Olena84 Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 W Krakowie jest hotel Amok - kojce. Co z Renata - dzwoniłyście? Quote
danka4u1 Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 Olena84 napisał(a):W Krakowie jest hotel Amok - kojce. Co z Renata - dzwoniłyście? Osoba opiekująca się Buraskiem rozmawiała z Renatą i ze mną. Będziemy poinformowane o decyzjach dotyczących psiny. Tak jak pisała elaja, nie ma mowy o zimnym progu przed opuszczonym domem. Burasek jest bezpieczny i zadbany. O dalszym jego losie dowiemy się na wątku. Quote
Handzia55 Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 No to będziemy czekać, grunt, że piesio już bezpieczny. Quote
elaja Posted November 21, 2013 Author Posted November 21, 2013 Nie mam dobrych wieści . Burasek jest chory :-( Wczoraj , jak trafił awaryjnie do sąsiadów to najpierw zwinął się w kłębek i zasnął na stopach gospodyni . Potem , przełożony na fotel nie reagował na nic , tylko spał , nie chciał jeść . Był bardzo rozpalony . Moja znajoma zabrała go lecznicy . Diagnoza - silne zapalenie pęcherza - to skutek spania na zimnie na kamiennym progu :-( Dostał antybiotyk na 10 dni , środki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe i dzisiaj jest troszkę lepiej . Karmiony z ręki zjadł trochę śniadania ale dalej spędza czas prawie cały czas śpiąc . Przy okazji badania w lecznicy okazało się , że Burasek ma powiększoną prostatę i jak wyzdrowieje to będzie konieczna kastracja . Z bardziej optymistycznych wieści to informacja o tym , że Burasek przepięknie chodzi na smyczy i lubi jazdę samochodem , w samochodzie jest bardzo grzeczny , kładzie się na kocyku i nie próbuje łazić . Quote
agusiazet Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 Czyli tak na prawdę Twoja znajoma uratowłaa Buraskowi życia, bo na tym progu pewnie skazany byłby na powolną śmierć! Quote
danka4u1 Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 agusiazet napisał(a):Czyli tak na prawdę Twoja znajoma uratowłaa Buraskowi życia, bo na tym progu pewnie skazany byłby na powolną śmierć! Z pewnością nie sprzyja zdrowiu spanie na mrozie na kamiennym progu..dobrze, ze Burasek ma teraz ciepły kąt, a nasze zadanie to pomyśleć, co dalej. Co będzie najlepsze dla Buraska. Najlepiej zna go opiekunka Buraskowa i tak jest związana emocjonalnie z Buraskiem, jak dowiedziałam się z rozmowy, że na pewno podejmie właściwe kroki dotyczące domu dla psiny. Burasek to domowy piesek i taki dom jest mu potrzebny i jeszcze człowiek, na stopach którego mógłby się położyć. Tak pewnie miał u swojego pana, a teraz odsypia noce spędzone w zimnie i strachu na progu domu... Inna sprawa to koszty leczenia. Juz teraz Burasek potrzebuje kasy na lekarstwa i leczenie pęcherza. Quote
kabaja Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 biedy malutek :-( tak niewiele brakowało aby to były ostatnie dni . Uratowałyście mu życie. Rozumiem ,że Burasek potrzebuje wsparcia finansowego. Proszę o nr konta na pw . Quote
Lidan Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 Jejku... Biedaczysko. Zimno i stres ostatnich dni dały się Burusiowi we znaki. W samą porę został zabrany spod swojego dawnego domu. Quote
EVA2406 Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 Też czekam na wieści i życzę Buraskowi zdrowia. Jakie będą koszty leczenia i ewentualnego zabiegu? Trzeba zacząć zbierać deklaracje. DIF, dziękuję za miłe słowa, a najbardziej za wspaniałą opiekę nad Polą. Quote
Lidan Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 Zaglądam z nadzieją na jakieś wiadomości o Burasku :hmmmm: Quote
elaja Posted November 22, 2013 Author Posted November 22, 2013 (edited) Szczerze przyznam , że nie dzwoniłam dzisiaj do znajomej ale jakby działo się coś złego albo coś ważnego - to na pewno sama by dała mi znać . Kabaja - bardzo Ci dziękuję za ofertę pomocy , zapytam znajomą czy już teraz są potrzebne środki na leczenie , bo z tego co wiem , to Pani weterynarz potraktowała naszego Buraska bardzo ulgowo . Na pewno będa potrzebne środki na kastrację bo problem będzie narastał i zabieg jest konieczny ze względów zdrowotnych. Najlepiej byłoby aby do czasu całkowitego wyleczenia mógł zostać w tym awaryjnym domku , ale sąsiadka , która zgodziła się dać psiaczkowi chwilowe schronienie jest już starszą osobą , schorowaną i sama wymaga pomocy. Czekam również na informację czy ktoś z osób zainteresowanych adopcją Buraska zdecydował się na 100% i czy coś z tego wyjdzie . Jeśli nie , to na pewno będziemy musiały szukać dla psiaka hotelu lub domu tymczasowego . Dzisiaj nawet nie miałam za bardzo czasu na rozmowę ze znajomą bo musiałam w końcu ogarnąć moją spanikowaną tymczasowiczkę . Wczoraj ją wyczesałam i oddredziłam a dzisiaj miała chyba piersza w swoim życiu kąpiel . Przeżyła i nawet nie jest na mnie obrażona . Wczoraj przy czesaniu udawała nieżywą , przy kąpieli też chciała ale woda za bardzo jej przeszkadzała w rozplaszczaniu się na dnie wanny . W końcu usiadła i stwierdziłą chyba , że taki masaż nawet jest przyjemny . Wam też dogo świruje ? Bo mi udało się coś napisac dopiero za trzecim razem , wcześniejsze posty mi coś pożarło ... Edited November 22, 2013 by elaja Quote
Lidan Posted November 23, 2013 Posted November 23, 2013 Czy to znaczy, że są jacyś ewentualni chętni do adopcji Buraska? Quote
elaja Posted November 23, 2013 Author Posted November 23, 2013 Było parę telefonów ale na razie chyba nic konkretnego. Quote
EVA2406 Posted November 23, 2013 Posted November 23, 2013 Jeśli myślicie o hotelu, to z tą chorobą i skłonnością do stanów zapalnych pęcherza, nie można umieścić go w kojcu. powinien to być hotelik domowy. Wiem, że DIF bierze tylko sunie, ale był tam ALF ( podobny do Buraska, tylko z trudnym charakterem) i to dość długo, nim trafił do swojego domku. Dlatego myślę, że Ania dałaby się namówić, pod warunkiem zebrania kompletu deklaracji i poważnej osoby, która wzięłaby pelną odpowiedzialność za psa. Quote
Lidan Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 W zasadzie chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wstępnie zebrać deklaracje na ewentualny hotelik Buraska. Wiedzielibyśmy przynajmniej na czym stoimy i czy jesteśmy w stanie uzbierać potrzebną kwotę, a w razie gdyby deklaracje okazały się niepotrzebne bo np Burasek znajdzie szybko domek to można by było przeznaczyć (za zgodą deklarowiczów oczywiście) te deklaracje np na wykastrowanie psiaka czy pomoc w leczeniu. Quote
elaja Posted November 24, 2013 Author Posted November 24, 2013 Dziewczyny bardzo Wam dziękuję :loveu: , wszystko przekażę znajomej i napiszę tutaj jaka będzie jej decyzja . Quote
kabaja Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 a jak tam Burasek ze zdrówkiem ? poprawiło się? Quote
elaja Posted November 24, 2013 Author Posted November 24, 2013 Jest lepiej , w poniedziałek ma mieć jeszcze badanie moczu ................. i kciuki proszę , bo Burasek miał gości .... ale nic więcej nie napiszę bo nie chcę zapeszać . Quote
agusiazet Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 elaja napisał(a):Jest lepiej , w poniedziałek ma mieć jeszcze badanie moczu ................. i kciuki proszę , bo Burasek miał gości .... ale nic więcej nie napiszę bo nie chcę zapeszać . Wow, zaciskamy! Quote
Lidan Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 elaja napisał(a):Jest lepiej , w poniedziałek ma mieć jeszcze badanie moczu ................. i kciuki proszę , bo Burasek miał gości .... ale nic więcej nie napiszę bo nie chcę zapeszać . :crazyeye: Trzymam kciuki :kciuki: :kciuki: Quote
danka4u1 Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 [quote name='elaja']Dziewczyny bardzo Wam dziękuję :loveu: , wszystko przekażę znajomej i napiszę tutaj jaka będzie jej decyzja .[/QUOTE] Tak będzie najlepiej. Twoja znajoma jest bardzo związana emocjonalnie z Buraskiem i na pewno najlepiej będzie wiedziała, jakie potrzeby ma teraz psina- z pewnością środki na leczenie i ewentualną kastrację wtedy, gdy to bedzie juz wskazane. [quote name='elaja']Jest lepiej , w poniedziałek ma mieć jeszcze badanie moczu ................. i kciuki proszę , bo Burasek miał gości .... ale nic więcej nie napiszę bo nie chcę zapeszać .[/QUOTE] Kciuki oczywiście trzymam za przyszłość Buraskową, ale tez mnie ponosi fantazja- a może to nie fantazja i moje pobożne zyczenia- bo mam wizję domku dobrego, odpowiedzialnego i kochającego dla Buraska, który nie jest już całkiem sam na świecie, jak głosi tytuł wątku. Jesteśmy tutaj wirtualnie my i najważniejsza dla Buraska osoba, która opiekuje sie nim w realu czyli Twoja znajoma. Jak ma na imię? Podczas rozmowy tel. przdstawiła mi sie, ale zasięg miałam taki sobie i umknęło mi:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.