toyota Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 (edited) Raczej starszy, chociaż dobrze się porusza. Zęby ma zniszczone i problemy z uszami. W jednym drożdżaki, w drugim ropny wyciek. W schronie trudne do wyleczenia. Stary, niedadopcyjny, uszy z problemami :(. Jest spokojny, zrównoważony, typowy podhalan. Czeka w schronie na śmierć. Edited December 14, 2012 by toyota Quote
toyota Posted May 20, 2012 Author Posted May 20, 2012 [quote name='Szarotka']A gdzie on jest ???[/QUOTE] W schronisku w kujawsko- pomorskim. Quote
Szarotka Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 [quote name='toyota']W schronisku w kujawsko- pomorskim.[/QUOTE] O jej raczej daleko ode mnie, bo jestem w Krakowie. Quote
Karro Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Potrzeba bannerka? A ma wątek na forum podhalana? Jezlei trzeba mogę mu założyć. Jak można pomóc? Quote
toyota Posted May 20, 2012 Author Posted May 20, 2012 [quote name='understandme']Potrzeba bannerka? A ma wątek na forum podhalana? Jezlei trzeba mogę mu założyć. Jak można pomóc?[/QUOTE] Nie ma tam wątku, bardzo proszę o wszelką pomoc. Prawde mówiąc mam cichą nadzieją, że jakaś fundacja weźmie go pod swoje skrzydła. Prosto ze schronu nikt go nie adoptuje. Trzeba mu wyleczyć te uszy. Jeszcze jedna ważna rzecz- wycinjąc mu kołtuny odkryłam u niego guza na brzuchu - wygląda jak powiększony sutek. Quote
Szarotka Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Jutro zaloze watek na podhalanach. Sa dwie fundacje, ktore sie zajmuja podhalanami. Jedna wlasnie wziela do siebie Bazyla ze schronu, a Pasterze to nie wiem jak sie sprawa ma u nich. Quote
toyota Posted May 20, 2012 Author Posted May 20, 2012 (edited) [quote name='Szarotka']Jutro zaloze watek na podhalanach. Sa dwie fundacje, ktore sie zajmuja podhalanami. Jedna wlasnie wziela do siebie Bazyla ze schronu, a Pasterze to nie wiem jak sie sprawa ma u nich.[/QUOTE] Nie wiem czy Pasterze zainteresują się takim starszym i nieadopcyjnym przypadkiem... Edited May 20, 2012 by toyota Quote
Szarotka Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Czasami starsze psy ide szybciej niz mlode......... Quote
wykrywka Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Toyota dramatycznie zaczęłaś wątek :shake:. Masz rację, nadzieja w tym, że fundacja przejmie psiaka, zdiagnozuje, wyleczy. Pies jest piękny ..., dlaczego ciągle bez imienia. Quote
mc_mother Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 Niestety w tej chwili nie możemy (Fundacja BONO) go zabrać- nie mamy wolnego dt a na hotel zwyczajnie nas nie stać:( Gdyby ktoś się zdecydował wziąć biedaka na DT to chętnie pomożemy- damy karmę i środki na opiekę wet. Nic innego w tej chwili nie możemy zaoferować:( Quote
toyota Posted May 21, 2012 Author Posted May 21, 2012 [quote name='mc_mother']Niestety w tej chwili nie możemy (Fundacja BONO) go zabrać- nie mamy wolnego dt a na hotel zwyczajnie nas nie stać:( Gdyby ktoś się zdecydował wziąć biedaka na DT to chętnie pomożemy- damy karmę i środki na opiekę wet. Nic innego w tej chwili nie możemy zaoferować:([/QUOTE] Bardzo dziękuję, pamiętajcie o nim w razie wolnego miejsca. Ja niestety mam 9 psów pod opieką i już więcej nie jestem w stanie ogarnąć. 8 psów mam w 2 pokojach i jeszcze jednego wcisnęłam do kuzyna, który mieszka po sąsiedzku. Na razie obiecałam w schronie trochę na wyrost, że prędzej czy później coś dla niego zorganizuję, żeby tylko dziadka nie uśpili. Quote
Karro Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 Hooopa! Niedługo powinien być bannerek dla niego ;) Quote
toyota Posted May 21, 2012 Author Posted May 21, 2012 (edited) W boksie nie jest sam, drugi pies schował się do budy. Może pomyślimy nad imieniem dla niego ? Edited May 21, 2012 by toyota Quote
Karro Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 Mi się podoba Baster - jako pogromca da sobie radę w życiu i zaleczy uszko ;) Albo może coś podhalańskiego? Quote
mc_mother Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 A może Wiktor- zwycięzca (żeby zaczarować rzeczywistość) ? Może zaczniemy dla niego zbierać deklaracje na hotel i wspólnymi siłami się uda??? Dogomaniacy nie raz udowodnili, że razem dajemy radę... może i tym razem pies wygra? Toyota, czy dałoby się psa zawieźć do weta poza schroniskiem i zdiagnozować te uchole? Zapłacę za wizytę i leki, tylko żeby je miał kto podawać, a w "międzyczasie" spróbujemy poszukać DT? Quote
Szarotka Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Moze faktycznie Wiktor, bo przypomnia mi psa ze schroniska z Glowna, ktory siedzial tam dlugo, az w koncu fundacja bernardynow wziela go do siebie i teraz ma dobrze. Tamten byl bernardynowaty, ale udalo mu sie. Wlasnie czy nie da sie go zabrac do weta ????? i cos zrobic z tymi uszami. I czy cos jeszcze o nim wiesz ?? Quote
toyota Posted May 23, 2012 Author Posted May 23, 2012 (edited) Wszystko co wiem, szczerze opisałam. W schronie nie ma wolontariatu i nic więcej nie będziemy wiedzieć, bo psy siedzą tylko w boksach. Pies został wyprowadzony na moją prośbę i mogłam się przekonać, że jest bardzo łagodny. Był też u weta i uszy zostały wyczyszczone, ale w schronie nia ma możliwości, aby ktoś kontynuował leczenie i systematycznie 2 razy dziennie mu zakraplał, także za chwilę będzie bagno znowu. Będąc u weta wycięłam mu trochę kołtunów. Edited July 8, 2012 by toyota Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.