Ulka18 Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Teriery to teriery...np. Agusia terierka czyli obecnia Korusia mieszkajaca w Olsztynie, tez warczy na 2-ga sunie bokserke Kiri. Ale Agusia Terierka umiala zapanowac nad charakterem suni. Jednocześnie poprosiłam aby ze swojej strony szukała transportu i nie upłyneła godzina jak dostałam telefon, że dzisiaj jadą i gdzie mi tego psa przywieść. W tym momencie naprawdę się zdenerwowałam, bo kobieta chyba nie ma wyobrazi aby w środku Krakowa zostawić mi psa, ja bez samochodu. Niesamowicie zimne to jest i takie bezduszne...:shake: nie znam tej pani, ale nie chcialabym byc ani jej dzieckiem, ani psem, ani nikim innym :angryy: gdy tylko cos zlego sie wydarzy, to wyrzucic, pozbyc sie, zeby problem zniknal z oczu....:angryy: Quote
irenaka Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Aga! Po prostu przyzwyczaiła się do pełnej dyspozycyjności z naszej strony. Przyjechała żeby zobaczyć Jagusię odebrałam ją z dworca, zawiozłam do Niepołomic. Po dwóch godzinach z powrotem na dworzec. Psiaka odwoziłyśmy z Beatką, później wizyta kontrolna Romka i Beatki. Czemu się dziwisz, babka myśli, że tylko czekamy pod telefonem aby zawozić i przywozić i robić za radio taxi. I oczywiście śpimy na forsie i nie mamy na co wydawać. Quote
Ulka18 Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Irenko, trzeba zmienic podejscie do podwozenia psow pod drzwi chetnych do adopcji. Wtedy oni takiego psa w ogole nie szanuja i nie doceniaja...nie kosztowal ich przeciez ani zlotowki :shake: Quote
irenaka Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 :placz:Jagusia dotarła do Niepołomic.:placz: Nie jestem w stanie więcej napisać, może jutro. Quote
Ulka18 Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Rozmawialam z Beatka: podobno przywiezli Jagusie do hoteliku i zostawili bez slowa...Jagusia wcale za nimi nie plakala...przytulila sie do p.Bozenki i nie wygladala na zmartwiona odjazdem tych ludzi :roll: Quote
Romi Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Chociaż to brzydko komuś źle życzyć, ale......niech Ich piekło pochłonie. Co za ludzie, żeby tak oddać psa bez ani jednego słowa. Tyle chociaż dobrze że Jagusia za nimi nie rozpaczała... Quote
epe Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Zachowanie Jagusi świadczy o tym jak była traktowana! Musiała nie czuć miłości,skoro tak chetnie przytuliła sie do p.Bozenki! Mój Krystian jak ktos go chwali i mizia,to zaraz się przysuwa do mnie,abym to ja go miziała.Wie,że go kocham i to widać po jego zachowaniu! Biedna Jagusia!! Jej to może przydałaby sie P.Halinka z Wieliczki,która nie wzięła Tośki od Villaski. To idealna kandydatka dla Jagusi! Bez dzieci,pani tylko i wyłacznie dla suni! Jeździłaby z nią na działke i spacerki! Quote
Ulka18 Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Jej to może przydałaby sie P.Halinka z Wieliczki,która nie wzięła Tośki od Villaski. To idealna kandydatka dla Jagusi! Bez dzieci,pani tylko i wyłacznie dla suni! Jeździłaby z nią na działke i spacerki! Epe, a masz namiar na tą Panią Halinke? Moze Jagusia by się spodobała :roll: Quote
epe Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Beata ma i jesli nie zgubiła nr. to ma AgaMika,bo u niej była Tośka na DT i miały sie skontaktować na oglądanie Toski! Quote
PaulinaB Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Boze moje malenstwo, jak ludzie moga tak postepowac trzeba popracowac troche nad psiakiem, dac mu tyle szans ile potrzebuje, kurcze a nie wyrzucac go jak by to byla zepsuta zabawka;( jeszcze w przypadku jagusi, ktora tyle w swoim zyciu przeszla moja malutka!!! Jutro wracam do domu i obiecuje ze wyprzytulam ja na wszystkie strony mam nadzieje ze mnie pozna:) Quote
PaulinaB Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 A Ci ludzie ktorzu ja zle potraktowali to niech sie smaza w piekle!!! Quote
Ulka18 Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Paulinko, Jagusia bedzie szczesliwa jak Ciebie zobaczy :p Moze wreszcie skonczy sie jej koszmar i znajdziemy jej taki domek, na jaki zasluguje :roll: Quote
irenaka Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Dziewczyny! Rozmawiałam z Bożenką i Jagusia jest w złej kondycji:placz:. Myślę, że wczoraj wieczór jak przyjechała to nie była świadoma tego co się dzieje. Dzisiaj rano po nocy w kojcu już wie i się trzęsie. Jestem zryczana i wściekła. Nawet nie oddali tych piłeczek które jej kupiłam do nowego domu,:diabloti: szelki kupili oni, ale tak naprawdę co by się stało gdyby je jej dali? Wiem, że może Pani Maria była zdenerowowana, ale tak często powtarzała, że ją kochają, że teraz jestem totalnie rozczarowana, nawet progu hotelu nie chcieli przekroczyć i się z nią nie pożegnali.:diabloti: Byłyśmy z Beatką tak pewne tego domu, że teraz już nie wiem jak powinnam rozmawiać z ludźmi aby takich sytuacji uniknąć. Przepraszam dziewczyny, że dałyście nam Jagusię pod opiekę a my zawiodłyśmy. Nie wiem co jeszcze napisać bo ryczę. Quote
iwop Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 irenaka, tak mi przykro, że nawet nie wiem co napisać...:-( Quote
Ulka18 Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Irenko, co mozemy zrobic?? Jak pomóc Jagusi? A ta babe ze Slaska to niech pieklo pochlonie....:angryy: Quote
irenaka Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Dzisiaj będzie Beatka u mnie, poczekajcie bo teraz żadna z nas nie myśli racjonalnie. Będziemy starały się na spokojnie coś uzgodnić. Quote
irenaka Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Właśnie wróciłam z Niepołomic. Pewnie się ucieszycie z nowych wiadomości. Jagusia pojechała do Beatki do domu:multi: Jak przyjechałyśmy i wyprowadziłyśmy Jagusię z boksu była cała roztrzęsiona. W samochodzie się już uspokoiła. Mam nadzieję, że dogadają się z psiakiem Beatki. To byłoby cudowne rozwiązanie dla Jagusi, bo Beatka ją strasznie kocha.:loveu: Mocno trzymajcie kciuki. Mam nadzieję, że Beatka jeszcze dzisiaj zadzwoni i będą to dobre wiadomości. Ale są też złe, jak dojechaliśmy do Niepołomic to okazało się, że Bożenka, nasze słoneczko bardzo źle się czuje:placz:. Jest przepracowana, każdą chwilę poświęca naszym psiakom, proszę pomyślcie o niej. Tak wiele robi i tak rzadko na dogo Jej poświęcenie i serce dla psów jest dostrzegane. Bożenka kocha te psiaki, walczy o nie i cieszy każdą udaną adopcją. Quote
epe Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 O Matko jedyna! Beatko gratulacje!! Jesteś kochana!! Mysle,że psiaczki sie dogadają, w koncu samiec z samiczką jakoś się pogodzą! A Pani Bożence zdrowia dużo się należy,zwłaszcza za to co daje tym bidulkom!!! Quote
Ulka18 Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Mam nadzieję, że dogadają się z psiakiem Beatki. To byłoby cudowne rozwiązanie dla Jagusi, bo Beatka ją strasznie kocha. Mocno trzymajcie kciuki. Mam nadzieję, że Beatka jeszcze dzisiaj zadzwoni i będą to dobre wiadomości. Zeby tylko Jagusia nie zdomininowala Dzekusia Beatki :kciuki: Dżekus to psiaczek o wielkim sercu, oby Jagusia nie byla zbyt zazdrosna o Beatke. Czekamy na wiesci i dziekujemy Beatce za wielkie serce dla Jagusi :iloveyou: Ale są też złe, jak dojechaliśmy do Niepołomic to okazało się, że Bożenka, nasze słoneczko bardzo źle się czuje. Jest przepracowana, każdą chwilę poświęca naszym psiakom, proszę pomyślcie o niej. Irenko, docieniamy Pania Bozenke, ale to wszystko na odleglosc. Jak mozemy pomóc? Może zadzwonimy w kilka osób hoteliku?A może cos innego podniesie Pania Bozenke na duchu i zdrowiu? Podpowiedz prosimy. Quote
irenaka Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Spieszę donieść, że Jagusia grzeczna ale to Dzekuś ją obszczekał wczoraj na spacerku. Natomiast Jagusia bardzo wyraźnie utylka i myślę, że ta historia z nóżką kiedy spadła ze schodów u Pani Marii jest niewyleczona. Z całą pewnością może ją boleć i to mogło być przyczyną najpierw urazu nóżki przez Majkę a w konsekwencji ataku złości Jagusi. My szukałyśmy przyczyn złego zachowania w główce psa a była w nóżce. Beatka z całą pewnością weźmie Jagulkę do weta i będzie wszystko wiadomo. Bardzo jestem ciekawa jak mineła pierwsza noc. Co do Bożenki to myślę, że będzie jej bardzo miło kiedy zadzwonicie do niej i trochę pocieszycie. Tylko proszę poczekajcie na mój wpis, czy lepiej się czuje, bo wczoraj nie była w stanie podejść i otwrzorzyć nam drzwi. Poczekam na jej telefon dzisiaj do mnie i wówczas wpiszę się z prośbą o telefony. Dzisiaj przyjeżdża Paulinka i pomoże mamie. A jak psiaki raz zjedzą suchą karmę zamiast gotowanego to nic się nie stanie. Najważniejsze aby Bożenka chociaż trochę poleżała. Wpiszę na wątku Jagusi jak sytuacja. Quote
Ulka18 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Irenko, czekamy na relacje z pierwszej nocy Jagusi w domku u Beatki. I kto by sie spodziewal, ze Dzekus bedzie taki odważny ;) Beatka sie martwila, ze Jagusia go zdominuje. ta historia z nóżką kiedy spadła ze schodów u Pani Marii jest niewyleczona. To moze byc na 99% przyczyna niecheci Jagusi do Majki. Psina na pewno pamieta ból i kojarzy dziewczyne z cierpieniem :shake: Irenko, napisz prosze jak sie czuje P.Bożenka. I czy mozna dzwonic z dobrym slowem. Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Witam , Jagusia wraca do poprzedniego imienia Foksia tak zdecydowal moj mąż bo nie chce żebym na nia wolala Jagusia. Foksia wczoraj nic nie jadla ,byla zestresowana chodzilaprawie przez cala noc po domu i obwachiwala wszystko potem polozyla sie kolo naszego lózka i troszke sie zdrzemla. Oczywiście wczoraj zawarczala na Asie ale jak w nocy przyszla Ania to sie dala jej poglaskac i widac że obie sie polubily.Gorzej jest z Dzekusiem bo jest bardzo zazdrosny nawet rano nie przybiegl do naszego łóżka sie pobawic i w nocy tez go nie bylo caly czas pilnowal swojego koszyczka. Foksia oczywiście rano przy jedzeniu zaczala na Dżekusia warczec ale zostala skarcona ,a miseczki oddalone od siebie . Teraz zostaly z moimi córkami. Mo mąz oczywiscie powiedzial że jak wezme nastepnego psiaka to nie bedzie z nim wychodzil na poranny spacer .Oczywiście dzisiaj nawet nie dal sie dlugo prosic i poszedl jak zawsze z psiakami na spacerek. Mam tylko wielka prosbe do wszystkich ktorych los Jagusi -Foksi nie byl obojetny o pomoc finansowa nie dla Foksi tylko dla suczki ,ktora mialam wziasc na tymczas z Tarnowa (mala ,ruda ktora w schornisku rozmnażają ) bo nie wiedzialam że JaGusia wroci. Pierwszy plan byl taki ,że przyjeżdzam do Jagusi do hoteliku zapoznaje z Dżekusiem ,a miedzy czasie szukam domku dla rudej,Niestety okazalo sie że Jagusia jest w silnej depresji i dla jej dobra postanowila wziąść ja od razu ,a ruda jak przyjedzie do hoteliku.Dla rudej nie bedzie szokiem przywiezieni jej do hotelu ,a dla Foksi powrot okazal sie koszmarem. Quote
Ulka18 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Beatko, psiaczki na pewno sie dogadaja :kciuki: Powarcza chwilke, pozazdroszcza, a potem sie porozumieja swoimi sposobami. Jagusia na pewno jest w kompletnej rozsypce i nie wie biedula co sie z nia dzieje....kolejna zmiana. A z meżem jak to z męzem, trza sposobami ;) Foksi nie byl obojetny o pomoc finansowa nie dla Foksi tylko dla suczki ,ktora mialam wziasc na tymczas z Tarnowa (mala ,ruda ktora w schornisku rozmnażają ) bo nie wiedzialam że JaGusia wroci. Pomożemy. Na pewno nie zostawimy Rudej bez pomocy. Beatko, zalozysz jej watek, napiszesz historie, jak to sie wszystko skomplikowalo. Nie wierze, zeby dogomaniacy nie ruszyli z pomocą. Kazdego z nas boli szczegolnie los zwierzakow oddanych bez powodu, suczek celowo rozmnażanych w schroniskach. Nie pozwolimy zrobic im krzywdy. Quote
Ulka18 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Beatko, jak minął dzien Jagusi? Czy juz lepiej dogaduja sie z Dżekusiem? Pewnie jeszcze na to za wczesnie...trzymam kciuki. Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Ulka18 napisał(a):Beatko, jak minął dzien Jagusi? Czy juz lepiej dogaduja sie z Dżekusiem? Pewnie jeszcze na to za wczesnie...trzymam kciuki. Na razie psiaki się omijaja ale jak Foksia podchodzi do Dżekusia jak się go glaszcze to on na nia warczy hi hi ,a myslałam ze nie umie . Foksia upodobala sobie Anie i jak wyszła z domu to za nia szczekała. Jak przyszłam do domku oczywiście nie dawno to Foksia przybiegła razem z Dżekusiem i sie cieszyła. Własnie wrócilismy ze spacerku.Ja byłam z Dżekusiem , a córka z Foksią ( a mówiły ,ze jak wezme nastepnego psa to sobie sama z nimy będe wychodzić ,a bardzo chetnie z nia biega) Sabinko zmień tytuł Foksia- Jagusia juz nie szuka domku . Stan się zgadza jest Dżekuś i Foksia :multi::multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.