Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 101
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Grand juz poza schronem. Dziś zabrałam go ze schroniska, zawiozłam do weta - został odrobaczony, odpchlony, dostał cos na wzmocnienie - bo wyglada kiepsko.
Jest teraz w domu tymczasowym i czeka na swego Pana który jutro ma po niego przyjechać z Dolnego Śląska.
Własnie Basiaap zadzwoniła, że Grand jest niespokojny, piszczy i chodzi koło drzwi, mimo wielu spacerów.
Sprawia wrażenie nieco znerwicowanego - taki chudy histeryk - choć w aucie wtulony we mnie oglądał świat za oknem.
Mam nadzieje, że w nowym domku dostanie szansę i czas na adaptację - bo od pierwszego dnia rózowo nie będzie.
Jest łagodny, delikatny, ale ogromnie zestresowany - więc kciuki nadal bardzo potrzebne.

Posted

Trzymam bardzo mocno!
Fajnie, ze coś napisałaś, bo dodzwonic się do Was nie sposób - goraca linia normalnie;)
Bedzie dobrze, musi być!

Posted

Nowy pan Granda już chyba jedzie po niego, ja się szykuję i razem z Pauliną naładujemy mu do głowy całą nasza porcję doświadczenia i cierpliwości. Do tego Paulina, jako szczęśliwa ;) posiadaczka ogromnego stada czworonoznych stworków (ponoc można to określic mianem psy i koty - no nie wiem...hmmmm :oops: ) podzieli się wiedzą na temat "stosunków", proszę bez głupawek - psio-kocich.

Własnie dostałam wieści, że Grand nieco się uspokoił. Dostał wieczorem cos na odstresowanie, przespał noc - ale co to łóżeczko to chyba wie, bo pakował się do wyrka.
Dziś jest lepiej, już tak się powoli odpręża, natomiast boi sie na ulicy np. tramwaju i wymaga przyuczenia do chodzenia przy nodze. Ale któż miał biedala nauczyc.

Trzymac mi tu dalej wszystko co można - a po powrocie opisze i może fotki jakieś się znajdą :cool3: .

Posted

No - ja odliczam powolutku, żeby sie nie denerwować, i nie wypaść na znerwicowana przed Nowym Panem. :razz:
Oby było tak jak piszesz Gosiu - oby w nowym domku Grand dostał czas na adaptację... początki rzadko kiedy są łatwe... :shake:

Posted

Ufff
Grand wyruszył właśnie w podróż do nowego domu ze swoim młodym, super Panem.
Pan PIotr na widok psa krzyknał - "jaki piekny, piękniejszy niż na zdjęciach" - i przepadł.
Psiak zachował się jak na dżentelmena przystało - i podejrzewam że odda swemu panu serce szybko. Pewnie będą razem spali hahaha :lol: .
Odjeżdżając z daleka widziałam P{iotra z Grandem jak spacerowali na nadwarciańskich łąkach - wyglądali jakby od zawsze byli razem. Ida sobie pan i jego kochany o kochający pies.
Zaraz obiecane fotki - ale chyba mogę spokojnie zmienić tytuł.
Pan Piotr obiecał, że zaloguje sie na dogo i sam nam napisze o psiaku.

Posted

Nieśmiały Grand nie bardzo chciał pozować - w ostatniej chwili odwracał głowę



Cioteczka Paulinka z radościa pokazuje Grandowi jak trzeba uśmiechać się do fotografii pamiątkowej.



No i ostatni moment i co się okazało - ciotka Paulina wcale nie ma zamiaru przekazać Granda w ręce jego pana, który z kolei nie może sie doczekać, kiedy pomaszeruje ze swoim psem na spokojny spacer bez tych nadopiekuńczych bab, które jak kwoki go oblazły. Oj, było ciężko, ale jakoś się udało.




Dziekujemy wszystkim za dzielne kibicowanie i kciuki zaciskane - przydały się.
Grand - już dobrze, tym razem zdążyliśmy. Bądź już tylko szczęsliwy.
Kocham cię piesku! :oops:

Posted

Ida sobie pan i jego kochany o kochający pies.


podobno jest takie porzekadło włoskie- "czym jest radość? to spacerować z psem zajadając czereśnie"

tak, tak, tak - tego życze Panu Piotrowi i Grandowi- z całego serca!!!!

Posted

Cieszę się i trzymam kciuki za szybką i bezbolesną adaptacje Granda(Granta???:lol: ) w nowym domku.
W tymczasowym faktycznie zachowywał się ja chudy histeryk:diabloti: . 3 godziny non stop łaził w kółko i skamlał:diabloti: . A przecież byłyśmy z Karoliną dla niego dobre!:mad: :lol: :lol:
Mam nadzieję, ze pies wyczuje, że to JEGO dom, poczuje spokój... i szybciutko będzie dobrze.

Posted

Mam już wieści z nowego domku, Grand był wczoraj na długim spacerku zlesie, co bardzomu się podobało. Jest zupełnie innym psem. W nocy pakował się oczywiście swemu panu do łóżeczka. No i obrażone koty wyprowadziły się do piwnicy, choć wszyscy mają nadzieję, że wrócą.
Fotki wstawię wieczorem z domu.

Posted

Gosia - super wieści!
Czy imię zostanie? Pan się pytał, czy można zmienić...
I na fotki nie moge sie doczekać.
Zgłaszałaś moderatorowi wątek do przeniesienia? jak nie to ja to zrobię zaraz - szkoda tu miejsce zajmować na PWP...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...