malawaszka Posted August 2, 2013 Author Posted August 2, 2013 rany jakie on miał szczęście, że trafił do tego domu!!!! popłakałam się! Witam, Dziękuje za pamięć. KImo śpi na moich nogach. Kończy zastrzyki, ma lekarstwa. Miałam szczęście. Wynajełam mieszkanie, dziewczynie która jest lekarzem weterynarzem. Na operacje przywiozła własnego psa Cieplucha, aby użyczył krwi dla Kima. Operowała od godz 13 do 19. Reanimowała 1,30 godz. Wycieła 3 guzy z śledzioną. Uratowała mu życie. Żyje, już nie biega, zrobi kilka kroków i siada. Ale rwie się do życia. Jak sie poprawi to super, jeśli nie, to ma zagwarantowaną dobrą starość w chorobie. Codziennie rano wyprowadzam go na kupkę i siku na ulicę, nasi sąsiedzi patrzą i porównują czy zrobił więcej kroków w porównaniu z poprzednim dniem, jest pupilkiem wszystkich. Gdy pojawiam się na ulicy to zaraz pojawia się nasz kot, mały kotek sąsiadów, suczka Nuka, 2-letnia Natalia i 8-letni jej brat- I TAKI ORSZAK KIBICUJE KUPIE KTÓRĄ MA ZROBIĆ KIMO :) Damy mu odpocząć i jeszcze zrobimy jakieś badania. Walcz kochany walcz bo masz o co!!!!! Quote
AnkaG Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 Kurcze starzeję się bo łezki mi lecą .. Walcz Kimo :) Quote
sybil Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 O kurczaki, też się poryczałam. Kimuś ma taki wspaniały Dom i Ludzi! Zdrowiej chłopaku i ciesz się długo takim szczęściem :loveu: Quote
Saththa Posted August 3, 2013 Posted August 3, 2013 Dopiero teraz skojarzyłam o którego pieska chodzi... Walcz !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.