Jump to content
Dogomania

3 czarnule: Berneńczyki Abra i Megi & Dobcia Sonia oraz reszta stada :)


Recommended Posts

  • Replies 180
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

One Ula u Ciebie sa takie szczesliwe! Wszystkie - i te Twoje i te, ktore sa tylko na chwilke.. Widac po ich mordkach taki spokoj i luz :-) Bernenskie dziewczynki to moje ulubienice z oczywistych wzgledow ;-) , ale zawsze zachwyca mnie tez opiekunczosc Soni. Ona chyba wszystkie podrzutki i sierotki moglaby wychowac!

Posted

saganka napisał(a):
One Ula u Ciebie sa takie szczesliwe! Wszystkie - i te Twoje i te, ktore sa tylko na chwilke.. Widac po ich mordkach taki spokoj i luz :-) Bernenskie dziewczynki to moje ulubienice z oczywistych wzgledow ;-) , ale zawsze zachwyca mnie tez opiekunczosc Soni. Ona chyba wszystkie podrzutki i sierotki moglaby wychowac!


Zgadzam się z Saganką całkowicie :p nic dodać, nic ująć :loveu:

Posted

saganka napisał(a):
One Ula u Ciebie sa takie szczesliwe! Wszystkie - i te Twoje i te, ktore sa tylko na chwilke.. Widac po ich mordkach taki spokoj i luz :-) Bernenskie dziewczynki to moje ulubienice z oczywistych wzgledow ;-) , ale zawsze zachwyca mnie tez opiekunczosc Soni. Ona chyba wszystkie podrzutki i sierotki moglaby wychowac!


Hehe to akurat była jedna z niewielu spokojnych chwil ostatnio :evil_lol: Sąsiedzi, których dom przylega tyłem do naszej psiej przybudówki, robią sobie ocieplenie. W związku z tym jest tyle ruchu i hałasu, sypie się styropian i wczepia w berneńskie futerka :roll:
A dodatkowo wciąż nieprzerwanie odwiedzają nas wielbiciele Krysi i inne osoby, Krycha wtedy podnosi niesamowity jazgot, dołącza się jej prywatny bodyguard Krówek, a z wybiegu ujada Tatuś.
Kiedy nie wiadomo co jest, szczeka jeszcze Megi, Sonia i parę razy szczeknie Abra. Ale ta trójka z reguły jest cicho, zna swój teren i nie reaguje na bezsensowne podniety ;)

Sonia jest opiekuńcza, ale tylko w stosunku do niemowląt. Starsze zwierzaczki denerwują ją. Rzadko kiedy bawi się ze szczeniętami, w zasadzie Krysia była pierwsza. Ona raczej nie lubi, żeby obce psy podchodziły zbyt blisko. Nie jest agresywna, ale taka "niedotykalska" :lol:

Tatuś vel Coperfield i jego "zamurowany" kojec. Ciekawe jak długo wytrzyma.

  • 1 month later...
Posted

No no no - że masz jakieś futrzaki to gdzieś mi się przewinęło ale że taaaakie :-)

Ja bym tak proponowała na 1 dzień każdego miesiąca podawać aktualny stan. Po za 3 panienkami, 2 kotami i świniaczkami to jak widzę permanentnie coś sie przewija :-)

Ależ Ty masz w zimie fajnie. Takie cieplutkie przytulanki. Tylko ja wy się wszyscy w jednym łóżku mieścicie?

Posted

Hehe Yorija, właśnie nie mam czasu niestety na swoich psiaków galerie :-( bo cały czas stada tymczasów się przewijają. W tej chwili jest Krówek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110371 (od 3 miesięcy już :shake:) i Bobik http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113104, foksterier który miał bliskie spotkanie z siekierą. Nieraz są 3 tymczasy, w porywach 4, wesoło :razz:
Tak wesoło, że niedawno sąsiedzi przysłali mi hycla ze schroniska :roll: Nie wiem po co, bo wszystkie nasze psy razem wzięte nie szczekają głośniej i więcej od małej biednej suni zamkniętej w ciasnym kojcu i w dodatku uwiązanej na sznurku - u sąsiadów naprzeciwko oraz wielkiego mixa boksera i pit bulla.
Nasze są ciche i grzeczne :p

Co do łóżek, to problem udało się rozwiązac polubownie: każdy ma swoje :p Obfocę w wolnej chwili (czyli pewnie za jakieś 300 lat) gdzie kto śpi. Bo wyobraź sobie, że moim łóżkiem gardzą :mad:

Posted

Ulaa napisał(a):


Co do łóżek, to problem udało się rozwiązac polubownie: każdy ma swoje :p Obfocę w wolnej chwili (czyli pewnie za jakieś 300 lat) gdzie kto śpi. Bo wyobraź sobie, że moim łóżkiem gardzą :mad:

Bo jak Cie znam, to masz najgorsze, ona maja lepsze od Ciebie :eviltong:, to po co maja sie do Ciebie pchac, jak same na piernatach leza?? :loveu:

Posted

hehehe własnie, że nie najgorsze :cool3: od kilku lat zbierałam się z zamiarem kupienia na tyle dużego łóżka, żeby wszystkie się zmieściły - i jak się wreszcie udało (po baaardzo okazyjnej cenie) to okazało się, że im się takie nie podoba :mad: kawałki tego łóżka przewijają się głównie w wątkach szczeniaków, bo tylko one chętnie ze mną śpią :p
własne psy to nocni zdrajcy :angryy:

  • 3 weeks later...
Posted

Dzisiaj nad ranem umarł Gierasek.......
Zachorował nagle kilka dni temu i mimo pomocy wet. jego stan ciągle się pogarszał. Nie można było zatrzymać choroby.
Dzisiejsza noc była decydująca. Gdyby ją przeżył, napewno by wyzdrowiał...
Bardzo dzielnie walczył, jednak organizm tak małego zwierzątka szybko się wyziębia, odwadnia...
Umarł między 4 a 5 rano w moim łóżku. Chciałam go ogrzać. Wiadomo było, że nie wytrzyma tej nocy, ale przynajmniej nie był sam... Udało mi się wytrzymać do 3, nakarmiłam go strzykawką i nawet jakby mu się poprawiło. Zasnęłam z nadzieją, że te kilka godzin wytrzyma.
Niestety, nie dał rady.
Leży pod wiśnią, obok pniaczka w kącie naszego ogródka. Wziął ze sobą mleczyki i sianko. Uwielbiał leżeć w sianku i chrupać mleczyki...

Żegnaj malutki

  • . Przez 5 lat byłeś kochaną wesołą i niesforną świnką. Śmialiśmy się z Twojego poczucia humoru, jakiego nigdy wcześniej ani obecnie nie miał żaden inny prosiaczek......




  • Posted

    Najbardziej załamana będzie siostra, która jest od kilku dni w szpitalu. Dzisiaj wychodzi.
    Bahorek i Gierasek to jej ukochane świnki. Co zastanie, kiedy wróci?
    Grobek Gieraska, a Bahorek poszyty, z wygoloną głowką i tylko z jednym oczkiem... :-(:-(:-(
    Straszne te wakacje....

    Posted

    Bahorek zaczął chorowac kilka tyg. temu. Przestał jeśc, schudł bardzo. Siostra karmiła go zmiksowanymi warzywami ze strzykawki kilkanaście razy dziennie i dzięki temu przeżył. Weci nie wiedzieli co mu jest. Wyglądało jakby coś z pyszczkiem. Profilaktycznie miał więc operację, podczas której spiłowano tylne ząbki (które, jak się okazało nie były przerośnięte). Nie pomogło.
    W końcu siostra wyjeżdżała na weekend i zostawiła mi świnki pod opiekę, jednak nie umiałam karmic Bahorka :shake: Dostał wybór: albo jesz, albo umierasz. No i zaczął jeśc :multi: Wszystkie musiało byc miękkie i podzielone na paseczki. Później zaczął jeśc znowu wszystko.

    Wydawało się ok. Jednak kilka dni temu oczko mu zaczęło rosnąc. Zrobiło się zamglone, potem zrogowaciałe i każdego dnia bardziej wystające, jakby coś od środka je wypychało.

    Operacja wykazała, że miał w główce olbrzymiego ropnia, który był przyczyną wszystkich, także wcześniejszych problemów. Oczko zostało usunięte wraz z ropniem i Bahorek szybko dochodzi do siebie :multi:

    Bardzo nas to cieszy, bo ona ma już 6 lat i jest bardzo chudy i słaby przez to niejedzenie, baliśmy się, że nie przeżyje operacji. Ale teraz już wszystko będzie dobrze :loveu: Choc jest osowiały bez Gieraska - sam w tej olbrzymiej klatce...

    Posted

    Tak wyglądało oczko Bahorka na dzień przed operacją. Następnego dnia było już wystające całkiem z oczodołu, wielkie i czerwono-fioletowe... Pani wet Lucynka mówiła, że jeszcze chwila i oczko by pękło!





    A tutaj Bahorek zaraz po operacji.





    Teraz czuje się już bardzo dobrze :) Śmiga sobie ze swoim nowym kolegą (którego przedstawię, gdy przyjdzie na to czas, choc mieszka u nas już od kilku tygodni :cool3:). Dobrze się dogadują i zamieszka na stałe razem, gdy szwy Bahorka się rozpuszczą.

    Posted

    Bahorek ma komplikacje :placz: W zaszytym oczodołku nazbierała się zagęszczona ropa. Utworzył się czop, który wypchał szwy. Okropnie cierpiał przy wyciąganiu szwów i ropy :placz: W życiu nie słyszałam tak okropnego pisku bólu! Oczodołek niestety jest otwarty, krwisty i wydziela ropę... Dostał zastrzyk przeciwbólowy/p.zapalny. Rokowania są niedobre, bo nie wiadomo jak głęboko siedzi ta ropa i czemu jest taka gęsta. To może świadczyc, że w główce nadal są resztki ropnia :-(
    Bahorek nie może mieszkac w trocinach i sianku, aby nie zakaził rany. Ma w klatce wyłożony podkład absorpcyjny. W poniedziałek idziemy znowu do weta...
    Biedny Bahorek :-( A myśleliśmy, że to koniec jego cierpień...

    Maciaszku, Robinka pokażę w galerii jak będzie już wszystko ok z Bahorkiem.
    Pusiu witaj :multi:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...