Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 519
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 weeks later...
Posted

Kochani, Laos miał pojechać do innego hoteliku, ale pojechał do nowego domku we Wrocławiu :) Czekają go jeszcze badania, ale Pani Magda chce go oficjancie adoptować, wiec myślę, że można by było poprzenosić cześć deklaracji jeśli ktoś będzie chciał wesprzeć innego pieska np. Leonka :)

Posted

Laos został w zeszłym tygodniu adoptowany :lol:.Prezeska fundacji,która wpłacała 300,00 zl mies.za pobyt Laosa w hoteliku zabrała go do swojego domu.Obecnie nazywa się Karlos.W sobotę miał robione badania krwi i usg.Tu niestety wielka radość miesza się ze smutkiem.Ma silne zapalenie pęcherza i to jest mały pikuś:-(.Ma nowotwór odbytu i jądra (chociaż wydawało mi się ,że był kastrowany).W tym tygodniu będzie miał rezonans i wizytę u neurologa.Przed Karlosem operacja .Bez niej jego życie nie długo by się z skończyło a z nią....Wierzę ,że wszystko będzie dobrze.

Posted

No własnie miałam napisać. ;)
Ma mieć rehabilitację, chyba już zaczął. Miał jeździć na rehabilitację z hoteliku, tak mi powiedziała pani Magda, jak po niego przyjechała.
A wylądował u niej w domu.
Tu zdjęcie z FB:


Ja mam kilka zdjęć z dnia wyjazdu, tylko muszę pozmniejszać.

Posted

ania >;20602125 napisał(a):
Bjutko mysle ze mozna juz zaczac robic ogloszenia :)


"Bylismy wczoraj u weta, prostata powiekszona ale nie ma dramatu. Jak na ten wiek i brak kastracji to raczej w normie. Zamowilam mu leki, kuracja 7 dniowa co 6 mies , koszt jednej serii ok 80zl. Podejzanie wyglada pecherz i woreczek zolciowy. Dostal caly zestaw lekow, jak podlacze skaner to wrzuce papiery z kliniki. Kontrola w piatek.
Motoryka zdecydowanie sie poprawila, moglby jeszcze ze 2-3kg zrzucic, a z tym problemu nie bedzie bo grymasi przy jedzeniu jak francuski pieseczek. Oczko juz calkowicie zdrowe. O wylewie przypomina juz tylko lekko przekrzywiona glowka."


uf, to chyba nienajgorsze wiesci. jeszcze dopytam co z tym pecherzem i woreczkiem.


ps. snilo mi sie dzisiaj ze adoptowalam Laosa i swietnie sie dogadywali razem z moim, ba nawet ta dwojka zyla w przyjazni z kotami! ;)



To ostatnia diagnoza kiedy był jeszcze u Furciaczkowej.

Posted

[quote name='Como']Laos został w zeszłym tygodniu adoptowany :lol:.Prezeska fundacji,która wpłacała 300,00 zl mies.za pobyt Laosa w hoteliku zabrała go do swojego domu.Obecnie nazywa się Karlos.W sobotę miał robione badania krwi i usg.Tu niestety wielka radość miesza się ze smutkiem.Ma silne zapalenie pęcherza i to jest mały pikuś:-(.Ma nowotwór odbytu i jądra (chociaż wydawało mi się ,że był kastrowany).W tym tygodniu będzie miał rezonans i wizytę u neurologa.Przed Karlosem operacja .Bez niej jego życie nie długo by się z skończyło a z nią....Wierzę ,że wszystko będzie dobrze.[/QUOTE]
O kurcze, biedny Laos. Trzymam kciuki!

Posted

[quote name='Mysia_']To ostatnia diagnoza kiedy był jeszcze u Furciaczkowej.[/QUOTE]
No tak, Gosia mówiła, że w styczniu trzeba będzie powtórzyć usg.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...