wanda szostek Posted November 28, 2012 Author Posted November 28, 2012 Kończy się ciepło. Od soboty ma być drastyczny spadek temperatury. Brakuje mi jednej budy i któryś pies będzie musiał zostać pod chmurką. Miałam wielką nadzieję na palety od mestudio, szkoda, że i w tym roku nic nie wyszło. Marzyły mi się nowe, porządne budy a nawet, że chociaż jeden bok boksów uda się osłonić od wiatru. Jeżeli zima będzie mroźna to ciężkie czasy nastaną dla psów Quote
enia Posted November 30, 2012 Posted November 30, 2012 Podnoszę Lisę, pewnie ma już grube futro na nadchodząca zimę :) Quote
wanda szostek Posted November 30, 2012 Author Posted November 30, 2012 Lisa szuka pilnie domu przed mrozami. Czy ktoś może ją przetrzymać po sterylce? Nie można zrobić sterylki i wsadzić ją do boksu. Jeżeli teraz odwołam termin zabiegu to już następny będzie najwcześniej w styczniu. Quote
wanda szostek Posted November 30, 2012 Author Posted November 30, 2012 enia napisał(a):Podnoszę Lisę, pewnie ma już grube futro na nadchodząca zimę :) Byłam dzisiaj na wsi. Niestety Lisa nie ma grubego futra. Nic nie wskazuje na to, że jest gotowa na zimę. Quote
andzia69 Posted November 30, 2012 Posted November 30, 2012 tyle ogloszeń i nic...taka ladna sunia:( Quote
wanda szostek Posted December 5, 2012 Author Posted December 5, 2012 (edited) Nie pisałam o tym, bo nie lubię pisać jak sprawa pisana patykiem po wodzie. Nie lubię rozczarowań. Odezwał się do mnie Pan zainteresowany adopcją Lisy Pan nie jest zmotoryzowany, ale wyraził chęć poznania naszej suni. Rozejrzałam się więc na wszelki wypadek i umówiłam na sprawdzenie ewentualnie domu. W sobotę wieczorem dostałam telefon od Pana, że jest w pociągu i właśnie jedzie poznać Lisę i chce się umówić na niedzielę. Umówiliśmy się więc , że spotkamy się w Koszewnicy. Nasz samochód od miesiąca w reperacji więc zaalarmowałam z prośbą evitę o pomoc w transporcie i wsparciu , bo co dwie głowy to nie jedna. [B]Dziękuję Ci Ilonko, że poświęciłaś całą niedzielę i mocno mnie wspierałaś [/B]Pan to mężczyzna czterdziestolatek. Kulturalny i bardzo miły człowiek. Lisa by mieszkała w dużym mieszkaniu, ale jak Pan zapewnił miałaby dużo ruchu. Pan zamierza przygotowywać się do pół maratonu warszawskiego, biega również na nartach i dużo spaceruje po górach. Pracę ma taką, że wykonuje ją na ogół w domu. Byliśmy na kilkugodzinnym spacerze. Świetnie poradził sobie z naszą panną. Trochę zaczął uczyć ją komend, trochę z nią pobiegał i w sumie wspólnie się dobrze dogadali. Prosił tylko o możliwość odebrania Lisy w połowie stycznia. Dzisiaj dostałam właśnie maila, że potwierdza chęć adopcji i przyjedzie po Lisę tak jak umówiliśmy się i będzie się kontaktował. Edited December 6, 2012 by wanda szostek Quote
enia Posted December 6, 2012 Posted December 6, 2012 Szkoda, że od niedzieli nie dałaś znaku, bo wczoraj jak pisałam na twoim wątku też jest pan (kolega mojego ojca, więc obcy nie jest) zainteresowany bardzo Lisą.... nie wiem po co ja od wtorku człowieka przepytuje na lewo i prawo..... a ten z Warszawy co ją weźmie to ten co co dzwonił do mnie ponad tydzien temu i mu dawałam twój numer? Quote
wanda szostek Posted December 6, 2012 Author Posted December 6, 2012 (edited) [quote name='enia']Szkoda, że od niedzieli nie dałaś znaku, bo wczoraj jak pisałam na twoim wątku też jest pan (kolega mojego ojca, więc obcy nie jest) zainteresowany bardzo Lisą.... nie wiem po co ja od wtorku człowieka przepytuje na lewo i prawo..... a ten z Warszawy co ją weźmie to ten co co dzwonił do mnie ponad tydzien temu i mu dawałam twój numer?[/QUOTE] Ten z Warszawy w ogóle się już nie odezwał. Nie pisałam, bo czekałam na ostateczne potwierdzenie. Nie chciałam pisać jak decyzja jeszcze w zawieszeniu. Po co robić nadzieję i potem rozczarowanie. Miałam wielką nadzieję na tego od Ciebie z Warszawy no i zawiodłyśmy się. Facet okazał się nie poważny, bo wiedział, że będę jechała tam specjalnie żeby się z nim spotkać i mógł zadzwonić, że coś mu wypadło nie mówię już o słowie przepraszam. Sama wiesz jak jest z ludźmi. Takie sytuacje nie raz już były przerabiane.Lisa wymaga mocnej ręki i ułożenia . Pan pokazał, że potrafi sobie radzić. Spędził z nią kilka godzin. Nie boi się problemów a ściślej mówiąc to owszem trochę się boi, ale szuka rozwiązań. Wprawdzie będzie mieszkała w mieszkaniu, ale biegi ma zapewnione. Jestem też pewna, że gdyby coś było nie tak to Lisa wróci a nie będzie wywalona. Przyjęliśmy też taką wersję, że w razie czego umówi się na szkolenie Lisy. Widać, że mu zależy na suni, bo zaangażował w to wiele wysiłku. Mam wielką nadzieję, że tym razem nie powinnyśmy się zawieść. Cieszy mnie też fakt, że nie będzie tam psem stróżującym tylko towarzyszem. Enia a może do tego znajomego poszedł by pies od Andzi ze zdjęć trochę podobny. Może jej pomóc? Edited December 8, 2012 by wanda szostek Quote
wanda szostek Posted December 6, 2012 Author Posted December 6, 2012 Przed chwilą dostałam takiego maila od Pana "Witam ![FONT=times new roman] [/FONT] [FONT=times new roman]Trzymam kciuki za sterylizację Lisy ! Będę się modlić, aby ten trudny okres po tym zabiegu dobrze zniosła i przetrwała !"[/FONT] [FONT=times new roman] [/FONT] [FONT=times new roman]Pozdrawiam serdecznie ![/FONT] Quote
wanda szostek Posted December 7, 2012 Author Posted December 7, 2012 Lisa już się wybudziła. Był też telefon od Pana z zapytaniem jak Lisa się czuje i jak przebiegł zabieg. Quote
evita. Posted December 7, 2012 Posted December 7, 2012 No Liska- najgorsze już za Tobą :). Wracaj szybko do formy. Trzymam kciuki za szybką rekonwalescencję po sterylce :kciuki: :kciuki: :kciuki:. Quote
wanda szostek Posted December 9, 2012 Author Posted December 9, 2012 Lisa jest u Anety. Piątek i sobotę nic nie jadła jak się napiła to wymiotowała. Grzecznie leżała na swoim posłaniu i przespała noc. Z soboty na niedzielę już pchała się do Anety na wersalkę i bardzo chciała spać razem. Z trudem udało się jej wytłumaczyć gdzie powinna spać. Dzisiaj już zaczęła jeść w małych porcjach i czuje się znacznie lepiej. Dzisiaj też dostała drugi antybiotyk. Quote
wanda szostek Posted December 20, 2012 Author Posted December 20, 2012 Lisa w dalszym ciągu jest u Anety. Czuje się już dobrze. W mieszkaniu za wiele nie rozrabia. Kaganiec po cichu próbowała zjeść, żeby pozbyć się tego drania ;-) Pan zainteresowany adopcją Lisy kontaktuje się. Mamy problem, że mróz i śnieg męża tak zaskoczył, że nie ma jak pomalować budy. Są zakopani w śniegu i nawet nie mam pewności czy dadzą radę dojechać na wigilię. Quote
wanda szostek Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 Na Święta Lisa wróciła do boksu. Quote
paros Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 wanda szostek napisał(a):Na Święta Lisa wróciła do boksu. To Lisa nie została adoptowana? Quote
wanda szostek Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 Dzisiaj wysłałam Panu pierwszą porcję podstawowych informacji weterynaryjnych dotyczącą psów Quote
wanda szostek Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 paros napisał(a):To Lisa nie została adoptowana? Lisa czeka na odbiór około 20.01 Dokładnie będę wiedziała w przyszłym tygodniu kiedy Pan może po nią przyjechać. To jest spora odległość, a Pan będzie jechał pociągiem. Nie jest zmotoryzowany. Quote
wanda szostek Posted January 5, 2013 Author Posted January 5, 2013 Lisa dzisiaj została zaszczepiona i zaczipowana a więc gotowa do drogi czeka na wyjazd. Quote
wanda szostek Posted January 23, 2013 Author Posted January 23, 2013 Męża i Lisę zawiało doszczętnie. Nie ma możliwości ruszenia się za bramę. Nikt drogi nie odśnieża. Nie ma widoków na wyjazd Lisy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.