wandul 66 Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 a ta fotke trzeba by wysłac do jakiegos szmatławca - Zakościelny ubrany w czapke w kociej skórki!!! Quote
Jola_K Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 :roflt: a tak serio, serio: zakochalam sie w tym zdjeciu! Quote
zuziaM Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Jesli cos wiec Wam wpadnie w oko, to bardzo prosze. Zdjecie jest do Waszej dyspozycji i mozna je zglaszac do konkursow FOTO:lol: . Ja chcialam do Whiskasa wyslac, ale na razie nie ma konkursu fotograficznego :cool3:. Quote
zuziaM Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 I wyglada na to, ze i nie bedzie tak zle, jak myslalam :lol: z zapoznawaniem kocinek z psicami. A tak dziewczynki pilnuja domu :cool1: ......:roll: A Polcia dostala nowy domek :lol: Quote
Jola_K Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 ale fajne zdjecia :) fajnie ze dziewczynki sie poznaja, mam nadzieje ze wszystkie sie polubia a Buni ajak do psow nastawiona? pzdr Quote
zuziaM Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Jola_K napisał(a): a Bunia jak do psow nastawiona? Bunia tez sie psow nie boi. Chociaz nie podchodzi tak odwaznie, jak Zuzia :roll:. Quote
zuziaM Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Z Buni dziaselkami bardzo zle :shake:. W sobote zaczela kaszlec i przy tym plula krwia z ropa ... Nie chce juz nic jesc ( jedynie filecik z kurczaczka, a i dzisiaj rano juz nie chciala ). Niestety.... posiedzialam troche w internecie i wyczytalam wiele na ten temat. To nieuleczalne juz .....:shake: W zasadzie Bunia ma to od baaaardzo dawna. Leczono ja antybiotykami, ale na katar i przeziebienie . A niestety objawy, ktore miala ( m. innymi tez katar ) odpowiadaja " przewleklemu zapaleniu jamy ustnej " :-(. Niestety, Bunia nie daje nic przy sobie robic. Nie ma mowy o smarowaniu dziaselek, czy szczotkowaniu zabkow ( co jest bardzo wazne ! ). Zamowilam dla niej nowa sucha karme Royal Canin - specjalna wlasnie przy tego rodzaju schorzeniach - pewnie juz za pozno, ale moze ..... mam nadzieje, ze chociaz troche zlagodzi ten zly stan. Bunia od samego poczatku, kiedy do nas przyjechala miala wycieki z noska, nosek byl czesto zatkany, kichala.... no i ten bardzo nieprzyjemny zapach z pyszczka ... Juz w schronisku zaczela brac antybiotyki na przeziebienie. Dzisiaj jestesmy umowione z p. doktorem na " sanacje jamy ustnej ". Boje sie oczywiscie bardzo, bo to pod calkowita narkoza :-(. Trzymajcie kciuki ..... godz. 16........... Quote
Jola_K Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 dostalam sms od Gosi, ze Bunia jest po zabiegu, dziaselka sa w zlym stanie, dostala antybiotyk, steryd i masc, ma byc na scislej diecie weterynaryjnej. Gosiu, ale masz skomplikowane karmienie, w zasadzie co zwierzak to inna dieta :roll: jak tu upilnowac pannice? Martwie sie o Bunie, chociaz ogromnym pocieszeniem jest to, ze jest pod Twoja opieka Gosiu, czyli super/swietna opieka! trzymam kciuki za Was :kciuki: Quote
zuziaM Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 [quote name='Jola_K']Gosiu, ale masz skomplikowane karmienie, w zasadzie co zwierzak to inna dieta :roll: trzymam kciuki za Was :kciuki: Dziekujemy za trzymanie kciukow :lol:. No i wiesci : Bylam przy zabiegu i widzialam to " pobojowisko " po buninych zabeczkach :lookarou: ..... Straszny widok. Dziaselka strasznie przekrwione, podeszly rapa i stale , przy kazdym dotknieciu krwawily. Pan doktor powiedzial, ze wygladaja strasznie :smhair2:. Okazalo sie, ze to - PLAZMOCYTARNE ZAPALENIE DZIASEL. Zastanawial sie stale, co robic dalej :hmmmm:, bo samo wyczyszczenie nie zda sie na dlugo, jesli sie to nie zaleczy. W czasie czyszczenia, Buni wylecial jeden zabek .... po prostu sobie wyszedl :roll:. Juz wieczorem w domu , Bunia byla bardzo glodna i probowala cos zjesc, ale wszystkie proby konczyly sie placzem .....:puppydog: z bolu. Dalam jej wiec miseczke mleczka, zeby chociaz troszke zoladeczek zapelnila. Kupilam Buni nastepnego dnia zupke w sloiczku dla niemowlat, ale niestety ... :shake: polizala tylko odrobinke. A mialam nadzieje, ze jej zasmakuje, to bym jej podawala, bo sa na pewno zdrowe i nie zawieraja konserwantow. Pan doktor przepisal antybiotyk w zawieinie - Delacin C ( wczoraj podawalam Buni po raz pierwszy ... KOSZMAR ! to jest wrecz niewykonalne ! musialam Bunie zawinac w koc i dopiero mi sie udalo wlac to w jej pysio ! ). Ma tez przepisany steryd - Dexamethason - na szczescie to malutenkie tableteczki, ktorych mam podawac cwiarteczke i dzisiaj dalam Buni pierwsza. Zjadla ja bez problemu z pasztecikiem :lol:. Mamy tez swietny ( i drogi :razz: ) zel do smarowania ( zapomnialam nazwe ). Nie mam pojecia, jak bede jej smarowala, ale sprobuje. Bunia musi przestrzegac diety. Kupilam karme Royala - Oral Sensitive 30. Mam nadzieje, ze jakos ja polubi , bo bedzie ja jadla w szczegolnosci. Na razie nie chce jeszcze jesc suchej karmy. Pewnie jeszcze odczuwa bol. Czasami troche mokrej - jedna puszeczka dziennie ( dla Buni i Zuzi ). Niestety Zuzia na tym ucierpi, bo bedzie musiala sie dostosowac, ale mysle, ze jedzenie suchej karmy juz teraz wyjdzie jej na dobre w przyszlosci. W piatek jedziemy ponownie. Bedzie znowu narkoza ( ale juz slabsza ) i ponowne dezynfekowanie. Pan doktor od razu zobaczy, jakie sa efekty po zabiegu. Nie ma zadnych ndziei, ze Bunia calkiem wyzdrowieje. To bedzie wracac i takie zabiegi beda czestsze. Szkoda, ze nie moge sama tego wszystkiego zrobic ( np. dezynfekowania... nie mowiac juz o szczotkowaniu zabkow ! :shake: ), ale Bunia zupelnie nie pozwala...... Mysle, ze przyczyna jest tez to, ze w domu czuje sie bardzo pewnie. W gabinecie jest wystraszona, ale nie agresywna. Poddaje sie wszystkim zabiegom latwiej. Nie zrobilam zdjec w czasie zabiegu ( szczerze mowiac nie mialam zupelnie glowy, tak bylam zestresowana ). Ale po powrocie do domu zrobilam kilka. Tu po przebudzeniu Bunci Oczywiscie nie dala sobie buzki powycierac :shake:, chociaz probowalam stale. I caly wieczor przesiedziala u mnie na kolanach bidulka :-(. A tu juz nastepnego dnia ... po sniadanku zjedzonym juz z mniejszym bolem i z czysta mordeczka. Quote
zuziaM Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 No i cos o Grafitowej Coreczce :lol: Zuzia - najkochanszy kocio swiata :loveu:.. tylko dlaczego tylko wtedy, kiedy spi :roll: ? ? Bo jak nie spi to .... no wlasnie ( ! ! ! ) ... byle wyzej :cool3: ! ! ! Zreszta ... sama ta witryne pomagala skladac :evil_lol:.... Trzeba bylo stale uwazac, bo wykradala koleczki i inne drobiazgi :evil_lol:, ktorymi .... grala sobie w hokeja :lol: Quote
wandul 66 Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 BUNIA , trzymaj sie , a Zuzia to cała mamusia i jak ona ma charakterek!!! Quote
zuziaM Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 BUNIA BUNIA pieszczoszka ZUZIA I .... ZUZIA .... ogladajaca mecz :lol: Pozdrawiamy cioteczki :lol:. Quote
zuziaM Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Od tak dawna zadnych wiesci o grafitowej mamusi i rodzenstwie Zuzi ......... A corunia - Zuzia ma sie swietnie :lol: Z przyjaciolka Bunia leniuchuja od paru dni przed kominkiem :evil_lol: Sa obie kochane :loveu:. Czasem sie ganiaja po calym domu, ale ogolnie juz dawno sie dogadaly. Quote
Jola_K Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 jak ciesza takie obrazki!! :multi: BARDZO! pozdrawiam pannice :iloveyou: Quote
zuziaM Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 U Zuzi i Buni OK. Czasami przesiaduja w pom. gospodarczym, bo dostala sie nam tam 1 myszka i za nic nie chce sobie pojsc. Szczegolnie Zuzia jest nia bardzo zainteresowana. Waruje pod zbiornikiem z woda bez ruchu, albo chodzi po calym pomieszczeniu i od kazdej strony probuje ta myszke wyciagnac spod baniaka. Wczoraj mij maz jej probowal pomoc i przegonil stymtad myszke, ale ..... ta okazala sie sprytniejsza i schowala sie gdzie indziej. i sliczna Bunia ..... " Krolowa " - jak nazywa ja moj maz. Bo Zuzia to caly czas ..... " Dzieciak " :lol: Quote
Jola_K Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 piekne zdjecia :loveu: pieknych kotek :loveu: Bunia dosc sie juz myszek nalapala, a dla Zuzki to frajda!! pozdrawiam was Quote
zuziaM Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Juz pol roku nikt tu nie zagladal. Ale wkleje nowe zdjecia " grafitoej coreczki " ... no i oczywiscie jej przyjaciolki Buni :lol:. dziewczynki od paru tygodni wychodza juz na dwor. Moja praca nad psicami przyniosla efekty i poki co psy nie gonia kotek..... chociaz wieczorami robia sie aktywniejsze i wedy juz nie puszczam kociczek na dwor. To zdjecia z dzisiejszej siesty w ogrodzie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.