Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Marysia_i_gończy']

(poprawię tylko, że w konkursie tropowców za dojście na otoku do końca jest "normalne", a oprócz tego, dodatkowo, pies może oszczekiwac lub oznajmiać - dodaję to, bo pisałaś tylko o oszczekiwaniu; pies, który oznajmia, od drugiego łoża pracuje luzem, sam, sam dochodzi do zwierza po czym wraca do menera i oznajmia mu, że znalazł - sposób oznajmiania jest dowolny, tylko trzeba powiedzieć sędziemu jak pies oznajmia - może np. robić kółeczko, lizać menera po twarzy etc :evil_lol: Generalnie uważa się, że oszczekiwanie jest cechą wrodzoną - pies to ma albo nie i jak nie ma to niewiele da się zrobić, natomiast oznajmiania można nauczyć i to (tak mówią) - właśnie psy aportujące)



Pozdrawiam
Marysia i Una

A no właśnie - dzięki za dojaśnienie sprawy ! Ja się właśnie sadzę na naukę tego oznajmiania - bo na naukę oszczekiwania na siłę nie mam zupełnie ochoty. Natomiast oznajmianie jakieś fajne- trza pomyśleć :cool3:.
Mam wogóle nadzieję ze można bezie jeszcze pojeździć w przyszłym roku do Was na konkursy - nie chcieliśmy tylko otrzymać dyplomu, i tyle nas widziano na tropach :cool3: (jak to bywa :razz:) ale strasznie sie spodobała Michałowi atmosfera, i wogóle same klimaty prawdziwego konkursu. Sporo też spraw możnaby jeszcze dopracować - a co najważniejsze, to Fire to uwielbia, więc tak czy siak tropić będziemy, nawet jak zamkną konkursy dla nas.

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak Pando wyzdrowieje to popróbujemy rekreacyjnie agility , bo widziałam ,że
tam gdzie są szkolenia dla piesków (na które też pójdziemy) jest zrobiony tor.
Co do tropienia to też chyba byłoby dobre ,bo Pando na dworze chodzi cały czas z nosem przy ziemi i czasem go nie interesuje nic innego. Moze mu się spodoba?

Oczywiście bez konkursów tak dla siebie.

Posted

[quote name='Toller']A no właśnie - dzięki za dojaśnienie sprawy ! Ja się właśnie sadzę na naukę tego oznajmiania - bo na naukę oszczekiwania na siłę nie mam zupełnie ochoty. Natomiast oznajmianie jakieś fajne- trza pomyśleć :cool3:.
Ale czemu na siłę??? Jeżeli mówimy o instynktownym zachowaniu się psa przy zwierzynie, to rzeczywiście mało który retriever będzie szczekał, chyba, że ze strachu. Ale jeżeli mówimy o przygotowaniu psa do jednej z konkurencji dodatkowych, oznajmiania lub oszczekiwania, to jest to kwestia wyuczenia konkretnego zachowania. Nauka dawania głosu jest taką samą komendom jak każda inna i można ją wykorzystać np. właśnie do nauki oszczekiwania. Tak samo szkoli się psy ratownicze, a oszczekiwanie człowieka przez retrievera tym bardziej nie jest jego naturalnym zachowaniem.

Fire to uwielbia, więc tak czy siak tropić będziemy, nawet jak zamkną konkursy dla nas.

zamkną konkusry?? dla retrieverów?? a skąd masz takie informacje? jakieś konkretne?

Posted

[quote name='Ania_Carmen']Ale czemu na siłę??? Jeżeli mówimy o instynktownym zachowaniu się psa przy zwierzynie, to rzeczywiście mało który retriever będzie szczekał, chyba, że ze strachu. Ale jeżeli mówimy o przygotowaniu psa do jednej z konkurencji dodatkowych, oznajmiania lub oszczekiwania, to jest to kwestia wyuczenia konkretnego zachowania. Nauka dawania głosu jest taką samą komendom jak każda inna i można ją wykorzystać np. właśnie do nauki oszczekiwania. Tak samo szkoli się psy ratownicze, a oszczekiwanie człowieka przez retrievera tym bardziej nie jest jego naturalnym zachowaniem.


zamkną konkusry?? dla retrieverów?? a skąd masz takie informacje? jakieś konkretne?
konkretne nie, ale coraz częściej mówi się o tym, aby retrievery nie mogły uczestniczyć w tropowcach. Na ile to prawda- wolałabym się nie przekonywać :p

Posted

Toller napisał(a):
konkretne nie, ale coraz częściej mówi się o tym, aby retrievery nie mogły uczestniczyć w tropowcach. Na ile to prawda- wolałabym się nie przekonywać :p

To dobrze, że nie konkretne ;) Mówić, to już się mówi od paru lat... i mam nadzieje, że tak zostanie ;)

Posted

Ania_Carmen napisał(a):
To dobrze, że nie konkretne ;) Mówić, to już się mówi od paru lat... i mam nadzieje, że tak zostanie ;)

Oby - bo powiem szczerze, że to naprawdę fajna zabawa, jesteśmy na samym początku tej przygody i chcielibyśmy ją kontunuować :multi:

Posted

a ja mimo,ze w domu mam tylko tropowce jestem za tym,by zakali retrieverow robienia uzytkow poprzez konkurs tropowcow.Mamy w domu jakby na to nie patrzec retrievery,ktore powinny sie sprawdzac aportujac.

Posted

Pandisia napisał(a):
Jak Pando wyzdrowieje to popróbujemy rekreacyjnie agility , bo widziałam ,że
tam gdzie są szkolenia dla piesków (na które też pójdziemy) jest zrobiony tor.


O jak fajnie że macie tor! Ja pamiętam czasy gdy my bardzo chcieliśmy zacząć z Foxikiem agility, a niestety nie mogliśmy, bo toru nie było :p

Posted

[quote name='Ania_Carmen']Ale czemu na siłę??? Jeżeli mówimy o instynktownym zachowaniu się psa przy zwierzynie, to rzeczywiście mało który retriever będzie szczekał, chyba, że ze strachu. Ale jeżeli mówimy o przygotowaniu psa do jednej z konkurencji dodatkowych, oznajmiania lub oszczekiwania, to jest to kwestia wyuczenia konkretnego zachowania. Nauka dawania głosu jest taką samą komendom jak każda inna i można ją wykorzystać np. właśnie do nauki oszczekiwania. Tak samo szkoli się psy ratownicze, a oszczekiwanie człowieka przez retrievera tym bardziej nie jest jego naturalnym zachowaniem.

Ja przyznaję, że nie wiem jak (technicznie) się szkoli psy ratownicze ani jak szkolą swoje psy myśliwi, ale bardzo powszechnie spotykałam się wśród myśliwych z opinią, że jeśli pies nie jest naturalnym oszczekiwaczem to bardzo trudno nauczyć go oszczekiwania - bo przy oszczekiwaniu nie chodzi tylko o szczekanie, ale także o to, że pies do zwierzyny podchodzi SAM i SAM ma zacząć szczekać i ma szczekać kilka minut. I to - jak zawsze słyszałam - jest jednak ciężkie do wypracowania.
Zresztą są też psy, które oszczekują tylko żywe zwierze, a martwego nie chcą, albo które przestają oszczekiwać martwe jak kiedyś spotkają żywe.

Ja spotkałam jednego oszczekiwacza i była to suka generalnie łatwo wokalizująca - ona po prostu zrobiła pierwszy raz w życiu ścieżkę tropową, doszła do dziczej skóry i zaczęła szczekać, szczekać, szczekać... i to nie było ze strachu :)

A psy ratownicze nie koniecznie muszą oszczekiwać, są też uczone oznajmiania, np. biorąc w pysk bringsel.

[quote name='Dorota_Fiszer']a ja mimo,ze w domu mam tylko tropowce jestem za tym,by zakali retrieverow robienia uzytkow poprzez konkurs tropowcow.Mamy w domu jakby na to nie patrzec retrievery,ktore powinny sie sprawdzac aportujac.

Ale co innego zakazać robienia użytkowości, a co innego zakaz w ogóle wstępu na konkurs... :)


[quote name='Gucio']http://www.allegro.pl/item254783303_tunel_agility_profesjonalny.html

jesteśmy o krok bliżej w domowym agility :lol:

Ooo, nasz ex-tunel :lol:

Pozdrawiam
Marysia i Una

Posted

Dorota_Fiszer napisał(a):
a ja mimo,ze w domu mam tylko tropowce jestem za tym,by zakali retrieverow robienia uzytkow poprzez konkurs tropowcow.Mamy w domu jakby na to nie patrzec retrievery,ktore powinny sie sprawdzac aportujac.


Wyjelas mi slowa z ust :) cudownie by bylo,aby w tropowcach mozna bylo startowac,ale zeby dyplom z nich nie uprawnial do otrzymania certyfikatu uzytkowosci. Wtedy startowaliby w nich naprawde pasjonaci badz osoby potrzebujace "papier" do kola lowieckiego. Moze skonczylyby sie "uzytkowe psy" bojace sie strzalu,wody jak i tez brzydzace sie np. piora. Ale poki co, sa to wg mnie tylko marzenia :(
I nie przekonujcie mnie,ze na tropowcach sprawdzaja reakcje na strzal,bylam tylko na jednym takim konkursie i na wlasne oczy widzialam goldeny , ktore probe ta zaliczyly a strzalu sie boja,po prostu wyzel jak sie boi na odglos strzalu ucieka a te goldeny ktore widzialam po prostu bedac przywiazane baly sie drgnac,byly jak sparalizowane. Podobno lekliwosc na strzal matka przekazuje potomstwu w 62 %,wiec nie dziwi mnie fakt spotkania sie z opinia bojazliwosci na odglos burzy,strzalu u goldenow- ze goldeny tak maja :(
Natomiast na konkursie retrieverow gdzie jest 7 strzalow,pies bojacy sie odglosu strzalu, pracujacy luzem i do tego muszacy aportowac,nie ma mozliwosci go ukonczyc .

Posted

Nie tyle Marysi, co przez Marysię, Paulę i inne osóbki z Tulec używany. Aż sie ruda powinna cieszyć, że bedzie popylać w tunelu, w którym być moze leży jeszcze piasek z Uniakowych, Wenijnych i Bandzikowych łap :lol:

Posted

Gucio napisał(a):
Nie tyle Marysi, co przez Marysię, Paulę i inne osóbki z Tulec używany. Aż sie ruda powinna cieszyć, że bedzie popylać w tunelu, w którym być moze leży jeszcze piasek z Uniakowych, Wenijnych i Bandzikowych łap :lol:

Hohhoh, to będzie się miała na kim kobitka ruda wzorować :cool3: :multi:

Posted

Żeby jeszcze taka posłuszna jak Una była :cool3: Chociaż czytając o ostatnio głuchnących Unach, moja się pod tym względem niewiele różni :eviltong:

Toller - a ja mam pytanie "z innej beczki". Mianowicie, kiedy przywieźliśmy Chili do nas, zdażyło jej się kilka razy zsikać w mieszkaniu. Byłam w stanie to zrozumieć, bo u hodowców miała dostęp na podwórko praktycznie cały czas. Raz, kiedy wypuściłam ją na podwórko na wieczorne sikanie, zrobiła co trzeba, wróciła - zostawiłam ją w pokoju a sama poszłam się myć. Szczyt zdziwienia osiagnęłam widząc kałużę na... łóżku :o Robiła tak w momentach, kiedy ja szłam do łazienki. Raz ją specjalnie przyuważyłam, skarciłam i był spokój, do tego zaczęłam po prostu podnosić klapę łóżka. Teraz Chill sama oznajmia, że chce wyjść - kręci się i próbuje nas zmotywować do otwarcia drzwi czekając pod nimi. Później był spokój przez cały czas. No i stało się - znów zrobiła siku na łóżko, następnej nocy na dywan. Nie mam pojęcia dlaczego to zrobiła. Wątpię, aby w odwecie za to, że została w pokoju. Chociaż może..? Co w takiej sytuacji zrobić? Suk śmiga na spacery, biega po podwórku, na wieczór też jest odcedzany. Wody na noc w pokoju już nie zostawiam. Może spróbować coś z kennel klatką na noc?

Posted

Wiza napisał(a):
Gucio fajnie mace z tym aglity u mnie to sa 4 pseudo przeszkody 4 rurkowy slalom 2 hopki i opona na drzewie :lol:

ja mam raptem koło na stelażu, zamówione tyczki do slalomu no i teraz ten tunel.. ;) dopiero nam się domowy tor robi :) Niestety toru w okolicy brak. Zadowalam się obozami ;)

Posted

Gucio- może jej trzeba czasu wiecej na aklimatyzację u Was w domku? A może próbuje przejąć hierarchię - bo rozumiem że od początku była uczona że sika na polu (wzieliście ją już jako prawie dorosłą)?

A tu Dancerko-Fajerki :















Posted

Gucio- może jej trzeba czasu wiecej na aklimatyzację u Was w domku? A może próbuje przejąć hierarchię - bo rozumiem że od początku była uczona że sika na polu (wzieliście ją już jako prawie dorosłą)?


Zgadza się - miała wtedy 8 miesięcy. Z tym, że jak już pisałam - na początku kilka razy zrobiła siusiu, a potem już ładnie prosiła. W tym tygodniu coś jej się przestawiło. No i ten mocz baaardzo śmierdzi. Może ja panikuję ;)

Cudne Tańćzące Fajerki :multi:

Gucia- a widziałaś to :cool3:


Widziałam, widziałam. Nawet chciałam kupować sztywny tunel, ale słyszałam, że materiał jest dosyć nietrwały, więc zapolowałam na ten poznański ;) Koło już mamy (zeszłoroczna jesień)



hopki najprawdopodobniej wg projektu PATIszon będą :



A tutaj tyczki do slalomu - o niebo taniej, troszkę cieńsze, ale szo tam.. :eviltong: http://www.allegro.pl/item254276179_kije_tyczki_drewniane_dl_955_mm_srednica_16_mm.html

Przygotowania do toru ruszają pełną parą :)

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...