tobciu Posted July 15, 2015 Posted July 15, 2015 Tosia&Lesio zamówiła Panią weterynarz do Reksa na zaszczepienie. Dziś pani weterynarz podejdzie do P.Mariana i Reksa. Komplet szczepień 75 zł Quote
tobciu Posted July 15, 2015 Posted July 15, 2015 Tosia&Lesio zamówiła Panią weterynarz do Reksa na zaszczepienie. Dziś pani weterynarz podejdzie do P.Mariana i Reksa. Komplet szczepień 75 zł I już Reks zaszczepiony. :) Foto1 ; Foto2 ; Foto3 ; Faktura Do Pana Mariana pojedziemy z odwiedzinami na przełomie lipca/sierpnia. p.s. tymczasem do 25.07 jestem poza internetem. Quote
tobciu Posted July 26, 2015 Posted July 26, 2015 Wpłynęły pieniążki od Lilka105. Dziękujemy. :) Myślę, że pod koniec tygodnia podjedziemy do Pana Mariana. Zamówię jutro trochę prądu. Quote
tobciu Posted August 4, 2015 Posted August 4, 2015 Odwiedziliśmy dziś Pana Mariana i Reksa. Chłopaki pozdrawiają. :) Jutro opiszę wizytę i wstawię zdjęcia. Dziś padam od gorąca. Quote
tobciu Posted August 4, 2015 Posted August 4, 2015 To się panowie ucieszyli z wizyty :) BARDZO ucieszyli ! Oboje. :) Quote
tobciu Posted August 4, 2015 Posted August 4, 2015 Wczoraj (04/08) odwiedziliśmy Pana Mariana. Ucieszyli się z odwiedzin bardzo. Oboje. Reks biegał luzem. Pan Marian na ławce rozwiązywał krzyżówki. Reks wodę w wiaderku, w cieniu miał. Trochę kuleje na przednią łapę. W poniedziałek Pan Marian rzucał mu piłkę i albo źle stanął, albo za szybko się zerwał. To mu jednak w niczym nie przeszkadzało przynosić piłkę i prosić by rzucić. Psisko jest tak napalone na przynoszenie piłki, że gdyby to stanowiło nagrodę w szkoleniu, to by się czytać nauczył. :) Pan Marian mu tłumaczył, kulejesz, jest gorąco, nie wolno teraz biegać za piłką. Idź się połóż. :) Ale delikatnie szuraliśmy mu tą piłkę. Jak tylko ją złapał, zadowolony kładł się koło nóg i ściskał ją. Chrupki Reks jeszcze miał. Gdy cieplej czy gorąco to je mniej. Z ostatnich zakupów zawieźliśmy teraz worek (15kg). I jeszcze jeden worek czeka u Tosia&Lesio na zawiezienie w połowie września. Prąd Pan Marian jeszcze miał. Doładowaliśmy Mu licznik za 25 zł. Było 47,8 kwH + Doładowane 04/08/15, 39 kwh = Teraz jest 86,8 kwh Pan Marian trzyma się. Bolą Go łokcie i bark. Stawy - zwyrodnieniowe bóle. Porozmawialiśmy o ciśnieniu. Powiedział, że jak upały miną to spróbuje znowu brać tabletki. Pół dawki. I będzie mierzył i zapisywał ciśnienie (ciśnieniomierzem od jolantiny :) bardzo jest z niego zadowolony), by móc lekarce przedstawić notatki. Oby zrobił jak mówi. Bardzo był uradowany z odwiedzin. Jako że teraz mamy z TZ urlop, dopytywał jakie plany, co u nas. Pan Marian jest bardzo otwarty na innych. Ze swoimi problemami, niepytany, sam się nie wyrywa do mówienia.. Ucieszył się, że przyjechaliśmy w czasie gdy papierówki dojrzały, to będzie mógł dla odmiany coś nam dać. (Nie przyjęliśmy, by my niejabłkowi, a na działce u rodziców też jabłonki obrodziły obficie. Ale podziękowaliśmy ślicznie. Miłe bardzo to było z Jego strony… i tak mi się żal Go zrobiło.. Eh...). Ekwiwalentu od gminy zamiast obiadów nie otrzymał (gmina nie praktykuje czegoś takiego). Ale miesiąc już minął i jakoś dał radę. Jakoś... Jak ? Ciężko mi to sobie wyobrazić. Jeszcze 3 tygodnie i stołówka będzie działać. I choć ten ciepły posiłek będzie. Tymczasem zrobiliśmy Panu zakupy. TZ „nacisnął” Pana, by określił co lubi czego nie lubi. By nie katować Go np. śledziami, jeśli ich nie lubi. I rzeczywiście, nie przepada. :) Pan Marian nabiałowy jest. Mleko, maślanka, twaróg. Za kiełbasą nie przepada. A my go zawsze tak mięśnie zaopatrywałyśmy, bo to mężczyzna, to mięso lubi. A tu odwrotnie. :) Zatem teraz kupiliśmy to co Pan Marian lubi. ( Foto1 ; Foto2 ; Foto3 ; Paragon ) Taki to Pan Marian.. sam nie powie, bo wdzięczny że otrzyma cokolwiek. Nie narzeka, nie grymasi. Po prostu dziękuje z uśmiechem. Dobrze, że „przyciśniety” powiedział co lubi, a co nie do jedzenia. Kupiłam Panu też mięso świeże – z przeznaczeniem na rosół, zupę. Ucieszył się. Zupy jak ma z czego, chętnie gotuje. A w weekend gotował kompot z papierówek. Jeśli by się udało, to w połowie sierpnia jakieś małe zakupy dobrze byłoby Panu zrobić, by łatwiej dotrwał do września. I gaz się pewnie we wrześniu skończy. Od 14/06 gaz używa, to butlę oceniam że wystarczy na 2,5-3 miesiąca – czyli tak do połowy września. Wspominałam wcześniej, że byłam w Zusie zapytać się o status Pana Mariana. Uspokoiło to, że Pan Marian składki odprowadzane miał. Potwierdziło się, że do tej wcześniejszej emerytury za pracę w warunkach szczególnie szkodliwych zabrakło Mu 11 miesięcy. Niestety wiek emerytalny Go obejmujący, to nie 65 lat jak myśleliśmy. Ale 66 lat i 7 miesięcy. Usiąść i płakać tylko… Zrobiłam kopie listu z Zusu. Spisałam nazwę firmy w której pan Marian pracował (już nie istnieje) i spróbuję jakoś ogarnąć ten wniosek o ustalenie kapitału. Ale średnio to wygląda. Pozostaje czekać na ten wiek emerytalny. Który się tak znacznie oddalił.. Jutro (06/08/15) Pan Marian jedzie do Goleniowa do Urzędu Pracy się podpisać. Dałam Panu 20 zl by miał na bilet tam i z powrotem. Pisałam po czerwcowej wizycie, że Pan Marian chciał umyć ściany z sadzy w kuchni i w pomieszczeniu gdzie jest piec-koza, a gdzie lata temu był pożar. Ale narobił się i efekt żaden. Po upałach chce spróbować ponownie. Sadza paskudna jest, strasznie się maże po ścianach. Kupię Mu pastę BHP, albo jakiś środek do usuwania sadzy. I szczotkę jakąś. Może się uda okiełznać tą sadzę. Jaśniej by miał. Pan Marian ma 12/09 urodziny. Miło było Pana Mariana zobaczyć uradowanego z odwiedzin. Smutno, że życie tak się Mu potoczyło. To dobry Człowiek.. Filmik : https://www.youtube.com/watch?v=4tZhFKYA4MY&feature=youtu.be REKS : Quote
ALMA2 Posted August 5, 2015 Posted August 5, 2015 Pewnie gdzieś mam, ale nie chciałabym popełnić błędu, poproszę dla przypomnienia nr konta, wpłacę coś na potrzeby Panów. Quote
tobciu Posted August 5, 2015 Posted August 5, 2015 Pewnie gdzieś mam, ale nie chciałabym popełnić błędu, poproszę dla przypomnienia nr konta, wpłacę coś na potrzeby Panów. Bardzo dziękujemy. :) Zaraz prześlę. Quote
tobciu Posted August 5, 2015 Posted August 5, 2015 (..) Następnym razem zawiozę Mu kilka kartek ze znaczkami żeby mógł podziękować Wam osobiście. :) (..) Kurka.. zapomniałam o tym. To następnym razem. Zapiszę sobie. :) Quote
Lida Posted August 6, 2015 Posted August 6, 2015 Dzięki Tobciu za to, ze jestes przy p. Marianie i tak mu pomagasz. Wesprę Cię groszem, bo tyle mogę na odległośc zrobić, a jak będziesz potrzebowac jakiejś konkternej pomocy, to pisz śmiało Quote
b-b Posted August 6, 2015 Posted August 6, 2015 Postaram się podesłać w tym miesiącu jakiś grosik dla Pana Mariana. Dla Rexa zrobię kolejny bazarek jak będzie taka potrzeba. Quote
tobciu Posted August 6, 2015 Posted August 6, 2015 Dzięki Tobciu za to, ze jestes przy p. Marianie i tak mu pomagasz. Wesprę Cię groszem, bo tyle mogę na odległośc zrobić, a jak będziesz potrzebowac jakiejś konkternej pomocy, to pisz śmiało Bez Was nie byłybyśmy z Tosia&Lesio tak Chłopakom pomóc, jak to się udaje z WASZĄ pomocą. :) Z konkretów to by na zakupy było w połowie sierpnia. I pewnie gaz we wrześniu. :) Postaram się podesłać w tym miesiącu jakiś grosik dla Pana Mariana. Dla Rexa zrobię kolejny bazarek jak będzie taka potrzeba. b-b kochana, bazarek by się przydał, bo dla Reksa w zapasie jeden worek karmy został (na wrzesień). Ja bazarek miałam zrobić, 80% fantów obstrykane mam. Tylko robić i potem pilnować. Tylko czas mi się tak niemiłosiernie filcuje. Do tego komputer ostatecznie padł. A od następnego tygodnia dwa kursy zaczynam. Czyli czasu jeszcze mniej. Ale ogarnę się i zrobię na służbowym laptopie, najwyżej nie będzie taki bazar "na bogato", a mniejszy - ale by choć cosik udało się zebrać. Quote
KrystynaS Posted August 6, 2015 Posted August 6, 2015 Psisko jest tak napalone na przynoszenie piłki, że gdyby to stanowiło nagrodę w szkoleniu, to by się czytać nauczył. :) Quote
lilka105 Posted August 6, 2015 Posted August 6, 2015 Rex bardzo dobrze wygląda,absolutnie nie widać po nim wieku.Sierść się nawet błyszczy,także widać,że Pan Marian o niego dba.Miło patrzeć ,bo widać że nasza pomoc coś daje:) Tobciu przypomnij proszę jaką karmę jada Rex to zamówię w zooplusie z wysyłką do Tosia&Lesio i będzie na kolejny miesiąc:) Quote
KrystynaS Posted August 6, 2015 Posted August 6, 2015 Tobciu po każdej wizycie u Chłopaków piszesz nam relacje, ale ta dzisiejsza wydaje mi się taka bardziej osobista. Może to dlatego, że już - nazwijmy to - znamy się jakiś czas. Ale miesiąc już minął i jakoś dał radę. Jakoś... Jak ? Ciężko mi to sobie wyobrazić. Mnie też ... Na pewno łatwo Mu nie było. Dobrze by było gdybyście zrobili małe zakupy w połowie sierpnia i podrzucili do Pana Mariana. Niebawem zrobię przelew (po niedzieli), powinien dojść do połowy miesiąca. Wiem tobciu, łatwiej zrobić przelew niż zakupy i jechać z wizytą. Myślałam już o wysłaniu paczki, ale będzie szła kilka dni, jest ciepło i obawiam się że żywność popsuła by się (albo potłukły słoiki). Wiadomości z ZUSu mało optymistyczne Quote
ALMA2 Posted August 7, 2015 Posted August 7, 2015 Przeczytałam, wczoraj relacje z wizyty, ale nie wiedziałam co napisać, bo takie człowiek ma mieszane uczucia, ż jednej strony fajnie, że P. Marian się ucieszył z wizyty , a z drugiej strony taka refleksja nad jego życiem i Boże ktoś jest głodny, bo nie ma co do garnka włożyć :(. Jednak władze są bezduszne. Urząd gminy powinien pomyśleć o tych mniej zamożnych rodzinach, nawet o tych dzieciach, że co w okresie letnim nie muszą jadać :(. Ach, Temat rzeka :( W dużym mieście jest łatwiej, sama się nie interesowałam, ale myślę, że takie stołówki w Warszawie gdzieś są. No i z innej beczki :), zastanawiam się nad mięskiem i wędlinką, może to przez skromność Pan Marian tak powiedział, naprawdę nie lubi kiełbaski np.. podwawelskiej :) :), tak na jesieni jak jest chłodno zjeść na ciepło :) Quote
b-b Posted August 7, 2015 Posted August 7, 2015 Przeczytałam, wczoraj relacje z wizyty, ale nie wiedziałam co napisać, bo takie człowiek ma mieszane uczucia, ż jednej strony fajnie, że P. Marian się ucieszył z wizyty , a z drugiej strony taka refleksja nad jego życiem i Boże ktoś jest głodny, bo nie ma co do garnka włożyć :(. Jednak władze są bezduszne. Urząd gminy powinien pomyśleć o tych mniej zamożnych rodzinach, nawet o tych dzieciach, że co w okresie letnim nie muszą jadać :(. Ach, Temat rzeka :( W dużym mieście jest łatwiej, sama się nie interesowałam, ale myślę, że takie stołówki w Warszawie gdzieś są. No i z innej beczki :), zastanawiam się nad mięskiem i wędlinką, może to przez skromność Pan Marian tak powiedział, naprawdę nie lubi kiełbaski np.. podwawelskiej :) :), tak na jesieni jak jest chłodno zjeść na ciepło :) A ma lodówkę? Bo przecież wędlina raz dwa w takich temperaturach i po niej. Quote
KrystynaS Posted August 7, 2015 Posted August 7, 2015 b-b Pan Marian ma lodówkę :D odkąd ma prąd na doładowanie. Tobciu kiedyś pisała, że działa, mam nadzieję, że działa do dziś. Wiesz Alma2 mnie też się ciężko czyta, że ktoś musi przeżyć bez pieniędzy. Próbuję sobie wyobrazić jak to robi i nie wiem. Ja mam skromną pensję, ale mam, a tu nic, zero. Najgorsze w tym jest to, że to nie jakiś degenerat, który sam zniszczył sobie życie. Pracował ciężko jako marynarz, odławiał ryby. Firma nie istnieje co nie jest Jego winą. Nabawił się schorzeń z powodu zimna i wilgoci. I teraz co, nikogo to nie obchodzi jak żyje, czy żyje. ZUS nie widzi innej możliwości jak tylko przedłużony wiek emerytalny, a jak już Pan Marian doczeka tej emerytury to oczami wyobraźni widzę ile Mu tej emerytury 'nawalą' A w weekend gotował kompot z papierówek. Kto wie czy to nie jedyny Jego posiłek na dzień. Czy następnego dnia jest tak samo?? Taki to Pan Marian.. sam nie powie, bo wdzięczny że otrzyma cokolwiek. Nie narzeka, nie grymasi. Po prostu dziękuje z uśmiechem. Takie słowa czyta mi się bardzo trudno. Quote
ALMA2 Posted August 7, 2015 Posted August 7, 2015 KrystynaS - tak wszystko co napisałaś , dobrze to wyraziłaś, nic dodać. Nie pamiętam czy czytałam, czy ten temat był poruszany, czy Pan Marian zna nazwę firmy dokładny adres , Regon, ma na jakimś dokumencie (książeczce zdrowa) pieczątkę tej firmy w której pracował i z której nie ma świadectwa pracy. Kiedyś znalazłam dokumenty pracownika w Stowarzyszenie Archwistów Polskich Archiwum Rotacyjne "Ład" ul. Lubińska 3C, 05-532 Łubna k. Konstancin Jeziorna te, 227275796 Ale nie wiem czy ta instytucja jeszcze istnieje. I Pytanko, czy jak Pan Marian jedzie do Urzędu Pracy podpisać listę, że jest dalej bezrobotny, to nie przysługuje my darmowy przejazd ? Quote
KrystynaS Posted August 7, 2015 Posted August 7, 2015 Wiesz ALMA na Twoje pytanie może odpowiedzieć tobciu, bo Ona odwiedza Pana Mariana. Tosia&Lesio też. Ale chyba nic Mu nie zwracają za przyjazd do Urzędu. Fajnie, że wstawiłaś namiary na Stowarzyszenie Archiwistów. Tobciu - jak się zorientowałaś - stara się pomóc i wyjaśnić na tyle na ile może sprawę zatrudnienia czy może raczej sprawę przyszłej emerytury Pana Mariana. Może to okaże się pomocne, może tam będzie można znaleźć brakujące dokumenty. Tobciu jak zajrzy pewnie się odezwie na ten temat. Quote
b-b Posted August 7, 2015 Posted August 7, 2015 KrystynaS - tak wszystko co napisałaś , dobrze to wyraziłaś, nic dodać. Nie pamiętam czy czytałam, czy ten temat był poruszany, czy Pan Marian zna nazwę firmy dokładny adres , Regon, ma na jakimś dokumencie (książeczce zdrowa) pieczątkę tej firmy w której pracował i z której nie ma świadectwa pracy. Kiedyś znalazłam dokumenty pracownika w Stowarzyszenie Archwistów Polskich Archiwum Rotacyjne "Ład" ul. Lubińska 3C, 05-532 Łubna k. Konstancin Jeziorna te, 227275796 Ale nie wiem czy ta instytucja jeszcze istnieje. I Pytanko, czy jak Pan Marian jedzie do Urzędu Pracy podpisać listę, że jest dalej bezrobotny, to nie przysługuje my darmowy przejazd ? Nie przysługuje. Nikt się nie martwi czy ma się za co dojechać czy nie. Quote
ALMA2 Posted August 7, 2015 Posted August 7, 2015 Nie przysługuje. Nikt się nie martwi czy ma się za co dojechać czy nie. To przykre :( Gydby Pan Marian miał jakieś dane firmy, to mogłabym podzwonić i popytać, gdzie szukać dokumentów. Chyba, że to było 20 lat temu, to takie dane mogą już nie istnieć. Quote
jola&tina Posted August 7, 2015 Posted August 7, 2015 Przeczytałam, pooglądałam - łza się w oku zakręciła. Dobrze, że Was ma blisko :) Kontakt z ludźmi, rozmowa, życzliwość - to na pewno to, czego p.Marianowi też brakuje. Quote
b-b Posted August 7, 2015 Posted August 7, 2015 Panu Marianowi posiłek w szkole "dała" gmina czyli MOPS czy to coś innego? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.