Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

DEKLARACJE STAŁE...

10 - Bjuta
10 - Gonia13
50 - Ketunia z Asią
10 - BasiaD
30 - zekiye

czyli 110




Czy ktoś jeszcze chce dołożyć grosik dla psa z 10 letnim stażem i zerową szansą adopcji??

Posted

Ciotki kochane... dwa dni temu wydarzyło się coś niesamowitego, aż się normalnie popłakałam :oops: chyba im jestem starsza tym bardziej takie rzeczy na mnie działają :oops: Mongołek pierwszy raz od kiedy go znam tulił się do mnie, usiadłam sobie na ziemi a on dalej, głaskałam go po całym ciele i nic, zawsze robił tak, że zaraz uciekał, albo kładł się do góry brzuchem. Wczoraj i dzisiaj już nie był chetny na pieszczoty, ale tak czy inaczej do teraz jestem w szoku. Bardzo sie Mongołek postarzał, schudł tak jakoś, ten pycholek taki zapadniety :-(

Posted

Ciotki kochane... dwa dni temu wydarzyło się coś niesamowitego, aż się normalnie popłakałam :oops: chyba im jestem starsza tym bardziej takie rzeczy na mnie działają :oops: Mongołek pierwszy raz od kiedy go znam tulił się do mnie, usiadłam sobie na ziemi a on dalej, głaskałam go po całym ciele i nic, zawsze robił tak, że zaraz uciekał, albo kładł się do góry brzuchem. Wczoraj i dzisiaj już nie był chetny na pieszczoty, ale tak czy inaczej do teraz jestem w szoku. Bardzo sie Mongołek postarzał, schudł tak jakoś, ten pycholek taki zapadnięty :-(

Posted

Mysiu, a może go nie brać z Psitula? Ja się zawszę zastanawiam, czy to nie jest niedźwiedzia przysługa w stosunku do psów z takim stażem, przecież on myśli, że to jest jego świat? To niesamowite, że dał się pogłaskać... Kochany Monguś...

Posted

Bjutko nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała wiedzieć co taki Mongołek sobie i mysli i co on by sam chciał... Z jednej strony był z meliny - dobrze mu tam nie było, może w schronisku było mu lepiej, może traktuje schronisko jak swój dom :( Tyle lat próbowałam go przekonac do siebie, zaczeliśmy wychodzić na spacery, ale bez smyczy, bo tej panicznie się boi, nie ucieka... Nigdy nie dawał się głaskać, a teraz... Nie wiem co o tym wszystki myśleć :(

Posted

Dziś jadę do schroniska i porozmawiam z Mysią. Przepraszam za te wątpliwości. Wczoraj miałyśmy z Mysią nostalgiczny nastrój. Mongołek pozwolił się pogłaskać po 11 latach...

Posted

Po zobaczeniu jak reaguje Redi z 11 letnim stażem w schronisku myślę, że warto ryzykować... Nawet jeśli pies miałby nie przeżyć stresu zmiany (tfu... tfu...), bo takie życie w schronie nie przyniesie mu już niczego nowego. A Redi się tak cieszył jak poszliśmy do sklepu zoologicznego, jak tramwaj zobaczył - wszystko chłonął otwartymi oczami. Zejście 6 pięter po schodach nawet go cieszyło. No wreszcie coś się mu w życiu zdarzyło! Może nie ma co się trząść i bać? Mongoł to większy bojok niż Redi, ale jak Redi dał radę? I Dino i Kajtuś... Co?

Posted

Spróbujmy co??? poniekąd taki był plan: Redi, Kajtek i Dino no i Mongoł. Jak myśłicie?? Ja sobie mogę chcieć... deklarowałam tylko 10 zł więc mam mało do gadania... Brakuje jeszcze dużo.... :(

Posted

Bjuta napisał(a):
Po zobaczeniu jak reaguje Redi z 11 letnim stażem w schronisku myślę, że warto ryzykować... Nawet jeśli pies miałby nie przeżyć stresu zmiany (tfu... tfu...), bo takie życie w schronie nie przyniesie mu już niczego nowego. A Redi się tak cieszył jak poszliśmy do sklepu zoologicznego, jak tramwaj zobaczył - wszystko chłonął otwartymi oczami. Zejście 6 pięter po schodach nawet go cieszyło. No wreszcie coś się mu w życiu zdarzyło! Może nie ma co się trząść i bać? Mongoł to większy bojok niż Redi, ale jak Redi dał radę? I Dino i Kajtuś... Co?


tylko gdzie takiego Mongołka i jak przwieźć potem... Przepraszam, że tak wybiegam w przyszłość, ale jakoś musze sobie to ułożyć w głowie. Mongoł na smyczy nie zrobi ani jednego kroku :( jest zupełnie inny od Kajtusia, Dinusia i Redika :( ich mogłam głaskać zawsze i im się podobało, a Mongołka pierwszy raz po tylu latach. Z jedenj strony nie chciałabym, żeby nie dostał szansy, a z drugiej strony czy taki pies jak on, któremu naprawdę nie wiele zostało zdąży przez ten czas zaakceptowac nową sytuację, nowe miejsce, nowych ludzi... Piszcie kochane co o tym myslicie, a ja będe myślała, pogadam z kim się da, nawet jesli miałabym prosić o radę jakiegoś psiego psychologa...

Posted

Ja uważam, że trzeba zaryzykować. Może na wolności Mongołek się otworzy i wcale nie będzie tak źle.
Schronisko jakie dobre by nie było to wciąż schronisko. Pieskowi, który prawie całe swoje zycie spędził w zamknięciu należy się godna emerytura.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...