asiamm Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 ja to wczoraj już wymiękłam bo mnie sen zmorzył [quote name='Aggie']czyli który? :razz: ... ten najbardziej lewy (znaczy się po lewej stronie;) ), czyli chyba Heros :roll: a ja go poznam!!! lalala!!!! :loveu: taki słodziak juz sie doczekac nie moge cioteczka szczęściara Quote
asiamm Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 A co tu tak ucichło?:crazyeye: Czyżby Aggie nie miała już nic do powiedzenia o Koksiku? Quote
Aggie Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 asiamm napisał(a):A co tu tak ucichło?:crazyeye: Czyżby Aggie nie miała już nic do powiedzenia o Koksiku? no to mnie ciotka sprowokowała!!:mad: Ja nie mam nic do powiedzenia o KOksiku?? Ja uważałam że ja za duzo pisze...:p i nikt nie czyta....(no wiem, wiem, czasem cioteczki wpadną :eviltong: ) Koksik jest agregatem rzadkiej klasy.... a jak on się bawi tarzając po dywanie,,,, ma taką zabawę - wyglada jakby wycierał pysia z czegos obrzydliwego z obu stron ...a potem na grzbiet i zwijak... w każdą stronę.... wyglaa niesamowicie - filmik powinnam nakręcić.. nawet TZ stwierdził że to pies bezproblemowy..... no o ile nie jest w pobliżu bramy..:evil_lol: :mad: Quote
asiamm Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 [quote name='Aggie']...- filmik powinnam nakręcić.. to kręć ciotka, kręć, chętnie obejrzymy :) nawet TZ stwierdził że to pies bezproblemowy..... no o ile nie jest w pobliżu bramy..:evil_lol: :mad: i likwiduj bramę :diabloti: Quote
Aggie Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 NOOO to potforyy by sie ucieszyły jeszcze bardziej niż Koksik z tej bramy.. tylko sąsiedzi pewnie nie..:diabloti: Quote
Aggie Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 no to się przyznam -rozpuścilam Koksika trochę..:roll: tak pięknie śpi przytulony do mnie na kanapie....:oops: :oops: a zarzekalam się na innych wątkach że nigdy nie pozwalam psom wchodzić na meble do leżenia.....:oops: pozbadł mnie calkiem... Quote
asiamm Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Aggie napisał(a):...a zarzekalam się na innych wątkach że nigdy nie pozwalam psom wchodzić na meble do leżenia.....:oops: pozbadł mnie calkiem... Z tego co widzę to wszystkie tymczasowe mamy tak mówią, a i tak wpuszczają (i rozpuszczają) czworonożne towarzystwo na łóżka, kanapy, fotele i na co tam tylko sierściuchy zapragną:evil_lol: Quote
ewick Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Dziewczyny Warszawianki, potrzebna jest mi pomoc w skontrolowaniu domku dla Momusa z Łodzi - domek w Wawie, szczegółów się dowiem, jeszcze dokładnie nie wiem gdzie. Ja nie mam doświadczenia w adopcjach psów, mogę się zdać tylko na moją intuicję, a z tym może być różnie ;) No i problem jest z tym, że to mąż jest zmotoryzowany a on pracuje dłużej ode mnie i w dwóch miejscach :(. Ja mogę kontrolę tylko w niedzielę przeprowadzić, może ktoś w tygodniu po pracy by mógł? edycja: nieważne, pomyłka dom do sprawdzenia w Ostrowie :) Quote
Aggie Posted April 21, 2007 Author Posted April 21, 2007 hmm czekam na potwierdzenie od jayo czy wtorek ok, no i od ciebie ewentualnie czy przyjezdzasz... ja w piatek albo sobote mam transport koni na mazury wiec do tego czasu Koksik powinien do pani Ani dotrzec rozmawialas z nia moze pozniej? Quote
Aggie Posted April 21, 2007 Author Posted April 21, 2007 asiamm napisał(a):Z tego co widzę to wszystkie tymczasowe mamy tak mówią, a i tak wpuszczają (i rozpuszczają) czworonożne towarzystwo na łóżka, kanapy, fotele i na co tam tylko sierściuchy zapragną:evil_lol: hmm dzisiaj mielimsy szybka akcję coby TZ nie zobaczył Koksika na poscieli... Quote
pati Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 [LEFT] nie nie rozmawiałam czekam az cos sie wyjasni z transportem Emil napisał , ze mogłby go zabrać w nastepnym tygodniu skontaktuj sie z nim prosze akurat może sie wam zgraja terminy a ja nie wiem kiedy bede jechac w poniedziałek moze będe wiedzieć. Nie zalezy to odde mnie ja chciałabym w tym tygodniu juz byc ale nie wiem czy sie uda. Trzymam kciuki . [/LEFT] Quote
pati Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 [LEFT]i co slychac u małęgo??? jak transport ?? cos sie wyjasnia?? [/LEFT] Quote
Aggie Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 u malego w porzadku, jeszcze trochę i to nei bedzie płacz ale ulewa łez przy rozstaniu...:placz: :placz: :placz: dzisiaj na dniach ziemi rozmawiałam z jayo - ona twierdzi ze na pewno do piątku bedą jechali ale nie wie dokladnie kiedy. jutro skontaktuję sie z Emilem ale jak tak dalej pójdzie to sama go zawiozę....:p tak się o niego martwie.. a jak w twoim przyjazdem?? Quote
pati Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 [LEFT]Jutro dzwonie do urzedu jak będe miec już paszport to dzwonie i umawiam sie na wizyte . Tam tez zalezy kiedy będą mieli wolne miejsca. Wszystko rozstrzygnie się na dniach . Sama bym juz chciała wiedzieć no ciotka wpadła po same uszy :loveu: [/LEFT] Quote
Aggie Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 nooo właśnie przy mnie na kanapce leży zwiniety w kłębuszek.. strasznie jest smutny jak go zostawiam i cieszy sie jak wariat jak mnie widzi :-( takie spiralki dupką i całym cialkiem kręci.... ja jestem nieprzyzwyczajona do takich widoków i sie wzruszam..:roll: ...... ja mam duze psy - one to inaczej.. ale musze go zamykac czasem w pokoju bo moje tez są nieszczesliwe i zazdrosne... bidulki - taki wyrzut w oczach mają.... Quote
malagos Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 I jak tu być domem tymczasowym? :shake: U mnie, jak weszłam do domu chyba najbardziej cieszyły się ...te dwie jamniczki, co to im szukam domu :placz: Quote
Aggie Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 oj nie łatwo.....:placz: to widze gosiu że dotarliscie do domku? moj tZ mnie obśmiał ze kupiłam tyle rzeczy :cool1: Quote
pati Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 [LEFT]i jak z transportem jutro??? tzreba dac znac Pani Ani wczesniej . Doddy napisała, że mogłaby go zabrać w piątek do Krakowa. [/LEFT] Quote
Aggie Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 nic jeszcze nie wiem na temat jutra.....:shake: piątek to jest absolutna ostateczność jako że w sobotę rano wyjeżdzam. Zadzwonię jeszcze dzisiaj do pani Ani. Koksik z dnia na dzień pięknieje w oczach i kocha byc z człowiekiem nade wszystko....Ja bym chciała kogoś zaufanego do moejgo skarba i takiego co sie zna troche na psach.... Kurczę - jak ja przeżyję bez informacji od niego skoro pani Ania nie ma netu... ani aparatu... :-( dzisiaj mam mniej czasu na organizacje czegokolwiek dla niego ponieważ zajęta jestem sprawą Zuzi.. i też zestresowana jak cholera.... Quote
pati Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 [LEFT]Koksik jak nic nie wypadnie w patek do nowego domku pojedzie z Emilem i Doddy :multi: dzieękujemy aggie czy mogłabys psa podrzucić jakoś do doddy??? [/LEFT] Quote
Aggie Posted April 25, 2007 Author Posted April 25, 2007 JAK NAJBARDZIEJ....:lol: Czyli gdzie?Koksik jest przesłodki - on tak lgnie do czlowieka - strasznie jest nieszczesliwy jak zostaje sam.... Ale - no jednak sie jednej malutkeij wady dokopałam....Koksik jest baaaardzo.... jurny... że tak to nazwe :diabloti: jak przywiozłam Zuzię - 8 miesieczna kaukazkę to po prostu oszalał - nie dal jej żyć.... cały aż zaczał pachniec hormonami :crazyeye: Zuzia warczała, oganiala się a on nic... chyba wiem dlaczego mógł komuś uciec....jak jest sam - pies anioł... leży skulony na kolanach i tak moze długo - jak kot...innych duzych psów sie boi..dzwonie do pani Ani jej opowiedzieć bo musi być świadoma ewentualnego problemu. Quote
doddy Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Aggie dzwoniłam do Ciebie, ale ciągle sekretarka ;) Daj znać na nr: 0 501 797 018 czy mamy zabierać Koksika. Quote
Aggie Posted April 26, 2007 Author Posted April 26, 2007 nooo szykuje sie... rozłożony jak król na kanapie grzejac mnie dupką...:diabloti: wyobrażcie sobie że dzisiaj spacerowal jak ten arystokrata mały pomiędzy moimi potfforami... jakbym nie widziala to bym,nie uwierzyła.... maly samobójca...:crazyeye: a moje psy są jednak cudowne.. wiedzą że mają go nie tykać i nie tykają. Nigdy bym nie uwiierzyła że to mozliwe....jak ja ich nie doceniałam :oops: :oops: niedobra pani...ze mnie :mad: Koksik jest fenomenalny mówie wam do znudzenia..... on w ogole jest strasznie arystokratyczny w swoich pozach , ruchach itd czysty pudelek jednak.. serce mi pęka że już jutro o 9ej jedzie sobie ode mnie...:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.