Jump to content
Dogomania

Asha-Zabierz mnie do serca swych bram otwórz je wytrzyj łzę-pokochali mam Super DS :)


Igiełka

Recommended Posts

Zagladam i przesylam milion pozdrowien dla Ashenkowej caluniej rodzinki[IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/love(7).gif[/IMG]:bye:
Danuniu jestesmy z wami :glaszcze::iloveyou:[IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/milosc1.gif[/IMG]....................
ja mam tylko skarba mego , syncia -najwiekszy skarb na ziemi [IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/milosc1.gif[/IMG]
..wszyscy juz dawno odeszli ......Danuniu sciskamy ile sil

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ewa gonzales']Zagladam i przesylam milion pozdrowien dla Ashenkowej caluniej rodzinki[IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/love(7).gif[/IMG]:bye:
Danuniu jestesmy z wami :glaszcze::iloveyou:[IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/milosc1.gif[/IMG]....................
ja mam tylko skarba mego , syncia -najwiekszy skarb na ziemi [IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/milosc1.gif[/IMG]
..wszyscy juz dawno odeszli ......Danuniu sciskamy ile sil[/QUOTE]

witaj Ewuniu:) dzięki wielkie za ciepłe słowa:) ja z rodzeństwa mam tylko 1 brata - tego brata:( jest młodszy ode mnie), ale za to mam: mamę, 2 córy ( w tym starsza jest mężatką mieszka w Lublinie), zięcia - czyli synia, męża, 2 psy i 1 kota i wspaniałą dogomaniacką brać:)

Link to comment
Share on other sites

Oglądam sobie te zdjęcia szczęśliwej suni ,czytam rewelacyjne relacje Gregorsata i nadziwić sę nie mogę ,jak szybko te wszystkie schroniskowe psiaki adaptują się w prawdziwie domowych warunkach!

Ashę pamiętam jeszcze z betonowego kojca ,czyli najgorszego miejsca w schronie! Stacjonowały tam razem z Jaminką i nikt,[B]absolutnie nikt[/B], nie miał szansy dojrzeć tam suczyn!

Na szczęście obie zostały przeniesione do drewnianego kojca stojącego przy głównej alejce i ich los zaczął się powoli odmieniać ...aż do radosnego finału !Na szczęście!:)

Trzeba chyba zrobić wizyty poadopcyjne u obu psich panienek!;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='jostel5']Oglądam sobie te zdjęcia szczęśliwej suni ,czytam rewelacyjne relacje Gregorsata i nadziwić sę nie mogę ,jak szybko te wszystkie schroniskowe psiaki adaptują się w prawdziwie domowych warunkach!

Ashę pamiętam jeszcze z betonowego kojca ,czyli najgorszego miejsca w schronie! Stacjonowały tam razem z Jaminką i nikt,[B]absolutnie nikt[/B], nie miał szansy dojrzeć tam suczyn!

Na szczęście obie zostały przeniesione do drewnianego kojca stojącego przy głównej alejce i ich los zaczął się powoli odmieniać ...aż do radosnego finału !Na szczęście!:)

Trzeba chyba zrobić wizyty poadopcyjne u obu psich panienek!;)[/QUOTE]

Zapraszamy, zapraszamy...:multi:
Tylko Asha jest nie do poznania...
To już nie jest ta wystraszona suńka ze schroniska...
Teraz to [B]Panna Asha[/B], która przewróciła dom do góry nogami i wszystkich sobą zachwyca...
Może jeszcze nie do końca, ale już znacznie ustąpił - nazwałbym to "syndrom schroniskowy".
Nie je łapczywie, bo wie, że miska z jedzeniem zawsze jest dostępna.
Chętnie wychodzi z domu i coraz dłużej spaceruje, bo wie, że na pewno tu wróci(nawet nocne spacery, obojętnie, czy mrozek, czy deszcz, są coraz dłuższe - te są moje, bo późno wracam z pracy)...
Coraz bardziej lubi być brana na ręce(wie, co to jest, wcześniej niewiele zaznała czegoś takiego)...
A tak właściwie ona to odwzajemnia to, co ją teraz spotkało...:multi:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='gregorsat']Zapraszamy, zapraszamy...:multi:
Tylko Asha jest nie do poznania...
To już nie jest ta wystraszona suńka ze schroniska...
Teraz to [B]Panna Asha[/B], która przewróciła dom do góry nogami i wszystkich sobą zachwyca...
Może jeszcze nie do końca, ale już znacznie ustąpił - nazwałbym to "syndrom schroniskowy".
Nie je łapczywie, bo wie, że miska z jedzeniem zawsze jest dostępna.
Chętnie wychodzi z domu i coraz dłużej spaceruje, bo wie, że na pewno tu wróci(nawet nocne spacery, obojętnie, czy mrozek, czy deszcz, są coraz dłuższe - te są moje, bo późno wracam z pracy)...
Coraz bardziej lubi być brana na ręce(wie, co to jest, wcześniej niewiele zaznała czegoś takiego)...
A tak właściwie ona to odwzajemnia to, co ją teraz spotkało...:multi:[/QUOTE]

cudowne wieści:) ja wróciłam ze szpitala i szybciutko nadrabiam zaległości

Link to comment
Share on other sites

Lubię ten serek...
[IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/p206x206/22794_113339412158882_913513157_n.jpg[/IMG]

Wypoczywam...
[IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/384200_113339202158903_1020517067_n.jpg[/IMG]

Pysio...
[IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/p206x206/487208_113339798825510_188642218_n.jpg[/IMG]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='danusiadanusia']cudowne wieści:) ja wróciłam ze szpitala i szybciutko nadrabiam zaległości[/QUOTE]

Danusiu, bez Ciebie to nic tu dziać się nie może.
Jak matka wątku Igiełka się nie pokazuje, to Ty chociaż zaglądaj tu matko chrzestna...;)
Bo jak przestaniesz tu zaglądać, to na FB zmontuje wydarzenie - "Zaginęła Danusia - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie":diabloti:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='aida']Ja cały czas zaglądam ale mam focha:diabloti: bo Ty tylko naszą Danuśkę faworyzujesz[/QUOTE]


:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:E tam, e tam, wszystkie Was lubię:buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
I obiecuję cały pakiet na rękach nosić, coby fochów nie było...:eviltong:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='jostel5']Ashę pamiętam jeszcze z betonowego kojca ,czyli najgorszego miejsca w schronie! Stacjonowały tam razem z Jaminką i nikt,[B]absolutnie nikt[/B], nie miał szansy dojrzeć tam suczyn!

Na szczęście obie zostały przeniesione do drewnianego kojca stojącego przy głównej alejce i ich los zaczął się powoli odmieniać ...aż do radosnego finału !Na szczęście!:)[/QUOTE]
Nikt nie miał szansy ich dojrzeć, bo dziewczynki stały w bardzo specyficznym miejscu. Oprócz tego, że w nieszczęsnej betonowej części schroniska, to w dodatku dokładnie na wprost takiego ślepego staruszka na łańcuchu. Dziadek, jak tylko usłyszał, że ktoś się zbliża, to czaił się do skoku. Kiedy człowiek znajdował się dostatecznie blisko, rzucał się do kostek u nóg. Trzeba więc było iść bokiem do niego, tyłem do betonowych kojców i w dodatku uważać, żeby z przodu dziadek nie złapał za kostki, a z tyłu, piesek z betonowego kojca za tyłek :lol: Na szczęście kiedyś się zagapiłam i kiedy dziadek skoczył do mnie, zachwiałam się i oparłam plecami o kraty z tyłu. Kiedy poczułam dotyk na tylnej części ciała obejrzałam się przestraszona i... zobaczyłam dwie małe, przełagodne paróweczki, które robiły wszystko, żeby dotknąć mnie łapką.
Dziewczynki nie miały imion, żadnego kontaktu z człowiekiem, bo z tamtej części schroniska nie wyprowadzało się wtedy na spacery.
Ich życie zaczęło się odmieniać, kiedy zostały przeniesione do głównej alei schroniska, a potem trafiły na dogomanię.

Ech, jak to dobrze, że schroniskowe czasy już za nimi. Teraz żyją tak, jak każdy piesek żyć powinien - u boku kochanego człowieka.

[B]Gregorsat[/B], choć się na tym wątku rzadko odzywam, to czytam wszystkie posty i cieszę się jak głupia, z Twoich relacji. Więc pisz jak najczęściej :fadein:

A kochana [B]Igiełka[/B] niech do nas wraca, to może założy wątek kolejnej bialskiej psince i przyniesie jej szczęście :roll:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='gregorsat']Danusiu, bez Ciebie to nic tu dziać się nie może.
Jak matka wątku Igiełka się nie pokazuje, to Ty chociaż zaglądaj tu matko chrzestna...;)
Bo jak przestaniesz tu zaglądać, to na FB zmontuje wydarzenie - "Zaginęła Danusia - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie":diabloti:[/QUOTE]

bez obaw! będę z Wami :):) nic mnie nie może ominąć, już mówiłam, że ten wątek jest moim ulubionym:):), ale Grzegorz!! dopiero zaczyna pokazywać nam [B]wszystkie swoje damy[/B]:):) ta piękna twarzyczka to chyba córa?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='danusiadanusia']i w deszczowy poranek witam się:)[/QUOTE]

Dziękuję Danusiu, że zajrzałaś do Ashy.
Ja trochę dzisiaj przychorowałem.
Może chociaż jedno zdjęcie...
[IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/21701_113633208796169_1013454432_n.jpg[/IMG]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='gregorsat']Dziękuję Danusiu, że zajrzałaś do Ashy.
Ja trochę dzisiaj przychorowałem.
Może chociaż jedno zdjęcie...
[IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/21701_113633208796169_1013454432_n.jpg[/IMG][/QUOTE]

witajcie:) piekne Masz Grzegorz DAMY!!! zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrówka życzymy, cały babiniec:):):)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='danusiadanusia']witajcie:smile: piekne Masz Grzegorz DAMY!!! zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrówka życzymy, cały babiniec:smile::smile::smile:[/QUOTE]

Dziękuję za życzenia Danusiu i Kiniu. Dzisiaj jest już lepiej.
Bo ta nagła przypadłość, to efekt imienin sąsiadki Elżbiety;-) i piorunującej:diabloti: mieszanki szampana, żołądkowej gorzkiej, likieru, nalewki malinowej, cytrynówki, drinków i na koniec piwa Lech(może było coś innego - trzymałem się dzielnie, innych trunków nie pamiętam):diabloti:.
Sama więc widzisz, jak wielkie cierpienia i katusze musiałem przejść dnia wczorajszego:-o, a i dzisiaj łatwo nie było.:placz:
Cały dzień na piechotę po mieście zasuwać musiałem.:crazyeye:
Ale moja Aszeńka nic a nic się nie obraziła.
Po moim powrocie do domu łapeczką zaprosiła mnie na spacer(ona o wszystko prosi łapeczką - łapeczka do góry, uśmiech i każdy jest ugotowany).;-)
Na spacerku pion był zachowany, w kałuży żadnej nie wylądowałem, chociaż sunia zrobiła mi porządny bieg z przeszkodami.
Aż sam się zastanawiałem, czy ona nie ma przynajmniej z osiem łapek, bo przy jej "uciągu" mój 150 konny samochód to mały pikuś.:crazyeye:
Ale nikt przecież nie powiedział, że życie będzie łatwe...;-)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='danusiadanusia']haloo!!! Grzegorz, czy jeszcze dzisiaj chorujesz???:evil_lol::evil_lol::p;)[/QUOTE]

Nawet nie wiesz Danusiu, jak trudne jest życie mężczyzny, który w dzisiejszych czasach musi codziennie zmagać się z pokusami codziennego życia.:diabloti:
A przy tym postępować świadomie i rozważnie(musi być niezłym lawirantem):evil_lol:
Ale nic to. Już wczoraj pokonaliśmy trudy tej codzienności i dzisiaj od rana nadrabiamy zaległości w pracy(patrz, samo nic się nie zrobiło:angryy:).
A tu jeszcze w domu nowe obowiązki.
Max rajzer pozazdrościł Ashy spacerków na smyczy i ........ nie chciał bez smyczy, jak to ma w zwyczaju, wyjść z domu.:crazyeye:
Zrobił mi się normalnie smyczowy spacerowy piesek.
Zdziecinniał mi chłop na stare lata, czy jak:???:
I teraz spacer wygląda tak: Max na smyczy w jedna stronę, Asha w drugą, a ja rozdarty między nimi...
Widok bezcenny:razz:
A Asha(Aśka ją wszyscy ostatnio wołają), jak tylko zobaczy smyczkę, to dostaje fioła.
A jak z domu chce wyjść, staje przy drzwiach i tak potrafi szczeknąć, że wszyscy wiedzą o co chodzi.
Patrz, jak to dama przez trzy tygodnie owinęła sobie wszystkich wokół palca...;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='gregorsat']Nawet nie wiesz Danusiu, jak trudne jest życie mężczyzny, który w dzisiejszych czasach musi codziennie zmagać się z pokusami codziennego życia.:diabloti:
A przy tym postępować świadomie i rozważnie(musi być niezłym lawirantem):evil_lol:
Ale nic to. Już wczoraj pokonaliśmy trudy tej codzienności i dzisiaj od rana nadrabiamy zaległości w pracy(patrz, samo nic się nie zrobiło:angryy:).
A tu jeszcze w domu nowe obowiązki.
Max rajzer pozazdrościł Ashy spacerków na smyczy i ........ nie chciał bez smyczy, jak to ma w zwyczaju, wyjść z domu.:crazyeye:
Zrobił mi się normalnie smyczowy spacerowy piesek.
Zdziecinniał mi chłop na stare lata, czy jak:???:
I teraz spacer wygląda tak: Max na smyczy w jedna stronę, Asha w drugą, a ja rozdarty między nimi...
Widok bezcenny:razz:
A Asha(Aśka ją wszyscy ostatnio wołają), jak tylko zobaczy smyczkę, to dostaje fioła.
A jak z domu chce wyjść, staje przy drzwiach i tak potrafi szczeknąć, że wszyscy wiedzą o co chodzi.
Patrz, jak to dama przez trzy tygodnie owinęła sobie wszystkich wokół palca...;)[/QUOTE]

fajnie, że wszystko jest już w normie:) wróciła rzeczywistość, znam ten ból, też mam 2 psiaki w tym Lusia jest z tego samego schroniska co Twoja dama:) moja też nią jest:):) i wierzę, że te psiaki są przekochane i bardzo.. wierne, jak pokochają to na zabój tutaj jest link do wątku Lusi [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/189177-Lusia-nic-cudowniejszego-Zostaje-na-sta%C5%82e-w-dt[/url]! zapraszam poznaj moją ulubienicę:)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...