Jump to content
Dogomania

Wszystkie szczeniaki w domkach! Teraz Denzel czeka :) str.10 [GLIWICE]


Recommended Posts

  • Replies 262
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ma-ja napisał(a):
Malutka pojechała do domku.

Maciek się nie zdecydował, ale jego też bym tam spokojnie oddała :evil_lol:


no i co ? tylko tyle ? moze rozpisz się trochę ;)

Posted

ech, no co mam napisać...
Domek z ogródkiem, pani co prawda niemłoda już, ale pełna energii i w swietnej formie :) miała zawsze psy, jej córka też przyjechała, ma własną jamniczkę którą czasem podrzuca mamie więc Borówka będzie miała fajną koleżankę.
Rok temu pani musiała uśpić swoją jamniczkę, leczyła ją u Formicy wiec wszystko "w rodzinie" ;)
Mała została złapana i pani jak ją capnęła, to już miała problem z podpisaniem umowy bo nie chciała jej puścić ani na sekundę.
Wszyscy się pobeczeliśmy, no prawie wszyscy bo był jeden chłop, on nie płakał ;) ale też widać że psy lubi.
Zostało jeszcze leczenie do zakończenia, będą chodzić na zastrzyki do znanej nam lecznicy ;)
A córka tej pani mieszka po sąsiedzku z naszą Lorien! :)

Posted

no popatrz, to jednak Pani nie odstraszyłaś :) super że nasza Mała znalazła w końcu swój domek, szkoda mi tylko Ciebie, bo wiem jak przez ten czas musialas sie do niej przywiazać, tym bardziej że bylo z nią troche zachodu. Wpisuj koniecznie wieści, jak bedziesz jakieś miala od nowej właścicielki :)

Posted

Pani jak się okazało, skorzystała z naszej wspólnej znajomości żeby wybadać, czy jej nie wkręcam z tą chorobą i czy to na pewno nie jest nic groźnego ;)

Asia, nie będę się rozwlekać na ten temat, jaką drogę z nią przeszłam i jak się teraz czuję... powiem tylko, że coś mi tam z tyłu mówi, że nie miałam jej oddawać. Już mi się taki pies nie trafi.
Przechodziłam ten dylemat z jednym kotem - po tygodniu kot wrócił z adopcji, tak miało być! Wrócił jak do siebie, a ja się czułam jak zdrajca któremu darowano życie z litości.
No ale nie można być takim egoistą i zostawiać dla siebie to co najlepsze :D niech inni też się nacieszą.

Posted

Acha, no i serdeczne dzięki wszystkim za kibicowanie maluchom! Wątek był dla trzech szczeniaczków, a w sumie pięć znalazło domki :evil_lol:

Będę dawała znać co u małej słychać.

Posted

nie chciałam tego pierwsza "mówić na glos", ale ja też tak czulam, że ona powinna zostać z Tobą. Trzymajmy kciuki, żeby jej bylo dobrze w nowym domu i żeby sie szybko zaaklimatyzowala...albo żeby szybko wróciła do Ciebie :)

Posted

Napewno będzie jej dobrze :) Ma-ja wiem co czujesz niestety ;/ ja do dziś czasami mam wurzuty ze oddałam Nukę...no nic, po to jesteśmy zeby dalej pomagać ;)

Posted

Monia jak sie macie bez najmniejszego domownika? nowa Mama Borówki już sie odzywała?
Foka ostatnio przechodzi jakiś okres buntu, bo nie alarmuje kiedy chce wyjsc na zewnątrz, tylko posikuje na kanapę:( a jak sie nam zlała na łóżku, to dowiedziała sie jak bardzo możemy sie na nia "obrazic" - śpi w swoim starym legowisku na ziemi juz drugą noc. Nawet sie zbytnio nie buntuje jak ją tam klade, bo chyba wie dlaczego... tylko rano ok 6.00 cichaczem wślizguje sie pod kołdrę i skrobie sie na poduszkę:D myśli że nie wiem kiedy :D ale rano jest taka rozkoszna i przytulaśna, że nie mam sumienia jej zsadzać :P

Posted

Wczoraj rozmawiałam z panią Borówki.
Mała szczeka i biega po domu, a jamniczkę która przyszła w odwiedziny dzielnie obwarczała :D Kamień z serca!

Przy okazji zaproszenie:

  • 2 weeks later...
Posted

Chwila przerwy na otarcie łez... i jest Denzel :)

ma niecałe 5 miesięcy, pierwszy dzień był dla niego bardzo trudny, bo to psiak z kojca. Szczerzył się i straszył wszystko dookoła. Nie znał smyczy, schodów, mieszkania, kotów chyba też. Byłam załamana, bo jakoś tak spodziewałam się malucha, a tu całkiem spory wyrośnięty pies. Byłam pewna że mój RR mu nie da żyć.

Ale dziś, po 3 dniach wszystko się poukładało, Denzel jest już świetnym psiakiem, jeszcze sporo musi się nauczyć ale robi błyskawiczne postępy.



Posted

Boróweczka ma teraz na imię Ami, prawie nic nie urosła ale rozrabia na całego i nawet szczeka! :D
Pani jest w niej zakochana, mówiła mi że na początku była lekko przerazona że nie da sobie rady z tych jej strachem. Ale teraz juz jest dobrze, mała się zachowuje dokładnie tak jak 4-miesieczny szczeniak powinien ;) i ma słoniowy apetyt :D

Nadal się boi podejść i nie można jej złapać, ale pakuje się do łóżka i jak pani siedzi na kanapie, to ona przychodzi na kolanka.
Bardzo dobry domek ma moja Boróweczka :)

Posted

oj tam... może to będzie banalne co napiszę, ale naprawdę dla mnie taka rozmowa telefoniczna jest najlepszą nagrodą :) Bardzo się cieszę że się udało pomóc tym maluchom i znalazły takie wspaniałe domki! Każdy starty sik jest tego wart :D

Posted

[quote name='ma-ja']oj tam... może to będzie banalne co napiszę, ale naprawdę dla mnie taka rozmowa telefoniczna jest najlepszą nagrodą :) Bardzo się cieszę że się udało pomóc tym maluchom i znalazły takie wspaniałe domki! Każdy starty sik jest tego wart :D[/QUOTE]

AMEN :klacz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...