....

- a dlaczego morfologia??? bo przy stanach zapalnych jest wysoki poziom leukocytów, bo biochemia może pokazac czy występuje niedobór czegoś w organizmie...bo warto sprawdzić poziom cukrów i stan wątroby.....wtedy można szybko zareagować, niedopuścić do rozwoju jakiejś choroby.....
- jeżeli mała nie piszczała podczas badania ruchów motorycznych łapki to raczej nie jest ona uszkodzona.....
- przepraszam, że ja tak poważnie do tego podchodzę, ale moj pies jest bardzo chory i cały czas leczony, stąd dmucham na zimne, znam wiele psów, które przez całe życie nigdy nie miały badanej krwi i czują się dobrze....

- zdrówka życzymy

Posted

Mam nadzieję, że niezależnie od przyczyny zastrzyki pomogą i Nessi w końcu będzie mogła się cieszyć zdrówkiem - już się dość nachodziła do weta :)

Posted

Zapomniałam wczoraj dodać że Pani Weterynarz sprawdziła też odbyt i jest w porządku już ;)
Może faktycznie zrobimy te badania morfologiczne tak czy inaczej... tylko nie wiem jak będzie wyglądało pobieranie krwi... to będzie katorga, Nesi nie daje sobie przemyć rany czy sprawdzić uszu, przy zwykłym zastrzyku jest rzucanie się i wycie a co dopiero przy pobieraniu krwi:roll:

Dziś rano Nesi nie kulała specjalnie, ale jak wróciłam do domu niedawno to tak się cieszyła że skoczyła lekko do mnie i znów zawyła. Na spacerze kulała więc przed chwilą podałam jej tabletkę przeciwbólową.

choba - tez mam taką nadzieję!

Posted

- ja myslę, że na razie niech dokończy te zastrzyki, na pewno jej pomogą,,,a krew można zbadać jak juz troszkę się wyluzuje u Ciebie....no i moze ją ta łapka jednak boli i dlatego jest taka czuła na dotyk, a może ma złe doświadczenia...
- na razie potrzebuje dużo spokoju i miłosci...dotykaj ją wszędzie ale delikatnie to z czasem się przyzwyczai i nie będzie wzbraniała się dotyku.....
- zdrówka życzę i cierpliwości...mojej psicy podobna przypadłość przeszła dopiero po 5 zastrzykach.....ale na pewno będzie dobrze...:loveu:

Posted

[quote name='Ada44']- ja myslę, że na razie niech dokończy te zastrzyki, na pewno jej pomogą,,,a krew można zbadać jak juz troszkę się wyluzuje u Ciebie....no i moze ją ta łapka jednak boli i dlatego jest taka czuła na dotyk, a może ma złe doświadczenia...
- na razie potrzebuje dużo spokoju i miłosci...dotykaj ją wszędzie ale delikatnie to z czasem się przyzwyczai i nie będzie wzbraniała się dotyku.....
- zdrówka życzę i cierpliwości...mojej psicy podobna przypadłość przeszła dopiero po 5 zastrzykach.....ale na pewno będzie dobrze...:loveu:[/QUOTE]
Ona myślę już dawno się u mnie wyluzowała :D pozwala mi robić ze sobą wszystko czy to w zabawie czy tak po prostu, chorą łapkę też pozwala sobie dotykać, ona ewidentnie stroni od weterynarzy i jakichkolwiek "podejrzanych" zamierzanych gestów w jej stronę. Sama Pani Weterynarz poleciła mi jakiś czas temu sesje u behawiorysty bo jej reakcje były nienormalne. Teraz jest trochę lepiej, ona po prostu nie może widzieć tego że weterynarz ją dotyka czy bada w jakikolwiek sposób. Gdy nie widzi tego jest w miarę ok, gdy widzi to choćby było to kompletnie bezbolesne badanie zaczyna się cała akcja...

Wieczorem znów zaczęła kuleć :-(

Posted

Iga przy tej pogodzie chodzi zdecydowanie gorzej, prawdopodobnie w poprzednim życiu miała strzaskany staw łokciowy, bo staw jest w fatalnym stanie, może jednak zrób jej rtg, choć wiem że to znowu koszty, popytaj gdzie jest najtaniej

Posted

[quote name='soboz4']Iga przy tej pogodzie chodzi zdecydowanie gorzej, prawdopodobnie w poprzednim życiu miała strzaskany staw łokciowy, bo staw jest w fatalnym stanie, może jednak zrób jej rtg, choć wiem że to znowu koszty, popytaj gdzie jest najtaniej[/QUOTE]
Dziś byłyśmy znów w przychodni, była nasza Pani Weterynarz i o dziwo jeszcze drugi Pan Doktor, w jego rękach była dziś Nesi. Sprawdzał jej łapę, o wszystko wypytał. Mała tak się rzucała że nie dało się spokojnie jej zbadać. Najwięcej ujadania było gdy ruszał jednym z palców, możliwe że on jest uszkodzony. W czwartek jedziemy na prześwietlenie ze znieczuleniem, mam nadzieję ze wtedy wszystko będzie jasne. Dziś dostała kolejny zastrzyk a na kolejnych 5 dni po jednej tabletce dziennie, która działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Niestety mam też nie chodzić z nią na jakiekolwiek dłuższe spacery niż tylko przed dom aby się załatwiła. Teraz więc czekamy na czwartek i prześwietlenie.

Spytałam o stawy i o stare zapalenie pęcherza, jak i o badanie moczu i krwi, ale Pan Doktor powiedział że on stawia na uraz mechaniczny i nie widzi związku pomiędzy starymi problemami z pęcherzem a tymi aktualnymi z łapą.

Posted

Godzinę temu wróciłyśmy od weta, nie wiem od czego zacząć bo mnóstwo rzeczy się dowiedziałam. Po pierwsze - Nesi nie miała robionego dziś prześwietlenia, nie wiem w sumie dlaczego, podejrzewam, że nie czuje się wystarczająco doświadczenia w takiej dziedzinie i woli żeby ocenił to ktoś wprawniejszy. Pan doktor który ostatnim razem powiedział że zrobimy prześwietlenie to chirurg z Gliwic, bardzo dobry podobno. Mamy jednak jakiś punkt zaczepienia... Tabletki przeciwzapalne i przeciwbólowe nie pomogły bo Nesi chodzi i biega normalnie, boli ją dopiero wtedy gdy nagle doznaje urazu. Pani Doktor powiedziała że według niej Nesi cierpi na zmorę piłkarzy - wypadającą rzepkę. Powiedziała mi, żebym nastawiała jej sama łapkę gdy będzie taka potrzeba (co miałam okazję już zrobić bo gdy wyszłysmy z przychodni to mała zawyła i zaczęła kuleć, faktycznie gdy zgięłam i wyprostowałam jej łapę pary razy szła już normalnie). Problem polega na tym, że Nesi cierpi przez to każdego dnia, codziennie nawet po kilka razy, chciałabym jej pomóc. Pani Doktor poleciła mi umówienie się na zdjęcie w narkozie z Panem Doktorem Gierkiem, powiedziała mi to co wiem już od niejednej osoby - jest świetnym specjalistą. Myślę że na dniach zadzwonię do niego i umówię się na wizytę. Gdy Nesi będzie spała to będzie rozluźniona i będzie można w końcu ją porządnie zbadać a dodatkowo zrobić zdjęcie i w końcu będzie wiadomo na czym stoimy i co dalej z tym zrobić.
Poza łapą okazało się że znowu trzeba było wyciskac gruczoł okołoodbytniczy (strasznie szybko, zaledwie ponad tydzień temu miała wyciskany). Kolejną sprawą są dziwne zachowania Nesi o których opowiedziałam, włącznie z tym że zaczęła wychodzić na dwór głównie po to żeby szukać czegoś do jedzenia (myślałam że może potrzebne sa jej witaminy ale Pani Doktor powiedziała że to efekt sterylki). Co do jej innych dziwnych zachowań, jednym z nich jest jej nagłe zmiany nastroju, ostatnio często je miewa, albo to że nagle bez powodu zaczyna biegać jak torpeda po mieszkaniu i z obłędem w oczach, nie reagując na wołania kopie łapami z całych sił "dołki" w podłodze. Najpierw Pani Doktor powiedziała że może zaczyna się ciąża urojona, zwłaszcza że ma trochę nabrzmiałe sutki(poza tym nie widzę żadnych objawów ciązy urojonej, mała nie zbiera zabawek do legowiska ani nic z tych rzeczy, bardziej przepada za gwałceniem poduszki...:roll:), albo że zwyczajnie ma problemy psychiczne i zasugerowała że może jeśli to się nie unormuje zaczniemy podawać jej łagodne psychotropy, ale poźniej zaczęła składać jej różne zachowania, wypytywać mnie o to czy zmieniają się jej oczy gdy zaczyna tak głupieć, czy jest wrażliwa na światło (trochę jest, gdy śpi czy leży ze mną zawsze wchodzi pod kołdre, u siebie zawsze chowa głowę pod koc, jesli lezy na ziemi to pod stołem, nie przepada za światłem). Dowiedziałam się, że istnieje prawdopodobieństwo początku padaczki :crazyeye:, podobno padaczka nie objawia się wyłącznie drgawkami ale psy mogą również właśnie biegać jak oszalałe z obłędem w oczach. Krew mnie zalała na samą myśl. Mam ją obserwować, zapisywać jak często ma takie odpały i najlepiej byłoby gdybym dała radę nagrać takie zachowanie żeby Pani Doktor mogła to zobaczyć. Rany Boskie, czy ten pies zazna kiedyś spokoju? Powiedzcie mi kochane cioteczki :-(
Próbuję nie fiksować i nie popadać w paranoję, skupimy się na chorej łapie, ale będę bacznie obserwować jej zachowania i zobaczymy co będzie...

Posted

- mam psa z padaczką i jakoś tak dziwnie brzmią dla mnie te słowa Twojej wet.....nigdy nie słyszałam o takich objawach padaczki.....raczej pies sie chowa albo nieruchomieje......
- to pobudzenie może być objawem nagłego bólu.....i jedyne co mi się nasuwa to...zmień lekarza, bo wydaje mi sie, że ta pani doktor sama nie wie co ma zrobić....a tutaj jest potrzebna konkretna diagnoza....i znowu przychodzi mi na myśl dokładne badanie, bo szkoda czasu na takie gdybania....może to a może tamto....

-
mój pies , dzięki dokładnym badaniom ( no ale on miał drgawki itp) ma ustawione tak leki, że funkcjonuje normalnie i obecnie już nie ma ataków....
- w jakim rejonie mieszkasz? może będziemy mogli zasugerować Tobie dobrego weta.....

- przesyłamy dobre fluidy....

Posted

[quote name='Ada44']- mam psa z padaczką i jakoś tak dziwnie brzmią dla mnie te słowa Twojej wet.....nigdy nie słyszałam o takich objawach padaczki.....raczej pies sie chowa albo nieruchomieje......
- to pobudzenie może być objawem nagłego bólu.....i jedyne co mi się nasuwa to...zmień lekarza, bo wydaje mi sie, że ta pani doktor sama nie wie co ma zrobić....a tutaj jest potrzebna konkretna diagnoza....i znowu przychodzi mi na myśl dokładne badanie, bo szkoda czasu na takie gdybania....może to a może tamto....

-
mój pies , dzięki dokładnym badaniom ( no ale on miał drgawki itp) ma ustawione tak leki, że funkcjonuje normalnie i obecnie już nie ma ataków....
- w jakim rejonie mieszkasz? może będziemy mogli zasugerować Tobie dobrego weta.....

- przesyłamy dobre fluidy....[/QUOTE]
Na początku miałam zamiar jeździć do Doktora Gierka - byłam raz, ale to zbyt duzy kawał drogi, a zbyt często musiałam jezdzic z małą do lekarza, niestety jestem skazana na łaskę innych jesli chodzi o transport. Faktycznie może to tak wyglądac jakby Pani Doktor błądziła, ale ja ją bardzo cenię i doceniam też to że nie podejmuje w ciemno żadnych kroków, a mogłaby to robić sciągając ze mnie kasę, zamiast tego otwarcie mówi że potrzebna mi konsultacja z dobrym chirurgiem, jakim jest Doktor Gierek.
Co do zachowań Nesi, to myślę że nie za dużo można na dzień dzisiejszy powiedzieć faktycznie, wydaje mi się że nie zostaję zbywana, wręcz przeciwnie, Pani Doktor poświęca nam wiele uwagi ale co na pierwszy rzut oka ma zrobić jesli chodzi o sprawy z psychiką psa? Myślę że faktycznie muszę baczniej obserwować Nesi i zdawać relacje. Pani Ewelina wie jak traumatycznym przeżyciem dla małej jest każda wizyta w gabinecie, nie mówiąc już o badaniu czy o pobieraniu krwi, dlatego też myślę że chce oszczędzić jej stresu i najpierw z obserwacji dowiedzieć się czy i jaki mamy problem.
Co do padaczki to nie mi oceniać, bo nie mam na ten temat praktycznie żadnej wiedzy, z tego co wyczytałam w jednym z artykułów to kilka objawów się zgadza niestety, ale wciąż jednak żyję w przekonaniu że to nie to, że te zachowania miną...

Mieszkam w Katowicach, w okolicy Dąbrówki Małej - Burowiec ;)
Dziękujemy za fluidy i pozdrawiamy - ja i Nesi, która myśli że jest kotem i lezy na biurku obok komputera :)

Posted

Całe szczęście że Nesi przez większość czasu jest sobą i jest wesoła;)
Co widać na załączonym obrazku :shiny:
[IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/t1/1656197_637087076328214_327537695_n.jpg[/IMG]

Posted

Niedawno wróciłyśmy z kliniki. Pojechałyśmy za namową mojej cioci do Bytomia, do doktora Tomasza Borówki, który jest dobrym chirurgiem. Nesi jeszcze dochodzi do siebie, nie do końca jeszcze wie co się dzieje... Dostała 2 zastrzyki na spanko i miała robione zdjęcie, ale zanim to... Pan Doktor gdy już spała smacznie, zrobił jej badanie kliniczne tylnych łap. Padło pytanie "na pewno to z prawą łapą jest problem?" - oczywiście że z prawą. Otóż okazuje się, że pomimo tego że mała nie pokazuje tego, w lewej łapie ma zwichnięcie rzepki II stopnia... Lekarz dosłownie kiwnął palcem a lewa rzepka wyskakiwała. W prawej I stopnia, ale Pan Doktor uważa że to nie to jest przyczyną jej bólu czy dyskomfortu. Na zdjęciu też nie zobaczył niczego co mogłoby być niepokojące. Tak więc nadal błądzimy. Lekarz powiedział, że małe rasy dobrze radzą sobie na 3 łapach ze względu na lekką masę ciała i niekoniecznie Nesi musi odczuwać ból, może po prostu jakaś wada się odzywa niewidoczna na zdjęciu i niegroźna i to jest powód. No ale tak... "może". Powiedział że może rezonans magnetyczny by cos pokazał ale on na razie nie widzi powodów do niepokoju. Co do zwichnięć - póki więzadła są w miarę na swoim miejscu nie będziemy nawet myślec o zabiegu, gdyż jak wiadomo jest on bardzo inwazyjny i może narobic szkód np. stawom. Dostałam próbkę (5 sztuk) tabletek OSREOARTHRISTOP - coś na rodzaj ludzkiego artresanu. Mam jej dawać je codziennie po jednej - jesli mają przynieść efekt to już po 3 dniach i wtedy zaczniemy podawać je (albo inne w tym typie tabletki) regularnie. Zostałam poproszona tez o nagranie tego jak mała utyka i skacze na 3 łapkach - to tez może pomóc ocenić problem.

Spytałam o padaczkę... Niestety powiedział że takie objawy mogą występować na początku tej choroby... Ale powiedział też, że na jego oko Nesi to bardzo zestresowany piesek, nie wiadomo jakie ma doświadczenia i może to dlatego tak się zachowuje. Jeśli będzie utrzymywało się to co jest, Nesi dostanie delikatne tabletki z feromonami, na "luzik i szczęście" jak to Pan Doktor powiedział, co mnie cieszy, w przypadku lekkich objawów padaczki one również pomagają. W każdym razie mam obserwować czy nie dzieje się nic poważniejszego i czy inne objawy nie dochodzą.

Posted

Aaaaa, no i według wagi w owej klinice Nesi waży teraz 6.3 kg :razz: nie tak dawno ważyła 5.7kg. Osobiście kompletnie nie widzę tego aby przytyła, no ale cieszę się bo pamiętam jak ważyła niecałe 5.5 kg. Mój mały "grubasek":loveu:

Posted

- trzymam kciuki za lepsze...najważniejsze, że na zdjęciach wszystko ok....no i może faktycznie stress ją pożera...zobaczysz, za miesiąc dwa zapomnicie o wszystkim....powodzenia....

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Bez większych zmian... Tabletki nic nie dały, w dalszym ciągu kuleje, jutro zadzwonię do Pana Doktora i spytam co dalej robimy z tym fantem. Nagrałam kilka filmików ze spaceru jak mała kuleje, będzie teraz widział jak to wygląda, mam nadzieję że podejmie się diagnozowania jej. Wiem że jeśli to zrobi to mogę mu zaufać że nie będzie niczego robił na ślepo.
Na dniach jedziemy obciąć pazurki bo odrosły już ciut za mocno po brynowskiej masakrze, poza tym trzeba znów zająć się gruczołem okołoodbytniczym - znów saneczkuje i jest swoją dupką za bardzo zainteresowana.
Za 3 dni miną 3 miesiące odkąd mieszka u mnie a ja mam wrażenie jakby była tutaj dużo dłużej :)
Mała pozdrawia :-)

Timon :D




Jeden patyk dla takiego olbrzyma to za mało! :cool3:

Edited by Agnieszka.D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...