Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 142
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Olena84 napisał(a):
W Krakowie jest hotel Amok - kojce.
Co z Renata - dzwoniłyście?

Osoba opiekująca się Buraskiem rozmawiała z Renatą i ze mną. Będziemy poinformowane o decyzjach dotyczących psiny. Tak jak pisała elaja, nie ma mowy o zimnym progu przed opuszczonym domem. Burasek jest bezpieczny i zadbany.
O dalszym jego losie dowiemy się na wątku.

Posted

Nie mam dobrych wieści . Burasek jest chory :-(
Wczoraj , jak trafił awaryjnie do sąsiadów to najpierw zwinął się w kłębek i zasnął na stopach gospodyni . Potem , przełożony na fotel nie reagował na nic , tylko spał , nie chciał jeść . Był bardzo rozpalony . Moja znajoma zabrała go lecznicy . Diagnoza - silne zapalenie pęcherza - to skutek spania na zimnie na kamiennym progu :-( Dostał antybiotyk na 10 dni , środki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe i dzisiaj jest troszkę lepiej . Karmiony z ręki zjadł trochę śniadania ale dalej spędza czas prawie cały czas śpiąc . Przy okazji badania w lecznicy okazało się , że Burasek ma powiększoną prostatę i jak wyzdrowieje to będzie konieczna kastracja .
Z bardziej optymistycznych wieści to informacja o tym , że Burasek przepięknie chodzi na smyczy i lubi jazdę samochodem , w samochodzie jest bardzo grzeczny , kładzie się na kocyku i nie próbuje łazić .

Posted

agusiazet napisał(a):
Czyli tak na prawdę Twoja znajoma uratowłaa Buraskowi życia, bo na tym progu pewnie skazany byłby na powolną śmierć!


Z pewnością nie sprzyja zdrowiu spanie na mrozie na kamiennym progu..dobrze, ze Burasek ma teraz ciepły kąt, a nasze zadanie to pomyśleć, co dalej. Co będzie najlepsze dla Buraska. Najlepiej zna go opiekunka Buraskowa i tak jest związana emocjonalnie z Buraskiem, jak dowiedziałam się z rozmowy, że na pewno podejmie właściwe kroki dotyczące domu dla psiny.
Burasek to domowy piesek i taki dom jest mu potrzebny i jeszcze człowiek, na stopach którego mógłby się położyć. Tak pewnie miał u swojego pana, a teraz odsypia noce spędzone w zimnie i strachu na progu domu...
Inna sprawa to koszty leczenia. Juz teraz Burasek potrzebuje kasy na lekarstwa i leczenie pęcherza.

Posted

biedy malutek :-( tak niewiele brakowało aby to były ostatnie dni . Uratowałyście mu życie. Rozumiem ,że Burasek potrzebuje wsparcia finansowego. Proszę o nr konta na pw .

Posted

Też czekam na wieści i życzę Buraskowi zdrowia.
Jakie będą koszty leczenia i ewentualnego zabiegu?
Trzeba zacząć zbierać deklaracje.

DIF, dziękuję za miłe słowa, a najbardziej za wspaniałą opiekę nad Polą.

Posted (edited)

Szczerze przyznam , że nie dzwoniłam dzisiaj do znajomej ale jakby działo się coś złego albo coś ważnego - to na pewno sama by dała mi znać .
Kabaja - bardzo Ci dziękuję za ofertę pomocy , zapytam znajomą czy już teraz są potrzebne środki na leczenie , bo z tego co wiem , to Pani weterynarz potraktowała naszego Buraska bardzo ulgowo . Na pewno będa potrzebne środki na kastrację bo problem będzie narastał i zabieg jest konieczny ze względów zdrowotnych. Najlepiej byłoby aby do czasu całkowitego wyleczenia mógł zostać w tym awaryjnym domku , ale sąsiadka , która zgodziła się dać psiaczkowi chwilowe schronienie jest już starszą osobą , schorowaną i sama wymaga pomocy. Czekam również na informację czy ktoś z osób zainteresowanych adopcją Buraska zdecydował się na 100% i czy coś z tego wyjdzie . Jeśli nie , to na pewno będziemy musiały szukać dla psiaka hotelu lub domu tymczasowego .
Dzisiaj nawet nie miałam za bardzo czasu na rozmowę ze znajomą bo musiałam w końcu ogarnąć moją spanikowaną tymczasowiczkę . Wczoraj ją wyczesałam i oddredziłam a dzisiaj miała chyba piersza w swoim życiu kąpiel . Przeżyła i nawet nie jest na mnie obrażona .
Wczoraj przy czesaniu udawała nieżywą , przy kąpieli też chciała ale woda za bardzo jej przeszkadzała w rozplaszczaniu się na dnie wanny . W końcu usiadła i stwierdziłą chyba , że taki masaż nawet jest przyjemny .
Wam też dogo świruje ? Bo mi udało się coś napisac dopiero za trzecim razem , wcześniejsze posty mi coś pożarło ...

Edited by elaja
Posted

Jeśli myślicie o hotelu, to z tą chorobą i skłonnością do stanów zapalnych pęcherza, nie można umieścić go w kojcu. powinien to być hotelik domowy.
Wiem, że DIF bierze tylko sunie, ale był tam ALF ( podobny do Buraska, tylko z trudnym charakterem) i to dość długo, nim trafił do swojego domku. Dlatego myślę, że Ania dałaby się namówić, pod warunkiem zebrania kompletu deklaracji i poważnej osoby, która wzięłaby pelną odpowiedzialność za psa.

Posted

W zasadzie chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wstępnie zebrać deklaracje na ewentualny hotelik Buraska. Wiedzielibyśmy przynajmniej na czym stoimy i czy jesteśmy w stanie uzbierać potrzebną kwotę, a w razie gdyby deklaracje okazały się niepotrzebne bo np Burasek znajdzie szybko domek to można by było przeznaczyć (za zgodą deklarowiczów oczywiście) te deklaracje np na wykastrowanie psiaka czy pomoc w leczeniu.

Posted

Jest lepiej , w poniedziałek ma mieć jeszcze badanie moczu ................. i kciuki proszę , bo Burasek miał gości .... ale nic więcej nie napiszę bo nie chcę zapeszać .

Posted

elaja napisał(a):
Jest lepiej , w poniedziałek ma mieć jeszcze badanie moczu ................. i kciuki proszę , bo Burasek miał gości .... ale nic więcej nie napiszę bo nie chcę zapeszać .


Wow, zaciskamy!

Posted

elaja napisał(a):
Jest lepiej , w poniedziałek ma mieć jeszcze badanie moczu ................. i kciuki proszę , bo Burasek miał gości .... ale nic więcej nie napiszę bo nie chcę zapeszać .

:crazyeye: Trzymam kciuki :kciuki: :kciuki:

Posted

[quote name='elaja']Dziewczyny bardzo Wam dziękuję :loveu: , wszystko przekażę znajomej i napiszę tutaj jaka będzie jej decyzja .[/QUOTE]
Tak będzie najlepiej. Twoja znajoma jest bardzo związana emocjonalnie z Buraskiem i na pewno najlepiej będzie wiedziała, jakie potrzeby ma teraz psina- z pewnością środki na leczenie i ewentualną kastrację wtedy, gdy to bedzie juz wskazane.

[quote name='elaja']Jest lepiej , w poniedziałek ma mieć jeszcze badanie moczu ................. i kciuki proszę , bo Burasek miał gości .... ale nic więcej nie napiszę bo nie chcę zapeszać .[/QUOTE]
Kciuki oczywiście trzymam za przyszłość Buraskową, ale tez mnie ponosi fantazja- a może to nie fantazja i moje pobożne zyczenia- bo mam wizję domku dobrego, odpowiedzialnego i kochającego dla Buraska, który nie jest już całkiem sam na świecie, jak głosi tytuł wątku. Jesteśmy tutaj wirtualnie my i najważniejsza dla Buraska osoba, która opiekuje sie nim w realu czyli Twoja znajoma. Jak ma na imię? Podczas rozmowy tel.
przdstawiła mi sie, ale zasięg miałam taki sobie i umknęło mi:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...