Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 329
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie, wszystko wygląda dobrze, bardzo wylizuje sobie tylko te łyse łapki swoje. Je swoją karmę i gotowane, chociaż dziś rano wymienił się resztką swojego suchego na resztkę suchego Lakuni :-). Jakoś się nie pokłócili, chociaż już potrafi bronić swojej michy, dostaje chyba wystarczająco jedzenia, je najwolniej ze stadka i zaczyna zostawiać resztki :-). Chyba też troszkę przytył :-)

Posted

Nie sądzę żeby mu nie smakował :-), w końcu znaczącą większość zjadł :-).
Myślę że po prostu się najada, i w odróżnieniu od mojej Heli która niestety żeby nie wiem ile zjadła, zawsze je na zapas, Lucek je tyle ile mu potrzeba.
Bardzo mi się zresztą podoba jego podejście do michy, spokojne dość, prawie flegmatyczne. Z Helką trzeba uważać żeby nie wytrąciła miski z ręki - już w powietrzu się w nią wbija.

Posted

KWL, do nas dwa miesiące temu trafił też trzecia sunia. I nasza pierwsza sunia z nerwów rozlizała sobie łapę (ma uszkodzona po wypadku, nie ma sierści w tym miejscu). Wystarczyło trochę wiecej uwagi i wszystko wróciło do normy. Rana się zagoiła. Sunie sie polubiły nawet i już na siebie nie warczą tak jak na początku. Będzie dobrze.

Posted

szkoda, że mój tak ladnie nie je...
on za to podąża za modą i bawi się w anorektyka:roll: ciasteczka to owszem, dobre mięsko też, ale takie zmieszane razem w misce??:crazyeye: a fuj:diabloti:

Posted

KWL napisał(a):
Cześć
Raport 5

2. Wstałwszy rano stwierdziłem w qchni na podłodzę kałużę. Nie wyciągnąłem konsekwencji, ponieważ nie byłem pewien co do autora/autorki nowego akwenu. Po śniadaniu zaraz po konsumpcji Lucek beztrosko zadarł nogę i...
Dostał lekkiego klapsa i dobitne NIEWOLNO, wyciął długą pod drzwi wejściowe.
Podłoga w kuchni została umyta wyjątkowo wrednym i śmierdzącym płynem dezynfekującym w celu usunięcia węchowych skojarzeń.



lucek moze zaczynac znaczyć teren
musisz zwracac mu uwage, ze nie wolno
moze obsikiwac wszystkie kątyi sprzety
ale przeciez Ty miałes równiez psa wiec wiesz....:lol:

Posted

_beatka_ napisał(a):
szkoda, że mój tak ladnie nie je...
on za to podąża za modą i bawi się w anorektyka:roll: ciasteczka to owszem, dobre mięsko też, ale takie zmieszane razem w misce??:crazyeye: a fuj:diabloti:


beatka - głód najlepszym kucharzem:diabloti:
moze niech sie przegłodzi, to mu zasmakuje...:lol:

Posted

Aniu ja o tym wiem, ale jemu glod nie straszny...nawet moja wetka się dziwila jaki on wytrwaly w darzeniu do zrzucenia kilogramów:roll: poprostu jak traci apetyt to może sie walić i palić a on nie zje:cool1:

Posted

to nie masz wyjścia - musisz tylko ciasteczka i dobre mięsko serwować:evil_lol:

no cóż - sama nie wiem co lepsze - pies anorektyk czy pies pasibrzuch
ja niestety mam pasibrzucha
co nie podam - zje
a musimy uwazać z kolei na wagę, bo sunia ma spondyloze i dysplazje - no i dla niej niestety nadmiar kilogramów jest bardzo niewskazany
no ale wytłumacz tu psu...

Posted

Piesek śliczny mysle ze jakoś sie ułoży i dogada sie z twoimi suniami. Niedawno ja przygarnełam suczke ( domu mam już suczke psa) z poczatku były prolemy jedna zazdrosna o drugą. Nowa czyli Czapi wprowadziła haos zaczeła podgryzać Ozzulke i przechodzić przez płot do kojca Badyla itam na niego warczeć. Pare razy dostała opiernicz i zakumała że niewolno teraz żyją razem szczęśliwe że mają siebie nawzajem czasem jeszcze są problemy jezeli chodzi o pieszczoty jeżeli Ozzy sie tuli Czapi sie ryje mi na kolana alej8uż nieskacze do Ozzy z zębami. A codo jedzenia Czapi je normalne ilości podchodzi spokojnie do miski i je powoli Ozzy jak tylko postawie jej miske na ziemi je do spodu ile by jej niedał tyle by zjadła nieraz jak Czapi niezje Ozzy wyjada jej jedzenie a potem wymiotuje z przejedzenia Badyl ma różne fazy raz je dużo a raz malutko jak mu sie umyśli

Posted

Otrzymałem dwie nowe oferty adopcji Lucka.
W jednym przypadku jest to Bytom i mieszkanie o pow. 114m2. W domu jest juz kilkuletni kundelek ze schroniska.

Z tego co pamiętam KWL nie ma w domu neta, dlatego będę chyba zmuszony do niego zadzwonić. W przeciwnym wypadku istnieje uzasadnione podejrzenie, że jedna z Pań za moment zapcha mi skrzynkę :razz:.

Posted

Gallegro. Jeśli Lucky zostaje u KLW, a pani jest zainteresowana niufkiem podaj jej jeśli możesz namiary (nr tel. ) na Agnieszkę. O ile dobrze kojarzę to jest obecnie jeden młody psiak niufek pilnie poszukujący domu (chyba ze schroniska w Radomiu na tymczsie). Jego zdjęcua są na portalu nowofundland.pl
Szkoda byłoby gdyby zmarnował się dobry domek.

Dodaje link do zdjęć.http://www.nowofundland.pl/domino/library.nsf/83ab62767652b1e8c1256dcd00512cae/38657284483e8d4fc125726c0055bea8?OpenDocument#editor

Posted

Mam już trzy oferty adopcji.
Pani Z Nysy przysłała mi info, które wstępnie pozwala ocenic warunki w jakich miałby przebywać Lucuś:

"Mieszkamy w Nysie w województwie opolskim, posiadamy dom jednorodzinny z ogrodem. Na przeciwko domu mamy park, łaki i polany po których nasz pies codziennie szaleje :) niedaleko ( 1km) jest jezioro swietne miejsce do pływania latem i biegania przez cały rok.
Pies mieszka oczywiscie w domu.
Jest nas czworo, rodzice oraz ja z bratem. Brat ma 19 lat ja 22. Do rodziny zalicza sie oczywiscie jeszcze jeden domownik mianowicie Borys, ma 4 lata i jest owczarkiem niemieckim. Stworzenie bardzo przyjazne zarówno do psów jak i do ludzi.
Jest to masz 3 pies, po prosty psy były w domu od zawsze. Były to owczarki niemieckie. 5 lat temy niestety odszedł on nas ze starosci nasz 2 pies i zapanowała straszna pustka i w ten sposób przybl Borys. Wszystkie psy były przez nas szkolone, 2 poprzednie były takze psami wystawowymi.
U nas pies nigdy nie zostaje sam poniewaz rodzice maja własna firme i Borys spedza cały czas z rodzicami kiedy sa w pracy. Ma tam swoje legowisko, zabawki i swoj teren na spacery.
Dysponujemy samochodami kombi oraz mercedesem vito wiec pies ma jak dojezdzac "do pracy" oraz na spacery nad jeziorem.
Na wakacje wybieramy takie miejsca w których pies jest akceptowany i zawsze jezdzi z nami.
Oczywiscie zgadzamy sie na kontrole przedadopcyjna jak i poadopcyjna.
W załaczniku przesyłam zdjecie naszego Boryska, terenów gdzie spacerujemy oraz zdjecie z zeszlego roku z nad morza. Jesli bedzie trzeba przeslemy zdjecia domu, w tej chwili jest cały bialy od sniegu :)
Jesli ma Pan jeszcze jakies pytania to prosze o maila odpowiem od razu."

Oprócz tego jedna osoba zalicytowała w aukcjii. To jest ta wspomniana 3-cia oferta.
Do KWL zadzwonię jutro.. niech się prześpi z tematem :razz:.

Posted

gallegro jak dla mnie domek jest poprostu wspanialy:multi:
z lancucha do mercedesa:-o nieźle:cool3:

Aniu wiem ze jest tam tragicznie, dziewczyny wlaśnie uratowaly stamtąd pittbulkę...istny dramat...:placz:

Posted

Ja tylko na moment :shake:.

Powstała bardzo niezręczna sytuacja. Na aukcji licytują dwie osoby, które potwierdziły w 100% chęć adopcji.

http://www.allegro.pl/item158018015_lucky_niesamowita_historia_.html

Oba domki podchodzą do tego bardzo emocjonalnie, a ja juz nie wiem co z tym fantem zrobić. Jest jeszcze wspomniany wcześniej trzeci domek... Podpowiedzcie jak postąpić w tym przypadku zakładając, że liczy sie tylko dobro psa. Będę namawiał pozostałych Państwa na inne psiory, ale po tym co od nich usłyszałem, póki co nie mam sumienia. Wszystkich tak urzekła historia Lucusia, że z całych sił pragną adoptować właśnie Jego.

Za chwilę zadzwonię do KWL

Posted

Nie wiedziałem, że będę miał tego typu dylematy...
Lucek zostaje u KWL. Decyzję taką podjął już wczoraj - dzięki za serducho !!!
Nie pozostaje mi nic innego jak zamknąć aukcję przed końcem, a zainteresowanym zaproponować inne psiaki...

Posted

gallegro w ligocie naprawde jest dramat...lucky przy nich to nic...może napisz, że piesek znalazl już nowy domek, ale że jest jeszcze pare innych psiaków, które bardzo liczą na pomoc bo inaczej nie przezyja...

jakiego psiaka szukają tamci Państwo?może im poszukac podobnych?moze sie uda uratowac chociażby jeszcze jednego....

Posted

a ten onek o którym pisala Ania jest poprostu przepiekny, moze podeślij go tym ludziom, którzy mieli od zawsze ONki?
jak pobędzie tam dluzej, skończy się na kleszczach, świeżbie, nużycy i bóg wie, czym jeszcze...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...