No coż kochani wszystko OK tylko praca:(Nuka rośnie w siłę i spokojnie porasta futrem:)W sumie pięknieje coraz bardziej..Bylo trochę problemów ze skórą bo jest straszną alergiczką ale juz wydaje się,że opanowane:)Okropnie uparty z niej molos ale bardzo cierpliwy.W gabinecie weterynaryjnym czuje się jakby bywała tam zawsze,samochodem jeździ jak rasowa dama,słowem zaakceptowała chyba nową rodzinę i nie jest jej z nami źle;)Co do czujności i stróżowania,to na początku pokazała,że jak chce,to potrafi,a teraz wie,że nie musi się wysilać i śpi jak zabita,aż czasem rano ciężko ją dobudzić,żeby raczyła coś zjeść i wyjść przed naszym wyjazdem do pracy;)Pozdrawiam wszystkich!