Jump to content
Dogomania

Barko siwy duch


kropi124
 Share

Recommended Posts

Ale się u nas dzieje:)
Barko chodzi na szkolenie agillity + posłuszeństwo. Jestem bardzo z niego zadowolona, gdyż już na pierwszych zajęciach pokazał się z dobrej strony na przeszkodach. Jednak środowy wieczór popsuł nam Max. Kundelek z ADHD, psy biegały a mój stał przy mnie gdyż sie już zwijaliśmy aż tu nagle wbiegł Max na Barego i zaczęła sie bójka. Dobrze że mój Barko to ciapa, chociaż to mu się oberwało od pani szkoleniowiec:shake:

W domku sprawuje się świetnie. Chyba nadeszły dobre dni:loveu: Kupiliśmy nowy sznureczek co prawda z piłką, która nie wytrzymała 10 minut.
Zdjęć ogrom.
A teraz pierwsze , najlepsze, najśmieszniejsze:roflt::roflt:
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/295/3f584ea49094718emed.jpg[/IMG][/URL]

Padłam jak przycinałam to zdjęcie.hahahahhh

A teraz kilka zdjeć w biegu.
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/295/5c685b919189b954med.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/295/9511967cae074590med.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/295/ec9d6406db3a2e5amed.jpg[/IMG][/URL]

Edited by kropi124
Link to comment
Share on other sites

Weekendziorek minął w spokoju i mile spędzonych dniach.
Wczoraj udaliśmy się do miasta z Mamą na zakupy :lol: Naczekałam się z Barym cholernie długo, ale po tym zjedliśmy obiad, odpoczeliśmy i ruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Dużym zaskoczeniem było to że ludzie strasznie bali się mojego psiura:loveu:
W poczekaniu na Mamę nawet spotkałam tak na oko 10 letnią dziewczynkę, która w bardzo nie miły sposób odpowiedziałam swojej mamie, gdy ta podziwiała psa. Różnie bywa, nie wnikam.
Nie spotkaliśmy ani nie mieliśmy żadnej przykrej sytuacji.
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/303/d382b20179535772med.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/302/d077584379fd622amed.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/302/d52591723e421860med.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/302/a9d762f57016d1cemed.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/302/c4bf6cf34886e8f7med.jpg[/IMG][/URL]

Edited by kropi124
podgląd
Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj dzień miał być dniem wspaniałym jednak się nie udało:angryy:
Ok. godziny 14 wychodziłam z Barym na spacer. Gdy schodziliśmy przypomniało mi się o zamknięciu domu i spuściłam go ze smyczy aby poczekał ( Barko słucha się pod tym względem i nie wyszedł z klatki) gdy zamykałam dom usłyszałam sąsiada jak woła swojego psa.
Gdy zleciałam na dół Aro- pies nieszczepiony i bardzo agresywny gryzł już mojego. .
Ja biegiem wystartowałam do psów aby je odciągną i kopnęłam tamtego żeby uciekł. Tamten głupi człowiek wyskoczył do mnie z japą żebym zostawiła psy, ale gdybym ich nie oddzieliła to by zagryzł mi psa.
Mój pies ma wielką ranę ok. 3 cm na lewym uchu do mięsa, na prawym wyrwaną sierść, w pysku na dziąśle dziurę.:angryy:

Wiem że popełniłam głupi błąd zostawiając i narażając na to mojego psa. Ale wiedząc jaką mam ciapę w domu nie przyszło mi to do głowy.:oops::shake:
Ale wzięłam go na spacer na pola żeby odreagować całą tą sytuację...
Porobiłam zdjęć kilka aby jakoś zakończyć tą dzisiejszą tragedię.
Myślę że mój pies nie zarazi sie niczym od tamtego kundla. A tamten człowiek powinien się bardziej zastanowić jak będzie puszczać swojego agresora na podwórko bez jakiejkolwiek opieki...
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/303/5c554ae9c5440520med.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/302/d027f5b6fb835934med.jpg[/IMG][/URL]

Link to comment
Share on other sites

nie dobrze że psy go pogryzły... moją raz pogryzł ast tak że szycie było :?
od tamtej pory agresja narastała i już psich przyjacioł nie mamy , ja kiedyś miałam z wilkiem głupie pomysły puszczania pod domem. W sąsiedztwie same zaczepne małe pieski i skończyło się bójką.
Teraz socjalizacja i raz jeszcze socjalizacja z psami ale odpowiednio dobrane towarzystwo żeby pies nie myślał że każdy pies to agresja i walka ;)

Link to comment
Share on other sites

no w środę idziemy na szkolenie gdzie są różne psiaki i jeden jest taki co raz już się rzucił na Barego:shake:
Chociaż on sam w sobie nie leci do psów robić bójki.

Z tą traumą to ja miałam duuuży kłopot z Kropcią. Została kilka razy pogryziona przez Amstafa i to bardzo mocno.
Na tamto nieszczęście miała kaganiec i nie miała się jak bronić. Przez to nigdy moim psom kagańca nie będe zakładać.
Od tego czasu była duża katastrofa żeby przejść obojętnie obok obcego psa.

Link to comment
Share on other sites

właśnie te kagańce.... moje psy noszą profilaktycznie za każdym razem te nieszczęsne kagańce :/
moje psy na mojej dzielnicy były kilka razy atakowane właśnie wtedy kiedy miały namordniki:angryy: wilk musi mieć bo czasem nie spodoba mu się osoba i podgryza , nie robi krzywdy ale ludzie myślą że to atak ale Leda chodzi na kantarze luźno spiętym.

Link to comment
Share on other sites

raz mi wilk uciekł i poszedł sobie na spacer koło placu dla dzieci:roll: policja była natychmiast bo duży pies może zaatakowac a to nic że po mojej dzielnicy biega pełno agresywnych psów które gryzą wszystko i wszystkich .... na szczęście obyło się bez kary i pożegnanie z uśmiechem ;)

Link to comment
Share on other sites

Ahhh... Dzisiaj był piękny i słoneczny dzionek :lol:
Wybraliśmy sie z Baryłom na spacerek nad Odrę. W ulubione miejsce Kropci:-(
Pies był co prawda bardzo szczęśliwy, ale jak nie koniecznie po ciężkiej filozofii.
Dużo zdjęć w wodzie, a to wszystko dlatego że psiur się tak świetnie bawił w czyszczenie brudnej Odry :lol:
Jaka ta VIII grupa jest ekologiem... Nic tylko się uczyć:roll:
Przełożony mamy na niedzielę szkolenie, ze względów zdrowotnych pani N.
Ale treningi tak jak mówiłam nadrobiliśmy w rzecze. Barko bardzo fajnie latał i sprzątał/ czyścił.
A najgorsze w tym wszystkim jest to że za bardzo się zamoczył i niestety znowu zaczęła krew lecieć z ran:shake:
Oczyściliśmy i razem z mokrym i śmierdzącym psem grzaliśmy dupsko w domu. W piecu ciepło daje i na krótki rękaw się siedzi:p
Chociaż na dworze temperatura sięga 15 stopni, to lepiej jak jest ciepło.

Ps.
[B]Agutka- [/B]ja mam chyba to szczęście że do psa bardzo mało ludzi podchodzi i co najlepsze on sam nie jest nachalny w stosunku takich kontaktów. Człowieka co jedynie to może jakoś obwąchać i "posmakować" ale tak to on boi sie swojego cienia, chociaż w spotkaniach ludzko-psich szuka oparcia tylko w najbliższej mu osobie, i tą osobą brudną od psa jestem ja:eviltong:
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/313/9b4312527ab5049bmed.jpg[/IMG][/URL]

Link to comment
Share on other sites

dobrze wiedzieć :crazyeye:
Ale bierzemy różny udział w konkursach psich na focie i jeszcze żadnego nie wygraliśmy:oops:
Szkoda, bo Barko jest na tyle dobrym modelem że nawet fotki dobre wychodzą:razz:



Ps.Ale się rozryczałam pisząc o Kropci w wątku.
Ale to było mo potrzebne, już nie długo znowu będę u niej, znowu posiedzimy tylko my dwie, tylko razem.

Link to comment
Share on other sites

hymmm... Spróbuje więcej mu takich porobić :)
Tylko z ustawieniem światła gorzej:roll:
Jutro się wybieramy ( w końcu) do lasu... Co prawda to podobno już grzybów u nas w lesie nie ma, ale może się coś znajdzie :p
Dzisiaj piętek więc czas sprzątania na weekend, gotowania i spędzania czasu w ruchu.
Coś mi ostatnio zaczęły wychodzić dłuższe wątki...
Barko jest świetnym masażystą porannym. Polecam!
W jego ćwiczeniach najczęściej dochodzi do szybkiego wygonienia pani z łóżka, targanie na smyczy ( to taki szybszy chód) + gwarantuje wspinaczkę po schodach.Bo przecież nie można marnować wspaniałego poranka o 7 rano, gdzie jest najwięcej energii do zużycia :razz:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='agrazka']Obejrzałam cały wątek i fajny ten twój wyżeł, dobrze, że go wzięliście :)
Nie rozumię tylko dlaczego miał zostać uśpiony, przecież to zdrowy pies .[/QUOTE]


Zdrowy, jak się okzazało z odowli ale ma już swoje lata. :lol:
Znam dziewczynę co pracuje w tym schronisku i kiedyś opowiedziała straszną rzecz.
Psy które nie są adoptowane po 2/3 tygodniach po wyże 6 roku życia są uśpione a to tylko dla tego że szczecin jest przepełniony.
Sunie które są w zaawansowanej ciąży szczeniaki są uśmiercane, a matka od razu kastrowana.

Jak ja jej tak słuchałam to płakać się od razu chciało. Istna rzeźnia się tam dzieje.:shake:
To było akurat w sylwestra jak dyskutowałyśmy o psach.


Ps. Fotki na pewno będą. Chociaż Barko mnie z łóżka wygania od 7 rano, a na dodatek deszcz pada:placz:
Zobaczymy czy do 10 sie coś zmieni.
O godzinie 14 ma z nami zamieszkać Kotek:loveu: Co z tego wyniknie, czy dotrze do nas zobaczymy.
Kotek będzie wzięty z pracy mojego brata, gdyż na tym zakładzie jest mnóstwo kociaków.

Edited by kropi124
Link to comment
Share on other sites

[quote name='kropi124']Zdrowy, jak się okzazało z odowli ale ma już swoje lata. :lol:
Znam dziewczynę co pracuje w tym schronisku i kiedyś opowiedziała straszną rzecz.
Psy które nie są adoptowane po 2/3 tygodniach po wyże 6 roku życia są uśpione a to tylko dla tego że szczecin jest przepełniony.
Sunie które są w zaawansowanej ciąży także są uśmiercane, a matka odrazu kastrowana.

Jak ja jej tak słuchałam to płakać się od razu chciało. Istna rzeźnia się tam dzieje.:shake:
To było akurat w sylwestra jak dyskutowałyśmy o psach.[/QUOTE]

To teraz jeszcze jest wersja że on jest ze schroniska?
Widzę co piszesz po wątkach i śmieszne to trochę bo co jeden post to inna wersja... Najpierw z niemieckiej hodowli, potem od ciotki, potem został znaleziony i nikt go nie chciał, potem uciekł i go znalazłyście, a teraz jest ze schroniska?
Nie wiem, ukradłaś tego psa że nie wiesz skąd go masz?

Uśmiercanie suk w zaawansowanej ciąży w schronisku? Pierwsze o czymś takim słyszę...
Sukom conajwyżej robi się sterylki aborcyjne, ale nie usypia się ich z tego powodu że są w ciąży... Chyba to nawet nie jest zgodne z prawem...

Link to comment
Share on other sites

Majkowska czytaj uważniej!!!!!

Napisałam że psa nie chcieli w schronisku !!!!
Barko nigdy nie był w schronisku.
Dopiero teraz zauważyłam że zamiast napisać szczeniaki nienarodzone napisałam sunie w ciąży.
Mój błąd, wiesz jak to się pisze z rana!

Co do Barko. To dobrze mówisz, mojej ciotce zaginął pies, później się znalazł i po 2 miesiącach odkąd był u nich myśleli że to nie ten pies.
Ale po tym jak moja mama go wzięła, ja sprawdziłam wszelkie możliwe portale o zaginięciu psa i nie ma żadnego ogłoszenia o zaginięciu weimara.
Tak więc napisałam do klubu wyżłów emalia i się dowiedziałam że pies jest z hodowli Imperium Stars i prawdopodobnie jest to miot niemiecki.
Była kwestia tego na początku że jest on z hodowli niemieckiej bo takich informacji udzieli mi w ZKwP.
Na dzień dzisiejszy hodowczyni nie przysłała mi ani rodowodu ani innych informacji.

Link to comment
Share on other sites

Ooo kotek ma z Wami zamieszkać? To super!Jeżeli Barko go zaakceptuje to na pewno się polubią :) Kotki są super ! Właśnie jeden mi siedzi teraz na kolanach i mruczy. A co do szczecińskiego schroniska ,to prawda, to prawdziwa umieralnia, co z tego ,że usypianie zwierząt jest nielegalne, jak i tak im tego nikt nie udowodni .

Link to comment
Share on other sites

No ja takie wiadomości uzyskałam od tej znajomej co tam pracuje.
Jak jest na prawde nie wiem, bo nigdy tam nie byłam.:shake:

Co do kotka. No Baruś kota nie ruszy żeby mu krzywdę zrobić, a szczególnie małe. Co gorsza to martwi mnie to żeprzy innych kotach potrafi się na nie gapić i gapić i gapić:roll: do znudzenia.
Dobrze że mamy weekend i brat będzie miała wolne to się zajmie tymi zwierzakami.
A tak wg to masz jakiś pomysł żeby je zostawiać same? Tz. czy zamykać je osobno na razie czy co?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='kropi124']No ja takie wiadomości uzyskałam od tej znajomej co tam pracuje.
Jak jest na prawde nie wiem, bo nigdy tam nie byłam.:shake:

Co do kotka. No Baruś kota nie ruszy żeby mu krzywdę zrobić, a szczególnie małe. Co gorsza to martwi mnie to żeprzy innych kotach potrafi się na nie gapić i gapić i gapić:roll: do znudzenia.
Dobrze że mamy weekend i brat będzie miała wolne to się zajmie tymi zwierzakami.
A tak wg to masz jakiś pomysł żeby je zostawiać same? Tz. czy zamykać je osobno na razie czy co?[/QUOTE]

hmm.. na wszelki wypadek możesz zamknąć, później jak się przyzwyczają do siebie to zostawić razem .

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...