Tengusia Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Fionka pokazuje sie wszystkim :painting: Quote
Asior Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 miałam telefon w sprawie Fiony.. musze sprawdzić jak ona reaguje na inne zwierzaki.. np koty... dziewczyna ma fretkę.... niewiem jak to sprawdzić, bo nie dam rady jutro jechać do schronu :( Quote
Tengusia Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Fionka poranny spacerek na pierwsza strone :painting: Quote
Asior Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 kurcze :( nie dało się sprawdzić jak Fionka reaguje na inne zwierzaki, np koty... nie dałam rady podjechać, a dziewczyny same jej nie wyprowadzą, a nie miał ponoc kto im jej wyprowadzić..... No i kurcze klops.. a była dziewczyna chętna.... A Wy ... nie macie doświadczenia, jak ona reaguje na koty, psy???? Quote
Tengusia Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Fionka pokazuje sie dogomaniaka ;) Quote
Asior Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Fionka jedzie do domku :razz: Dziewczyna jest z Tarnowa, lub okolic ;) Ma fretkę więc chciała sprawdzić jak Fionka reaguje na inne zwierzaki np koty, ale nie udało się spprawdzić tego, .... jednak dziewczyna się i tak zdecydowała :D Ma nadzieje, ze się uda ją przyzwyczaić do fretki ;) Quote
Tengusia Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Basiaq jest z tarnowa moze sprawdzic jak bedzie sie miala Fionka w nowym domku ;) Basiaq nie zlosc sie :Rose: Quote
Asior Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Jak by co, mam do dziewczyny telefon ;) to będzie choć taki kontakt :) Quote
Dea Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Asior napisał(a):Fionka jedzie do domku :razz: Dziewczyna jest z Tarnowa, lub okolic ;) Ma fretkę więc chciała sprawdzić jak Fionka reaguje na inne zwierzaki np koty, ale nie udało się spprawdzić tego, .... jednak dziewczyna się i tak zdecydowała :D Ma nadzieje, ze się uda ją przyzwyczaić do fretki ;) Uuuups, ja teraz na dogo rzadziej, czytam i nie wiem czy się cieszyć czy nie....bo Fionka nie przepada za kotami:shake: Ta dziewczyna, która ją wzięła i oddała miała małego kota. I za sobą nie przepadały, ale kot podobno był zadziorny... A czy ktoś sprawdzi domek??? I czy będzie podpisana umowa, sorki za głupie pytania, ale ja już dmucham na zimne, żeby mała się znowu nie zawiodła. Skąd ta dziewczyna miała wieści o Fionie? Quote
Tengusia Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Dea Basiaq jest z Tarnowa wiec mysle ze napewno sprawdzi domek jesli bedzie potrzeba ;) Quote
Asior Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 ehh mam złe wieści.. :( niestety dziewczyna nie zdążyła przyjechac po Fionkę /Malagę..... Dziś adoptowały ją jakieś łory :angryy::angryy::angryy: Od 2 dni ponoć przychodzili.... Najpierw chcieli adoptowac rotka z amstafem, ale tamci im nie wydali, wymysllili, ze powiedzą, zeby sami weszli do rotka do boksu i go wyciągnei i jak im sie to uda to niech biorą..wczoraj przyszli, to nie dali im bo od jednego gościa czuć bylo alkohol, A dziś przyszli już ze smycza i obrożą, nie mogli im nie wydać :( Czarno to widze bo to naprawde ludzie wygladający patologicznie..... nie dresy czy łysi.. gorzej... dzieci (dziewczyna i chłopak tak na oko ok 14-16 lat) jakby uposledzone.. niewiem, jakieś takie dziwne,.... (jeździłam jako opiekun z dziećmi ze szkoły specjalnej i wasnie tak wygladały) no a facet (niewiem czy brat, czy kolega :roll: ) wygladał nie lepiej :( Wszyscy maja nadzieje, ze oddadza Fionkę w najbliższych dniach... :shake:Bo inaczej.. czarno to widze..... Quote
Dea Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 O nieeee:placz::placz::placz: nie mam siły, dlaczego ją wydali, dlaczego, przecież miała mieć dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czy tam są umowy adopcyjne??? Czy jest możliwa kontrola poadopcyjna, czy można ją odebrać. Przecież jak ona zacznie rozrabiać to oni ją mogą okaleczyć, zabić, cokolwiek, ze zlości, pod wpływem alkoholu:-( Nie można tego tak zostawić. Co robić? A jak będą chcieli ją dać na walki? Niech ktoś coś doradzi, ja jestem za daleko:placz: Quote
Dea Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Rozmawiałam ze schroniskiem. Będę dzwoniła na Floriańską, tam jest jednostka interwencyjna, która może robić kontrole. Jak się do nich zwrócę, są zobowiązani skontrolować dom Fiony (mogą nawet kilka czy kilkanaście razy), więc będę tam wydzwaniała choćby co tydzień, dopóki nie będę pewna, że Fionce nic nie grozi. Pani powiedziała, że może nie od razu, ale za dwa trzy dni ich poprosić. Strasznie się boję!!!!!!:placz: Quote
Asior Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Dea, tak, tylko KTOZ moze przeprowadzić kontrole, ale kierowniczka to moja koleżanka ;) poproszę ją o szczegółową kontrolę ;) Quote
Tengusia Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Asior napisał(a):ehh mam złe wieści.. :( niestety dziewczyna nie zdążyła przyjechac po Fionkę /Malagę..... Dziś adoptowały ją jakieś łory :angryy::angryy::angryy: Od 2 dni ponoć przychodzili.... Najpierw chcieli adoptowac rotka z amstafem, ale tamci im nie wydali, wymysllili, ze powiedzą, zeby sami weszli do rotka do boksu i go wyciągnei i jak im sie to uda to niech biorą..wczoraj przyszli, to nie dali im bo od jednego gościa czuć bylo alkohol, A dziś przyszli już ze smycza i obrożą, nie mogli im nie wydać :( Czarno to widze bo to naprawde ludzie wygladający patologicznie..... nie dresy czy łysi.. gorzej... dzieci (dziewczyna i chłopak tak na oko ok 14-16 lat) jakby uposledzone.. niewiem, jakieś takie dziwne,.... (jeździłam jako opiekun z dziećmi ze szkoły specjalnej i wasnie tak wygladały) no a facet (niewiem czy brat, czy kolega :roll: ) wygladał nie lepiej :( Wszyscy maja nadzieje, ze oddadza Fionkę w najbliższych dniach... :shake:Bo inaczej.. czarno to widze..... Biedna Fiona :( straszny pech ja przesladuje :( Quote
Dea Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Asior napisał(a):Dea, tak, tylko KTOZ moze przeprowadzić kontrole, ale kierowniczka to moja koleżanka ;) poproszę ją o szczegółową kontrolę ;) Asior czyli co, mam dzwonić czy czekać??? Bo ja nie wytrzymam długo:-(. Ja cały dzień mam przed oczami tylko Fionkę - bitą, poniewieraną albo przygotowywaną do walk:placz: Dopóki była w schronie przynajmniej wiedziałam, że jest bezpieczna, a teraz... To jest taki radosny psiak, taki ufny. Quote
Asior Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 nieee oni nie wygladali na takich co do walk by ja dali.. to takie zwykłe łory.... Zadzwonie jutro do KTOZ-u jak mi sie uda dodzwonić i zapytam o szanse kontroli.... Quote
Dea Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Asior i co??? Ja dłużej nie wytrzymam, proszę zadzwoń tam, a ja też zadzwonię, bo przecież ona jest tam już kilka dni! Quote
Asior Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Dzwoniłam.. niestety kierowniczki nie ma i nie prędko wróci, ale rozmawiałam z Kserą, która jest inspektorem i pojedzie tam, ale dopiero popd koniec tyg, bo jest sama a ma mnóstwo interwencji.... Tak więc nie pozostaje nam nic innego jak czekać... Quote
Dea Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Ja też dzwoniłam:cool3: Pani powiedziała mi, że inspektor do mnie zadzwoni po wizycie, to może to właśnie Ksera będzie:evil_lol: Quote
Asior Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 pewnie tak ;) przy opkazji kazałam im sprawdzić Morda, mojego haszczaka :( Quote
Dea Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 A co jest z Mordem? Nie mogę się doczekać kiedy zadzwonią... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.