beta ata Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Dzieki! :-) Wyglada wspaniale, z tym ogoniasem puchatym! :-) Quote
Agnieszka Co. Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 A jak nim wywija z radości!! Quote
beta ata Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 :-D własnie zobaczylam, że masz wage Lotiego w podpisie podaną :-D Tak to jest jak na jasnozielone literki patrzy ślepa kura :-D Widze, co tam jest, gdy przystawie nos do monitora, a monitor mam duuuży, taki dla ślepawych ;-) :-D Quote
Agnieszka Co. Posted October 8, 2012 Author Posted October 8, 2012 Pewnie zgubiło się w Twoim wielkim monitorze :) Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Witamy :) po takim czasie, że aż wstyd :oops: ale ja ostatnio jak czegoś nie zrobię od razu to zapominam.. Super chłopak :) A taką pozycję, jak on przyjmuje pies mojej mamy jak go boli brzuch;) Życzymy dobrego domku dla chłopaka! :) Quote
Pestka_85 Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Witam wszystkich odwiedzających wątek Lotiego :) Lotusia poznałam w schronisku. Był wtedy bardzo smutnym, wycofanym Psiakiem, który nie wierzył w to, że może Go jeszcze spotkać w życiu coś dobrego... Wiecznie siedział przy drzwiach kojca, wiecznie na gołej podłodze, nie zwracając zbytniej uwagi na przechodzących obok ludzi. Jeden wielki smutek po prostu... i tym skradł moje serce. Zaproponowałam spacerek, potem czesanie, za tydzień kolejny spacerek i znowu czesanie i tak przez kilka tygodni. Piesek poweselał, zrobił się bardziej otwarty na ludzi, ale widać było, że tęskni za prawdziwym domkiem. Zdecydowałam, że zabiorę Go na akcję promującą nasze schroniskowe Psiaki. Tam właśnie wypatrzyła Go Agnieszka i... To niesamowite, jak Loti u Niej odżył!! Byłam ostatnio u Niego i muszę przyznać, że to już nie jest ten sam Psiak. Lotuś teraz jest uśmiechnięty od ucha do ucha, energiczny (ale tak w sam raz:)), machający ogonkiem, pięknie dopomina się o głaski, uczy się nowych sztuczek, cudownie wyłudza ciasteczka... mogłabym tak wyliczać i wyliczać. Ale co ja będę dużo pisać - chłopak jest cudowny i - co najważniejsze - do wzięcia :) Jeżeli ktoś kocha takie puchate Miśki, to nie ma się nad czym zastanawiać, tylko trzeba adoptować!!! Będzie wspaniałym przyjacielem :) Quote
Agnieszka Co. Posted October 9, 2012 Author Posted October 9, 2012 Dzięki dziewczyny za odwiedzinki u Lotiego. Prawda, że początkowo Loti był trochę przygaszony i tym bardziej cieszy jak z dnia na dzień stawał się coraz bardziej otwarty i wesoły. Przyszłemu właścicielowi da dużo radości. Przeanalizowałam sytuacje, w których "ćwiczy jogę" i sądzę, że w jego przypadku to raczej chęć zwrócenia na siebie uwagi - patrzy nam wtedy wyczekująco w oczy i macha ogonem, wie że go poczochramy po zadku :) Nie wygląda na to, żeby odczuwał wtedy dyskomfort czy ból. Quote
ewunian Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Agnieszka Co. odpowiem tu na PW, bo skrzynka zapchana: W czwartek niestety mam cały dzień zajęty - zajęcia na uczelni. Ale chętnie pomogę kiedy indziej (ta sobota) na trasie Bielsko -Katowice (a może i Żywiec Katowice). Uda mi się dojechać do Żywca, jest bezpośrednie połączenie z Katowic. Niestety tylko podróż w motłochu PKP, nie mam prawka... ale to sobota by była, mniej ludzi na pewno... Quote
Agnieszka Co. Posted October 10, 2012 Author Posted October 10, 2012 Ewunian - teraz Ty masz zapełnioną skrzynkę, więc piszę tu :) Bardzo dziękuję za odzew. Szukamy dalej. Może coś się nam uda wykombinować na czwartek, bo beta ata będzie w Katowicach właśnie w ten czwartek i mogłaby wziąć Lotiego do nowego domu. Quote
Agnieszka Co. Posted October 10, 2012 Author Posted October 10, 2012 sprawa transportu nieaktualna - państwo zdecydowali sie jednak na innego, mniejszego psiaka z hoteliku w poblizu ich miejsca zamieszkania. Loti nadal pozostaje chłopakiem do wzięcia :) Quote
RUDA ZUZIA Posted October 13, 2012 Posted October 13, 2012 Loti wciąż do wzięcia? Myślałam,że ten śliczny Puchatek szybciej znajdzie domek. Trzymam kciuki. Quote
Agnieszka Co. Posted October 15, 2012 Author Posted October 15, 2012 Loti w sobotę został zaszczepiony na choroby wirusowe, dzielnie to zniósł. Konieczny był w związku z tym wyjazd do schroniska. Trochę się obawiałam czy nie będzie to dla niego stresujące, ale on to potraktował jak wycieczkę i spacer :) W piątek był z nami na małej wycieczce do lasu. Mamy samochód kombi, więc pomyślałam że lepiej będzie żeby podróżował w "bagażniku". Nie chciał sam wskoczyć, musiałam go wziąć na ręce i zapakować. Wracając z lasu wskoczył juz sam, podobnie podczas wyjazdu na szczepienie - szybko sie uczy :) Quote
Agnieszka Co. Posted October 18, 2012 Author Posted October 18, 2012 Jeszcze żaden pies tak długo na DT u mnie nie siedział. Poprzednie znajdowały domy w kilka tygodni, choc niektóre z nich stwarzały pewne problemy. Loti jest pieknym, kochanym, spokojnym i grzecznym psem a zainteresowanie nim jest bardzo małe. Trudno mi to zrozumieć. Quote
beta ata Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 Widocznie jego czlowiek jeszcze o nim nie wie... Quote
Agnieszka Co. Posted October 19, 2012 Author Posted October 19, 2012 Co jeszcze zrobić żeby się dowiedział...? Zawsze obawiam się, że im dłużej pies przebywa u nas tymczasowo tym bardziej sie przywiązuje i rozłąka dla niego będzie początkowo bardziej stresująca... Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 Zaglądam do Przystojniaka i też się pytam gdzie ten domek ? :) Quote
Agnieszka Co. Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 Wczoraj Loti był z nami w lesie. Jak on cudnie chodzi przy człowieku, nawet smycz nie naprężona! A chodziliśmy buszując po krzakach za grzybami. Mam kilka zdjęć na komórce postaram się wnet wkleić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.