Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tundra po prostu boi się wchodzić do nieznanych pomieszczeń i wtedy się zapiera i wyplątuje z obroży. Ja chodziłam z nią wczoraj po TVP, mnóstwo korytarzy, schodów i pokoji, ale dałyśmy sobie radę.
Ona jest bardzo bojaźliwa, na pewno miała złe przeżycia. Bardzo tuli się do ludzi i to właściwie jest dla niej najważniejsze. Jest mała i trochę grubiutka...

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

rozmawiałam z Iwoną powiedziala ze facetowi wszystko jedno jak bedzie wygladac ..oby miala tak do dwoch lat i zgadzala sie z psami ( chodzi o zycie pudla :evil_lol: ).....i jak bedzie zgdna to ją zabieramy dla niego i....juz

Posted

O.K. ale tak w ciemno to sie boję facetowi obcemu naszą sunię dać, bym sie musiała z gosciem spotkać. Wiem gdzie jest sklepik p. Iwony - wszak już na ten temat żeśmy gadały/pisały czy co tam... Podrzucę fotki, kilka słów o Tundrze (no takie ogłoszonko) a oprócz tego naszą umowę adopcyjną, żeby facet wiedział, że poważna 'firma'...

Posted

Stosunek ma bardzo pozytywny. Testowałam ją co prawda tylko na Kingu, czyli samcu... Próbowała go trochę zaczepiać do zabawy ale od razu dała mu spokój bo on na nią warczał.
Problem może być z jej namolnością - kiedy zobaczy, że człowiek jest miły i ją pogłaszcza, to potrafi władować się na kolana. Ale ponieważ zazwyczaj ludzie mają dwie ręce, to jedna ręka będzie głaskać pudelka, a druga Tundrę...

Posted

oczywiście ja mówilam ze Wy w ciemno nie dacie ...najlepiej umowic sie np. z facetem u Iwony . Iwona mowila ze facet spoko , mial zabrac kotke od Iwony ...ale poniewaz on jezdzi do mamy do Sochaczewa chyba w soboty wiec przyjechał z zoną i synem po kotke ale juz kobitka ją zabrala w piątek ( chciala wprawdzie kociaka , ale jej wmowilysmy ze kotka lepsza nie bedzie drzec foteli - miałysmy akurat na stanie kotke :evil_lol: ) . Mama jego jest chyba krawcową ...starsza kobitka chyba ( moze po 60-tce bo facet tak miedzy 40-50 tką ...wiec czesto siedzi .....dla glaskania dobrze ..:evil_lol: . Ale facet podobno konkretny ,

Posted

a... facet potrzebuje dwa psy ...drugi mlody do roku ...moze byc szczeniak dla siostrzenicy ......takze moze jak ona taka zywa to moze zdecyduja dac ją do tego drugiego domku ....chociaz jak Tundra grubiutka pieszczoszka to moze dobra do starszej osoby ....najlepiej same zdecydujecie po rozmowie z facetem ...a tak najlepiej to podam Ci Kingus telefon do Iwony ....beda wiadomosci z pierwszej reki ;) ....i lepiej wszystko bedzie mozna dograc .

Posted

nie martwcie sie Kochane ...my tez przezywamy zawsze kazdą adopcje i nie dajemy.....w byle jakie rece..Iwona ma jednak łape do adopcji ( miedzy innymi dlatego jest ten sklepik ...choc jest muzykiem ) sama ma dwa psy ( jedna znajda -bida ) i kota kaleke . Siostrzenica to nie male dziecko chyba ...ale telefon do mamy tego faceta tez ma ...mozna o wszystko wypytac ..a facet mowi Iwona ze wygląda b. porządnie , czesto jest u niej w sklepie , sympatyczny, rzeczowy....

Posted

Ja tych ludzi w życiu nie zrozumiem, na co starszej kobicie (nawet 60-latka, ustalmy, do super młódek już nie należy) b. młody pies?Powinna być zasada, jak ktoś ma powyżej 55 lat, bierze tylko psy powyżej 5 roku życia.... Wiem, wiem, przesadzam, ale.....................

Posted

A ja rozumiem, zwłaszcza ludzi którzy walczyli o życie poprzedniego psa. Niektórzy nie chcą brać starszych psów, które mogą zachorować, bo nie mają do tego siły ani nerwów. Wiem, wiem, młode psy ze schroniska też mogą być schorowane. Ale tak właściwie jak patrzę na niektórych 60-latków (np. mój szef), to się dziwię, skąd mają tyle energii...

Posted

To moze Lilusia z mojego "tymczasu"?...:oops:
Mała, młoda, po sterylce, nieco jeszcze bojaźliwa, ale kapcie podgryza, nawet komóreczkę mi załatwiła :evil_lol: do Warszawy dowiozę....

Posted

Z sympatii do imienia musze sie tu wpisac!
Probowalam Was ogladac w TV, dobrze , ze Waszej kolezance udalo sie p. Popek doprowadzi choc do malego zazenowania.

Cala reszta:-( ......szkoda slow! Przykre, ze tacy ludzie, tak wykorzystuja swoja pozycje i szkodza dobrym ideom.

Nie umie doszukac sie na stronie tego progamu najmniejszej wzmianki o waszej wizycie tam, ze nie wspomne o tym, iz nalezaloby umieszczac tam Wasz adres internetowy.

Trzymam mocno kciuki za Wasza Tundrunie- sprawdzajcie domki bardzo dokladnie i nie szukajcie kompromisow.
Nie warto!.

Posted

Tundra napisał(a):
Z sympatii do imienia musze sie tu wpisac!
Probowalam Was ogladac w TV, dobrze , ze Waszej kolezance udalo sie p. Popek doprowadzi choc do malego zazenowania.

Cala reszta:-( ......szkoda slow! Przykre, ze tacy ludzie, tak wykorzystuja swoja pozycje i szkodza dobrym ideom.

Nie umiem doszukac sie na stronie tego progamu najmniejszej wzmianki o waszej wizycie tam, ze nie wspomne o tym, iz nalezaloby umieszczac tam Wasz adres internetowy.

Trzymam mocno kciuki za Wasza Tundrunie- sprawdzajcie domki bardzo dokladnie i nie szukajcie kompromisow.
Nie warto!.


Taaaaa.... Obawiam się, że mogą nas tam już nigdy więcej nie zaprosić, pzrez tę moją niewyparzoną gębę (a i tak się bardzo, ale to bardzo powstrzymywałam).



Co do promownia Tundry w skepie u Pani Iwony, to mam pewne wątpliowści...
Okazuje się, że Pan wstępnie zainteresowany Tundrą, sam ma około 50-tki (tak na oko), a sunię chce dla swojej Mamy.
Zważywszy, że Tundra to roczna panna, żywe srebro skore do gonitw, ucieczek, tarzania się na śniegu etc... marnie to widzę.:shake:
Ta sunia będzie nieszczęśliwa ze starszą Panią, nawet, biorac pod uwagę towarzystwo w postaci pudelka tej Pani...
Nadto, mały kundelek może żyć i 16-17 lat, tej Pani, źle nie życzę, no, ale sami rozumiecie... Próbowałam zagaić na temat starszego psa do towarzystwa dla Pudelka starszej Pani, ale P. Iwona powiedziała, ze ta Starsza Pani, chce młodego psa... Sorry, dla mnie to lekki absurd. I pies nie będzie szcęśliwy i Starsza Pani będzie nas przeklinać, jak jej Tundra zacznie dawać do wiwatu.
Bo to naparwdę piesek-iskierka. Temperament ją rozsadza.
Ale zobaczymy, czekam na telefon od Pana. Fotki naszych puilków przebywajacych aktualnie w W-wie zosawiłam u Pani Iwony w sklepiku.

Tundar jest niemożliwa. Wyciągnęła mnie wczoraj na tak długi spacer, że Panowie Weci zorganizowali "ekspedycję poszukiwawczą"... I, skubana, jest jednym jedynym psem, z naszej gromadki, który nie chce wracać do lecznicy...
I Kiara i Nataszka lecą do drzwi na złamanie karku (zwłaszcza Nataszka, która aż drapie łapinami, żeby ją wpuścić), a Tundra, powsinoga, ciągnie gdzieś w pzreciwnym kierunku...

Posted

no nie wiem ...stac sie cos moze nawet mlodemu czlowiekowi....nie wiem czy lepiej do schroniska ...czy do starszej kobitki ....nie wiemy czy np. jesli cos by sie stalo ze starszą kobitką syn by sie psem zajął ....na pewno nie spytam bo byłoby to niesmaczne ....

Posted

hankag napisał(a):
no nie wiem ...stac sie cos moze nawet mlodemu czlowiekowi....nie wiem czy lepiej do schroniska ...czy do starszej kobitki ....nie wiemy czy np. jesli cos by sie stalo ze starszą kobitką syn by sie psem zajął ....na pewno nie spytam bo byłoby to niesmaczne ....


Alez to nie jest niesmaczne pytanie.
Kto zajmie sie psem jesli pani np. zlamie sobie noge i bdzie musiala 5 tyg. byc w gipsie.
Trudne pytania trzeba stawiac, przypomina sie ludziom o odpowiedzialnosci.

Posted

kazdy moze zlamać noge....nie wiemy czy pani ta mieszka sama ....wiem ze to jest domek z ogródkiem ....ale nie ma co dyskutowac ...Kinga byla , rozmawiala , podejmie decyzje ....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...