weszka Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Blacky niech domek spadnie z nieba. Najlepszy możliwy domek! Quote
Edzina Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Wczoraj na stacji benzynowej zgadalam sie ze sprzedawca. Szuka psa do domku, bo niedawno sie przeprowadzil. Mowilam o schronisku, ale troche sie bal. Wiec opowiedzialam o domach tymczasowych. Tu juz lepiej. Chcialby duzego psa tak do ok. 2 lat. Podobaja mu sie owczarki, ale moze sznaucer tez by byl akurat? Moge mu podrukowac kilka zdjec i przy okazji obejrzec warunki. Mysle, ze facet jest sensowny. Na gieldzie boi i kupowac i ma swiadomosc, ze moga byc chore, a bez rodowodu nie wiadomo co wyrosnie. Wazne zeby pies byl przyjazny i latwy do ulozenia, bo boi sie ze nie da sobie rady. Quote
andre Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Edzina, dzieki za info. poslalem Ci PW z innym psiakiem. latwy do ulozenia - Blacki jest wyszkolony, ale potrzebuje raczej silnej osobowosci. o Pile pisalem? dzwonil chetny, opowiedzialem co wiem. AM Quote
weszka Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Blacky oby z tego zamieszania wokół ciebie wreszcie domek był... Quote
WinterGirl Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 trzymam kciuki za Blackiego Pozdrawiamy bGirl & Cleo :bluepaw: , WielkoLUD Quote
carolinascotties Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Blacky - coś czuję, że niedługo będziesz grzał swoją pupe na włnej kanapie, obok swojego człowieka !!!! Quote
Iv Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Moja kolezanka tez ma sznaucera olbrzyma i tez nazywa sie Blacky. Moze to dobra wrozba:roll: Quote
eria Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 podnoszę naszego przystojniaka:loveu: musi być dobrze! Quote
carolinascotties Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Dzień dobry :) Andre - jakieś wieści? :) Quote
andre Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Jeden z chetnych wycofal sie - po przemysleniu doszedl do wniosku, ze ze wzgledu na dzieci chcialby szczeniaka, ktory sie z nimi wychowa. Dzisiaj zglosila sie kolejna osoba. Poslalem tradycyjne zapytanie o warunki itp. Jesli bedzie odpowiedz, to dam znac. AM Quote
eria Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Blacky -spacerek na pierwszą stronkę!!!!!!! czekam na wieści... Quote
carolinascotties Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Ile jest teraz chętnych? czy panie emrytka nadal zainteresowana? Quote
andre Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 czesc Wam! byli nowi chetni w miedzyczasie, czekala tez emerytka, ale nie mogli IMHO zapewnic odpowiednich warunkow. dzis za to zglosila sie rodzinka i - tu zapewne posypia sie gromy - wydalismy Blackiego do nowego domu, niestety wbrew Daisy, ktora zyczyla sobie wczesniej kontroli PRZEDadopcyjnej. architekci, pracujacy w domu na wsi. dzieci szkolne + pelnoletnia corka. do tego kot i koza uratowana. Mieli wczesniej trzy psy - jamnika, pudla i setera. Zdaja sobie sprawe co to za rasa, juz jakis czas szukali sznaucera do adopcji (choc stac ich na kupno rodowodowego przy tym zawodzie, to chcieli przygarnac jakas bide). Byli dzis u Blackiego razem z dziecmi i.... kotem. Sprawdzili reakcje na wszystkich czlonkow rodziny, poszli z nim na dwa osobne spacery po okolicy. Co wazne, choc Blacki za facetami nie przepada, to ten postawny, brodaty Pan w ogole nie wzbudzal w nim agresji. Poszedl z nim samotnie na spacer, byl grzeczny i posluszny. Rodzinka zadeklarowala bez problemu kastracje, zgodnie z wymogiem. Zdaja sobie sprawe, ze to nie jest pies do "miziania", ze wymaga konsekwencji i silnej osobowosci. Sa i byli tego swiadomi wczesniej i choc szukali psa duzego, groznie wygladajacego, ze wzgledu na to, ze mieszkaja jakis czas w nowej okolicy, na wsi, to przede wszystkim mial byc to dla nich kolejny czlonek rodziny, a nie podworzowy agresor na obcych. Podali swoje pelne dane, telefony, adres zamieszkania (choc rozny od adresu zameldowania podanego w dowodzie), zapraszali na wizyte poadopcyjna. Coz, Daisy, doskonale rozumiem, ze z obawy o los Blackiego zyczylas sobie przedadopcyjnej kontroli i w wielu przypadkach tak sie robic powinno, to jednak czasem dochodzi tez kwestia intuicji. W tym przypadku zgodnie z Ewa z hotelu bylismy za wydaniem psiaka juz dzis, a przypominam, ze Ewa mogla siedziec cicho i kasowac kase za kazdy dzien pobytu Blackiego u siebie, a jednak rowniez byla za tym, ze to dobry dom dla niego i warto zaryzykowac. Zdajac sobie sprawe, ze ryzykujemy wydajac psa bez ogladania domu na zywo, to uznalismy, ze ryzyko straty takiej rodziny, w naszym wspolnym odczuciu idealnej dla niego, jest wieksze. Blacki jest zabezpieczony umowa adopcyjna, mamy telefony i adresy ludzi, takze psiak nie znika w nieznanym kierunku, bez opieki. Osoby z okolic JG zapraszam do kontaktu w sprawie poadopcyjnej kontroli. Daisy - przepraszam, ze wbrew woli, ale taka decyzja, choc nie latwa, byla podjeta wylacznie z mysla o dobru psa! AM Quote
andre Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 aha, rodzinka spedzila na miejscu chyba ze 3h AM Quote
weszka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Trochę ryzykownie ale są takie sytuacje że człowiek podskórnie wie i czuje że to dobry dom i właściwi ludzie. Ja też niedawno wydałam sznaucera Guzika (teraz Beja) bez wizyty przedadopcyjnej ale ludzi przyjechali po pieska i już po pierwszych minutach było wiadomo że TO CI LUDZIE. Teraz Bej ma świetnie, pisza, przysyłają zdjęcia. A wcześniej Bej był 1 dzień u ludzi których wcześniej sprawdzałam i wydawało się wszystko super, a psiaka oddali bo nie chciało im się nad nim popracować, dać mu czas na przyzwyczajenie. Nigdy tego nie wiemy w 100% kto dobry a kto zły. Wierzę że Blacky będzie miał cudownie. Quote
andre Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 weszka napisał(a):Trochę ryzykownie ale są takie sytuacje że człowiek podskórnie wie i czuje że to dobry dom i właściwi ludzie. wiesz, mialem sytuacje, ze wszystko bylo super na przedadopcyjnej kontroli i wydalismy psa na logike, wbrew temu uczuciu, ze "cos nie tak", bo wszystko co teoretycznie trzeba bylo sprawdzic bylo ok, a pies do nas wrocil. co wiecej, trafil pozniej do domu, gdzie warunki teoretycznie na sucho mogly budzic niepokoj (maly metraz, duzo ludzi), a pies przeszczesliwy. AM Quote
weszka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 andre też jestem tego zdania. Nie ma dwóch takich samych adpocji. Nie można wszystkiego brać jedną miarką. Czekam na relacje z nowego domu. Blacky bądź szczęśliwy i zapomnij co cię zlego w życiu spotkało! Quote
carolinascotties Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Andre- bardzo się cieszę, że Blacky znalazł swoich ludzi !!!!! HURAAAAA :multi::loveu::multi::multi::multi: Wierzę, że to właście TEN dom :) Quote
eria Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 JAK SIĘ CIESZĘ ŻE BLACKY MA DOM!!!!! JAK DOBRZE CZYTAĆ TAKIE WIEŚCI!!!!! MAM NADZIEJĘ ŻE BĘDZIE TAM BAAAARDZO KOCHANY!!!!!!!!! ale z jednym się nie zgodzę absolutnie: to nie jest pies do "miziania sznaucer musi być "miziany" 20 godzin na dobę! pozostały czas musi biegać :loveu: :loveu: :loveu: ale oczywiście potrzebuje konsekwentnego prowadzenia, ale bez zbytniej surowości-to wrażliwe psy!!! Quote
daisy Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Coz, Daisy, doskonale rozumiem, ze z obawy o los Blackiego zyczylas sobie przedadopcyjnej kontroli i w wielu przypadkach tak sie robic powinno, to jednak czasem dochodzi tez kwestia intuicji. W tym przypadku zgodnie z Ewa z hotelu bylismy za wydaniem psiaka juz dzis, a przypominam, ze Ewa mogla siedziec cicho i kasowac kase za kazdy dzien pobytu Blackiego u siebie, a jednak rowniez byla za tym, ze to dobry dom dla niego i warto zaryzykowac. Zawsze wierzylam w Twoja i Ewy intuicje ;) Kontrola moze byc poadopcyjna. Blacky, pieknosci ty moje tak bardzo chcialabym zebys byl szczesliwy w swoim nowym domu :p Quote
andre Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 "Blacky ma sie swietnie, a my jestesmy bardzo szczesliwi! Przesle jutro zdjecia. Pozdrawiamy" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.