Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ewusek napisał(a):
sluchaj, czy my sie zmiescimy do espero z tymi suczkami ?


Suczki są znacznei mniejsze niż na to wyglądają na fotkach.
Ta większa podobna do ON-ki jest znacznei mniejsza niż rasowa ON-ka. Powiedzmy jest jak 3/4 rasowej ON-ki.
Ta mniejsza, bardziej kundlasta jest mniejsza od bokserki.

Zresztą ja już podróżowałam z dużymi psami na kolanach (spytaj Feli, albo Jayo, one wiedzą jak Jonka wygląda, a to z Jonka na kolanach wracałam z Ostrowi a gilami nosówkowymi mi prosto w twarz smarkała).
Ewa ja bym była skłonna nawet biec całą drogę za samochodem (tzn. by się skończyło na jikś 500 metrach bo ja marny biegacz jestem).

To co?
Jestes już "zgodzona"? :loveu:

  • Replies 244
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KingaW napisał(a):
Suczki są znacznei mniejsze niż na to wyglądają na fotkach.
Zresztą ja już podróżowałam z dużymi psami na kolanach (spytaj Feli, albo Jayo, one wiedzą jak Jonka wygląda, a to z Jonka na kolanach wracałam z Ostrowi a gilami nosówkowymi mi prosto w twarz smarkała).
:loveu:


Potwierdzam, wbrew pozorom Kinga sie miesci :evil_lol:
I znosi smarkanie gilami :-)

Cudnie, ze dom sie znalazl.. Chociaz z gdgt juz spiskowalysmy na inny domek :-)

Posted

Wiesz jak to jest z tymi domkami...
Zadzwonię jeszcze do tego Pana jutro.
Odpukać, mam nadzieję, ze mus sie nie odwidziało.
No i daleko w paszczę jest...

P.S. Sie meiszczę i w pzreciwieństwie do Cotki Jayo "buforami" się nie klinuję o deskę rozdzielczą...:evil_lol:

Posted

w sobote napewno nie moge bo Rudy bedzie mial wyjmowanego gwozdzia z nogi...

Wiesz tak sie zastanawialam, ze lepszy bylby kazdy inny samochod, np kombi albo liftback, nawet 3-drzwiowy i wtedy zlozyc tylne siedzenia i sunie mialyby duzo miejsca. U mnie niestety kanapa nie jest skladana i bedzie wygodnie tylko jednemu psu, a co z drugim ?
Mam dylemat, bo jeszcze ma byc akcja dla dzieci w Laskachi tez obiecalam pomoc, ale dokladnie nie wiem kiedy...

Kurcze, a ten facet w niedziele nie moglby po nie przyjechac ? Jemu moglabys zaplacic za paliwo a spotkalibysmy sie w Teresinie...

Posted

Nie. Bo chce na wlasne oczy zobaczyc warunki w jakich beda mieszkac.
Ewa - jesli nie masz zamiaru zawiezc to tylko niepotzrebnie mi dawalas nadzieje. Na jednej samochodowej kanapie sie zmieszcza i to bez problemu. One nawet w jednej budzie mieszkaja.

Znowu to samo.
Moze przypomne, ze sun sobie nie sparwilam ot tak.
Wzielam je (zreszta za wiedza i zgoda Feli) od weta, ktory wczesniej trzymal u siebie nasze psy na tymczasie calkiem za free i znalazl domy dla 2 naszych podopiecznych. Sunie mialy byc przez niego uspione. To co mialam powiedziec. Gdyby zwroicli sie do kttorejkolwiek z Was zrobilbyscie to samo.
Wbrew pozorom one nie sa tylko "moje".
Nie mam jak ich zawiezc a jedyna osoba na ktora zazwyczaj moge liczyc (Fela) ma popsuty samochod.

:placz:

Posted

Ewusek napisał(a):
nie powiedzialam NIE... tylko sie zastanawialam czy sie zmieszcza.
Umowmy sie wiec zatem na niedziele.



Ewa, dzięki wielkie.
Ale jesteś absolutnie, całkiem i zupełnie pewna?
Do faceta jutro chcę dzwonić i potwierdzić.

Posted

no chyba, ze warunki atmosferyczne nie pozwola nam jechac, czyli straszna ulewa, ślizgawica albo śniezyca, to przelozymy bo boje sie jezdzic w taka pogode...a innym kierowcom nie ufam...

Posted

do Poznania jest tylko 300 km, nie wiem jak z teresina, ale z warszawy 300. do gorzowa niestety sporo dalej - klejne 150km. Trzymam kciuki za powodzenie akcji!

Posted

gdgt napisał(a):
do Poznania jest tylko 300 km, nie wiem jak z teresina, ale z warszawy 300. do gorzowa niestety sporo dalej - klejne 150km. Trzymam kciuki za powodzenie akcji!


to jest mniej wiecej w 1/3-1/2 drogi z Poznania do Gorzowa

Posted

ogólnie głupia sprawa... akcja nie wypaliła... facet nie odbierał telefonu od Kingi wiec zadzwonila Ela i dowiedziala sie, ze tam moze ktos bedzie nocowal co dwa dni ale na stale to nik nie bedzie mieszkal, psy sa potrzebne do strozowania...

moze wiecej napisze Ela lub Kinga, ale chyba taki byl konsensus...

ja sie ciesze, ze nie pojechalysmy, bo i tak mialam zle przeczucia....
a w sobobote mialam nieudana adopcje... dodatkowe komplikacje podczas operacji mojego kota...
wiec moze lepiej, ze sunie nie pojechaly...

Posted

Dokładnie jak napisała Ewa.
Ja tam nawet bym poszła i na to, ze będą same siedziały (w końcu sa dwie), ale jak sprawdzić na odległość czy jeść dostają?
No i najbardziej sie bałam, że się podkopią, płot nie maił podnurówki.
Jeszcze mama mi żyć nie dawała i w ucho pluła, ze to poroniony pomysł, ze na 100% nawieją i ze chcę wieźć suczyn na zatracenie.
Cała noc z pt. na sob. nie spałąm, rano zadzwoniłam do Feli, Fela sie dodzwoniła popołudniu do faceta, no i wspólnie podjęliśmy taka decyzję.

Posted

Czytam ten wątek i już się cieszyłam, że sunie domek znalazły a tu klops...
A niedawno poszukiwana była sunia do budy o jasnym umaszczeniu /Kora była za ciemna/ i co z tym domkiem ???
Chyba nie mam sensu upierać się przy adopcji obu suk naraz :shake:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...