Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Postanowiłam założyć temat i tutaj... Ja i moja łaciata mamy następny problem, a wygląda on tak (przepraszam za wielkość zdjęć, ale chciałam żeby było dobrze widać):







Pojawiło się to dobrze ponad pół roku temu i było taką sobie zwykłą "grudką", jakie Amf miała przy uczuleniach. Ale nie znikało. Czasem robiło się troszkę większe, potem wracało do normy i dalej było niewielkie i blade. Weci powiedzieli, że to brodawka i żeby narazie tego nie ruszać. A dzisiaj patrzę - zrobiło się nabrzmiałe i samo pękło - kiedy zauważyłam wyglądało dokładnie jak na zdjęciach - krew wyszła sama. Po przyciśnięciu też leci krew z wodą. I widać, że jest to sinawe, błyszczące. Zadzwoniłam do wetów, mówią że jeżeli się to nie uspokoi trzeba by zrobić biopsję :roll: . Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć... Co z tym robić? Usuwać??? Czy czyjś pies miał może coś podobnego? Co to może być? Bo ja już z nią przeróżne skórne problemy przerabiałam, ale takiego czegoś jeszcze nie widziałam :? ...

Posted

Dona Ozzy miał taka zmianę .....ja mu to wymacałam bo mnie to denerwowałam i jak ścisłam to wyleciala krew z wodą a potem jakby ropa .
Prawdopodobnie było to od uderzenia bądź zadrasnięcia .
Płukałam mu to wewnętrznie ...wtłazcałam jakąś maść z enzymem ...tylko nie mam pod reką nazw.....i smarowałam wokół płynem ze sterydem.
Ładnie sie wchłonęło ...ale tam gdzie to miał ma placek prawie łysy z przebarwioną skóra.Jutro poszukam nazw .

Posted

Ala... ona wczesniej już tak miała, że ja to jej smarowałam kiedy się coś zaczynało dziać i to się uspokajało. Ale było calutki czas od ponad pół roku, takie blade, zniknąć nie chciało chociaż różnych specyfików próbowałam. To nie to samo co te jej ropne bąble od uczulenia czy gronkowca - z tamtymi to problemu nie było, zawsze znikały. A to, za każdym razem jak zaczynało się paprać to gorzej. A teraz to szok... rano było normalne, a w południe takie coś :-o . I tak myślę, że może rzeczywiście lepiej tą biopsję zrobić... A może to wyciąć jeżeli będzie się kwalifikowało i dać do badania histopatologicznego, skoro tak weci radzą... Może lepiej na zimne dmuchać :roll: .

Posted

Pies naszych znajomych miał bardzo podobną zmianę. Wet od razu wywalił bez biopsji. Twierdził, że i tak nie ma co tego trzymać a biopsja może uszkodzic torebkę w której ten guz sie znajdował. Odkryli tą zmianę zupełnie przez przypadek wywalili zanim sie rozlała. Po badaniu cypopatologicznym wyszła histocytoma albo histocytoza nie chcę przekręcić. Wszystko dobrze się skończyło , bo guz był nienowotworowy pies śmiga do dziś. Jak głębiej zaczeli drążyć temat, okazało się ,że takie same zmiany miała suka i jeszcze jeden pies z rodzeństwa. Dużo zdrowia dla białaski, bez stresu takie zmiany bardzo rzadko mają charakter nowotworowy.

Posted

Jeśli jak rozumiem to szybkie "przemienienie" starej zmiany to gorąco radzę też szybkie działanie i radykalne. Moim zdaniem trzeba usunąć i dać tkankę do badania (to i tak potrwa parę tygodni).
Trzymam kciuki za psicę

Posted

Dzięki za trzymanie kciuków! Denerwuję się tym wszystkim...

Wyciąć pewnie tak czy inaczej będzie trzeba, no i dać do badania histopatologicznego. Tylko pytanie czy robić przed tym wycinaniem biopsję czy nie - bo tu zdania są podzielone. Zaraz będę dzwoniła i próbowała umówić się na jutro do pani histopatolog - zobaczymy co ona zdecyduje...

Posted

Już po wizycie. Jednak biopsja zrobiona - pani histopatolog powiedziała, że wygląda to na jakiś guzek :? . Wyniki będą jutro - i zobaczymy co dalej.

Za to wet "zwykły" do którego poszłam w sprawie sikania krwią mnie wkurzył dość mocno - chyba łaskę robią, że cokolwiek powiedzą! A już najgorzej to chcieć poznać dokładnie przyczynę - no przecież obraza, że jak to nie leczyć w ciemno tylko chcieć zbadać. Narazie Amf dostała antybiotyk i przeciwzapalny (to i na łokieć dobrze - bo ma od tygodnia usztywnioną łapę w związku ze stanem zapalnym po kontuzji). A jutro mam jechać znowu do radiologa, zrobić usg albo rtg albo jedno i drugie, przywieźć mocz na badanie i pobrać suk krew. Chyba niedługo się do tej kliniki przeprowadzę :x .

Posted

To czekam na dalsze efekty wizyt u p.doktor..Mnie sie wydaje ,że i tak trzeba będzie TO cholerstwo wyciąć:p
Nie wiem tylko czy jeszcze trochę poczekać???Czy robić to na cito!

Posted

Jest wynik biopsj - histocytioma - guz charakteryzujący się miejscową złośliwością, nie dający przerzutów ale mający skłonność do odrastania.

Nie wiem czy ten temat powinien zostać w dziale "skóra" czy w dziale o nowotworach.

Niestety z usunięciem tego świństwa musimy dobry miesiąc poczekać, bo jak na złość okazało się właśnie, że suk ma przewlekłe zapalenie pęcherza i cienko to na usg wyglądało. Więc teraz mamy furę antybiotyków i pewnie ze trzy tygodnie leczenia... Dopiero potem o jakichś premedykacjach będzie można myśleć. Mam nadzieję, że do tego czasu nic się gorszego z tym nie zrobi...

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...