Bjuta Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 DEKLARACJE STAŁE... 10 - Bjuta 10 - Gonia13 50 - Ketunia z Asią 10 - BasiaD 30 - zekiye czyli 110 Czy ktoś jeszcze chce dołożyć grosik dla psa z 10 letnim stażem i zerową szansą adopcji?? Quote
maarit Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 zekiye napisał(a):Deklaruję 30 pln miesięcznie dla Mongołka. Suuuperrrrr.......... Widzisz Mongołku jak Twoje szanse na nowe życie rosną :) Quote
Ma6da Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 straszny biedaczek :( postaram się też coś dorzucić Quote
Ma6da Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 psijaciele Kubusia są moimi psijaciółmi Quote
ketunia Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Mongołek prosi o wsparcie. DEKLARACJE STAŁE... 10 - Bjuta 10 - Gonia13 50 - Ketunia z Asią 10 - BasiaD 30 - zekiye czyli 110 Quote
Mysia_ Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Ciotki kochane... dwa dni temu wydarzyło się coś niesamowitego, aż się normalnie popłakałam :oops: chyba im jestem starsza tym bardziej takie rzeczy na mnie działają :oops: Mongołek pierwszy raz od kiedy go znam tulił się do mnie, usiadłam sobie na ziemi a on dalej, głaskałam go po całym ciele i nic, zawsze robił tak, że zaraz uciekał, albo kładł się do góry brzuchem. Wczoraj i dzisiaj już nie był chetny na pieszczoty, ale tak czy inaczej do teraz jestem w szoku. Bardzo sie Mongołek postarzał, schudł tak jakoś, ten pycholek taki zapadniety :-( Quote
Mysia_ Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Ciotki kochane... dwa dni temu wydarzyło się coś niesamowitego, aż się normalnie popłakałam :oops: chyba im jestem starsza tym bardziej takie rzeczy na mnie działają :oops: Mongołek pierwszy raz od kiedy go znam tulił się do mnie, usiadłam sobie na ziemi a on dalej, głaskałam go po całym ciele i nic, zawsze robił tak, że zaraz uciekał, albo kładł się do góry brzuchem. Wczoraj i dzisiaj już nie był chetny na pieszczoty, ale tak czy inaczej do teraz jestem w szoku. Bardzo sie Mongołek postarzał, schudł tak jakoś, ten pycholek taki zapadnięty :-( Quote
Bjuta Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Mysiu, a może go nie brać z Psitula? Ja się zawszę zastanawiam, czy to nie jest niedźwiedzia przysługa w stosunku do psów z takim stażem, przecież on myśli, że to jest jego świat? To niesamowite, że dał się pogłaskać... Kochany Monguś... Quote
Mysia_ Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Bjutko nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała wiedzieć co taki Mongołek sobie i mysli i co on by sam chciał... Z jednej strony był z meliny - dobrze mu tam nie było, może w schronisku było mu lepiej, może traktuje schronisko jak swój dom :( Tyle lat próbowałam go przekonac do siebie, zaczeliśmy wychodzić na spacery, ale bez smyczy, bo tej panicznie się boi, nie ucieka... Nigdy nie dawał się głaskać, a teraz... Nie wiem co o tym wszystki myśleć :( Quote
Bjuta Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 No właśnie - bardzo trudno wyważyć siłę tego stresu zmiany i wartość nowego miejsca. Czy to się równoważy. :roll: Quote
ketunia Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Mysiu Ty musisz zadecydować. Znasz Mongołka najlepiej... Quote
Ma6da Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 no to dziewczynki sie decydujcie bo zastanawiam sie nad deklaracją :) Quote
Bjuta Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Dziś jadę do schroniska i porozmawiam z Mysią. Przepraszam za te wątpliwości. Wczoraj miałyśmy z Mysią nostalgiczny nastrój. Mongołek pozwolił się pogłaskać po 11 latach... Quote
ketunia Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Ciotki deklaracje zawsze możemy zebrać. Marzę aby Mongołek po tylu latach zaznał trochę wolności. Quote
Bjuta Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Po zobaczeniu jak reaguje Redi z 11 letnim stażem w schronisku myślę, że warto ryzykować... Nawet jeśli pies miałby nie przeżyć stresu zmiany (tfu... tfu...), bo takie życie w schronie nie przyniesie mu już niczego nowego. A Redi się tak cieszył jak poszliśmy do sklepu zoologicznego, jak tramwaj zobaczył - wszystko chłonął otwartymi oczami. Zejście 6 pięter po schodach nawet go cieszyło. No wreszcie coś się mu w życiu zdarzyło! Może nie ma co się trząść i bać? Mongoł to większy bojok niż Redi, ale jak Redi dał radę? I Dino i Kajtuś... Co? Quote
maarit Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Spróbujmy co??? poniekąd taki był plan: Redi, Kajtek i Dino no i Mongoł. Jak myśłicie?? Ja sobie mogę chcieć... deklarowałam tylko 10 zł więc mam mało do gadania... Brakuje jeszcze dużo.... :( Quote
ketunia Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Skoro chłopakom się udało to Mongołkowi też musi. Quote
maarit Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Bjuta napisał(a):Ostatni z wielkiej czwórki! Nowłasnie-ostatni.... czemu mamy go pominąć :( ale jak zebrać taką kwotę?? Quote
Bjuta Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Pomalutku... DEKLARACJE STAŁE... 10 - Bjuta 10 - Gonia13 50 - Ketunia z Asią 10 - BasiaD 30 - zekiye czyli 110 Quote
Mysia_ Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 Bjuta napisał(a):Po zobaczeniu jak reaguje Redi z 11 letnim stażem w schronisku myślę, że warto ryzykować... Nawet jeśli pies miałby nie przeżyć stresu zmiany (tfu... tfu...), bo takie życie w schronie nie przyniesie mu już niczego nowego. A Redi się tak cieszył jak poszliśmy do sklepu zoologicznego, jak tramwaj zobaczył - wszystko chłonął otwartymi oczami. Zejście 6 pięter po schodach nawet go cieszyło. No wreszcie coś się mu w życiu zdarzyło! Może nie ma co się trząść i bać? Mongoł to większy bojok niż Redi, ale jak Redi dał radę? I Dino i Kajtuś... Co? tylko gdzie takiego Mongołka i jak przwieźć potem... Przepraszam, że tak wybiegam w przyszłość, ale jakoś musze sobie to ułożyć w głowie. Mongoł na smyczy nie zrobi ani jednego kroku :( jest zupełnie inny od Kajtusia, Dinusia i Redika :( ich mogłam głaskać zawsze i im się podobało, a Mongołka pierwszy raz po tylu latach. Z jedenj strony nie chciałabym, żeby nie dostał szansy, a z drugiej strony czy taki pies jak on, któremu naprawdę nie wiele zostało zdąży przez ten czas zaakceptowac nową sytuację, nowe miejsce, nowych ludzi... Piszcie kochane co o tym myslicie, a ja będe myślała, pogadam z kim się da, nawet jesli miałabym prosić o radę jakiegoś psiego psychologa... Quote
Lionees Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 A ja tak się tylko spytam...jak duży na wielkość jest Mongołek,ile może ważyć? Quote
ketunia Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Ja uważam, że trzeba zaryzykować. Może na wolności Mongołek się otworzy i wcale nie będzie tak źle. Schronisko jakie dobre by nie było to wciąż schronisko. Pieskowi, który prawie całe swoje zycie spędził w zamknięciu należy się godna emerytura. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.