Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W najbliższej okolicy nie ma hotelików, więc zebrać na DT nie wystarczy - potrzebna jest też zaufana osoba odpowiedzialna za jego dalszy los, za odwiedzanie go itd.

no więc właśnie...
Zgadzamy się co do DT - tylko w naszych okolicach zwyczajnie hotelu nie ma. mieliśmy wielki problem ze znalezieniem DT dla malutkiego staruszka, Arielka, a co dopiero dla wielkiego, problematycznego psa... :( dlatego jeśli uda nam się na DT uzbierać - to tak jak napisałam będzie też potrzebna osoba blisko tego DT, która przejmie odpowiedzialność za odwiedzanie Tokena i pracę z nim, bo niestety nie każdego stać na dojeżdżanie xx kilometrów codziennie czy co drugi dzień... :(
Ada my agresywnych psów nie przekreślamy, przykładem tego jest choćby Arktik, ktory też do boksu nie dał podejść... Aktualnie - Boston, doberman, który od 3 tygodni wychodzi na spacery, a którego uważaliśmy za totalnie nieprzewidywalnego... (a przynajmniej ja, zresztą sama z nim teraz na te spacery wychodzę). Tylko w ich przypadku chociaż te durne gadanie i przekupowanie żarciem coś dawało, Tokena to mało obchodzi - wydaje mi się, że w jego przypadku najważniejszy jest SPOKÓJ, o który w schronie trudno...
Dana - co do pracowników... ujmę to tak delikatnie, jak tylko mogę...... nasza współpraca z nimi łatwa nie jest... oni się ograniczają do nakarmienia psów, wlania wody do misek, od czasu do czasu naprawienia czegoś, jeśli naprawdę trzeba...nie zależy im ani na naszej obecności tam, ani na pracy z tymi psami...

  • Replies 125
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To nie jest kwestia naszej złej woli, że on w tym schronie siedzi już tak długo i jest praktycznie bez zmian... Nikt z nas naprawdę nie chce go tam na siłę trzymać. Jeśli znajdzie się ktoś, kto zechce go zakwaterować sobie pod nosem i pracować nad nim codziennie - na pewno psa dostanie bez większego problemu.
Hotel w Brodnicy - jeśli dobrze liczę to 140 km w tę i z powrotem. Przykro mi, ale dojeżdżanie tam jest nierealne po pierwsze ze względów finansowych, po drugie - czas... W najlepszym przypadku mógłby tam się ktoś pojawić raz w tygodniu, a raz w tygodniu to za mało.

Nikt tutaj nie mówi 'nie', przeciwnie. Jeśli znajdzie się osoba, która się tego podejmie - nie sądzę, żeby ktoś jej robił problemy.

Posted

Odwazylam sie napisac do hotelu w Brodnicy z pytaniem czy przyjma waszego Kaukaza. Otrzymalam odp. twierdzaca z pytaniem czy ma zostac wpisany na liste oczekujacych. Decyzja naleza teraz do was. Jezeli wasza decyzja jest pozytywna trzeba sciaganac na watek ciotki z prosba stalych deklaracji miesiecznej dopoki pies nie trafi do DS, a koszt tak duzego psa to 450 zl. miesiecznie.

Posted

Ada ja cały czas piszę - kto przejmie odpowiedzialność nad odwiedzaniem Tokena, opieką nad nim i pracą z nim, finansowaniem hoteliku?
a jeśli chodzi o zbiórkę, to nie na Dogo, chyba, że zajmie się tym ktoś inny, kto zamieści rozliczenia.

Posted

Lorijel zaskakujesz mnie, watek jest zalozony na dogo, pierwsza ciotka zadeklarowala juz wplate. Opieke nad Tokenem bierze na siebie wlascicielka hoteliku. Nie ma u was osoby ktora mogla by prowadzic rozliczenia na watku. :crazyeye: Co jeszcze stoi na przeszkodzie zeby pies opuscil to przeklete dla niego miejsce :crazyeye:

Posted

na przeszkodzie nie stoi absolutnie nic ;) wystarczy zebrać fundusze, zadzwonić do schroniska i przyjechać po psa.

Fundacja nie weźmie na siebie tego, przede wszystkim dlatego, że zwyczajnie w tej chwili jej nie stać. Wsparcie finansowe w miarę możliwości, ale na zasadzie 'zwykłej' osoby fizycznej, która wpłaca kasę. Bo niestety w razie jakichkolwiek problemów z opłaceniem tego hoteliku nie będzie po prostu jak spłacić dług. Mimo wszystko trzeba mierzyć siły na zamiary i to staramy się robić...

Ale powtarzam - absolutnie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zabrać stamtąd Tokena.

Posted

Jak najbardziej zgadzam sie z Toba ze nie mozna zabrac psa nie majac kasy. Pozostaje tylko sciagnac coraz wiecej ciotek na watek ktore moga zadeklarowac wplaty miesieczne na ratowanie Tokena.

Posted

tu też 450...
ale czytając posty tego pana - zgadzam się, byłby chyba trafiony taki hotel dla Tokena...
pan do 'strachliwych' nie należy ;) i podejście wygląda na to, że ma...
ale my tu gdybamy, a kasy nadal nie ma... z tą kasą to nie ma lekko i nie będzie, bo ewentualny pobyt Tokena tam czy gdziekolwiek indziej może długo potrwać... :(

Posted

Hmm z jednej strony to fajny pomysł, dla wielu psów świetne miejsce. Tylko ja mam kiepskie doświadczenia ze szkoleniowcami od innych ras. Po pierwsze ONki i OBki to zupełnie inna planeta niż Kaukaskie. A u szkoleniowców działają pewne automatyzmy, próba zastosowania tego co sprawdza się z ONkiem wobec kaukaza może spowodować poważne kłopoty.
Ja w przypadku Tokena wolałbym kogoś dobrze znającego rasę i mającego spory respekt do jej przedstawicieli. Oczywiście wiem że marudzę.

  • 4 weeks later...
Posted

Jasne że tak. Na razie czekam na wyjasnienie kilku spraw. Jak się wyjaśni to może coś się ruszy... ale może i nie ruszyć :-(

Posted

W tym konretnym wypadku oznacza to że jest wysoko na liście kauazów które będą proponowane na DT jeśli się jakiś zwolni/znajdzie lub do hotelu jeśli uda się jakiegoś wydac i podtrzymać finansowanie.
Chociaż i to może być ciężkie ze względu na nikłe informacje o nim, mało zdjęć itd. Trudno coś powiedzieć o jego adopcyjności. Znamy chociaż wiek ?

Posted

KWL napisał(a):
W tym konretnym wypadku oznacza to że jest wysoko na liście kauazów które będą proponowane na DT jeśli się jakiś zwolni/znajdzie lub do hotelu jeśli uda się jakiegoś wydac i podtrzymać finansowanie.
Chociaż i to może być ciężkie ze względu na nikłe informacje o nim, mało zdjęć itd. Trudno coś powiedzieć o jego adopcyjności. Znamy chociaż wiek ?


KWL na ten temat musiałyby się wypowiedzieć osoby zakładające wątek i zajmujące się Tokenem w schronisku.... :roll:

  • 1 month later...
  • 1 year later...
Posted

Na początku siedziałam przy boksie, za radą KWL ziewałam do upadłego, oblizywałam się, siadałam bokiem, warczał, szczekał, ale ostatecznie się uspokajał... Dostawał łapówki.
Potem zaczął uspokajać się coraz szybciej. Później nie reagował już na mnie. Trwało to bardzo długo...
Którejś soboty udało mi się go dotknąć, zaczął wciskać się w pręty, widać, że drapanie sprawiało mu przyjemność...
Zaczęłam otwierać wejście do boksu, ale nie wchodziłam. Przez otwarte wejście dostawał łapówki.
Później zaczęłam wchodzić, za pierwszym razem weszłam i wyszłam kilka razy. Po jakimś czasie nie tylko dostawał łapówki, ale i go drapałam. Zawsze trzymałam w ręku obrożę, smycz, ale na próbę założenia obroży cofał się. Nie naciskałam, bo nei wiedziałam, na ile mogę sobie pozwolić...
Aż w końcu wczoraj zrobiłam pętlę ze smyczy, zarzuciłam mu na szyję, nie spodobało mu się, zdjęłam, dostał łapówkę... spróbowałam jeszcze raz, otworzyłam wejście i... wyszedł za mną.
Pierwszy raz od lat.
Poczłapał na spacer, był bardzo spokojny, chociaż chyba trochę zdezorientowany. Nie zaszliśmy daleko, bo jego łapy są w kiepskim stanie... Ale wyszedł. Miałam łzy w oczach, jak z nim szłam ;)

Jest wykastrowany. Był strzyżony, już mu odrosła sierść, wygląda dużo lepiej.
Ma niedźwiedzią łapę, już jest albo na dniach zacznie być leczony...







co do adopcyjności...
mimo wszystko, całych tych postępów jakie zrobił, trzeba pamiętać, jak on reaguje na ludzi... myślę, że przy odrobinie pracy przekonałby się do każdego, ale na pewno nie może iść do kogoś "zielonego"...
jeśli chodzi o wiek - nikt mu nie zaglądał w zęby, ale widać, że to raczej staruszek...

Posted

On ma teraz Ciebie! W tej strasznej schroniskowej rzeczywistości ma jeden stały punkt odniesienia - kogoś komu może zaufać i pokazać że jest także wrażliwym psem który potrzebuje swojego człowieka i kontaktu z nim.

Posted

Lorijel czytajac Twoj wpis, lzy ze wzruszenia same pociekly. Nieraz zastanawialam sie czy Token jeszcze zyje. Dzieki Twojej determinacji, Token ma szanse na dom, podjelas sie nie lada wyzwania i to w warunkach schroniskowych. Zycze dalszej owocnej pracy z Tokenem i licze ze w niedalekiej przyszlosci przeczytam o DS dla Tokena. :lol:
Pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...