Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 605
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja nawet wahałam się, czy Hondzie w tej cieczce nie zafundować dzieciaków, bo najgorsze sprzątanie po maluchach miałabym już podczas wakacji. Niestety mam mętlik w głowie, kto miałby zostać tatusiem, a ceny dobrych reproduktorów powalają na kolana. No a Otiś amancik pod bokiem za darmochę!

Posted

Ale szaleniec z niego taki jak Honda. Dziś rozwalił kołnierz. Jakoś pozszywałam, a na ten czas założyłam 20 cm, ale jednak okazał się za krótki i Oti jakoś sięgał do ranki. A myślałam, że wet nie ma racji mówiąc, że 20 cm za mało i niechętnie założyłam ten od weta 25 cm. Oby go jutro nie załatwił doszczętnie.
Charakterki mają z Hondzią bliźniacze, są kochane i spragnione uwagi i czułości, ale też okropnie szalone, wiecznie niespokojne. Oddycham, jak zasypiają (teraz śpią u mnie pod biurkiem).

Posted

Dziś 1 kwietnia, ale to nie żart: OTI JUŻ NIE SIKA W DOMU. Dwie doby bez kropelki, a trzy doby z jedną tylko wpadką.
Jutro próba wytrzymałości, bo chyba będą musiała być poza domem 8 godzin, a minimum 7,5.

Wszyscy u nas kochają tego szkraba, a on uwielbia ludzi (których zna, bo jak nie zna albo mało zna, to ujada jak opętany zanim go ten ktoś nie pogłaszcze i do siebie nie przekona). Potrafi się cudownie bawić, skakać, aportować, przeuroczo się przewraca czasem, jak szczeniaczek, który nie ma wyczucia ciała. Wystarczy miło się do niego odezwać, jak sobie leży, albo jest zajęty zabawką, a Otiś od razu, machając precelkiem pędzi i się wciska do przytulania. Jest zazdrośnikiem (wypisz, wymaluj Honda), ale uroczym (też jak Hondzia).
Naprawdę nie wiem, jak taki pies mógł siedzieć w kojcu.

Posted

Mąż bardzo go polubił, a teraz, kiedy nie ma już w domu nadmiernych zapaszków, nie ma powodów do narzekania.

Dzisiejszy Oti (niestety czarne na białym nie wychodzi najlepiej)

Bałwana trochę się wystraszył, podchodził na ugiętych nogach, ale jednak podszedł


Z Hondą uwiebiają się, a kto się lubi, ten się czubi





Honda i Grace lubią go trochę pomęczyć, ale on jest (wbrew pozorom) szczęśliwy



Posted

Aaaaa Oti super!!!!!! :multi:

[quote name='AnkaG']Może wg niego dom już wystarczająco pachnie ... Brawo, fajny smyk :)[/QUOTE]

Coś może być na rzeczy :lol:

[quote name='marako'] (a jutro niespodziewana wizyta rodziców chłopaka mojej córy!!!)[/QUOTE]

Bardzo mnie się podoba to stwierdzenie;)

Na wesele prosić będą? :razz: tj prosic byli?:)

Posted

Prawie 8 godzin sami i nic nie nasikane!

Zaraz z nimi wyszłam, a tu sąsiad jedzie. To ja galopem do lasu, psy za mną, super. No i nagle widzę, że Joga i Oti wracają i zaczynają na sąsiadów ujadać. Znaleźli się obrońcy naszego domostwa! Na to pojawia się ich kot i przeskakuje do nich przez siatkę (czaił się długo, ale się bał, w końcu się odważył). Joga - pierwszy pogromca kotów za nim pod siatkę, a Oti drugi, jak nie zaczną pod tą siatką węszyć i szczekać jak opętane!
Najadłam się stresu, ale i ubaw był po pachy - duże psy pełen spokój, a kurduple jeden i drugi bronią nas przed obcymi!

Teraz mąż z nimi spaceruje (Joga została, bo beze mnie nie lubi chodzić), a ja do kompa, bo mam pracę na jutro dużą do zrobienia. Ale musiałam się pochwalić, że małe psiury wytrzymały tyle czasu bez niespodzianek.


(rodzice chłopaka córy zrezygnowali z jazdy do nas z powodu ostrego ataku zimy...)

Posted

Do ogłoszeń chciałabym zrobić jakieś super foty - najlepiej, żeby nie było śniegu i żeby lepiej widać było szczegóły. W weekendzie coś wyrobię i będzie można go ogłaszać (szkoda, że kudełki jeszcze długo będą rosły).

Mam kłopot, bo Honda chyba wkroczyła w fazę płodną (zaczęła odstawiać ogon), a Oti zaczął wariować na jej punkcie. Nie wiem, jak uda mi się ich skutecznie odizolować, żeby nie zdemolował mi chałupy (zamknięty drapie okropnie drzwi). Spróbuję popróbować z tym składanym kojcem, ale on ma końską siłę i może to liche zabezpieczenie sforsować. Końska siła chyba dlatego, że je nieprzeciętnie dużo (tyle ile Honda ważąca 40 kg, a o wiele więcej niż Grace i Tajga, też ważące po 40 kg), a jest tak ruchliwy, że mięśnie wyrobił sobie jak ze stali.

Czy ktoś wie, ile żyją plemniki w ciele psa? Do kiedy będzie możliwe, że jest płodny? Od kastracji minęło dziś 5 dni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...