kapi&samba Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 Witam :) jesteśmy z mężem właścicielami prawie 3 letniego kundelka, pies jest po przejściach - jako szczeniak przyduszany, bity, był również w schronisku. Już u nas w wieku 7 miesięcy został wykastrowany (z uwagi na moje przekonania - nie jestem zwolenniczką bezmyślnego rozmnażania psów, pies bez rodowodu - pies wykastrowany). Od początku psiak wykazywał cechy niezrównoważenia (lęk, dziwne dni - sporadycznie, chowanie się pod łóżka, szafy, podkulony ogon, przygarbiona sylwetka), jednak myśleliśmy, że to skutek poprzedniego traktowania i psu z czasem przejdzie, zwłaszcza, że w domu była jeszcze dorosła sunia, zrównoważona i ułożona. Psiak szczeka na wszystko i wszystkich, jeżąc się - na psy (niezależnie od ich intencji), ludzi na rowerach, na ludzi z siatkami, albo zwyczajnie na ludzi, którzy mu się nie spodobają (co 5,6 osoba)... Jeśli obszczekiwana osoba zatrzyma się, da się obwąchać, momentalnie psiak jest jego kolegą i agresja/lęk? przechodzą. Męczące jest dla nas i dla psa, to szarpanie się na smyczy, ten szczek, szczerzenie zębów. Próbowaliśmy korygować jego zachowanie poprzez nagradzanie za brak agresji - nie dało efektów, poprzez krzyk - pies podkulał ogon i sikał pod siebie... poprzez ignorowanie jego zachowania - to również się nie sprawdziło. Kolejny problem Kapiśka to dom... Pies zawołany nie zawsze przychodzi - chowa się pod łóżko, czy stół, wzięty na ręce sika (lęk?), czasem złapie zębami - nie do krwi, albo pokazuje zęby i warknie, choć nie mamy złych zamiarów :( takie dni zdarzają się sporadycznie, dwa do czterech w miesiącu. Próbowaliśmy różnych sposobów wyczytanych w książkach, była konsultacja z behawiorystą, na nic... Być może my jako właściciele, popełniamy błąd, tylko gdzie? W domu nie ma już dorosłej suni, niestety musieliśmy ją uśpić (cushing), jest z nami za to młoda sunia, Samba. Nie przejmuje zachowań Kapiśka, świetnie się dogadują. Bardzo proszę o wskazówki, jak pomóc małemu i nam. Quote
Soko Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 (edited) Skoro obszczekuje co 5,6 szóstą osobę to dlaczego tych czterech wcześniejszych nie nagrodzicie? Musicie pokazać psu jakie zachowanie wobec tego, co go denerwuje jest właściwe, a więc spokój. Najpierw na PROSTYCH rzeczach. A przede wszystkim spokój ćwiczycie także bez ludzi i obiektów rozpraszających. Jeśli potrafi w domu czuć się niepewnie, to dziwne byłoby gdyby na spacerze był spokojny ;) po prostu nagradzajcie go za wszystko, dosłownie, gdy leży, gdy siedzi, gdy sobie spaceruje po pokojach. Jeśli się chowa, połóżcie nagrodę, np. płucko przed łóżkiem. Gdy wyjdzie, zrozumie, że spotyka go nagroda i nie dzieje się nic złego. Nie ograniczajcie się jednak tylko do tego, by nie zaczął specjalnie się chować - ważne jest, by tak jak mówiłam, dawać mu jedzenie też w innych sytuacjach. Czy je karmę? Możecie z ręki dawkować mu jedzenie, by wszystkie zasoby wychodziły od Was. http://www.youtube.com/watch?v=AElTVoIPlOw - to filmik jak przyzwyczaić psa do dotyku. I tutaj - http://www.youtube.com/watch?v=MgnLgHFRJu4 Zwróćcie uwagę że to super ułożone psy, a jednak głaskanie ich i mizianie, gwałtowniejsze ruchy wywołują u nich sygnały uspokajające, lekki dyskomfort. Co ma powiedzieć pies po przejściach? Musicie dać mu czas - to tak jakby dziewczynę tydzień po gwałcie próbować namówić do powtórki z rozrywki.. Danie czasu polega na ćwiczeniu dotyku a nawet samemu wyciągnięciu dłoni w jego stronę. Nie wołajcie, jeśli jest szansa że nie przyjdzie, tylko usiądźcie z parówką na dłoni i siedźcie bez ruchu na ziemi. Jeśli podejdzie, nie mówcie od razu "o jaki super, chodź, pogłaszczemy się", tylko rzućcie drugi kawałek nagrody dalej od Was. To, że pies podchodzi, musi być jego decyzją. Najpierw Wy musicie się stać na tyle pewni, by wiedział - podejdę a oni tego nie wykorzystają przeciwko mnie i nie narażą mnie na stres i niebezpieczeństwo. Nie wytłumaczycie mu tego słowem jak dziecku, do tego jest potrzebne właściwe zachowanie. Skąd jesteście, z jakiego miasta? :) Edited June 16, 2012 by Soko Quote
kapi&samba Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 (edited) Dzięki Soko za odpowiedź! Kapiszon jest niejadkiem, tzn. wybrzydza, ale nad tym panujemy. Jesteśmy z południa, z Gliwic. Kapi sam domaga się głaskania i wtedy wpada na kolana, łóżko, fotel, byle do nas (raz nie przychodzi, raz do nas wskakuje i bywa namolny, tego też nie rozumiem...) Będziemy próbować nagradzać, mam nadzieję, że się uda, bo szkoda nam psa, jego nerwów. Zastanawiałam się nad kursem PT, ale obawiam się zachowania Kapiszona - szczekania, rozdrażnienia, agresji. Edited June 16, 2012 by kapi&samba Quote
Soko Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 Wchodzi na kolana bo podświadomie czuje że nie grozi mu z Waszej strony nic złego, że nie zrobicie mu krzywdy :) ale czasami po prostu ma groszy dzień, coś mu się źle skojarzy z przeszłości i już nie przyjdzie. On musi żyć w przekonaniu że wszystko robi dobrze, że jest cudowny, jedyny, że nie ma wspanialszego psiaka od niego, że się nad nim rozpływacie i że żyjecie po to by jemu było dobrze ;) a będzie mu dobrze wtedy, gdy zdobędzie Wasze uznanie dobrym zachowaniem (a więc na początku głupotami - spokojnym byciem, po prostu), gdy będziecie go osłaniać przed niebezpieczeństwem, gdy będziecie nad nim czuwać jak anioł stróż ;) Quote
kapi&samba Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 (edited) Wszystko OK, ale dlaczego idąc spokojnie po ulicy na smyczy nagle zaczyna rzucać się na psa/człowieka? Przecież ani ja ani mąż nie boimy się tej osoby/psa, a wręcz jest nam obojętna? !!! w momencie, w którym bardzo Kapiszona chwalimy i rozpieszczamy w domu, tym bardziej na zewnątrz jest zajadły. Edited June 16, 2012 by kapi&samba Quote
Soko Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 (edited) Ale rzuca się od razu jak tylko zobaczy? Jeśli wiecie, że jest szansa, że się rzuci, w miarę możliwości powinniście odejść na bok albo zasłonić psa sobą i dawać nagrody. Odczulać człowieka można tylko w odległości akceptowalnej przez psa, a nie zbliżając się do niego i nie reagując na jego obecność. Kapiszon ma zakodowane że jest zostawiony sam sobie a Wy niestety nie pokazaliście mu że staniecie murem w jego obronie. Nagradzanie za spokój nie ma nic do rozpieszczania. Musicie od psa wymagać, wymagacie spokoju. Wymagacie spokojnego zniesienia głaskania. Wymagajcie np. odchodzenia na swoje posłanie. Siad, waruj. To, że w grę wchodzą nagrody to nie jest rozpieszczanie - rozpieszczanie jest jak dajecie psu gdy żebrze ze stołu. Zanim Kapiszon załapie, że jest chwalony za to, że nie chowa się jak wariat pod łóżko, za to, że go głaszczecie, może minąć dużo czasu. Ja odczulam Happy na dotyk 2,5 roku i nie zawsze mogę jej dotknąć. Spróbujcie nauki sztuczek. Skutecznie odwracają uwagę psa i skupiają na Was ;) na youtubie jest dużo angielskich tutoriali. Edited June 16, 2012 by Soko Quote
kapi&samba Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 Widać - przyjmuje postawę zaczepno obronną, jeży mu się sierść. Wtedy przechodzę na drugą stronę ulicy i zawsze, ale to zawsze skracam smycz i ustawiam Kapiszona ze swojej drugiej strony. CZASEM reaguje na komendę zostaw i wtedy jest nagradzany - kiedyś psim ciasteczkiem, teraz słownie. Quote
Soko Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 Skoro czasem to powinniście to bardziej zaznaczać niż tylko słowem bo nie jest to tak wypracowane, jak powinno być. Jak widzisz człowieka to zachowujesz się wesoło - wyciągasz zabawkę, rozrzucasz smakołyki, pajacujesz, odbiegasz zachęcająco wołając psa. Widzę człowieka = pańcia jest fajna! Smycz możesz skracać ale na tyle, by Kapiszon tego nie poczuł. Jak go ustawiasz? Naucz go przechodzenia na Twoją drugą stronę - będzie to połączeniem posłuszeństwa i sztuczki jednocześnie i będzie mu sprawiać frajdę ;) Quote
Beatrx Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 kapi&samba napisał(a): Zastanawiałam się nad kursem PT, ale obawiam się zachowania Kapiszona - szczekania, rozdrażnienia, agresji. jeśli traficie do dobrej szkoły, na dobry kurs to psu to w jakimś stopniu pomoże. dobrze by było, zeby trener w tej szkółce był osobą doświadczoną, a nie jedynie specjalistą po kursach korespondencyjnych i nie wyznawał jedynej słusznej metody szkolenia, a dobierał metodę pod psa. waszemu biedakowi trzeba pokazać, ze świat wcale nie jest taki straszny, jakim go zapamiętał z czasów szczenięcych, ale musicie liczyć się z tym, ze może być tak iż on nigdy nie będzie taki jak normalne psy. Quote
GAJOS Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 kapi&samba napisał(a): !!! w momencie, w którym bardzo Kapiszona chwalimy i rozpieszczamy w domu, tym bardziej na zewnątrz jest zajadły. - Nakręcacie psa, pies się ekscytuje, nabiera "złej energii' którą rozładowuje atakiem / próbą ataku. Bo zapewne innego sposobu nie zna. Nie wystarczy, krótki spacer, dla samego spacerowania. Dawajcie mu jak najwięcej wyzwań psychologicznych. Nauka komend, sztuczek, czekania na nagrode itd. Ja katygorycznie zabroniłbym wskakiwania na kolana, czy nachalność. Człowiek powinien zapraszać psa do zabawy, nie na odwrót. Quote
kapi&samba Posted June 19, 2012 Author Posted June 19, 2012 U nas nie istnieją krótkie spacery, co najmniej 2 stanowią wypady do lasu (1,5 godziny jeden), i dwa mniejsze po pół godziny, w weekendy robimy dłuższe wypady nad wodę czy w dalej oddalone lasy. Nie ma mowy o 5 min wyjściu tylko za potrzebą. Od kilku dni zabraniamy Kapiemu być nachalnym, co kończy się wciąż sikaniem z premedytacją (w momencie nie wpuszczenia psa na kolana lub ignorowania jego domagania się uwagi, wskakuje na łóżko i na nie sika, po czym sam ucieka i chowa się pod łóżko, stół... Jak powinniśmy reagować? Dlaczego Kapi tak robi? Czy to jest chęć zwrócenia na siebie naszej uwagi? A propos komend, sztuczek, od czego najlepiej zacząć? Quote
Beatrx Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 nie ignorujcie. chce wskoczyć na kolana to mówcie 'nie', i dajcie mu serię komend do roboty np. waruj, siad na zmianę. psiak ma wiedzieć, czego od niego oczekujecie, co ma robić zamiast. nie może być sytuacji, gdzie po prostu zostawiacie próżnię. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.