Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 145
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mycha101 napisał(a):


Fidelku usuń zdjęcie Śnieżynki z aukcji.


Tylko kurczę ja nie potrafie - jak wchodzę w zmiany to widzę zdjecie Białki a jak w aukcję to Śnieżynki :crazyeye: nie wiem jak to zrobić, próbuję i próbuję i nic.....

Posted

Mysle ze można ......choc tyle wiemy co tu napisane .Może Mycha zadzwoni po niedzieli do schronu to sie czegoś wiecej dowiemy.....
W kazdym razie pilnie pomoc suni potrzebna!

Posted

No oczywiście ta boksreka mi spędza sen z oczu...Idzie mróz, podobno do -20 stopni, to nie dla chudej bokserki :placz:
Mycha, zadzwoń w wolnej chwili do schroniska, wypytaj o nią, moze ma dom?.....(optymiska....)

Posted

Nasza kochana Śnieżynka, a obecnie Fiona jest bardzo szczęśliwa. Rodzina jest zachwycona i mała też. Zresztą zobaczcie na zdjęciach. Dostałam kilka fotek robionych telefonem, ale to nie jest ważne.
Oto co mi Pani napisała:
"Fiona robi postępy- rano sama wyszła na ogród!!!
Boi sie mężczyzn, ale liże po ręku mojego męża jak on śpi, cieszy się na jego widok tylko nie podchodzi za blisko.
Boi się samochodów, ale wczoraj (19.02) już nie uciekała z ogródka na dźwięk nadjeżdżającego samochodu na ulicy.
Bardzo mnie pilnuje, nie odchodzi na krok nawet przekupywana smakołykami.
Cieszę się, że ją mam.
Dziękuję."

Ale to miłe:cool1:













  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
  • 3 months later...
Posted

Wysłałam maila i czekam na odpowiedź. Poprosiłam o fotki. Jestem pewna, że mała ma sie dobrze. Mam tylko nadzieję, że właścicielka Fiony nie jest na urlopie, bo mam tylko firmowy e-mail.

  • 1 month later...
Posted

Oto i wieści od Fionki, a czy takie złe, ja tam nic złego nie widzę, kłopociki ze zdrówkiem minęły.


"Wieści są pozytywne ale nie do końca:
1. Urlop spędziliśmy oczywiście na łodce razem z Fiona, która
pływała razem z nami
- bez środków farmakologicznych, nawet sama z pomostu wchodzi do
łódki.
2. Nie robiliśmy zdjęć ponieważ przed wyjazdem Fiona musiała być u
weterynarza ze względu na
gubienie sierści w bardzo dużych ilościach a do tego doszło jeszcze
chudnięcie spowodowane brakiem apetyu na dosłownie wszystko. Wg diagnozy
lekarza gubienie sierści spowodowane było anomaliami pogodowymi( 6
pacjętów z ta samą dolegliwością w ciągu godziny) dostała witaminki na
sierść .Jeśli chodzi o chudnięcie to obecnie już nie wystepuje- została
ponownie odrobaczona, apetyt powrócił, dostaje zgodnie z zaleceniami siemie
lniane, olej słonecznikowy i oczywiście witaminki.
3. natomiast jeśli chodzi o zachowanie Fiony to było i jest nienaganne-
umie się bawić sama, nie stroni od towarzystwa zwierząt, nie boi się
ludzi, uwielbia pieszczoty, jest bardzo spostrzegawcza, szybko się uczy i
dostosowuje do nowych warunków. Te nowe warunki to świnka morska i piesek mojej
córki.
Z pieskiem wiadomo zabawa non stop, ale do swinki, która ma cały czas
otwartą klatke podchodziła na poczatku
z rezerwą siadała około 1 metra od klatki kiedy świnka
popiskiwała.Obecnie gdy świnka popiskuje Fiona wkłada łepek do klatki i ją liże (
zaobserwowała że tak robi piesek córki).
4. Nadal nie lubi jeżdzić samochodem - ale tu muszę opisać zdarzenie
które ścisneło za serce nie tylko mnie ale i męża, mianowicie: Będąc w
Ośrodku wędkarkim 2 tygodnie musieliśmy pojechaać do miasta opłacić
ubezpieczenie samochodu- oczywiście zaczeły się namowy/przekupywania Fiony
aby z nami pojechała- niestety nsiadała w odległości 2 metrów i nie było
szans zabarania jej ze soba. Porosiliśmy zaprzyjażnioną Panią do której
Fiona jest przyzwyczajona żeby zwróciła na nią uwagę przez około 40
minut i wsiedliśmy do samochodu. Po wyjeżdzie z ośrodka spojrzałam w boczne
lusterko i zauważyła swoją przepiękną Fionę biegnąca za samochodem.
Zatrzymaliśmy się, wyszłam z sa,mochodu i zapraszam czułymi słówkami
Finę - niestety -podchodziła do mnie i zawracała z powrotem do ośrodka.
Wsiadłąm do samochodu i powoli jedziemy polną drogą mąż patrzy w lusterko
wsteczne i widzi biegnącą Fione. Zatrzymujemy się wychodzę z samochodu
siadam na tej drodze i przemawiam do swojej piękności , która biegła
ponieważ bała się że ją zostawimy cyt. "Fiona albo jedziesz z nami albo
zostajesz z ciotunią w ośrodku, innej rady nie ma.".( Innej rady nie było
ponieważ za 2000 metrów zaczynała się szosa)
Po tych słowach fiona podeszła i położyła się na moich kolanach i
pozwoliła się zabrać do samochodu, cichuteńko wtuliła się i bez zadnych
srodków farmkologicznych dojechaliśmy do miasteczka gdzie zakupiliśmy smycz
oraz smakołyki.

Strach przed samochodem został przezwyciężony w tej malutkiej psince
dużo wiekszym strachem , strachem ze ją zostawimy,
Że jedziemy bez niej.

Na wyjeżdzie nie opuszcza nas ani na krok. Natomiast wyjazd z domu
samochodem razem z Fioną nie jest taki łatwy ponieważ jak widzi jakikolwiek bagaż
to już nie podejdzie za blisko a na dodatek nie weżmie ani z ręki ani z
miseczki zadnego jedzenia, co uniemozliwja podanie proszeczka. Ostatnio
wyszłam z nią na spacer i tam dostała proszeczka w smakołyku
a mąż w tym czasie pakował bagaż.


Zdjęcia wyślę w najbliższym czasie"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...