kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 wiem mysle o tym waszym kolcu-przydalby sie bo na to malenswto trzeba bardzo teraz w domu uwazac, a juz raz oberwal-delikatnie ale zawsze-szafka kuchenna...on lazi caly czas jak cien za czlowiekiem...jakby siedzial w kojcu ta folia by sie sprawdzila;) Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 jestem taki maly i lubie kiedy cos mnie otula gdy spie:) Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 a teraz wam wszystkim-moze troche za wczesnie :cool3: ale juz sie doczekac nie moglam- zycze milych cieplych swiat...:razz: :razz: :razz: Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 i takie troszke moze swiateczne fotki-co prawda zamiast zajaca-krolik-zamiast kurczaczka-Imbir...;) Quote
Hakita Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Heheheh!!! Jest poprostu przecudowny!!! :loveu: :loveu: :loveu: Jak to wcześniej napisała Beka jest tak słodki, że można go jeść łyżkami... Poprostu CUDEŃKO...:loveu: i ja zazdroszczę tych słodkich przytulańców...;) Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 hehe zapraszam do mnie-na wejsciu reczniki papierowe i jedziemy po kolanach...maluszek jest przeslodki ale kiedy spi:loveu: -ja nie jestem przyzwyczajona do szczeniakow-i zaskakuja mnie miejsca gdzie sie zalatwia;) a przy okazji-maly zwymiotowal ze 3razy-swoje jedzenie-chrupki-i troche siersci-chyba kociej-cos mi sie zdaje ze w nocy sie wzajemnie wylizywali:crazyeye: ...wymiociny powiedzialabym w normie jesli chodzi o wyglad;) czy powinnam sie tym martwic?? kupa w normie...troche jaby bardziej rozrzedzona...bez robali.. ehh nie ma jak slodkie sprawozdania z zycia slodkiego szczeniora:cool3: ale to tak jest-maly spi, je, kupkuje i siskuje, spi, bawi sie, je, kupkuje i siuskuje i tak na okraglo...w pol godzinki zalatwia taki jeden cykl;) a na allegro ma ogladalnosc ze HOHO...najfajniejsze jest to ze nie jest fotogeniczny:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: w realu jest jeszcze kochanszy i bardzo puchaty:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
GoniaP Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Karolinko, kupy mają prawo być luźniejsze po odrobaczeniu. Do tego dochodzi zmiana pokarmu, więc paniki nie ma. Ale bacznie obserwuj zarówno kupki, jak i wymioty. :p A te zdjęcia ze świątecznym królikiem są powalające :loveu: Ucałuj Imbirka ode mnie. Czy pchełki już zniszczone??? Quote
Hakita Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 kaLOlina napisał(a):hehe zapraszam do mnie-na wejsciu reczniki papierowe i jedziemy po kolanach...maluszek jest przeslodki ale kiedy spi:loveu: -ja nie jestem przyzwyczajona do szczeniakow-i zaskakuja mnie miejsca gdzie sie zalatwia;) a na allegro ma ogladalnosc ze HOHO...najfajniejsze jest to ze nie jest fotogeniczny:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: w realu jest jeszcze kochanszy i bardzo puchaty:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: No chętnie bym takiego Malucha wytulila...:loveu: A kociak nie wskazuje tradycyjnym "zamiataniem" miejsc, gdzie należy sprzątnąć??? :razz: Jak Szczeniaczki gościły w moim domku, to natychmiast wiedziałam, gdzie należy sprzątać, bo mój Zulusek tylko chodził i zamiatał...:evil_lol: Z tą fotogenicznością, to faktycznie ma problemy...:lol: ;) Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 moje koty omijaja wszystko co z malego wyjdzie szerokim lukiem...a na pyskach...chwile chwile...czy to zniesmaczenie???? ;) pewnie sie dziwia ze tu taka EXCLUZIF kuweta a on na podloge leje;) Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 qrdeeee....Karola-detektyw juz zna smutna opowiesc Imbirka:( najgorsze ze takich jak on znow za rok przybedzie...grrr...napisze jak ochlone.... Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 oki oto cala prawda o Imbirku.... Imbirek jest szczeniakiem-z KOLEJNNEGO miotu pewnej PANI ktora trzyma suke i psa na podworku i raczej ich nie pilnuje... wiec co cieczke sa kolejne mioty-suczka zachodzi w ciaze za kazdym razem...ale KTO by sie tym przejmowal... no wlasnie nikt bo jak sie okazuje problem rozwiazuje sie sam... czyli samiec zagryza wszystkie szczeniaki...za kazdym razem je zabija...wiec Pani szanowna wlascicielka klopotu nie ma...jak sie jeden uchowa to az dziw... Quote
GoniaP Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 kaLOlina napisał(a):oki oto cala prawda o Imbirku.... Imbirek jest szczeniakiem-z KOLEJNNEGO miotu pewnej PANI ktora trzyma suke i psa na podworku i raczej ich nie pilnuje... wiec co cieczke sa kolejne mioty-suczka zachodzi w ciaze za kazdym razem...ale KTO by sie tym przejmowal... no wlasnie nikt bo jak sie okazuje problem rozwiazuje sie sam... czyli samiec zagryza wszystkie szczeniaki...za kazdym razem je zabija...wiec Pani szanowna wlascicielka klopotu nie ma...jak sie jeden uchowa to az dziw... O kurcze!!!:angryy::angryy::angryy: A kto Ci podrzucił Imbirka, wiesz? Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 i walsnie tym razem tak bylo...samiec zostawil sobie Imbirka do zalatwienia chyba na koniec... Pani smiala sie 'ze samiec sie starzeje' bo tak to nawet tygodnia nie dozywaly a teraz jej jakies glizdy po podworku sie rozlaza... druga czesc opowieci jest taka: Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 mam tu na dle sasiadke co sobie lubi wypic...ogolnie jest pozytywna, tez lubi zwierzaki ale pije sporo...sama ma kundelka-Dyzia, miala jeszcze jednego ale zdechl ze starosci...teraz ma jeszcze szczenie Colli-ktore ja bacznie obserwuje i chyba od nich odkupie bo trzymane jest w malutkiej kuchni i wychodzi tylko na pare minut dziennie na spacer... Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 szczeniak jest wlasnoscia jej syna ale on go nie chce bo piesek 'niszczy'...ona go wziela i stara sie zapewnic mu jak najlepszy dom-chcialaby malucha wydac ale nie moze, bo syn jej nie pozwala-a sam zabrac nie chce..a ze sasiadka pije-jak wpada w ciag to wychodzi tylko na chwile-staremu Dyziowi to wystarcza ale malemu nie... ta sasiadka procz syna-glupka ma jeszcze corke... Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 ta corka ma meza...i ten maz jest synem Pani wlascicielki rodzicow Imbirka...no i tak sie zlozylo ze dziewczyna. ktora teraz mieszka z tesciami, przyzwyczajona do milosci do zwierzow w domu(mimo problemu z alkoholem)nie mogla patrzec na biednego Imbirka Quote
anula1959 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Gonia, Monika , zróbcie coś z tą koszmarną babą , błagam. Może psa wykastrować albo co .............. to przecież nie do pomyslenia , nie mogę nawet o tym czytać bo mi się wątroba przewraca ................:shake: Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 i go zabrala z podworka-a w sumie to ukradla-narazajac sie tesciowej ze jej zabiera ucieche z patrzenia jak jej samiec dzielnie poluje na malucha... nie miala co z nim zrobic(oni z mezem mieszkaja u tych wlasnie tesciow)...i przywiozla do matki.... matka ma juz na malutkim mieszkanku Dyzia i teraz tego szczeniora... Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 to byla w ta niedziele...sasiadka siedziala z tymi 3ma psami w domu i nie wiedziala co zrobic..wiedziala ze nie podola-ze pije sporo i ledwo teraz daje rade...no i w srode podjela decyzje... stad u mnie pod drzwiami karton po Krakowskiej-sasiadka u siebie musiala taki miec w zapasie albo zabrala z zaprzyjaznionego monopolca... Quote
GoniaP Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Łomatko, ale historia:-( Dobra, co można zrobić w sprawie suczki, która rodzi co cieczkę? Quote
kaLOlina Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 ja tak cos podejrzewalam ze to moga byc ona...nie moge sie gniewac-tzn jestem na maxa wkurzona-ale wiem ze ta pani to bida wywolana przez akohol-nie ma pieniedzy ani nic, ja tylko czekam na decyzje syna i juz odbieram od niej tego pieknego Colli...sasiadka moze nawet myslala o zawiezieniu malego do schronu ale chyba byla zbyt pijana by za daleko wychodzic z domu...i tak padlo na mnie-myslala ze Micha juz nie mam w domu-w niedziele jechal przeciez do Wawy, ona pila wiec jej nie widzialam i nie mowilam ze tamten dom nie wypalil... Quote
anula1959 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Rudziczku biedny, jakie ty miałeś szczęście , że utworzył się łańcuszek ludzi dobrej woli i dostałeś drugą szansę od losu. Musisz mieć domek najlepszy z najlepszych:lol:. Quote
Hala Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 No ja nie mogę... czy to pani, co nas witała jak brałam Micha? Wiesz..to dla Imbirka i tak się dobrze skończyło..jesl można mówić o "końcu sprawy". A co do Micha..to leży w pokoju na podłodze i śledzi mnie wzrokiem... Kochany jest. :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.