Mazowszanka13 Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Byłam dziś na wysypisku. Psa nie było. I co ciekawe moich misek też. Jak widać w gospodarstwie wszystko się przyda. Ciekawe czy wzieli puste czy pełne? Jedyne pocieszenie, że jakiś wiejski Burek będzie jadł z ładnych misek a nie z kubełków po farbie. Jedzenie (zawartość puszki) zostawiłam na desce. Jeszcze tam wrócę, rozpracowałam krótszą drogę z ominięciem Przasnysza. Quote
Martens Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Jeśli jakaś pomoc tam albo w Przasnyszu potrzebna to ja mam stosunkowo blisko, tyle że aktualnie mam ograniczony dostęp do auta i nie mam możliwości wziąć psa do siebie - ale służę moją osobą, aparatem foto, itd. Quote
malagos Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 O, własnie lecę zajrzeć, co tu nowego........ To, ze miski zginęły, to oczywiste, niestety....... Quote
Mazowszanka13 Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 [quote name='Martens']Jeśli jakaś pomoc tam albo w Przasnyszu potrzebna to ja mam stosunkowo blisko, tyle że aktualnie mam ograniczony dostęp do auta i nie mam możliwości wziąć psa do siebie - ale służę moją osobą, aparatem foto, itd.[/QUOTE] Dziękujemy :) Jak będzie trzeba odezwiemy się :) Podaj, proszę na PW numer telefonu, tak na wszelki wypadek. Quote
Norel Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 No tak...miski zajumali...:roll: oby burek któremu się trafią dostał w nich coś lepszego niż tanie biedronkowe wióry-bo od tego chłamu lepsze juz resztki z obiadu.Byłam ostatnio w takim tanim dyskoncie i zadumałam się nad tym, co ludzie uważają za "dobre" dla swoich piesków.... Quote
tu_ania_tu Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 kurcze, pewnie mała juz daleko :( Quote
jolam Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 [quote name='Norel']No tak...miski zajumali...:roll: oby burek któremu się trafią dostał w nich coś lepszego niż tanie biedronkowe wióry-bo od tego chłamu lepsze juz resztki z obiadu.Byłam ostatnio w takim tanim dyskoncie i zadumałam się nad tym, co ludzie uważają za "dobre" dla swoich piesków....[/QUOTE] Oj tam, moja znajoma cały czas karmi swoją labkę puszkami z biedronki i jeszcze mnie namawia do kupienia bo 800 g to tylko 4 zł :-) i jest oburzona że mi się nie chce iść kupić tej puszki dla mojego psa ;-) [quote name='tu_ania_tu']kurcze, pewnie mała juz daleko :([/QUOTE] może ona już siedzi w jakimś okolicznym schronisku Quote
malagos Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 W okolicy nie ma schroniska, tylko Ostrów Mazowiecka i Kruszewo, ale gminy nie wyrywają sie, by zgłaszać bezdomniaki, toż to 2500 zł od łebka..... W drugą stronę, koło Ciechanowa jest Pawłowo, a to mordownia z czarnej listy BOZ -u...... Quote
tu_ania_tu Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 dokładnie, gdy rozmawiałam z pania urzedniczką z urzedu gminy wyraźnie dała mi do zrozumienia, ze oni muszą mieć milion procent pewności że pies bezdomny i dopiero wtedy organizuja łapanke. A komu by sie chcialo te milion procent pewności pozyskiwać ;) Quote
malagos Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 Sprawdzenie domu dla psa, o co prosiła doddy, nieaktualne, bo się państwo rozmyślili.......... Za to po południu pojadę do lasu na drodze do Przasnysza, bo ktoś powiedział, ze widuje tam psa, owczarkowatego, jak stoi przy drodze, już od dawna....... Quote
malagos Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 Zamiast jednego psa, znalazłam dwa........ Oba nieduże, jeden to gładkowłosy piesek, drugie - nie wiem co, długowłose i też niewielkie. Oba uciekły w pole na mój widok, a na zaoranej ziemi były "wyleżane" dołki - tam widać mieszkają. Zostawiłam wodę i suchą karmę. Jutro znów tam podjadę. Quote
wieso Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 robi sie coraz ciekawiej, bosze biedne psiaczki..... Quote
malagos Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 (edited) Zdaję relację z wyprawy Brygady MM (Małgoś&Małgoś) :) zaopatrzone w plastikowe pojemniki po lodach, w butelki z wodą, sucha karmę, gotowane kluski i puszkę z psim jedzonkiem pojechałyśmy we dwie z Mazowszanką na akcję. Najpierw przystanek po drodze, gdzie ten ONkowaty pies był widziany. Cicho, pusto, ale zostawiłyśmy jedzenie i wodę. potem droga na to Leszno i na wysypisko. Fakt, krajobraz piękny, dorodna kukurydza, droga prowadząca na ten placyk - dołek, pośród kukurydzy, gdzie ludzie wyrzucają stare opony, szafki, ciuchy i jakieś resztki roślinne. Ani śladu psa, a patrzyłyśmy nawet, czy są odciski psich łap na tej piaszczystej drodze. Zostawiłyśmy znów jedzenie i wodę, nie ten, to inny pisak może się pożywi. Wracając, zajechałyśmy do jedynego domostwa w pobliżu. Na powitanie wyskoczyły dwa małe pieski, za nim duży pies, a za nimi gospodarz. Przedstawiłyśmy się, ze jesteśmy z fundacji prozwierzecej ( a nosy jak u Pinokia nam się wydłużyły do pasa......), powiedziałyśmy, ze pół Polski w internecie szuka takiego psa, tu pokazałyśmy wydrukowane zdjęcie suni. Pan okazał sie rozmowny, miły, widział tę sunię i jej towarzysza - małego czarnego pieska, ale z tydzień temu. Jego pies, ten duży, ją odganiał od gospodarstwa. Ale może poszła za rolnikiem, który coś tam robił na polu przy tym wysypisku, i pokazał czerwone dachy na horyzoncie. Edited August 18, 2012 by malagos Quote
malagos Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 c. dalszy, bo coś mnie blokowało: Psy u tego gościa zadbane, grubiutkie, z obrożami przeciwpchelnymi! Zajechałyśmy pod te wskazane domy (każdy ma czerwony dach.........), akurat dwóch panów stało przy drodze i patrzyli na trzeciego, co jeździł ciagnikiem. Też sie przedstawiłyśmy i pokazałyśmy zdjęcie. Tak, ze dwa tyg.temu widzieli takiego psa, i drugiego małego czarnego. Ale tu ani on, anie nikt z sąsiadów go nie przygarnął, bo by wiedział. Sam ma dwa przygarnięte, a "ludzie tak wyrzucają te psy, ze szok!" . Zostawiłyśmy to zdjecie i napisałm swój numer telefonu, jakby sie sunia pojawiła. A moze jednak ktoś ją przygarnął, to niech pan też da znać, bo ludzie w internecie czekają na wieści. I to tyle. Dziękuję Mazowszance, że poświeciła czas i paliwo - ale czego sie nie robi dla dobra sprawy. Quote
wieso Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 jestescie niesamowite !!!! dziekujemy za relacje....i czekamy na cd.... Quote
Awit Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 No no, ci rolnicy to tacy nawet ludzcy. Bardzo dobra robota Małgosie:-) Kurcze, ta suka pewnie tak wędrowała, nikt się nią nie zajął to i poszła dalej. A mały czarny, może to jej dziecko.... Quote
joaaa Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 No Malagos, super robótka! :) A może suczka się odnajdzie. Quote
malagos Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 ten mały czarny piesek to chyba jej towarzysz, nie przypuszczam, ze szczeniak. Często psy tak sobie towarzyszą w niedoli....... Właśnie, jakoś tak trafiłyśmy na pozytywnych ludzi, nie dziwili się, ze chcemy pomóc psu ("tyle dzieci w potrzebie, a wy się jakimiś kundlami zajmujecie" - zwykła odpowiedź prostaków) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.