WATACHA Posted December 15, 2012 Author Posted December 15, 2012 Te dwa moje teraźniejsze też nie sa takie , że tylko chodzą i drą ryje.Leoś szczeka tylko jak spuszczę mentora ze smyczy a jego nie i rzuca mu się do gardła kiedy radośnie przebiega koło nas ;).Do psów, ale tylko jak są blisko i do ludzi którzy do niego zagadają niepotrzebnie.No Sandy się trochę rozbrykała i jak widzi psa nawet z daleka to od razu staje na dwóch łapach sapie i szczeka, ale to chyba nie jest agresywne, raczej próbuje na siebie zwrócić uwagę.No i mi oszczekała 3 osoby jak na razie, wszystkie wsiadały do windy.W domu prawie nie szczekają. Quote
Margi Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 Moja też jest mocno gadatliwa.Tyle że w domu,bo na spacerach dzioba nie otwiera. Quote
WATACHA Posted December 16, 2012 Author Posted December 16, 2012 Była kupa, kupa była:multi:.Rano, duża, długa jak wąż boa, na końcu troszkę brzydsza, ale jest :loveu:.O tej porze nie ma innych psów, ludzi, w końcu się skupiła i pooooooooooooszło :p Quote
Margi Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 To tylko sie trzeba cieszyć.Jelitka zdrowieją.:lol: Quote
sybil Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 :lol: No popatrz, ile radości może sprawić jedna duża kupa :multi:. Ja też po jelitowych przejściach moich sznupów (najczęściej jak wrąbią jakąś "zdobycz" :mad::angryy: ) bardzo się cieszę :multi: na widok "ładnego" kupalona . Zdrowia, Sandy! Quote
AnkaG Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Jak tam koopkowe tematy? Z cieczką już pewnie spokojnie? Quote
WATACHA Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 O cieczce to już prawie zapomniałam.Trzeba zacząć myśleć o sterylce, ale to chyba po Nowym Roku, bo chciałam wziąć ze dwa dni wolnego, żeby z nią posiedzieć.Ona oprócz tego bedzie miała operacje pępowinki, usuwane i czyszczone zęby. Dziś op... dwa małe pokemony, no chodzić z nimi na spacer to jakaś masakra.Jedno nakręca drugie.Wszędzie im śpieszno ciągną niemiłosiernie, w windzie wszystko muszą obwąchać polizać, jak psa widzą to drą ryje,szarpią.Opitoliłam je chyba z parę razy i w windzie były grzeczne, do psów prawie grzeczne, ale ciągnięcia nie jestem w stanie powstrzymać :(.A śpieszą się wszędzie, na dwór, z klatki, do klatki, z mieszkania, do mieszkania.Na dworze też wiecznie coś szybko chcą obejrzeć, obwąchać.Tylko one mają wszystko w d... , a Mentor wszystko bierze na siebie :( Quote
malawaszka Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 no biedak bo po łobuzach spływa jak po kaczce zapewne... Quote
WATACHA Posted December 19, 2012 Author Posted December 19, 2012 W sumie każda z moich 3 suczek była inna pod względem chodzenia na smyczy.Wega szła z tyłu, Luka plątała się pod nogami, a ta ciągnie jak parowóz, a Leoś za nią.Do tego mąż oddał smycz Mentorową Leosiowi, Leosiową Sandy, aaaaaaaaaa Mentor ma w końcu najkrótszą :(.Ale dziś na dłuższy spacer ich załatwiłam.Sandy obwiązałam sobie w pasie (wtedy nie odczuwa się ciągnięcia :)), Leosia przyczepiłam do jej smyczy, a Mentorkowi wzięłam 3m linkę :).I wyszło na to , że Senduszka miała najkrótszą za karę ;). Quote
wilczy zew Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 może z nią wychodź oddzielnie? po cieczce to chyba musi upłynąć jakiś czas to sterylki? Quote
ulana Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Zwał jak zwał, moje tymczasy były bardzo inne. Ciche i super kontrolowały emocje, mimo iż potrafiły się nakręcić jak chciałam Zerduszko pocieszyłaś mnie normalnie, bo już myślałam, że może wcale nie sznupa mam tylko tak mi się wydaję? ;) Bo on cichy jest, nie szczeka ni w domu, ni na dworze i taki zdystansowany do świata, jak filozof. A kiedy mu pozwolę i gramy w piłkę - szaleje, szczeka i ... :) Sandy obwiązałam sobie w pasie (wtedy nie odczuwa się ciągnięcia :smile:), Leosia przyczepiłam do jej smyczy, a Mentorkowi wzięłam 3m linkę Jak to zrobiłaś żeś się nie przewróciła? Quote
WATACHA Posted December 19, 2012 Author Posted December 19, 2012 [quote name='wilczy zew']może z nią wychodź oddzielnie? po cieczce to chyba musi upłynąć jakiś czas to sterylki?[/QUOTE] A co to da, że wyjdę z nią oddzielnie?Milion podbiegaczy? Już sterylizowałam suczkę po cieczce więc nie musisz się martwić, zresztą od takich rzeczy jest wet i on mówi kiedy można, a kiedy nie [quote name='ulana']Zerduszko pocieszyłaś mnie normalnie, bo już myślałam, że może wcale nie sznupa mam tylko tak mi się wydaję? ;) Bo on cichy jest, nie szczeka ni w domu, ni na dworze i taki zdystansowany do świata, jak filozof. A kiedy mu pozwolę i gramy w piłkę - szaleje, szczeka i ... :) Jak to zrobiłaś żeś się nie przewróciła?[/QUOTE] Wiesz jakbym sobie przywiązała Mentora to pewnie bym "wywinęła orła", na pierwszym zakręcie :), ale taki mały pies, a nawet dwa są mało odczuwalne.A ten sposób jest wygodny, bo jedna ręka zostaje wolna :) Quote
wilczy zew Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='WATACHA']A co to da, że wyjdę z nią oddzielnie?Milion podbiegaczy?[/QUOTE] pisałaś,że już po cieczce a nad jednym psem chyba łatwiej zapanować? [quote name='WATACHA'] Już sterylizowałam suczkę po cieczce więc nie musisz się martwić, zresztą od takich rzeczy jest wet i on mówi kiedy można, a kiedy nie [/QUOTE] to było pytanie,taki znaczek "?" jest na końcu ;) Quote
WATACHA Posted December 19, 2012 Author Posted December 19, 2012 [quote name='wilczy zew']pisałaś,że już po cieczce a nad jednym psem chyba łatwiej zapanować? Po cieczce, ale jak ktoś idzie z małym psem to ludzie się mniej przejmują i nie odwołują swoich piesków.Jak jest Mentor to się zastanowią zazwyczaj 5 razy.Dla mnie nie ma różnicy dwa czy trzy, bo ona i tak będzie ciągnąć i tak.Ja osobiscie nie mam cierpliwości oduczać tego ciągnięcia na smyczy, nie jestem w stanie psychicznie.Inne rzeczy tak. Mogę spędzić przy nich godzinę i będę nadal spokojna, ale ta jedna rzecz wyprowadza mnie z równowagi i nie potrafię, po prostu nie potrafię. Ponad to nie mam ochoty w zimie wychodzić 6 razy dziennie na dwór, to nie jest moja ulubiona pora roku.Do tego co, wracam do domu, psy nie były powiedzmy 8-9 godzin i biorę dwa na godzinę powiedzmy, a ona zostaje i co czeka tyle czasu, żeby się wysikać?A może biorę je na 5 minut, potem biorę ją na godzinę i jak wrócę to jeszcze raz swoje biorę tylko, że tym razem na dłużej? to było pytanie,taki znaczek "?" jest na końcu ;) Postaram się zapamiętać ten znaczek i skojarzyć go z tym, że jak jest na końcu zdania to znaczy , że ktoś pyta ;) Quote
WATACHA Posted December 19, 2012 Author Posted December 19, 2012 [quote name='wilczy zew']zakumałam...[/QUOTE] Dzięki Bogu, bo ja dziś nadpobudliwa nerwowo jestem ;) Quote
zerduszko Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='WATACHA']Dzięki Bogu, bo ja dziś nadpobudliwa nerwowo jestem ;)[/QUOTE] Słychać :lol: Ale każdy ma takie dni :) Chodzisz z 3 psami, po mieście...? :crazyeye: Szacun :p Quote
WATACHA Posted December 19, 2012 Author Posted December 19, 2012 [quote name='zerduszko']Słychać :lol: Ale każdy ma takie dni :) Wiem, że "słychać" dlatego się tłumaczę, bo w sumie ja dobry człowiek jestem i potem mam wyrzuty sumienia, że byłam niemiła ;) Chodzisz z 3 psami, po mieście...? :crazyeye: Szacun :p Chodzę, z tym, że w sumie nie ma dużej różnicy między 2 a 3.Wiadomo największy luzik jest z jednym, potem jak dochodzi drugi to jest troszkę trudniej, ale dwa czy trzy to właściwie się nie odczuwa.A już całkiem jest fajnie, jak są w tych trzech dwa grzeczne jak było do tej pory.Mniej fajnie jest jak są 2 niegrzeczne, a tylko jeden grzeczny :) U mnie jest dosyć spokojnie, bo 4 minutki mam do Lasku Bielańskiego, a z 6 min do parku, więc ulicą idziemy dosyć krótko.Przez Centrum nie dała bym chyba rady:evil_lol: Quote
wilczy zew Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 no właśnie,wiem żeś dobry człek :) Quote
malawaszka Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 hahaha właśnie sobie wyobraziłam wycieczkę z obecną ekipą do miasta :mdleje: Quote
WATACHA Posted December 19, 2012 Author Posted December 19, 2012 [quote name='malawaszka']hahaha właśnie sobie wyobraziłam wycieczkę z obecną ekipą do miasta :mdleje:[/QUOTE] Właśnie jak pisałam wcześniejszy post to myślałam o Tobie i całej ekipie.Tak sobie właśnie wyobrażałam, że u Was to by było ciekawie. Własnie odbyliśmy szybką aczkolwiek bardzo intensywną zabawę.Jak bawiłam się z Leosiem to szczekała Sandy, gdy się bawiłam z nią szczekał Leoś.Lecz kiedy zaczełam z Mentorem darły się już oba :) Quote
AniaGucio Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='malawaszka']hahaha właśnie sobie wyobraziłam wycieczkę z obecną ekipą do miasta :mdleje:[/QUOTE] Wiejska ekipa :cool3: (zaraz w pysk dostanę, hehe) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.