słodkokwaśna Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Ania102 napisał(a):Ja niestety też nie wiem jak pomóc, żal że nie wyszło. Słodkokwaśna jeśli podasz mi nr gdzie mam zadzwonić, bo tylko tyle mogę zrobić to mogę spróbować. 41 354-32-73 41 354-22-78 41 354-20-29 41 354-21-81 41 354-28-49 Quote
Ania102 Posted July 6, 2012 Author Posted July 6, 2012 Zadzwonię dopiero we wtorek, z pracy nie wykonuję psich telefonów bo mam różne koleżanki, wieczorem te nr nie odbierają. We wtorek mam wolne, czy to są telefony do SM czy UM? Automatyczna sekretarka odzywa się tylko, że proszę wybrać wewnętrzny. Quote
ewu Posted July 8, 2012 Posted July 8, 2012 [quote name='Ania102']Zadzwonię dopiero we wtorek, z pracy nie wykonuję psich telefonów bo mam różne koleżanki, wieczorem te nr nie odbierają. We wtorek mam wolne, czy to są telefony do SM czy UM? Automatyczna sekretarka odzywa się tylko, że proszę wybrać wewnętrzny.[/QUOTE] Oby się udało... Quote
ewu Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 Już wtorek, mam nadzieję, że wreszcie ktoś pomoże tym biedakom... Quote
Buńka Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 Ja dzwoniłam i nici . . . odsyłają od nr do nr:( tutaj potrzeba wygadanej osoby, to może coś wskóra . . . Ja, Ania i słodkokwaśna robiłyśmy co tylko było możliwe, słodkokwaśna dała klatkę, karmę i do tego udostępniła samochód żeby to wszystko przewieść, Ania załatwiała weta, terminy sterylki, był już też załatwiony DT i transport, Ja 2 razy poświęciłam ręce żeby szczyle wyłapać, pomagałam wetowi przy szczepieniu, robiłam fotki zaglądałam do maluchów i karmiłam. Wina gościa że tyle naszej pracy puścił na marnę i to z zarzutem że się nie interesujemy. Starałyśmy się ale nie wyszło . . . teraz wakacje i jest tyle bezdomniaków że nie wiadomo w co ręce wkładać:( my we 3 świata nie zbawimy i już naprawdę nie mamy pomysłu jak tym bidom pomóc. Tym bardziej że żadna z nas nie mieszka w Chmielniku . . . Quote
ewu Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 No a co z tym schroniskiem? Przecież te dzieciaki nie mogą zostać na ulicy... Boże co robić... Quote
ewu Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 "Tu na tym terenie działa pan Jarek....w schronie mają na niego namiary. Tylko trzeba by kogoś , kto tu mieszka poprosić , aby psiaki zgłosił do gminy. On niech przyjedzie je złapie i my dopilnujemy , by psiakom nic się nie stało. Tylko musi je złapać...... Spytam Buńki czy kogoś zna i mógłby zadzwonić z interwencją". No a to ? Co z Panem Jarkiem? Niczego już nie rozumiem...:( Szczeniaki dziczeją na ulicy... płakać się chce... Wątek prawie nie żyje bo jak miała być "łapanka" z gminy, to wszyscy uznali,że sprawa załatwiona. Biedne maluszki... Quote
Ania102 Posted July 10, 2012 Author Posted July 10, 2012 ewu panu Jarkowi musi ktoś zapłacić,gmina nie zareagowała na zgłoszenie. DT który ja załatwiłam u Agi38 przepadł, nikt takich podrostków dzikich na bezpłatny dt nie przyjmie. Sunia miała jechać do Jaagi, nie pojechała, pojechała za nią Tosia ode mnie do której brakuje deklaracji i kto by za nia płacił? Żal, że nie wyszło ale starałyśmy się. Na ulicach jest pełno potrzebujących zwierząt, sama dziś łapałam suczkę i nie wiem co z nią dalej. W tym momencie mam 2 psy na pdt i obu brakuje deklaracji więc łatwo powiedzieć żeby coś zrobić ale później są opłaty, a z tym gorzej. Ja mieszkam 80 km od chmielnika nie mogę tego nadzorować, słodkokwaśna ma kilkanaście psów pod opieką a Buńka nie ma możliwości dojazdu do chmielnika i jest niepełnoletnia więc jak niby mamy pomóc. Z drugiej strony jak tak będziemy wydzwaniać do Gminy to mogą w końcu odłowić psy i ...slad po nich zaginie. Najlepiej jakby jakaś organizacja sie tym zainteresowała, ale niestey chętnych nie ma. Quote
ewu Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 Mam zapytanie o adopcję szczeniaczka. Ma być wesoły i zdrowy...Może podać Ci maila, sprawa pilna ale ja nie znam tej dziewczyny. Przyszło zapytanie i tyle. Zwariuję przez te psiaki , mieszkam b. daleko... Nawet jak zadzwonię , to niczego nie wskóram , bo nie znam terenu..:( Quote
Ania102 Posted July 10, 2012 Author Posted July 10, 2012 ewu może ty poprosisz jakąś fundację o wsparcie? Nikt z nas szczeniaków nie złapie więc nr nie podawaj bo po co? Quote
__Lara Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 [quote name='ewu']Mam zapytanie o adopcję szczeniaczka. Ma być wesoły i zdrowy...Może podać Ci maila, sprawa pilna ale ja nie znam tej dziewczyny. Przyszło zapytanie i tyle. Zwariuję przez te psiaki , mieszkam b. daleko... Nawet jak zadzwonię , to niczego nie wskóram , bo nie znam terenu..:([/QUOTE] To jest jakaś masakra, możemy się tylko przyglądać ich włóczędze na odległość przez ekran monitora :( Quote
ewu Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 [quote name='__Lara']To jest jakaś masakra, możemy się tylko przyglądać ich włóczędze na odległość przez ekran monitora :([/QUOTE] Załamuje mnie ten wątek..:( Quote
__Lara Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 [quote name='ewu']Załamuje mnie ten wątek..:([/QUOTE] No mnie też :( ale co robić :( Quote
ewu Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 [quote name='__Lara']No mnie też :( ale co robić :([/QUOTE] Już nie wiem..:( Quote
Ania102 Posted August 2, 2012 Author Posted August 2, 2012 Dziewczyny każda z nas może zadzwonić pod podane wyżej numery. Zgłoszenie było niestety bezskutecznie. Mi tez jest żal tych psów i to bardzo, mieszkam 80 km od tej miejscowości i nie moge pomóc. Szkoda, że się nie udało. Na miejsce tej suni do Jaagi pojechała Tosia, szczeniaki mogły jechać do Agi38 niestety facet je wypuścił jak wszystko było zorganizowane. Bardzo mi przykro ale w tej sytuacji trzeba odpuścić, teraz i tak nikt ich nie weźmie, zreszta nie byłoby ich nawet jak złapać. Założyłam wątek, żeby im pomóc niestety nie mam możliwości tego zrobić, szansa została zmarnowana i trzeba się z tym pogodzic Quote
maja7 Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Kompletna beznadzieja, wielka szkoda, że nie można im pomóc:-(:-(:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.