Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Westa zaczęła swoje nowe życie 20 marca 2007. To wówczas została zabrana z Żoliborskiej ulicy przez Fundację Emir. Była wycieńczona, z widocznym urazem oka...

Została odwieziona na SGGW, gdzie była leczona, a potem wysterylizowana.

Teraz jest już poza szpitalem pod opieką Fundacji.
To piękna, młoda i delikatna sunia. Bardzo lgnie do człowieka, a moje serce podbiła bez reszty...
Bardzo potrzebuje swojego własnego domu i kochającego człowieka, który już nigdy jej nie skrzywdzi...

Posted

Sunia pełna radosci.
Jest młoda, ufna,przytula sie do kolan i prosi o pieszote.

Raz została porzucona , teraz czeka na ten prawdziwy ostatni dom.

Kto pokocha Weste?

  • 2 weeks later...
Posted

20 kwietnia, w dniu, w którym Westunia opuściła klinikę, byłam przy niej. (Zupełnie przypadkiem... Odwiedzałam wtedy "nasze" psy - psy zabrane z poznańskiego schroniska i leczone przez Fundację Emir na SGGW: Sułtana, Dudiego i Jeżynkę).
[SIZE=2]Westa była wniebowzięta, że opuszcza mury kliniki. Bardzo tuliła sie do ludzi, ciekawił ja każdy zapach, ale wciąż oglądała się za nami, jakby się bała, że zostanie sama...
Jazda samochodem nie bardzo jej się podobała... Trochę piszczała, a jej oczy wyrażały bezmiar smutku i niepokoju. Zastanawiałam się dlaczego.... Mówiłam do niej wtedy kojącym głosem, starałam się z całej mojej ludzkiej mocy, wlać trochę otuchy w jej skrzywdzone psie serce....

Posted

Westa dojechała ze mną i z Panią Krystyną do Fundacji Emir... Po chwili zamieszania i powitaniach, znalazłam się z nią i trzema innymi psinami w pokoju. Westa nie odstępowała mnie na krok... Szukała u mnie, za mną, na moich kolanach, za pazuchą, w ramieniu, gdziekolwiek....byle by blisko, poczucia bezpieczeństwa...

Posted

W Fundacji i zarazem z Westą spędziłam długie godziny z małą przerwą na obiad. Do dziś nie mogę przestać o Niej myśleć... To wspaniały pies, bardzo skrzywdzony przez człowieka, który jednak nie przestał go potrzebować i kochać... To pies, który MUSI kochać, musi dawać, by żyć. Ona w zamian za "przynależenie" odda całe swoje psie serce... O tym jestem przekonana.

Posted

Westa jest młodziutka. Jednak w swoim krótkim życiu przeżyła już wiele złego. Na pewno rodziła. Na pewno ktoś ją "zgubił". Na pewno ktoś ją uderzył...

ALE Z CAłą PEWNOśCIą WESTA CHCE żYć I CHCE KOCHAć. Z CAłą PEWNOśćIą, WESTA ZASłUGUJE NA NAJLEPSZY DOM!!!

Posted

Westa...
Westa...
Westunia...
Minęło 18 dni od czasu, kiedy ją dotykałam, kiedy trwała przy mnie... 18 dni, od momentu, kiedy musiałam ją opuścić :placz:
Bo widzicie, ja jestem przekonana, że Westa myślała, że to ja ją przygarnę:placz:
Te parę godzin tulenia, czułych słów, patrzenia w oczy...
To była, to JEST, miłość od pierwszego wejrzenia... OBOPÓLNA (Ci, którzy widzieli, to poświadczą).
Ja wciąż mam poczucie, że złamałam Jej serce po raz wtóry... JA TEŻ JĄ PORZUCIŁAM :placz: Musiałam wyjść bez Niej.

Posted

Moment pożegnania nachodzi mnie co noc.
Pamiętam jak sie zbieraliśmy do wyjścia... Pożegnalne rozmowy, pożegnalne gesty, szukanie torebek, zakładanie wierzchnich okryć... A Westa u moich nóg... Wpatrzona we mnie, w oczekiwaniu...
Uklękłam.
Zaczęłam ją tulić.
Mówiłam coś.
Poczułam rozdzierający ból w sercu.
Popłynęły mi po policzkach łzy.
Łzy...
Łzy bólu, łzy rozdarcia... Łzy bezsilności...
a Westa... Ona wskoczyła mi obiema łapkami na ramiona i zlizywała mi z twarzy te łzy... I wciąż patrzyła na mnie z nadzieją.
Moje serce rozpadło się na kawałki, kiedy musiałam ją zostawić...
Do drzwi odprowadzało mnie Jej wycie :placz:
Od tego czasu śni mi się co noc ta scena.
Nie mogę, nie potrafię przestać myśleć o Westuni.
Ja nie mogę Jej przygarnąć, ale chciałabym znaleźć Jej, z Waszą pomocą, wspaniały dom.
Proszę pomóżcie.

Posted

Westuniu, nikt do Ciebie nie zagląda :-(
Wiem, że u Emir jesteś bezpieczna, ale Ty nadajesz się na kanapę i do kochania. Masz przecież takie wielkie psie serce....

Posted

Rzeczywiście, serce mam rozłupane :-(
Westa to piękna i delikatna sunia. Bardzo, ale to bardzo potrzebuje swojego jedynego, ukochanego człowieka, który już nigdy jej nie skrzywdzi....

Posted

Westa to mieszanka psa myślwskiego czyli Wyżła.
Napewno bedzie radościa w jakiejś leśniczówce.
Ludziska zbliżaja sie wakacje , niektórzy z Was napewno beda w pobliżu leśniczówek. Może leśniczy zechce adoptować Weste?
Też ja poznałam , to sunia spragniona miłosci człowieka.

Każdy inny domek też mile widziany.
Kto pokocha Weste?

Posted

Westa jest taka delikatna... Czułaby sie znacznie lepiej w swoim własnym domu, gdzie mogłaby obdarować psią miłością domowników i wreszcie pokazać, do czego zdolne jest psie serce. Proszę, pomóżmy jej wspólnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...