Jump to content
Dogomania

Lhasa - Mastif Tybetański z Gdyni JUZ W NOWYM DOMKU fotki str. 3, 13 i 24 :D


Recommended Posts

  • Replies 244
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki Pat.rycja za zaproszenie.Myślę,że skorzystamy:)Co do Lhasy to wiedzie dość prozaiczne życie.Nie cierpi salonów-dzisiaj została sama z Che-Che na 3 godziny-bilans:zjedzone (trochę)drzwi wejściowe i prowadnice do rolet.Uwielbia za to biegać po działce i długie spacery.Wpada do domu na chwilę żeby się napić ,zjeść i tyle.Che-Che jest za stary by za nią nadążyć,jest jak dla niego za młoda;).Kiedy chce wejść "na salony" skrobie z drugiej strony w okno drzwi tarasowych-ktoś ją nieźle wyszkolił:).Żeby wszystko nie było za dostojnie po wielu podejściach do imion okazało się,że reaguje nie na Lhasa tylko Nuka..ot takie psie życie;) Pozdrawiam:)

Posted

Heh, kiepska z niej ksiezniczka, demolke to ona ma chyba we krwi :P przez nia juzak spi w "budzie cabriolet" Na szczescie boks kryty wiec ten "wywietrznik" mu nie przeszkadza, ale smiesnzie wyglada, sam bialy grzbiet wystaje z budy :P
No to Nuka chyba czuje sie juz jak u siebie w domku, pelna kulturka, puk puk w drzwi tarasowe i hop na zarelko :D Pozdrawiamy
A wogole to przed chwila zadzwonil do mnie pan z ogloszenia w jej sprawie :) Ale coz kto pierwszy ten lepszy :P

Posted

No coz jednym psiakom sie udaje jak naszej kochanej mastifce inne niestety musza czekac dluzej :( Ale i Józkowi napewno sie uda :D Izabela S. mowila ze na maj kroi sie jakis domek, ale niestety Józek mial juz tylu potencjalnych kupcow i nieudanych adopcji ze jakos poki co nie wierze... Moze faktycznie warto zadzwonic do tego pana i zaoferowac Józia :evil_lol:

Posted

Witam wszystkich. Od jakiegoś czasu obserwuję forum dogomańskie. Podoba mi sie co robicie. Zaczęłam nawet jeździć do schronislka w moim mieście i pomagac trochę tamtejszym bidom. Ostatniej soboty znalazłam takiego oto pieska:



Już raz wyciągnełam z mamą dobermana i z pomoca dogomaniaków znaleźliśmy mu wspaniały dom. Może i tym razem uda się wyciągnąć psa. Niestety nie mogę dać mu tymczasu. Mieszkam w małym mieszkaniu i mam psa (straszny zazdrośnik).
Może możecie ogłosić pieska na stronach misłośników tej rasy. (wydaje mi sie ze to mastif tybetański - ale to musicie sami też okreslić - za bardzo się nie znam) Bardzo prosze o kontakt do mnie na gg 5191967, tel. 0503188417. Schronisko w którym teraz sie znajduje to jedna wielka tragedia. Pies jest jeszcze w dobrej kondycji ale jak dłużej tam posiedzi to wiadomo jak bedzie. W sobotę będe w schronisku - jak mi pozwolą zrobię wiecej zdjęć. (to załaczone jest z komorki)

Może wpólnymi siłami uda sie uratować psa (a jest śliczny :loveu:)

Pozdrawiam wszystkich ;)

Posted

Faktycznie psiak wyglada na tybetana, najlepiej jak udaloby ci sie zrobic mu wiecej fotek i moze zdobyc wiecej info na temat psiaka, chociazby w jakim jest wieku, czy jest kastrowany, jak dlugo siedzi w schronisku i jak tam trafil... warto tez napisac cos o jego charakterze, jaki jest jego stosunek do innych psiakow i czy w nowym domku moga byc inne zwierzaki.. I napisz koniecznie skad on jest. Ostatnio zadzwonil do mnie pan w sprawie Lhasy, ktora ma juz domek, moze bylby zainteresowany tym psiakiem. Dowiedz sie gosiu koniecznie wszystkiego i wtedy najwyzej zaloze mu nowy watek i bedziemy myslec co dalej...

Posted

Czesc, dzwoniłam do schroniska. Piesio jest tam około 1,5 miesiaca. Został przywieziony z interwencji - błąkał sie we wsi - Jaworznik (niedaleko Myszkowa - woj. śląskie - niedaleko Częstochowy) Musiał błąkać sie jakiś czas - nie chciał dać sie złapać.
Stosunek do zwięrząt: W boksie jest z innymi psami - raczej dużymi. W czasie mojego pobytu nie wykazywał agresji do innych osobników. Pan w schronisku powiedział, że jest raczej spokojny, ale są sytuacje i tu cytat:, że "nie da sobie w kaszę dmuchać." Kociej próby nie było.
Stosunek do ludzi: Jest nieco płochliwy- tak mówi pan ze schroniska - chociaż jak byłam z nim na spcerku to tego nie zauważyłam. Dawałam mu jeść - miąchałam mu w misce - nie pożarł mnie :cool3:
Wiek jego został określony na pomiędzy 3 - 4 lata.

Oczywiście obfotografuję go jeszcze - ale to dopiero w sobotę.

Dziękuję za pomoc i pozdrawiam ;)

Posted

Dopiero dzisiaj udało mi się otowrzyć link do zdjęcia. Faktycznie przystojniak bardzo, bradzo przypomina tybetana. Czy ktoś próbował go 'przeszukać'-e celu znalezienia tatuażu?
NOwy temat bardzo wskazany, bo ten zatytułowany Lhasa w nowym domu(:loveu: ), raczej nie zaglądnie nikt go jeszcze szuka piesa.
Pozdrawiam

Posted

Niestety nie przyszło mi do głowy w schronisku zeby go dokładniej wyoglądać - zresztą wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to może być ta rasa. Jak bede teraz w sobotę to go sprawdzę. Dowiem się też czy pies jest wykastrowany - może wiecie jak to sprawdzić na własną rękę? W soboty weterynarza tam nie ma a wątpię, że osoby w schronisku to wiedzą.
Jak zrobię więcej zdjęć to założymy mu nowy wątek. (Zarejestrowałam sie też na molosach - moze tam też go ogłosic?)
Pozdrawiam

Posted

Jasne, że można go też ogłosić, ale może jeszcze nie w dziale-do adopcji, a na wątku mastiffa tybetańskiego. W końcu piszą tam właściciele mastiffó, być może ktoś jest hodowcą, oni najlepiej ocenią:) I można też zapytać, czy takim długowłosym olbrzymom robi się tatuaż w pachwinie( ja nie mam o tym pojęcia)czy tylko w uchu.

Posted

Koniecznie trzeba sprawdzic czy ma tatuaz, chociaz nie sadze... Psiak juz poltora miesiaca siedzi w schronisku czas najwzyszy go stamtad wyciagnac. Juz mamy dosyc sporo info o nim, wiemy ze wlasiciciel juz go nie odbierze :( Tak wiec mysle ze jak zrobisz zdjecia gosiu to zaloze mu nowy watek :) Pat.rycja czy bedziemy mogli jak zwykle liczyc na twoja pomoc w oglaszaniu psiaka. Poprosimy moze Tengusie albo allcie o allegro i znowu bedziemy mieli komplecik. Mozna by zadzwonic do tego pana, ktory sie ze mna kontaktowal i chcial Lhase, moze zainteresowany bylby tym psiakiem. Tylko obawiam sie ze on raczej jest tu z polnocy Polski i nie wiem czy by po psiaka pojechal... W weekend moge sporobwac sie z nim skontaktowac :) Mam tez kontakt z panem ktory 17 lat mial bernardyna, mieszka na wsi, ma kojec moze on bylby zaitnteresowany adopcja kudlacza :) Musimy mu nadac jakies imie :D

Posted

Gdyby Pan był zainteresowany i pewny - jestem gotowa pieska zawieść nawet na koniec Polski - żeby tylko domek był dobry. Na razie pytałam o tymczas - czekam na info czy wypali. Jak coś - dam znać. ;)
Jesli chodzi o imie - czy podoba Wam sie GORGAN? :lol: Wydaje mi się, że do niego pasuje? Może macie inne propozycje?

Posted

Imię się podoba. Pasuje do olbrzyma:razz:
Goska76, jak już założysz wątek na molosach-daj znać-zjawię się tam:p
A jak już będzie więcej zdjęć, może tatuaż, to założymy mu ogłoszenia

Posted

A wiec Pat.rycja z ogloszeniami sie narazie wstrzymujemy... Dzwonila do mnie dzisiaj pani, z ogloszenia Lhasy i zaczelam z nia rozmawiac okazalo sie ze jes z Krakowa i ze szuka duzego psiaka, wiec od razu zaproponowalam jej naszego Gorgana ;) ma sie ze mna skontaktowac dzis albo jutro wieczorem, (a jak nie to ja sama do niej zadzwonie) powiem jej wiecej o nim i przekieruje do gosi, ktora podala mi juz na siebie namiary :) Jest jeszcze opcja domku u jednego pana ktory tez dzwonil z ogloszenia Lhasy i faceta ze slaska od bernardyna <- ale z nimi tez bede sie kontaktowac dopiero w piatek albo w sobote :) Mam nadzieje ze ktorys z tych domkow wypali, ale to bede wiedziec dopiero w weekend :)

Posted

Tu gdzieś w wątku jest napisane,że Lhasa ma jakiś nietypowy tatuaż...Czy on został odczytany? Albo chociaż - czy to jest jedna litera i cyfry, czy więcej liter?

Posted

Znaczy sie ten tatuaz nie byl specjalnie dziwny tylko nie na tym uszku co trzeba i nieczytelny, jakies koleczka tam widzialam, ale spytam sie che-che moze po kapieli i czesaniu lepiej widac ;) Tylko ze teraz to i tak nieistotne, sunia ma nowych wlascicieli i to sie liczy :)
A co do domkow dla mastifa ze slaska bede rozmawiac jutro albo w sobote, napewno koles od bernardyna ze slaska odapdl, od poczatku mialam watpliwosci co do niego, ale wczoraj zrobilam maly wywiad srodowiskowy i upewnilam sie w przekonaniu ze owy mlodzieniec do adopcji psiaka sie nie nadaje...

Posted

Pytam o ten tatuaż dlatego,że chyba 3 lata temu do schroniska poznańskiego hodowca oddał dwa młode mastiffy z chorobą skóry. Suczka chyba pojechała do Trójmiasta....a ponieważ w naszym schronisku tatuuje się psy ( trzy litery i trzy cyfry), byłam ciekawa, czy to nie ta właśnie...

Posted

MonikaP wiemy wiemy o tej suni z Poznania, byla tam bodajze w 2003 roku i zostala adoptowana przez panai z Rumi z tego co mi wiadomo, ktora jest badz byla hodowca mastifow... Sluchaj a nie macie gdzies w dokumentach w jakis umowie adopcyjnej czy cos napisanego numeru tego tatuazu... Takz z czystej ciekawosci, bo jak dzownilam do tej pani z Rumi to powiedziala ze ona zadnej takiej suki nie miala, wypierala sie na wszystkie mozliwe sposoby... a po prostu ja wiem ze jej szczeniaki tez rodizly sie z chroba skory...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...