fiorsteinbock Posted July 16, 2012 Author Posted July 16, 2012 Jadąc do Prudnika, przejeżdzaliśmy przez miejscowość (Piławę Dln) gdzie spotkałam go drugim razem i wowczas utwierdziłam w przekonaniu, że pies nie ma domu. Pogłaskałam go po rudej szczecinie i powiedziałam, że już nigdy nie trafi na ulicę. Los bezdomnego, niepotrzebnego i nieważnego psa dobiegł końca. Bezpowrotnie. Tak się cieszę, że jemu się udało! Quote
fiorsteinbock Posted July 16, 2012 Author Posted July 16, 2012 Ilmina, cioteczko co Wy z siostrą na moją propozycję aby przekazać reszte kasy dla Tuptusia? :) Quote
ilmina Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 [quote name='fiorsteinbock']Ilmina, cioteczko co Wy z siostrą na moją propozycję aby przekazać reszte kasy dla Tuptusia? :)[/QUOTE] Oczywiście jesteśmy za :) Tuptuś jest cudny. Quote
tobciu Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Bardzo się cieszę :) Szczęścia chłopaku i Twojej nowej Rodzinie ! :) Quote
fiorsteinbock Posted July 17, 2012 Author Posted July 17, 2012 Cioteczki, kaszel jest spowodowany anginą. Dostał zastrzyk (pewnie antybiotyk) i w srodę następna wizyta. Bedzie dobrze. A Rasty już nie odstepuje dziewczyn nawet na krok! Towarzyszy p. Kasi w pracy, przybiega na zawolanie i zachowuje sie jak pies po szkoleniu ;) Niestety podczas nieobecności pani w domu, znowu podrapał drzwi. Natomiast kiedy został chwile sam w aucie, siedział grzecznie, nic nie zniszczył ani nie pogryzl :) Pieniadze zostały wysłane dla Tuptusia :) Dzięki Cioteczki! Quote
Gabi79 Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 [quote name='fiorsteinbock']Cioteczki, kaszel jest spowodowany anginą. Dostał zastrzyk (pewnie antybiotyk) i w srodę następna wizyta. Bedzie dobrze. A Rasty już nie odstepuje dziewczyn nawet na krok! Towarzyszy p. Kasi w pracy, przybiega na zawolanie i zachowuje sie jak pies po szkoleniu ;) Niestety podczas nieobecności pani w domu, znowu podrapał drzwi. Natomiast kiedy został chwile sam w aucie, siedział grzecznie, nic nie zniszczył ani nie pogryzl :) Pieniadze zostały wysłane dla Tuptusia :) Dzięki Cioteczki![/QUOTE] Kochany, mądry psiak!!!!!!!!! Quote
ilmina Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 A co to za paskudztwo się przypałętało? Z tym drapaniem, to na pewno mu przejdzie, jak się sam utwierdzi w tym, że pani zawsze wraca, że Go nigdy nie zostawi. Zdrówka Rasty!! Quote
fiorsteinbock Posted July 19, 2012 Author Posted July 19, 2012 No gdzieś się przykleiła angina, jednak organizm był osłabiony wczesniejszym trybem życia, niedożywiony a wiec poddatny na bakterie. Na szczescie jest już duż poprawa. Wczoraj byl na zastrzyku i sluchajcie...jaki on jest zabawny a jednoczesniej niezwykle inteligentny! U weta sam wlazł na kanapę gdzie miał wczesniej robione zastrzyki, nic sie nie bał, wogole chyba spokojniej odbyła się wizyta niż moja u lekarza ogólnego ;) I tu się usmiejszesz Grażynko...do auta p. Kasi sam wchodzi :) Opowiadałam jej jak myśmy go pakowały, hehehe Boze, co za pies - prawdziwy facet! Nie przewidzisz zachowania:cool3: W ciągu dnia jak pisałam wczesniej towarzyszy p. Kasi w pracy. Czasem zdarza mu sie pogonić konie, gdy są na pastwisku ale szybko daje sobie spokój. Niestety inaczej jest z kotami. Gania je... :shake: Mam nadzieje, że w końcu i z tym chuligaństwem skonczy! Pani Kasia ma przesłać fotki, wiec wstawie na wątek. Juz sie nie moge doczekac widoku rudego pycholka! Quote
Nadziejka Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 :bye::sweetCyb::iloveyou:zagladam i tez sie raduje ogromnie:loveu:cudenko psie znalazlo szczescie:thumbs: zdroweczka rudaszku cudny tobie i nowej rodzince :multi: Quote
giselle4 Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 [quote name='fiorsteinbock']No gdzieś się przykleiła angina, jednak organizm był osłabiony wczesniejszym trybem życia, niedożywiony a wiec poddatny na bakterie. Na szczescie jest już duż poprawa. Wczoraj byl na zastrzyku i sluchajcie...jaki on jest zabawny a jednoczesniej niezwykle inteligentny! U weta sam wlazł na kanapę gdzie miał wczesniej robione zastrzyki, nic sie nie bał, wogole chyba spokojniej odbyła się wizyta niż moja u lekarza ogólnego ;) I tu się usmiejszesz Grażynko...do auta p. Kasi sam wchodzi :) Opowiadałam jej jak myśmy go pakowały, hehehe Boze, co za pies - prawdziwy facet! Nie przewidzisz zachowania:cool3: W ciągu dnia jak pisałam wczesniej towarzyszy p. Kasi w pracy. Czasem zdarza mu sie pogonić konie, gdy są na pastwisku ale szybko daje sobie spokój. Niestety inaczej jest z kotami. Gania je... :shake: Mam nadzieje, że w końcu i z tym chuligaństwem skonczy! Pani Kasia ma przesłać fotki, wiec wstawie na wątek. Juz sie nie moge doczekac widoku rudego pycholka![/QUOTE] Edi ,to chyba poczatki anginy jestem załamana ale widac ze jestem gapa i nie zauwazylam pare razy byl kaszelek ale zaraz przeszdl....cholerka to moze byc przez tą kąpiel w rzece:( ciesze sie ze jest mądry wiesz,co swoje auto to swoje bedzie do cudzego wsiadal:) Quote
giselle4 Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 [quote name='fiorsteinbock']Cioteczki, kaszel jest spowodowany anginą. Dostał zastrzyk (pewnie antybiotyk) i w srodę następna wizyta. Bedzie dobrze. A Rasty już nie odstepuje dziewczyn nawet na krok! Towarzyszy p. Kasi w pracy, przybiega na zawolanie i zachowuje sie jak pies po szkoleniu ;) Niestety podczas nieobecności pani w domu, znowu podrapał drzwi. Natomiast kiedy został chwile sam w aucie, siedział grzecznie, nic nie zniszczył ani nie pogryzl :) Pieniadze zostały wysłane dla Tuptusia :) Dzięki Cioteczki![/QUOTE] Tuptus dziekuje bardzo juz w poscie rozliczeniowym:) Quote
giselle4 Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Edytko kazdy wyjazd autem to był wet moze dlatego sie bał? Quote
ilmina Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Kochany, mądry Rasty.:loveu: Już się nie mogę doczekać zdjęć:) Po cichu zazdroszczę Pani Kasi, że może mieć Rastiego za przyjaciela ;) Quote
fiorsteinbock Posted July 20, 2012 Author Posted July 20, 2012 [quote name='giselle4']Edytko kazdy wyjazd autem to był wet moze dlatego sie bał?[/QUOTE] Nie wiem, w kazdym razie nie wykazuje niezadowolenia z wizyt u weta, moze mu pani doktor przypadła do gustu, hehehe ;) Quote
fiorsteinbock Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 A nie wiem cioteczko co nowego u Rastiego. Jutro zadzwonie do p. Kasi. Quote
giselle4 Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 Rasty,Tobie sie zafuksiło ...sa piekne fotki ale Edytka je wstawi......nie dam juz rady Quote
fiorsteinbock Posted August 3, 2012 Author Posted August 3, 2012 Już przyczłapałam do naszego Ulubieńca :) Wieści z domku i fotki: Angina juz prawie zaleczona, ale zrobie mu jeszce RTG bo taki kaszel moze byc rowniez od serca. No i czeka go operacja powiek bo stwierdzilam ze lepiej mu je usunac, bo oczy lzawia mu caly czas. mysle ze najlepiej Rasty czuje sie jednak u nas w stajni, choc pewnie chcialby miec przyjaciela do zabawy, miasto nie jest dla niego. :) pozdr! Quote
giselle4 Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 miałes szczecie ze byłes na drodze fiorsteinbock... oj,miales szczesliwie zyj i kochaj lobuzie Quote
Mysza2 Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 [quote name='giselle4']miałes szczecie ze byłes na drodze fiorsteinbock... oj,miales szczesliwie zyj i kochaj lobuzie[/QUOTE] oj miał:) i bardzo dobrze:) Quote
fiorsteinbock Posted August 31, 2012 Author Posted August 31, 2012 Ciotki, ja nadal jest zakochana w nim po uszy :) Quote
giselle4 Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 (edited) fiorsteinbock napisał(a):Ciotki, ja nadal jest zakochana w nim po uszy :) prosze wydrukuj tej kobiecie fotki jego bo mimo ze to margi....nes ale ma serce On biedna myslala ze On jak jest w internecie to i jest w schronisku i jego szukala aby zabrac do domu.... Edited September 3, 2012 by giselle4 Quote
fiorsteinbock Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 Wydrukuje Grazynko, w tygodniu. Czekoladka na dniach sie oszczeni....beda kolejne maluchy biegające po ulicy. Ale Pan mi powiedział, że nie zamordowalby ich (wspomnialam o sterylce aborcyjnej)... one je odchowa.... Quote
giselle4 Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 fiorsteinbock napisał(a):Wydrukuje Grazynko, w tygodniu. Czekoladka na dniach sie oszczeni....beda kolejne maluchy biegające po ulicy. Ale Pan mi powiedział, że nie zamordowalby ich (wspomnialam o sterylce aborcyjnej)... one je odchowa.... Boze...następne bezdomniaki będa szukac chaty:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.