KingaW Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Ewusek napisał(a):sluchaj, czy my sie zmiescimy do espero z tymi suczkami ? Suczki są znacznei mniejsze niż na to wyglądają na fotkach. Ta większa podobna do ON-ki jest znacznei mniejsza niż rasowa ON-ka. Powiedzmy jest jak 3/4 rasowej ON-ki. Ta mniejsza, bardziej kundlasta jest mniejsza od bokserki. Zresztą ja już podróżowałam z dużymi psami na kolanach (spytaj Feli, albo Jayo, one wiedzą jak Jonka wygląda, a to z Jonka na kolanach wracałam z Ostrowi a gilami nosówkowymi mi prosto w twarz smarkała). Ewa ja bym była skłonna nawet biec całą drogę za samochodem (tzn. by się skończyło na jikś 500 metrach bo ja marny biegacz jestem). To co? Jestes już "zgodzona"? :loveu: Quote
jayo Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 KingaW napisał(a):Suczki są znacznei mniejsze niż na to wyglądają na fotkach. Zresztą ja już podróżowałam z dużymi psami na kolanach (spytaj Feli, albo Jayo, one wiedzą jak Jonka wygląda, a to z Jonka na kolanach wracałam z Ostrowi a gilami nosówkowymi mi prosto w twarz smarkała). :loveu: Potwierdzam, wbrew pozorom Kinga sie miesci :evil_lol: I znosi smarkanie gilami :-) Cudnie, ze dom sie znalazl.. Chociaz z gdgt juz spiskowalysmy na inny domek :-) Quote
KingaW Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Wiesz jak to jest z tymi domkami... Zadzwonię jeszcze do tego Pana jutro. Odpukać, mam nadzieję, ze mus sie nie odwidziało. No i daleko w paszczę jest... P.S. Sie meiszczę i w pzreciwieństwie do Cotki Jayo "buforami" się nie klinuję o deskę rozdzielczą...:evil_lol: Quote
Wilejkaros Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Buhahahaha! Teraz widząc ciotkę Jayo będę myślała o tej desce rozdzielczej ;) Quote
Ewusek Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 w sobote napewno nie moge bo Rudy bedzie mial wyjmowanego gwozdzia z nogi... Wiesz tak sie zastanawialam, ze lepszy bylby kazdy inny samochod, np kombi albo liftback, nawet 3-drzwiowy i wtedy zlozyc tylne siedzenia i sunie mialyby duzo miejsca. U mnie niestety kanapa nie jest skladana i bedzie wygodnie tylko jednemu psu, a co z drugim ? Mam dylemat, bo jeszcze ma byc akcja dla dzieci w Laskachi tez obiecalam pomoc, ale dokladnie nie wiem kiedy... Kurcze, a ten facet w niedziele nie moglby po nie przyjechac ? Jemu moglabys zaplacic za paliwo a spotkalibysmy sie w Teresinie... Quote
KingaW Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Nie. Bo chce na wlasne oczy zobaczyc warunki w jakich beda mieszkac. Ewa - jesli nie masz zamiaru zawiezc to tylko niepotzrebnie mi dawalas nadzieje. Na jednej samochodowej kanapie sie zmieszcza i to bez problemu. One nawet w jednej budzie mieszkaja. Znowu to samo. Moze przypomne, ze sun sobie nie sparwilam ot tak. Wzielam je (zreszta za wiedza i zgoda Feli) od weta, ktory wczesniej trzymal u siebie nasze psy na tymczasie calkiem za free i znalazl domy dla 2 naszych podopiecznych. Sunie mialy byc przez niego uspione. To co mialam powiedziec. Gdyby zwroicli sie do kttorejkolwiek z Was zrobilbyscie to samo. Wbrew pozorom one nie sa tylko "moje". Nie mam jak ich zawiezc a jedyna osoba na ktora zazwyczaj moge liczyc (Fela) ma popsuty samochod. :placz: Quote
Ewusek Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 nie powiedzialam NIE... tylko sie zastanawialam czy sie zmieszcza. Umowmy sie wiec zatem na niedziele. Quote
KingaW Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Ewusek napisał(a):nie powiedzialam NIE... tylko sie zastanawialam czy sie zmieszcza. Umowmy sie wiec zatem na niedziele. Ewa, dzięki wielkie. Ale jesteś absolutnie, całkiem i zupełnie pewna? Do faceta jutro chcę dzwonić i potwierdzić. Quote
Ewusek Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 no chyba, ze warunki atmosferyczne nie pozwola nam jechac, czyli straszna ulewa, ślizgawica albo śniezyca, to przelozymy bo boje sie jezdzic w taka pogode...a innym kierowcom nie ufam... Quote
gdgt Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 do Poznania jest tylko 300 km, nie wiem jak z teresina, ale z warszawy 300. do gorzowa niestety sporo dalej - klejne 150km. Trzymam kciuki za powodzenie akcji! Quote
esperanza Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Zgłosiła się do mnie chętna na suczkę wysterylizowaną, rudą bądź beżową. Mam te dwie nadal proponować? Quote
gdgt Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 no proszę. pół roku bez odzewu, a jak w końcu znajdzie się dom, to inne ustawiają się w kolejce. Quote
beam6 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Fifi jest ruda i wysterylizowana :razz: Quote
esperanza Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Jeszcze się nie ustawiają. Ja zawsze proponowałam te suki. Pani chce suczkę wielkości ON-ka, o jasnej sierści i do budy. Quote
beam6 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Kora ?????????????????? No ciemna ale .................? Quote
ludwa Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Kora byłaby super a beżowa jest od dołu. Tak by się jej szczęści trochę należało:placz: Quote
Ewusek Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 gdgt napisał(a):do Poznania jest tylko 300 km, nie wiem jak z teresina, ale z warszawy 300. do gorzowa niestety sporo dalej - klejne 150km. Trzymam kciuki za powodzenie akcji! to jest mniej wiecej w 1/3-1/2 drogi z Poznania do Gorzowa Quote
esperanza Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Ja o Korze doskonale pamiętam i ją zaproponowałam, ale pani chce psa o jasnej sierści i już :-) Quote
mrowa23 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 przepraszam kto jedzie do poznania z wawy? bo ja bym mogla wziac szczeniora z wawy do siebie na dt ale transportu nie mamy poki co bo zdecydowalam sie praktycznie 5 min temu a maly ma wyladowac w schornie..http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101584&page=4 to jego watek Quote
Ewusek Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 ogólnie głupia sprawa... akcja nie wypaliła... facet nie odbierał telefonu od Kingi wiec zadzwonila Ela i dowiedziala sie, ze tam moze ktos bedzie nocowal co dwa dni ale na stale to nik nie bedzie mieszkal, psy sa potrzebne do strozowania... moze wiecej napisze Ela lub Kinga, ale chyba taki byl konsensus... ja sie ciesze, ze nie pojechalysmy, bo i tak mialam zle przeczucia.... a w sobobote mialam nieudana adopcje... dodatkowe komplikacje podczas operacji mojego kota... wiec moze lepiej, ze sunie nie pojechaly... Quote
KingaW Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Dokładnie jak napisała Ewa. Ja tam nawet bym poszła i na to, ze będą same siedziały (w końcu sa dwie), ale jak sprawdzić na odległość czy jeść dostają? No i najbardziej sie bałam, że się podkopią, płot nie maił podnurówki. Jeszcze mama mi żyć nie dawała i w ucho pluła, ze to poroniony pomysł, ze na 100% nawieją i ze chcę wieźć suczyn na zatracenie. Cała noc z pt. na sob. nie spałąm, rano zadzwoniłam do Feli, Fela sie dodzwoniła popołudniu do faceta, no i wspólnie podjęliśmy taka decyzję. Quote
KingaW Posted December 20, 2007 Author Posted December 20, 2007 Podbijam, chociaż nie wiem po co. Nikt tu nie wchodzi oprócz mnie. :shake: Quote
*Gajowa* Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Czytam ten wątek i już się cieszyłam, że sunie domek znalazły a tu klops... A niedawno poszukiwana była sunia do budy o jasnym umaszczeniu /Kora była za ciemna/ i co z tym domkiem ??? Chyba nie mam sensu upierać się przy adopcji obu suk naraz :shake:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.