Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pianka napisał(a):
Ja myśle, że Mabel nie wróciła do człowieka, ale tam gdzie sa psy. Przecież zawsze żyła wśród psów, przy nich czuje sie bezpieczna.

Tymczasu nikt nie chce dac. Musimy zbierac na hotel. Szybko, póki zyje:-(


Aha eria poprosze o nowy bannerek


Też mam takie wrażenie.. ona boi się ludzi, przecież pogryzła Piankę :shake: ona potrzebuje stopniowego oswajania...


Mogę tylko podnieść! :loveu:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A więc dzwoniłam do paru hoteli.

I Sosnowiec- hotel jest w schronisku, więc odpada, zresztą i tak miejsc nie mają.

II Mysłowice- to samo co Sosnowiec

III Ornontowice- mimo, że mają bardzo dobre warunki to odpada. Mają bardzo wysokie ceny ze względu na to, ze psy nie sa w żadnych kojcach a w domu i stale przy nich ktoś jest.

IV Katowice- tu jedynie może być. Pytałam jaka cena jest, to pani powiedziała, że zależy od wielkosci psa. Dla Mabel będzie to koło 18 zł na dobe. Psy trzymane są w osobnych kojcach, stale mają kontakt z człowiekiem i wychodza 3 razy dziennie na spacer. Nie mówiłam tej pani, że na poczatku z Mabel to będzie wykluczone. To by się ustaliło na miejscu. Pani powiedziała, że można przyjechać i zobaczyć jak to wygląda. A ja nie wiem jak tam dojechac autobusem:mad: Zaraz komus wysle PW:evil_lol:
Aha narazie nie mają wolnych miejsc tam dopiero w sierpniu. Więc najlepiej tam pojechac, zobaczyć i jak wszystko będzie ok to zamówić miejsce na sierpien, do tego czasu byśmy zebrali pieniądze.



Jakby było potrzebne osoby, które wpłaciły.
Pawlus Grzegorz - 10 zl
Semkow Dominik - 10zl
Megi1 - 5 zl
godebek - 5 zl
Weiss Malgorzata - 5 zl
Izabela 124 - 5 zl
Czyli razem 40 zl.

Posted

Pianka napisał(a):
A więc dzwoniłam do paru hoteli.

I Sosnowiec- hotel jest w schronisku, więc odpada, zresztą i tak miejsc nie mają.

II Mysłowice- to samo co Sosnowiec

III Ornontowice- mimo, że mają bardzo dobre warunki to odpada. Mają bardzo wysokie ceny ze względu na to, ze psy nie sa w żadnych kojcach a w domu i stale przy nich ktoś jest.

IV Katowice- tu jedynie może być. Pytałam jaka cena jest, to pani powiedziała, że zależy od wielkosci psa. Dla Mabel będzie to koło 18 zł na dobe. Psy trzymane są w osobnych kojcach, stale mają kontakt z człowiekiem i wychodza 3 razy dziennie na spacer. Nie mówiłam tej pani, że na poczatku z Mabel to będzie wykluczone. To by się ustaliło na miejscu. Pani powiedziała, że można przyjechać i zobaczyć jak to wygląda. A ja nie wiem jak tam dojechac autobusem:mad: Zaraz komus wysle PW:evil_lol:
Aha narazie nie mają wolnych miejsc tam dopiero w sierpniu. Więc najlepiej tam pojechac, zobaczyć i jak wszystko będzie ok to zamówić miejsce na sierpien, do tego czasu byśmy zebrali pieniądze.



Jakby było potrzebne osoby, które wpłaciły.
Pawlus Grzegorz - 10 zl
Semkow Dominik - 10zl
Megi1 - 5 zl
godebek - 5 zl
Weiss Malgorzata - 5 zl
Izabela 124 - 5 zl
Czyli razem 40 zl.


Ja moge pojechać do Katowic, ale wg mnie tej Pani z hoteliku najpierw trzeba nakreslić sytuacje, a dokładnie jaka Mabel jest...nie wiadomo czy się zgodzi,bo to duża odpowiedzialność.A do sierpnia Mabel musi poczynić jakieś postępy.

Posted

No właśnie o sytuacji Mabel chce juz rozmawiac tam na miejscu, przez telefon czasem trudno cos wyjasnić. Ja jej tylko powiedziałam, że to pies ze schroniska.

Do hoteliku to tez moge jechac, tylko musze najpierw się dowiedziec jak:cool3:

Posted

Musimy sie zastanowić, czy ten hotelik coś da...czy na pewno ją ktoś później przygarnie,bo do końca życia opłacać hotelik chyba nikogo nie stać,a znowu żeby potem Mabel wróciła do schroniska, to jeszcze gorzej.


Może ktoś zadeklaruje się, że co miesiąc będzie wpłacał jakąś małą kwote?

Posted

Pianka napisał(a):
No właśnie o sytuacji Mabel chce juz rozmawiac tam na miejscu, przez telefon czasem trudno cos wyjasnić. Ja jej tylko powiedziałam, że to pies ze schroniska.

Do hoteliku to tez moge jechac, tylko musze najpierw się dowiedziec jak:cool3:



pojedziemy razem :) dowiedz sie jaka to ulica.

Posted

zaba14 napisał(a):
Też mam takie wrażenie.. ona boi się ludzi, przecież pogryzła Piankę :shake: ona potrzebuje stopniowego oswajania...


Może wróciła do psów nie do ludzi ale Piankę pogryzła nie dlatego że się jej bała albo jej nie lubiła tylko chciała się uwolnić by uciekać. Zauważ że zaczęła od trzymających jej rąk a dopiero na skutek braku efektu eskalowała swoje działanie.

Posted

MARCHEWA napisał(a):
mogę tylko zaproponować hotel u mosii w Częstochowie.


Też dobry pomysł, tylko wydaje mi się że Pianka chce ją mieć tutaj na miejscu i móc z nią pracować :)

Puchatek napisał(a):
Może wróciła do psów nie do ludzi ale Piankę pogryzła nie dlatego że się jej bała albo jej nie lubiła tylko chciała się uwolnić by uciekać. Zauważ że zaczęła od trzymających jej rąk a dopiero na skutek braku efektu eskalowała swoje działanie.


Puchatek a skąd wiesz, że się Pianki nie bała? Jeśli pies nie merda ogonem i nie ma ochoty na kontakt z człowiekiem to najczęściej przeżył coś złego..
Zresztą ja nie miałan kontaktu z Mabel i nie chce oceniać tej suni, wiem że chciała się uwolnić dlatego pogryzła ale mimo wszystko pogryzła i trzeba zdawać sobie sprawę że to nie jest super łatwy przypadek. Ja się ciesze, że Monika podjęła się tego wyzwania, Mabel będzie jej za to wdzięczna tylko jeszcze o tym nie wie ;)

Posted

MARCHEWA napisał(a):
mogę tylko zaproponować hotel u mosii w Częstochowie.



Częstochowa daleko...

Kolejna dobra duszyczka zakupiła na allegro cegiełki na kwote 30 zł.Bardzo jej za to dziękuje.

Posted

[quote name='jusstyna85']pojedziemy razem :) dowiedz sie jaka to ulica.
Ok, dzisija jade do schroniska w Katowicach, postaram się dowiedziec, gdzie ten hotel:p

[quote name='zaba14']Też dobry pomysł, tylko wydaje mi się że Pianka chce ją mieć tutaj na miejscu i móc z nią pracować :)
Dokładnie, z nią trzeba pracowac.

[quote name='"zaba14"']Puchatek a skąd wiesz, że się Pianki nie bała?
Bała się i to bardzo. Jak ją brałam na ręce to się tak tuliła do ziemi jakby chciała do niej wejść:roll:

[quote name='jusstyna85']
Kolejna dobra duszyczka zakupiła na allegro cegiełki na kwote 30 zł.Bardzo jej za to dziękuje.
Konto nam rośnie:multi:
To jest ta sama osoba?

Jest nowa wplata dla Mabel od Anny Marii Dymek w wysokosci 30 zl.

Posted

[quote name='zaba14']Też dobry pomysł, tylko wydaje mi się że Pianka chce ją mieć tutaj na miejscu i móc z nią pracować :)
Puchatek a skąd wiesz, że się Pianki nie bała? Jeśli pies nie merda ogonem i nie ma ochoty na kontakt z człowiekiem to najczęściej przeżył coś złego..
Zresztą ja nie miałan kontaktu z Mabel i nie chce oceniać tej suni, wiem że chciała się uwolnić dlatego pogryzła ale mimo wszystko pogryzła i trzeba zdawać sobie sprawę że to nie jest super łatwy przypadek. Ja się ciesze, że Monika podjęła się tego wyzwania, Mabel będzie jej za to wdzięczna tylko jeszcze o tym nie wie ;)

Częstochowa jest z pewnością za daleko dokładnie z tego względu.

Ja nie wiem czy Pianki się bała ale sądząc po zdjęciach z wycieczki była raczej odprężona mimo jej obecności.

Nie twierdzę że to łatwy przypadek. Na pewno nie jest!
Ale co do pogryzienia to że pies trzymany przez obcego człowieka gryzie chcąc się uwolnić nie świadczy o tym że jest np. agresywny i nie do życia (nie twierdzę, że tak uważasz). Sądzę że połowa psów normalnie żyjących w rodzinach mogłaby postąpić podobnie. Dlatego z pogryzienia nie robiłbym problemu (sorry Pianka, z wyjątkiem tego że jednak to Ty zostałaś pogryziona i masz problem bo pewnie bezboleśnie się to nie odbyło)

Ja też się cieszę że Monika podjęła się tego zadania :multi:

Posted

Ja nie wiem czy Pianki się bała ale sądząc po zdjęciach z wycieczki była raczej odprężona mimo jej obecności.

Nie była odprężona, ani troche. Było gorąco, ja jej próbowałam pstrykać zdjęcia w momencie kiedy otwierała mordke, żeby dychnąc. Wtedy ładniejsze zdjęcia wychodza.

Dlatego z pogryzienia nie robiłbym problemu (sorry Pianka, z wyjątkiem tego że jednak to Ty zostałaś pogryziona i masz problem bo pewnie bezboleśnie się to nie odbyło)

Nikt przecież z tego problemu nie robi, tymbardziej, że żadnych śladów pogryzień nie miałam i nie mam.


No to tak co do tego hotelu to jest osoba, która go chwali. Na miejscu sa szkoleniowcy i nie będe mieć problemu, żeby sie z nimi tam dogadac. Dzisiaj powinnam dostac instrukcje jak tam dojechać:razz:
Jak wszystko będzie ok to zaklepuje nabliższy wolny termin:p

Posted

"Nikt przecież z tego problemu nie robi, tymbardziej, że żadnych śladów pogryzień nie miałam i nie mam."

To tym bardziej dobrze o niej świadczy że potrafiła mimo stresu kontrolować siłę gryzienia. Myślę że jesli się uda ją uratować to będzie naprawdę fajny pies.

Posted

[quote name='Pianka']Nie była odprężona, ani troche. Było gorąco, ja jej próbowałam pstrykać zdjęcia w momencie kiedy otwierała mordke, żeby dychnąc. Wtedy ładniejsze zdjęcia wychodza.

tak przypuszczałam, mój pies też ślicznie wygląda na zdjęciach jak się tak "uśmiecha" i tez korzystam z takich chwil! :)


Nikt przecież z tego problemu nie robi, tymbardziej, że żadnych śladów pogryzień nie miałam i nie mam.

To świadczy o tym, ze suczka Cię kąsała :) to dobrze ze nie wbijała zębów porządnie, bo mój pies obcego pogryzłby porządnie gdyby wziął go na ręce a on byłby przestraszony ;)

Posted

[quote name='psiulka']Biedna Mabel... I te, które są już za TM ze szczeniakami... Smutny ich los...Jak można zostawić tyle ran na psychice psa... Jak można pomóc? :(

Szukamy tymczasu i zbieramy na hotelik...

Posted

U Mabel be zmian nie wychodzi z budy nie odbierałam bo dzis od 5 rana w schronisku siedziałam a dopiero co wróciłam..... pracy tam co nie miara dziennie po 8-10 psów przychodzi nie mówiac o szczeniakach...... które choruja......:(


najpierw zróbcie sobie kalkulacje kosztów jezeli chodzi o ten hoteli zeby potem nie mieć obaw ze nie będzie co z sunia zrobić.... jeżlei mogę doradzić...

Piszczie na dgm ile kto wpłacił ja też tak robiła w przypadku Zefirka ludzie chetniej dają......

Posted

Co do gryzienia Mable było to spewności gryzienie "proszę zostaw mnie", a nie "chcę Ciebie skrzywdzić" :roll:
Mabelko kochana w górę, może ktoś Cie zauważy :roll:

Posted

[quote name='Justyna_wolontariat']U Mabel be zmian nie wychodzi z budy nie odbierałam bo dzis od 5 rana w schronisku siedziałam a dopiero co wróciłam..... pracy tam co nie miara dziennie po 8-10 psów przychodzi nie mówiac o szczeniakach...... które choruja......:(


Współczuję, widzę, że u Was nie ma warunków na aż tyle psiaków. W naszym rzeszowskim schronisku też już jest przepełnienie, ale często jakiś pies idzie do nowego domku....

Pomocy dla Mabel!!

PS. No właśnie, ile trzeba pieniędzy? Jeśli coś mogę pomóc ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...