Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie.

My własnie po przeprowadzce. Od 2 tyg byliśmy trochę zabiegani i bez internetu .
Myślę ,że dziś lub jutro zdamy Wam dłuższą relacje ze zdjęciami i filmikami co tam w Luśkowym świecie,a jest co opowiadać:))
Istna bonanza:))

Pozdrawiamy i do następnego czyli lada chwila.

Agata ,Luśka i Tomek

  • Replies 353
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hej.
Przepraszmy za opoznienie ale tak to jest z przeprowadzkami-ciągle coś do zrobienia.



No wiec...Luśka szczęśliwie i bez problemu dotarła do Anglii.Drogę przebyła wręcz wzorowo-żadnych problemów typu wymioty itd.Od weterynarza dostałem jakiś żel aby ją trochę "otumanić" w trasie .Żel przestał działać po ok 8 godz i nie miałem zamiaru podawać jej go ponownie.
Przez 25 godzin jazdy chyba zdążyła mnie polubieć:)Po dotarciu na miejsce dość szybko załapała kontakt z Agatą .

Nie wiem dokładnie jak zachowywała się kiedy poszliśmy pierwszy raz do pracy ale sąsiedzi nic nie psioczyli więc chyba było ok.
No nie ukrywamy ,że po powrocie z pracy cieszyła się niesamowicie.Aż miło.

Pierwsze spacerki po okolicy ...ale co by nie było za pięknie to zauważyliśmy ,że warczy na dzieci i na innych ludzi .Szczególnie "upodobała" sobie małych ,niskich facetów .hmmmm....zastanawiamy się czy ktoś podobnej postury jej wcześniej nie bił.Nasila się to szczególnie kiedy obcy gość wchodzi do naszego domu.
Luśka warczy obserwuje go cały czas,a nawet zdarzyło się że po odwróceniu się gościa potrafiła go lekko ugryść w nogę.:((
Jesteśmy w kontakcie z behawiorzystkę poleconą przez Artemidę.Mamy nadzieję ,że można te "nawyki" zmienić.
coż ...typ dominujący.

Jedziemy autem na spacer z Luśką...zatrzymujemy się na chwilę bo musimy coś załatwić . Stajemy obok auta i dosłownie w ułamku sekundy widzimy jak Luśka ucieka przez okno! Pewnie wystraszyła się ,że może ją zostawimy. Wyskoczyła i wystraszona samochodami ucieka w strone miasta.Problem był tym większy ,że nigdy z nią na mieście nie byliśmy.Jedynie spacery w okolicy domu lub wyjazd autem na jakieś większe pole.
Po 2 godzinach zrezygnowani i smutni wracamy do domu.I co ? Szok ! Luśka siedzi pod domem.Wystraszona ,kilka małych ranek i zdarte opuszki.Jak trafiła ? Nie wiemy.Adresówka nie ruszona...nieważne .Ważne ,że się znalazła.

Nigdy byśmy nie pomyśleli ,że wyskoczy przez okno w aucie.

Na szczęście wszystko już dobrze.Biega ,szczeka,warczy i goni koty po okolicy:))
No i strasznie się leni:(

Mimo wszystko mamy nadzieję ,że jej u nas dobrze.My też zadowoleni bo przynajmniej Luśka odciąga nas od tv i od internetu.Spacery długie i intensywne.

Dołączamy kilka zdjęć:
https://picasaweb.google.com/luckybusters/24Lipca201202

Tymczasem pozdrawiamy i do następnego .

Agata ,Luśka i Tomek

Posted

Luśka Ty się nie wygłupiaj, przecież jak się tam o drogę dopytasz w innym kraju? Trzeba się pilnować!
A fotki są super!!













Ależ macie tam piękne niebo!!












Posted

Hej
Teraz cos ode mnie...(od zmjii)
Luska to "prawdziwa kobieta". Musze ja pochwalic bo to prawdziwa dama. Umie zachowac sie przy stole - nie prosi o jedzenie, swoje potrzeby zalatwia tylko na dworze (nigdy w domu), zawsze po sobie posprzata (czyt. wszystie jej zabawki musza byc na jej legowisku wlacznie z freesbee. Jesli zostawimy gdzies buty to tez je sprzatnie na swoj kocyk).
Bardzo tez dba o swoja higiene. Co dzien wypachni sie w innym zapachu a to Channel No5 (ang. channel - kanal angielski zwany La Manche) - to taki troche morski zapaszek ryby, morza i wodorostow. Czasami uzywa tez Dolce trawiana - zapach zgnilej trawy. Niestety wczoraj wyperfumowala sie moimi "ulubionymi" poofumami (poo - kupa) i musiala wziac przymusowa kapiel. Luska uwielbia chodzic tez do morskiego spa, gdzie poddaje sie dzialaniu alg morskich, nie pogardzi tez maseczka blotna, bo to dobrze wplywa na jej cere. Mamy z nia niezly ubaw. Dobrze , ze nie ma problemu z kapiela ;) Luska namietnie dba tez o figure goniac okoliczne koty. Czasami wpadnie z wizyta do swojej psiej kolezanki zza plotu (bardzo sie polubila z suczka sasiadow). Jak kazda kobieta miewa swoje humory i czasami "strzela focha" kiedy kazemy jej zejsc z kanapy. Wtedy sie na nas obraza i udaje, ze nas nie slyszy az do momentu kiedy ja przekupimy czyms dobrym. Starszny z niej pieszczoch...Czasami zanim czlowiek sie obejzy ona juz jest na kolanach. Samo tak jakos wychodzi. Luska przychodzi, kladzie lepek na kolanie, pozniej to juz czysta formalnosc.. jedna lapka, druga, trzecia itd i juz siedzi :).
Bardzo kochamy tego naszego pieszczocha - to byl jeden z naszych najlepszych wyborow ;)
Pozdrawiamy
Zmija, Lucek i Luska

PS. Jutro idziemy na Psi pedicure bo ma troche zbyt dlugie pazurki - jestem ciekawa jak to zniesie

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
Posted

Witam

Dzies mielismy .... Lucek mial bardzo pracowity poranek.
Luska bardzo szybko uczy sie tego co Lucek pokaze. I tak przy pracy w ogrodu byla bardzo pomocna bo kochany Lucek pokazal jej jak wykopywac i wyrywac korzenie chwastow. Oczywisnie nie musze nikogo uswiadamiac jaka to swietna zabawa dla naszego malego potwora bo z ziemi mozna "toto" wykopac a do tego jeszcze sie ubrudzic i nikt nie krzyczy tylko chwala ze dobry piesek bo tak ladnie w ogrodku pracuje.
Niestety ostatnio do moich ziolek (czyt mieta + lubczyk) zasadzonych w doniczce pozostawionej w ogrodzie dobraly sie paskudne slimaki i bylam zmuszona wniesc doniczke do domu, a ze spora byla to postawilam ja na podlodze w salonie...
Rano schodzimy na dol i cos nam nie pasuje. Tu kupka ziemi, tam kupka ziemi (???) Otoz nasz pracowity piesek uznal ze to chwasty sa i trzeba je wykopac (moze Tomus pochwali za ciezka prace i nagrodzi jakas kielbaska)
Oj napracowal sie nasz Lusio, napracowal.. ziemia byla rozniesiona po calym pokoju a biedne roslinki lezaly zmaltretowane w kacie...tylko Lucek ze skwaszona mina (ciekawe dlaczego, w koncu Luska zrobila to czego uczyl) wyciagnal zmiotke i zamiatal przed pojsciem do pracy

Dobrego dnia wszystkim zycze
Zmija

Posted

[quote name='Zmija_Lucek_Luska']Witajcie.

Dorzucamy kilka nowych zdjęć panny Lusencji:))




"Początki wielkiej miłości bywaja trudne"


"Luśka pomocnik malarza"


"Plażing i smażing"


Pozdrawiamy serdecznie.


Pani na włościach:D

Posted

Zmija_Lucek_Luska napisał(a):
Hahaha a to dobre.
Wyglad to ona moze i ma perfekcyjny, szkoda tylko, ze nie widzialas jak wyciaga z kosza opakowania po boczku zeby go wylizac swoim dlugim jezorem :)



oj tam oj tam:) boczek przecież tak pięknie pachnie:)

Posted

No tak, Przeciez ona taka wybredna jak jej wlasciciel. Byle czego nie zje :eviltong:.

Ostatnio nauczyla sie spedzac czas w kuchni. Ledwo czlowiek lodowki dotknie a ona juz stoi obok i czeka az cos "przez przypadek" spadnie... (a zawsze spada - a to plasterek szynki albo sera albo kawalek kielbaski - oj takie z nas gapy :roll:)

Posted

moje ogony też tak mają i choćby były w głębokim śnie to gdy lodówka się otwiera zaraz przy niej są, nie da się w domu niczego otworzyć np paczki ciastek albo czegoś w tym stylu bo dziewczyny zaraz są:D taki mają słuch:D

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...