Jump to content
Dogomania

Lhasa - Mastif Tybetański z Gdyni JUZ W NOWYM DOMKU fotki str. 3, 13 i 24 :D


Recommended Posts

Posted

Na molosach raczej dużego zainteresowania nie będzie:( Od kilku miesięcy obserwuję wątek mastiffa tybetańskiego i bardzo mało osob tam pisze:(

Przeglądając różne strony ogłoszeniowe i przeszukując google, wyszło mi całkiem dużo stron hodowców. Nie znam tego środowiska, ale może warto było by poprosić ich o zamieszczenie na ich stronach ogłoszenia, że Lhasa szuka domu. Najwyżej odmówią, albo nie odpiszą.

  • Replies 244
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziekuje Pat.rycja za zaangazowanie jakos zupelnie zapomnialam o hodowcach... Jeszcze dzis wieczorem napisze maile do nich... Moze akurat znajdzie sie ktos kto bedzie chcial pomoc suni :)

Posted

Wyslalam jeszcze kilka maili do hodowcow... Mam nadzieje ze beda jakies efekty i choc troszke zainteresowania z ich strony w koncu nie tak czesto do schronisk trafiaja mastiffy :) A teraz podnosze sunie i do jutra :D

Posted

No jezeli chodzi o miłośnikow to tylko molosy... No ogloszenia na portalach roznych zrobiła już Pat.rycja wiec teraz to chyba juz tylko allegro pozostalo, nie wiem jak allcia bo to ona miala sprobowac wystawic sunie na allegro czekam na jakiegos priva od niej :)

Posted

Tak monita jak nie ma allegro to spokojnie po swietach sie zrobi... Ja tez mialam odpoczywac ale jakos mi to nie wychodzi :) I chyba nawet w swieta na kilka godzin bede w schronisku Ale coz... ;)
A co do sterylizacji AniaB to sunia do nas trafila po szczeniakach, chcielismy troche poczekac az sunia dojdzie do siebie, troche ja podleczyc i pewnie dopiero wtedy sterylka... Narazie nie chcemy jej dodatkow obciazac zabiegem a w bokse jest z psem kastratem wiec narazie jest wszystko pod kontrola...

Posted

tak, tak - jak najbardziej to rozumiem
ja jedynie zapytałam, bo dobrze byłoby suśke wysterylizować, żeby nie trafiła z deszczu pod rynne, czyli znów do jakiegoś rozmnażacza..:-(

Posted

tak... DT byłby wspaniałym rozwiazaniem, szczególnie, ze mastify to psy marniejące bez człowieka..
obawiam sie jednak, ze przy takim deficycie domów tymczasowych zadanie moze byc trudne do wykonania..
jednakże na pewno w schronisku jet jakis szpitalik, w którym psina bedzie mogła dojść do siebie, o ile sterylka będzie przeprowadzona..

strasznie, strasznie mi zal suni...

Posted

Ciotki mam dla was newsa :) Dzownila do mnie pani zainteresowana adopcja suni, ma w domu psiaki i dziecko z tego co zrozumialam... Dlatego chciala sie dowiedziec czegos wiecej o chorobie skory mastifki, pytala sie o zeskrobiny i o to czy jest to choroba zakazna dla jej zwerzat czy dziecka i czym jest leczona ...O tym czy jest mozliwosc sterylizacji u nas itp... Umowilam sie ze jutro jej wszystko powiem...
Zadzownilam wiec do kolezanki i spytalam sie dokladnie o chorobe suni i niestety zeskrobin sunka nie miala robionych u nas bo jest to dosc kosztowny zabieg a ze jest to egzema stwerdzono na podstawie strupow jakie ma, z reszta sama tez powiedzialam ze to egzema bo strupy te sa charakterystyczne dla tejze choroby... Nuzyca , swierzb to calkiem inne rany, no a jezeli chodzi o zakazenie to z tego co wiem egzema nie jest zarazna, przynajmniej zaden z pracownikow czy wolontariuszy sie nie zarazil no i pies z ktorym jest w boksie tez nie ma zandych oznak...
Jest jeden problem jednak pani jest z Worclawia, byla troche obuzona tym ze musi zaplacic za adopcje 100zl jak za psa rasowego skoro pies nie ma rodowodu... Zgodzila sie jednak zaplacic za adopcje i sterylke oraz dalsze koszty leczenia suni ale powiedziala ze nie jest w stanie pokryc kosztow transportu ani przywiesc suni do Wroclawia...
Jutro bede z nia jeszcze rozmawiac na temat choroby suni, adopcji itp... No i tego nieszczesnego transportu, moze uda mi sie aby to schron pokryl koszty dowozu suni ale nie wiem co dam rade zdzialac bo na temat transportu rozmawiac bede dopiero we wtorek... Chcialabym jednak aby pani zgodzila sie na dowiezienie suni do polowy Polski a nie az do Wroclawia...
Zobaczymy co da sie zrobic, poki co czekamy co sie wydarzy i w dalszym ciagu podnosimy sunie ;)

Posted

No zobaczymy co z tego wyniknie ;) A tak wogole to zapomnialam sie wogole spytac tej pani czy ona chciala mastiffa i zna rase czy po prostu zobaczyla foty i jej sie spodobal ;) No i przede wszystkim czy ma ogrod czy co... Sunia jak to mastiff bardzo szybko sie nudzi wiec bez dostatecznej ilosci ruchu i zajecia moze wyszukiwac je sobie sama... Ale o tym wszystkim bede rozmawiala jutro i we wtorek wiec bede was na biezaco infromowac :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...