angineuuka Posted February 15, 2014 Posted February 15, 2014 [quote name='agutka']he,he :) ja mam zamiar zakupić hula hop i uczyć skakania przez to Ledę:cool3: ale to wiosną gdy będzie sucho i ciepło bo prosto z błotnistego ogrodu do domu to raczej mi się nie podoba wchodzenie ;) myślałam też o tunelu ale wariatka może nie zajarzyć że fajnie się wbiega i wybiega ;)[/QUOTE] ja mam zamiar zrobić swój tor :D Quote
agutka Posted February 15, 2014 Posted February 15, 2014 [quote name='Angi']ja mam zamiar zrobić swój tor :D[/QUOTE] hhmm ja aż tak dużego ogrodu nie mam :placz: Quote
angineuuka Posted February 15, 2014 Posted February 15, 2014 [quote name='agutka']hhmm ja aż tak dużego ogrodu nie mam :placz:[/QUOTE] ja tez nie :lol: Quote
Majkowska Posted February 16, 2014 Author Posted February 16, 2014 Waldek chętnie skacze przez przeszkody i przechodzi pod czymś. Podejrzewam że na torze mógłby się dobrze bawić i w tunel jakby załapał to by też chętnie wchodził. Gdzieś na którejś wystawie był tor treningowy gdzie weszłam z Waldkiem i skakał zachwycony, ale przyszła zaraz dziewczyna z belgiem i przygotowywali się do pokazów, a belg Waldka nie mógł strawić, więc musiałam iść. Też myślałam kiedyś coś swojego zbudować, ale na wsi mam teren pod górkę, a na krakowską działkę jeżdzę teraz mało, dawniej Am miał tam swój tor z wiaderek i drągów :D Za to na wsi pomalutku organizuję Waldkowi teren rozrywkowy - wieszam szarpaki na drzewach, robię przeszkody itd... Na tej działce myślałam zrobić takie coś : [url]http://www.petplaygroundz.com/wp-content/uploads/2012/10/ppz-dog-park-kit.jpg[/url] Quote
agutka Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 Ja jedynie nad tunelem mogę pomyśleć i czymś co będzie mogła przeskoczyć bo drabinki i inne wzniesienia nie przejdą. Biała jest tak sztywna i klockowata że zaraz by wszystko popsuła albo by się połamała :diabloti: Quote
Pani Profesor Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 [quote name='agutka']Ja jedynie nad tunelem mogę pomyśleć i czymś co będzie mogła przeskoczyć bo drabinki i inne wzniesienia nie przejdą. Biała jest tak sztywna i klockowata że zaraz by wszystko popsuła albo by się połamała :diabloti:[/QUOTE] :grin: a dla mojego farfocla najlepszy tor treningowy to 300 metrów podłogi i automat do wypluwania piłek :eviltong: zabiorę go kiedyś na korty, znajoma pracuje, może nas wpuści - chcę zobaczyć jego reakcję na wypluwaczkę do tenisówek :D Quote
Majkowska Posted February 16, 2014 Author Posted February 16, 2014 Kilka razy mi się rzucił bull na torze więc chyba nie ma rzeczy niemożliwych ;) PP Tylko zeby Pata taka wyrzutnia nie zabiła, jak on przy łapaniu piłki potrafi sobie rozbić pysk :D a kiedyś nam obiecałaś kilka piłeczek...:oops: Quote
*Magda* Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 Majkowska, fajny ten tor ;) P.S. Dzień dobry :p Quote
Pani Profesor Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 [quote name='Majkowska']Kilka razy mi się rzucił bull na torze więc chyba nie ma rzeczy niemożliwych ;) PP Tylko zeby Pata taka wyrzutnia nie zabiła, jak on przy łapaniu piłki potrafi sobie rozbić pysk :D a kiedyś nam obiecałaś kilka piłeczek...:oops:[/QUOTE] no to się upominaj! zapomniałam na śmierć o tym przyniosę przy najbliższej okazji, mam w domu jeszcze kilka sztuk nieruszanych + koleżanka nadal gra w tenisa, będą piłki :D Quote
Pani Profesor Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 a pyska nie rozbił przy piłce nigdy! to było frisbee :cool3: Quote
agutka Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 bulka też nieraz widziałam ale to raczej budowy typu Hinca , moja niby smukła ale sztywniara straszna :( Quote
Majkowska Posted February 16, 2014 Author Posted February 16, 2014 Takiego spaceru jak dziś jeszcze nie miałam... Zawsze wiedziałam że moje osiedle jest pełne wariatów, ale nie aż tak...Nie wiem czy niedziela to dzień w którym się ludziom nudzi i szukają gdzie by tu się przyczepić czy ja dziś miałam pecha... Wychodzę z domu i idę na łąki, najpierw wpadłam na babkę z onkiem lekko fruwającą, nie przeszłam kilku metrów a za chwilę druga lata za pieskiem niczym superbohater:roll: i oczywiście dofrunęła do mnie bo pies tak chciał i akurat miał ochotę zjeść mojego... całość wyglądało tak że ja uciekałam przed nią z zakagańcowanym psem, a ona jechała na błocie goniąc mnie i dziwnie ignorując moje " niech pani trzyma tego psa!!!":angryy: Wchodzę na łąki a tam 3 babeczki z pieskami na flexi... stoją centralnie na środku jak te cięlęta i gadają, a 4 pieski wkoło wypuszczone na całe 5 metrów gonią ujadając ... Idę dalej, weszłam w błoto i krzaczory jakich mało, ale czego się nie robi dla pieska żeby pobiegał... I dokładnie w tym samym miejscu co ostatnio spotykam gościa (nie dam sobie uciąć ręki czy to nie ten sam co ostatnio dzwonił) i gośc do mnie z całą agresją " dlaczego pies nie ma kagańca??tratatatatata" , a pies jak byk na ryju zaciśnięty pasek ma:roll: Potem w krzakach spotkałam towarzystwo ds wina i wódeczki i już miałam panu wrócić powiedzieć żeby szedł tam szukać porządku, bo strach przejść... Wróciłam na łąki gdzie na szczęście było pusto więc puszczam psa i pies wystawia wrony, a nagle słyszę wrzask "halo! halo!!", myślałam że to jakiś znajomy z psem to by się kundle pobawiły a tu stoi baba i wrzeszczy że dlaczego mój pies goni i zabija ptaki (:crazyeye:) i że one przecież dostaną zawału jak on je tak będzie gonił... Zaczęłam tłumaczyć że nie goni i wołam psa a pies jeszcze na dobry dodatek kucnął sobie i sruuu wodą. Nie pozbierałam a jak się odwróciłam żeby odejść to tylko czekałam jak dostanę jakąś siekierą w łeb:lol: Przedziwne to moje osiedle... A jak wracalam to jak w big brotherze... okna mają oczy... Zatrzymałam się i pies coś wącha a już baba prawie że przez okno wyskakuje żeby zobaczeć co ja tam robię... Co spojrzalam wkoło to średnio w co drugim oknie ktoś mnie obserwuje, a jak się pies zatrzymał to już wogóle podniecenie, bo zaraz napewno zrobi kupę i będzie można brać telefon w rękę... A później sie dziwić że człowiek staje się odludkiem :roll: Albo ja jestem dziwna, albo czas się przeprowadzić... Quote
Sowroneczka Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 Współczuję spaceru, ale ja czasami bym chciała taki osiedlowy monitoring w/s kup, bo u mnie chyba nikt nie zbiera (a jak my to robimy, to stanowimy wielką atrakcję...). A jak dopadnę kiedyś właściciela psa, który regularnie się załatwia przed moją furtką, to za siebie nie ręczę :angryy: W zeszłym tygodniu idąc po Nutę do przedszkola spotkałam przed samym wejściem psa w typie amstaffa, bez smyczy, bez kagańca, który radośnie się wypróżniał. Zapytałam właściciela co z tym zrobi, to się dowiedziałam, że jemu nie przeszkadza :mad: A jak zaczęłam mu odpowiadać co o tym myślę, to inna mama się wtrąciła, mówiąc, że przesadzam, bo przecież robił na trawie, a nie chodniku :shake: Zatkało mnie i sobie poszłam :( Quote
Majkowska Posted February 16, 2014 Author Posted February 16, 2014 Podłączyłam fon żby trochę oczyścić więc będę tak miła i dodam i zdjęcia : [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ktQleiFgdkU/UwD2yqo7cJI/AAAAAAAAVQA/cTCE6odMSCE/s576/DSC03977.JPG[/IMG] jakie to jest biedneee:loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-1ECNsig5HGA/UwD2zhhss5I/AAAAAAAAVQI/Vh2j4RUs3Oo/s512/DSC03979.JPG[/IMG] Dzisiaj znów za uszami zapaćkał się krwią. Zastanawiałam się długo czy faktycznie jest w stanie go dotknąć tam kaganiec... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-WZTAMswmhHE/UwD2xh7duBI/AAAAAAAAVP8/t1SRahnhg5Y/s512/DSC04002.JPG[/IMG] Stwierdziłam dwie możliwe przyczyny - albo to zasługa łap szarpiących paski (krew z pazurów) albo biegnąc rozkwasza sobie końcówki uszu i obija nimi przestrzeń za uchem. Trochę dziwnie, ale to jest najprawdopodobniejsze, szczególnie że dziś rozkwasił sobie uszy dośc porządnie... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nC64Kn9KPDM/UwD6sij1tiI/AAAAAAAAVQ0/pyhfKxaf8gA/s576/DSC03968.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-nMJpf6Ol-jU/UwD6twKOySI/AAAAAAAAVQ8/HXJqwLSm_tg/s576/DSC03943.JPG[/IMG] Quote
Pani Profesor Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 Wald wygląda jak z kreskówki :loveu: koooocham :loveu: Quote
agutka Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 [quote name='Pani Profesor']Wald wygląda jak z kreskówki :loveu: koooocham :loveu:[/QUOTE] my mówimy na niego Pluto ;) Quote
*Magda* Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 [quote name='Majkowska'] A później sie dziwić że człowiek staje się odludkiem :roll: Albo ja jestem dziwna, albo czas się przeprowadzić...[/QUOTE] Czas się przeprowadzić :evil_lol: A odnośnie kagańca, to...koleś miał trochę racji, bo kantarek nie jest kagańcem :shake: Jakby się SM albo policja uparła, to i tak zarobisz mandat (jeśli jest wymóg kagańca) :roll: Quote
Majkowska Posted February 16, 2014 Author Posted February 16, 2014 [quote name='agutka']ten kantar nie wrzyna mu się w ryjka?[/QUOTE] Względnie nie. Choć i tak mam zastrzeżenia tradycyjnie jak o oczy chodzi. Kantar jest na tyle luźno na pysku że może np zjeść smaczka czy wystawić jęzor. Narazie na kantar jest skazany, bo tamten kagan odkształcił się i nie jest przyjemny. Od jakiegoś mca wybieram się po fizjo, jak narazie nie dotarłam... Quote
agutka Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 [quote name='Majkowska']Względnie nie. Choć i tak mam zastrzeżenia tradycyjnie jak o oczy chodzi. Kantar jest na tyle luźno na pysku że może np zjeść smaczka czy wystawić jęzor. Narazie na kantar jest skazany, bo tamten kagan odkształcił się i nie jest przyjemny. Od jakiegoś mca wybieram się po fizjo, jak narazie nie dotarłam...[/QUOTE] ja mam ostatnio tak z wieloma rzeczami :roll: mówię na to depresja zimowa ;) Quote
Pani Profesor Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 ja to samo, po ten fizjologiczny lazę i lazę :cool3: w sumie nie wiem jeszcze dokąd, bo jednak baskerville'a nie chcę, tylko raczej chopo, ale wypadałoby to przymierzyć, a nie w ciemno z neta... Quote
Sowroneczka Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 ja od miesiąca kupuję posłanie - ale Pyza potrafi jeszcze zesikać się w domu i ZAWSZE wybiera swoją poduszkę :placz: Quote
agutka Posted February 16, 2014 Posted February 16, 2014 [quote name='Sowroneczka']ja od miesiąca kupuję posłanie - ale Pyza potrafi jeszcze zesikać się w domu i ZAWSZE wybiera swoją poduszkę :placz:[/QUOTE] jak masz maszynę i jakiś wypełniacz to 15 min roboty i gotowe ;) PP- ja kupiłam na "oko" na wystawie u mnie, z racji że mój pies by sfiksował przy tylu psach więc poprosiłam w razie czego o zamianę lub zwrot ;) tak więc wyszukaj bliskiego terminu i do dzieła ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.