hektor2461 Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 [quote name='zmierzchnica']hektorze, to nie dostarcza nam informacji... Co się wydarzyło? W jakiej sytuacji Łapek zaatakował psa? Nie możemy wydać psa do domu, jeżeli nie wiemy kiedy wykazuje on takie zachowania. Musimy poznać okoliczności wydarzenia. Może Łapek z Hektorem mają jakieś konflikty o hierarchę lub względy właściciela? Jeśli wpadł w "agresywny szał" i przeniósł agresję na inne psy to naprawdę bardzo poważna sprawa. Dlatego musimy wiedzieć, na ile było to poważne, czy wpadł w szał, miał zamiar gryźć? Dziwne, że Łapek ugryzł Hektora w łapę, bo psy zwykle łapią się za kłaki na szyi, gdy walczą na poważnie...[/QUOTE] Hektor musi być stale w kojcu, gdyż nie toleruje Łapka. Łapek poczuł się panem terytorium i broni swojego rewiru. W trakcie potyczki Łapka z Hektorem, jamnikowate wystąpiły po stronie Hektora i to mogło być powodem, że Łapek je zaatakował. Jamnikowate boją się Łapka, gdyż przewyższa je dwukrotnie gabarytowo. Łapek gryzł Hektora po kończynach, ponieważ Hektor jest od niego wyższy. Tak ogólnie Łapek demonstruje przyjazne nastawienie do innych psów. Quote
zmierzchnica Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Niedobrze, czyli dom dla Łapka musiałby być albo bezpsi, albo dokładnie sprawdzony pod kątem psów - czy Łapek w ogóle się zgodzi z takimi psami. Sam fakt, że ma tendencje dominacyjne i zdarza mu się wykazywać agresję trochę wyklucza "zapsione domy" dla niego. No ale na razie nie zgłasza się chyba nikt? W ogłoszeniach jest nr do kotylandii, ale ona nic nie pisze... Quote
NatiiMar Posted November 7, 2012 Author Posted November 7, 2012 Łapek jadł z jednej miski z Dhoro, biegał za ta sama piłką i leżał na tej samej kanapie. Co musiało sie wydarzyc, że ugryzł? Może po prostu dziebnął, żeby odgonić? łapek jest psem lękliwym, może ugryzł ze strachu? Niedlugo łapek wedruje do mnie z powrotem (jak wygląda sprawa deklaracji?), zobaczymy co ten łobuz wyczynia. Quote
kotylandia Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 Przepraszam za tak długa nieobecność. Nie tylko Łapek szukał domu, my także. Musieliśmy się przeprowadzić. Czytam ostatnie posty i jestem bardzo zaskoczona. Łapek, owszem, gonił psy, ale tylko te obce, z posesji domu, w którym wtedy mieszkaliśmy. I gonił tylko po to, żeby przegonić, a nie atakować. Zastanawia mnie, co może być przyczyną takiej zmiany. Zawsze wydawał się bardzo przyjaźnie nastawiony do wszelkiego stworzenia. Okazywał jedynie bojaźń przed mężczyznami, co przejawiało się szczekaniem i warczeniem. Ale wystarczyło, że człowiek dał się obwąchać, a jego pogłaskać, żeby "agresja" znikła. Co do ogłoszeń, to oczywiście wznawiam na portalach i w radiu. Quote
NatiiMar Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 Łapek nie jest agresywny i nuie przypinajmy mu takiej etykietki, bo w życiu domu nie znajdzie. Każdy pies czasem startuje z zębami, nawet mój, którego niepełnosprawne dzieci ciągną za uszy, oaza spokoju i łagodnmości, potrafi wystartować do innego psa - o jedzenie, o zabawkę , o moje względy. TO NIE JEST AGRESJA! My, ludzie, też czasem na kogoś nawrzeszczymy, bo mamy gorszy moment. Pies też ma prawo. Łapek w czwartek wraca do mnie. Będą zdjęcia i filmiki. Quote
kotylandia Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 Zgadza się, Łapek nie ma agresywnej natury. Nawet mimo tego, co przeszedł. Czekam w takim razie na nowe zdjęcia Łapka. Quote
hektor2461 Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 [quote name='NatiiMar']Łapek jadł z jednej miski z Dhoro, biegał za ta sama piłką i leżał na tej samej kanapie. Co musiało sie wydarzyc, że ugryzł? Może po prostu dziebnął, żeby odgonić? łapek jest psem lękliwym, może ugryzł ze strachu? Niedlugo łapek wedruje do mnie z powrotem (jak wygląda sprawa deklaracji?), zobaczymy co ten łobuz wyczynia.[/QUOTE] 15 listopad 2012- Łapek czeka! Zgadza się. Łapek nie jest agresywny. To jamnikowate na niego warczą. Łapek wycofuje się. Nie wchodzi im w paradę. Quote
NatiiMar Posted November 15, 2012 Author Posted November 15, 2012 Proszę wybaczyć, że wczoraj nie zadzwoniłam, ale byłam świadkiem wypadku i nie w głowie mi był Łapek....:( wróciłam do domu bardzo późno totalnie skonana... Odbiorę dziś Łapka. Chyba uda mi się przyjechać około 16.00. lub późniejszym wieczorem. Jeszcze zadzwonię. Quote
hektor2461 Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 [quote name='kotylandia']Zgadza się, Łapek nie ma agresywnej natury. Nawet mimo tego, co przeszedł. Czekam w takim razie na nowe zdjęcia Łapka.[/QUOTE] Łapek udał się w towarzystwie NatiiMar do PDT. NatiiMar zamieści nowe zdjęcia Łapka. Quote
zmierzchnica Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 Oj, Nati, co się stało? :( Jak tam Łapek? Quote
pietrucha204 Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 Nati jak tam z deklaracjami? Powysyłasz konto na PW? ile w sumie jest? jaki minus? trzeba by porozsyłać watek, mogę trochę pospamować jutro, jak z jego aktualnymi ogłoszeniami? Quote
NatiiMar Posted November 19, 2012 Author Posted November 19, 2012 Łapek dotarł do mnie bezpiecznie. Mam w domu oprócz Dhorka jeszcze labradora na szkoleniu i nie ma żadnych scysji. Psy dostają jeść osobno, każdy w swojej misce, na swoim miejscu. Nie ma kłótni o zabawki. Łapek nie próbuje nikogo ustawiać, ani gonić. Mam też dwa dzikie koty, które oswajam i szukam im domu. Łapek kompletnie się nimi nie interesuje, wręcz stroni od nich. Więc dom z kotami i psami jak najbardziej dla niego:) Czuje się dobrze, jest nieco "zaokrąglony". Budujemy rzeźbę;P Zacznę go też szkolić od dzisiaj, złapie kilka komend, może szybk\ciej znajdzie dom. Do tej pory deklaracja wpłynęła od GAJA13 w kwocie 100 zł, czyli 10 dni pobytu. (dziękuję:jumpie: ) Karmię Łapka BRITĄ LIGHT i zamierzam go odrobaczyć. Zdjęcia będą dziś;) Zaraz spacer:) Quote
kotylandia Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Odchudzanie przyda się Łapkowi, bo niestety u piesków na trzech łapach ciężar ciała rozkłada się inaczej i mogą mieć trudności z utrzymaniem dużej masy. Nati, ile w sumie dni był u Ciebie już Łapek i czy wliczyłaś moją deklarację, którą dałam Ci na początku? Proszę o numer konta na pw. Quote
zmierzchnica Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 :) A telefonów zero? W ogłoszeniach jest numer do kotylandii... Kurdę, niedobrze :( Ja go polecam gdzie się da, ale ludzie nie chcą "kaleki" :( Quote
NatiiMar Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 (edited) Łapek przebywał u mnie od 01.10 do 10.10 czyli równe 10 dni, nie ma żadnych zaległości. Łapek jest ładnie wypielęgnowany, urosła mu zimowa sierść i lekko się kręci na grzbiecie:) OBIECANE ZDJĘCIA: 1. Tu jeszcze z poprzedniego pobytu, październik. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/141/57063696.jpg/][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/1929/57063696.jpg[/IMG][/URL] 2. Tu też z poprzedniego pobytu, dla porównania:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/197/65893549.jpg/][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/3811/65893549.jpg[/IMG][/URL] 3. I obecnie z wczorajszego spaceru. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/15/57916631.jpg/][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/5069/57916631.jpg[/IMG][/URL] 4.Odpoczywamy:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/801/26675203.jpg/][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/4940/26675203.jpg[/IMG][/URL] 5. Socjalizujemy się:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/252/21912095.jpg/][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/6706/21912095.jpg[/IMG][/URL] 6. I dalej biegamy:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/831/72037590.jpg/][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/6140/72037590.jpg[/IMG][/URL] Edited November 20, 2012 by NatiiMar Quote
kotylandia Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Łapek pięknie się prezentuje w zimowej sierści :). Mam nadzieję, że mimo kilku kilogramów więcej nie męczy się tak bardzo. Co do telefonów, to niestety nie było żadnego... :( Ponownie zamieściłam ogłoszenie w Radiu Park. Na poprzednie niestety nie było odzewu. Pozwoliłam sobie wykorzystać zdjęcia Natii, może tym razem odniesie skutek :) Quote
NatiiMar Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 Zdjęć będzie więcej, tylko muszę ogarnąć kilka spraw u siebie i wziąć się za niego. Teraz cała trójka siedzi w domu, czekają aż wróce z biura:) Quote
zmierzchnica Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Faktycznie mu się przytyło ;) No ale Dhorek go przegoni i zaraz zeszczupleje chłopak, dla niego mniej kilogramów to mniejsze obciążenie dla 3 łapek w końcu... Śliczna psina, do Lusławy mojej podobna :) Quote
NatiiMar Posted November 22, 2012 Author Posted November 22, 2012 (edited) Też mi Lusię przypomina:) Łapek boi się mężczyzn. We wtorek po raz pierwszy przyszła do mnie większa grupa gości. Łapek siedział w swojej klatce, nawet nosa nie wyściubił. Kwestia kilku dni przyzwyczajenia, bo są mężczyźni, których toleruje, a nawet lubi (przeciez mieszkał u Hectora). Obcy mężczyźni chyba źle mu się kojarzą. Za to zabaw z Dhorkiem nie ma końca:) Podgryzają się, ganiają po mieszkaniu, przewracają się nawzajem:) wesoło jest:) Na koty Łapek zupełnie nie zwraca uwagi. Jakby nie istniały. Gdzie domek dla Łapka? :( Edited December 1, 2012 by NatiiMar Quote
zmierzchnica Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Tak jak Ci pisałam, pisz do Magdy z Fioletowego Psa, a nuż coś się znajdzie.. Albo do Agaty pośrednio, bo ona o tym mówiła, że FP szuka psom domu za granicą. Ja nic więcej nie wiem, ale szkoda chłopaka. Fajnie, że się z Dhorem dogadują :) ale fakt, że Dhoro nie jest konfliktowy, może Łapkowi trochę odbija jak drugi pies się też postawi... Quote
hektor2461 Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 [quote name='zmierzchnica']Tak jak Ci pisałam, pisz do Magdy z Fioletowego Psa, a nuż coś się znajdzie.. Albo do Agaty pośrednio, bo ona o tym mówiła, że FP szuka psom domu za granicą. Ja nic więcej nie wiem, ale szkoda chłopaka. Fajnie, że się z Dhorem dogadują :) ale fakt, że Dhoro nie jest konfliktowy, może Łapkowi trochę odbija jak drugi pies się też postawi...[/QUOTE] Jak informują zorientowani, polskie psy idą za granicą do badań laboratoryjnych jako króliki doświadczalne. Quote
NatiiMar Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 Zdarza się tak, ale są tez udane adopcje. Na pewno przed wydaniem psa trzeba to bardzo dokładnie sprawdzić, żeby się nie okazało, że Łapek trafi gdzieś, gdzie będzie cierpiał.... Zaczęliśmy naukę posłuszeństwa. Łapek szybciutko się uczy nowych komend. Umie już siad. Potrafi siadać przed zapięciem smyczy i to bez komendy. Widzi, że biorę smycz, od razu przychodzi i siada, czeka na zapięcie (nawet biegając na dworze). Nauczył się komendy waruj i "do siebie", co oznacza "idź i połóż się na swoim miejscu. Jesteśmy na etapie czekania na posiłek oraz zostawania w miejscu. Ktoś, kto przygarnie Łapka będzie miał fajnego, wyszkolonego psa:) Quote
NatiiMar Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 W naszym hotelu nastała żałoba. Zmarł jeden z naszych kotów. Mały kotek, który wraz z bratem trafił do nas na socjalizację. Zmarł nagle, niespodziewanie. Nie wiemy dlaczego... Quote
hektor2461 Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 (edited) [quote name='zmierzchnica']:) A telefonów zero? W ogłoszeniach jest numer do kotylandii... Kurdę, niedobrze :( Ja go polecam gdzie się da, ale ludzie nie chcą "kaleki" :([/QUOTE] Cyt. za LO i Oz na podst. [URL="http://www.dailymaiul.co.uk"]www.dailymaiul.co.uk[/URL] 7-letni chłopiec z Wielkiej Brytanii przygarnął psa im. HAATCHI (australijski pies pasterski). Poprzedni właściciel, chcąc pozbyć się szczeniaka, przywiązał go do torów kolejowych. Przejeżdżający pociąg obciął mu łapę i ogon. Miał wówczas niespełna rok. Teraz Haatchi ma 15 miesięcy i razem ze swoim małym panem pomagają innym. Trójnogi wolontariusz skończył szkolenie dla psów terapeutów i niedługo zacznie odwiedzać żołnierzy po amputacjach kończyn oraz śmiertelnie chore dzieci. Edited November 26, 2012 by hektor2461 Quote
NatiiMar Posted November 28, 2012 Author Posted November 28, 2012 Historia piękna. Z Łapkiem niestety niemożliwa. Łapek jest psem bardzo lękliwym, co często skutkuje zachowaniem agresywnym. Jeśli jest bez smyczy na wolnej przestrzeni, zawsze wybierze strategię ucieczki. Jeśli jest na smyczy lub w małym pomieszczeniu bez możliwości ucieczki, będzie ze strachu gryzł. Co ciekawe, to zachowanie dotyczy wyłącznie mężczyzn. W stosunku do kobiet Łapek jest normalnym psem, a nawet powiedziałabym, że bardzo uległym. Pracujemy nad jego lękim do mężczyzn. Łapek został w poniedziałek odrobaczony i przebadany. Jest zdrowy, waży 12,3 kg, czyli powolutku zrzuca wagę. Rusza się już lepiej, zaczyna ganiać Dhorka, więc jest dobrze:) Z uwagi na jego ostatni wyskok (wystartował do przechodnia ze strachu - było ciemno, a przechodzień był w kapturze i szurał nogami) Łapek dla bezpieczeństwa swojego i innych chodzi w kagańcu. Nie jest z tego faktu zadowolony, ale dopóki nie minie jego lęk do obcych mężczyzn, muszę dbać o bezpieczeństwo otoczenia. W stosunku do mnie nigdy się nie postawił, mogę mu wyrwać mięso z pyska, grzebać w uszach, czy wyrywać rzepy z ogona, nic nie zrobi. Tylko jego strach.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.