Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Patisa

DAGGA Mare Balticum ~22.01.2012 - 24.06.2013~

Recommended Posts

A moja kotka jest wychodzaca, ale mieszkamy na samym koncu sieci drobnych uliczek, przy plotach stoja zaparkowane auta i jadac trzeba naprawde uwazac zeby nie stracic lusterka ;) Wiec ryzyko potracenia jest zerowe :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Kaaasia']U mnie pod blokiem i po osiedlu pełno kotów się kręci a potem czekają pod klatką aż kochany właściciel ruszy swoje dupsko i wpuści je do domu :mad:[/QUOTE]
A ja myslałam, że to tylko ludzie tak psy wypuszczają. A tu się okazuje, że i koty.... matko....

Pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Asiaczek']A ja myslałam, że to tylko ludzie tak psy wypuszczają. A tu się okazuje, że i koty.... matko....

Pzdr.[/QUOTE]
U mnie w tej chwili tylko koty tak wypuszczają a psów jakoś nie ma.

Patrycja dawaj jakieś newsy i zdjęcia :smile:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Żyjemy jeszcze ;) Dziękuję wszystkim za odwiedziny! Wybieramy się z Daggulą na Węgry, na tegoroczny World Dog Show w Budapeszcie i ATIBOX w Felsolajos. Wstawię zdjęcia z wystawy Łódzkiej z 05 maja 2013r. Dagga już jako 15,5 miesięczna Panna ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img153/581/18377336775988667847410.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img845/4788/60084936775986001181017.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img837/9485/94524936775990667847219.jpg[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
profesjonalne przygotowanie dowystawy :-)
powodzenia na Węgrzech :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
TO JEST DAGGA?! :crazyeye: Kawal psa :loveu: To juz nie jest ta slodka, ciepla kluseczka tylko dostojna, piekna panienka :loveu:

Pati milo ze sie odezwalas :) GADAC CO U FRODKA I SARY!!!!! :cool3:

I oczywiscie pokaz nam swoje najpiekniejsze, najcudniejsze, tititititit Antosiatko :evil_lol: Pewnie juz smiga pieknie i zrzuca wszytko mamie z polek :cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Heej, ja też chcę zobaczyć Antoine'a! :loveu:
Śliczna panienka z Daggusi :loveu: W zasadzie to już dorosła kobitka :)
Wymiziaj wszystkie pychole :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[COLOR=#000000]Wpisałam w google "Warrior Dei centurioni" i wyskoczyło mi m.in. zdjęcie Dagguni zamieszczone na tym forum. Dawno tu nie wchodziłam. Brak sił.[/COLOR]
[COLOR=#000000]Dagga zginęła tragicznie 24 czerwca 2013 roku. Miesiąc po naszym wspólnym, pierwszym wyjeździe na World Dog Show i ATIBOX do Węgier. [/COLOR]

[COLOR=#000000]Do tej pory ciężko mi o tym mówić. Ale pomyślałam, że to zdjęcie wyszukane przez google to takie przypomnienie, że jeszcze nie wszędzie zrobiłam z tą informacją porządek. [/COLOR]:-(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pati... nie wierze... po prostu nie wierze...
Tulam mocno, wiem jak jest teraz ciezko...
Antos pyta o Daggusie? Pewnie teskni bardzo :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Patrycja, tak mi przykro... :-(
Nie wiem, co się stało i jeśli trudno jest Ci o tym mówić, nie będę tego od Ciebie wymagać... Mam tylko nadzieję, że się nie obwiniasz... :-(
Trzymaj się... :calus:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='agrazka']Bardzo mi przykro, trzymaj się ...[/QUOTE]

Historia prozą pisana. Sąsiedzi albo rzucili petarde pod dom moich rodziców, albo coś u nich wybuchło. Huk był nieziemski. Byłam wtedy u rodziców na wsi. Psy biegały po szczelnie ogrodzonej posesji. Wszystkie wpadły do domu oprócz Daggi. Jakimś cudem wydostała się poza ogrodzenie i wybiegła na drogę. Dostałam momentalnie telefon, że Dagga biegnie ulicą. Za 2 min. już jechałam samochodem. Nie wierzyłam, jak 1,5 km dalej znalazłam ją martwa na poboczu... . Po prostu nie wierzyłam, że można miec dwa razy takiego cholernego pecha. Przeciez takie rzeczy nie zdażają się dwa razy. czy ktoś słyszał, zeby ta sama osoba była dwa razy w swojej karierze zabita? Ja nie. Albo żeby ta sama trauma zdażyła się dwa razy w róznym czasie? Mnie się wydawało, że jak cos złego człowieka raz spotka to wystarczająco dużo.
10 lat temu w bardzo podobny sposób zginęła moja pierwsza suka w typie boksera. Tamta miała 3 miesiące i wtedy miałam miesięczna depresję, dopóki nie pojawiła się Sara.
teraz było znacznie, znacznie gorzej...
Strata bardzo bliskiej mi istoty, strata planów marzeń, pracy jaką włożyłam w to wszystko.
praktycznie od razu zareagowała moja przyjaciółka, właścicielka ojca Daggi. Okazało się, że pod koniec sierpnia ma przyjśc kilka miotów po nim. Czekałam na Paradise, ale bez żadnego entuzjazmu. Oglądałam ją jak miała miesiąc, ale też bez żadnego podniecenia, mimo, ze suka jak marzenie.
To takie głupie uczucie... z jednej strony wiesz, że nigdy nic ani nikt Ci takiej straty nie zastąpi, a z drugiej... masz cholernie dość pustki.

Dopiero gdy Paradise znalazła sie u mnie w domu, stopniowo smutek zaczął znikać. I dopiero teraz mogę o tym pisać. Bo to małe gównienko śmierdzi mi pod nogami. I to część Daggi, jej siostra. Trochę mi lżej dzieki niej.

Brak psa odczuł tez Antoś. Chciałam, zeby jak najszybciej miał kontakt z bokserem ponownie. Każdy spotkany bokser na spacerze był "DAGGA". Nie każdy pies. Rozróżniał boksery od całej reszty.

Na widok Paradise oczy mu zaświeciły jak dwie pochodnie. Docieraja się dzieciaki. Na razie muszę ich niexle asekurować, bo czasami bawią sie za ostro. Wyrosną.
Paradise jest "DADĄ" . Wszyscy na nią tak chcieli wołać. Ale powoli oswajamy się, że to nie Dagga, tylko Peppa.
Bo Peppa łatwiej się wymawia dla dwulatka. Już kilka wypowiedzianych "PEPE" padło.

Także zaczynamy wszystko od zera. Siad, waruj, spacer, do mnie, sikanie, wystawianie itd. ...
Jeszcze 1,5 roku musi minąć, żebym miała takiego psa, o jakim marzłam. Ułożony, zakończył rozwój, wiec można poszaleć - rower, dysk, mocniejsze treningi. Czekam na takiego psa, jakim mogłam się cieszyc szalenie krótko. Takiego jak Dagga.

Wiem że teraz będzie trudniej. Jak przybyła Dagga, było tylko moje słowo. I małe raczkujące Bobo. Teraz jest moje słowo i wrzaski 2 latka. Ja mówię nie gryź, a Dwulatek uczy "gryź!". ja mówie zostań, dwulatek " BIEGNIJ!". Bedzie trudniej.

Pozdrawiam wszystkich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trzymaj się :calus: Wiem, że to żadne pocieszenie, ale dobrze, że masz "pocieszenie" w postacie Peppe ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak zobaczyłam pierwsze zdjęcia Peppy to pomyślałam, że będziesz miała fajne siostrzyczki w domu. Po kilku dniach przeczytałam o Dagusi i nie mogłam uwierzyć w to co czytałam. Ciągle widzę ją jako małego plaskacza który pchał się do miziania :smile:
Trzymaj się, będzie dobrze. Mała gryzo-szczaszka pomoże chociaż na troche zająć głowę czymś innym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo mi przykro.......
Wiadomo, ni i nikt nie zastapi Wam Dagusi..
ale macie pepinkę, która kocha Was całym swoim serduszkiem. Na pewno bedzie inna, na pewno nie raz i nie dwa wściekniesz sie na nia, ale.... ona jest z Wami:) I - tak, jak napisałas - w Pepince jest część Daggusi:)

pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...