Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kierownik schroniska napisał(a):
Dzisiaj została ze swoja koleżanką z ogródków na wybiegu na całą noc ale szalały nie ma już tej czołgającej się Luny tylko dumna pani


No to super! Czyli zupełnie niepotrzebnie martwiłam się o niedzielne zdjęcia :) A ja smaczków nakupowałam, żeby dziewczynę przekonać do pozowania.

  • Replies 181
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

suślik napisał(a):
No to super! Czyli zupełnie niepotrzebnie martwiłam się o niedzielne zdjęcia :) A ja smaczków nakupowałam, żeby dziewczynę przekonać do pozowania.
Ja od razu tak myślałam że tak bedzie ona nie jest przyzwyczajona do budy ale najgorzej że nie mam dla nich kojca ale coś wymyślę tylko muszę mieć troche czasu by psy poprzestawiać

Posted

Wróciliśmy :)
Tzn dopiero teraz doczyściłam się i odmarzłam :)
Luna wygląda cudownie! Zajechaliśmy to nasza księzniczka była na wybiegu. Widać było tylko sterczące uszy i latające futro bo przecież ona nie biega ona lata. Razem z nową koleżanką fruwały po całym wybiegu. Bez koleżanki ani rusz. We dwie stworzyły dream team i nie ma na nich mocnych :) Ja wyszły z wybiegu na smyczy to kręciły się jedna za drugą oby tylko nie rozdzielono dziewczyn. Zadowolone, radosne, zaciekawione.
Zdecydowanie to NIE jest Luna sprzed tygodnia! Dawałam jej smaczki biszkoptowe to robiła przezabawne miny. Smaczek przyklejał się do języka a ona wypluwała go i dopiero z ziemi zjadała. Radosna, szczęśliwa pozytywnie nastawiona!
No po prostu nie da się nie kochać tego cuda :)
Zdjęcia wstawię jak tylko Sylwia mi je podeśle a na pewno będzie co oglądać!

Posted

Ciesze sie, ze Lunka sie otworzyla. Wyszla z tej swojej skorupy, pewnie wlasnie takiej kolezanki jej brakowalo do tego zeby pokazac jak piekna jest!
Czekam na zdjecia oczywiscie!!!
Jak tam jej "wychowanie"? Sprawia wrazenie raczej takiej z ktora ktos cokolwiek robil? No i jak tam zdrowko?

Posted

Na pewno dużo jej dało to, że wyszła z budy i szaleństwa z koleżanką. Nie czuje się już taka samotna.
Luna jest bardzo ciekawska, trochę ciągnie na smyczy ale ciągnie bo tu jest coś do powąchania a tu koleżanka stoi a tu P. Alina i trzeba się do niej przytulić a tam stała Sylwia z aparatem więc musiała się wepchnąć przed obiektyw. Bardzo ale to bardzo ciekawska jest. Emocji miała w sobie tyle, że ledwo dało się ją okiełznać :) Szalała nawet na smyczy to fruwająca radość jest. No i te jej cudne łapy jak u lwa :loveu:
Jest karna, jest układna więc podejrzewam, że coś tam potrafi. Przy ciąganiu reagowała na każde słowo i stopowała. Ale jak już wywąchała co trzeba to się rozluźniła odrobinę i uspokoiła. Po powrocie do wybiegu znowu szalała. Gdyby nie to, że padał lekki deszcz to kurzyło by się za nią na pewno :)
W kojcu ( oczywiście z koleżanką bo gdzie by one bez siebie? ) Luna albo obserwowała co się dzieje albo leżała i odpoczywała. Mimo wszystko ten pies nie jest psem kojcowym. Jej potrzebne są przestrzenie do biegania, człowiek,który z nią pójdzie na spacer i wygłaszcze ją porządnie. Luna jest bardzo tulaśnym stworem.
Ona potrzebuje wybiegu, spacer, jedzenia i miłości . czyli to co każdy pies nic więcej :)


Dzisiejszy dzień był pełen emocji i dla nas i dla psiaków. I dobrych emocji i złych emocji. Psiaki automatycznie wyczuwały atmosferę i dostosowywały się do niej.
Dziewczyny z Białegostoku przyjechały z worami prezentów :) Później zabrałyśmy psiaki na spacer. W między czasie okazało się, że psy się pogryzły i jest jeden bardzo ranny psiak :-(

Posted

Czyli typowy owczarek z niej!
Czlowiek,przestrzen i sporo uwagi to co owczarkuchy kochaja najbardziej.
Dobrze, ze Luna powoli dochodzi do siebie, miejmy nadzieje, ze szybko sie cos dla niej znajdzie.

Niestety takie sytuacje sie zdarzaja, mi ostatnio sie pogryzly psiaki, jeden z moich bawil sie z terrierem rosyjskim wszystko OK i nagle buch... Na szczescie tylko powieka lekko rozwalona nawet weterynarza nie odwiedzalismy.

Ktory to tak po "tylku" oberwal? Potrzebna interwencja weta? Ehhh znowu koszta, biedactwa nasze tyle atrakcji potrafia nam zapewnic...

Posted

suślik napisał(a):
Na pewno dużo jej dało to, że wyszła z budy i szaleństwa z koleżanką. Nie czuje się już taka samotna.
Luna jest bardzo ciekawska, trochę ciągnie na smyczy ale ciągnie bo tu jest coś do powąchania a tu koleżanka stoi a tu P. Alina i trzeba się do niej przytulić a tam stała Sylwia z aparatem więc musiała się wepchnąć przed obiektyw. Bardzo ale to bardzo ciekawska jest. Emocji miała w sobie tyle, że ledwo dało się ją okiełznać :) Szalała nawet na smyczy to fruwająca radość jest. No i te jej cudne łapy jak u lwa :loveu:
Jest karna, jest układna więc podejrzewam, że coś tam potrafi. Przy ciąganiu reagowała na każde słowo i stopowała. Ale jak już wywąchała co trzeba to się rozluźniła odrobinę i uspokoiła. Po powrocie do wybiegu znowu szalała. Gdyby nie to, że padał lekki deszcz to kurzyło by się za nią na pewno :)
W kojcu ( oczywiście z koleżanką bo gdzie by one bez siebie? ) Luna albo obserwowała co się dzieje albo leżała i odpoczywała. Mimo wszystko ten pies nie jest psem kojcowym. Jej potrzebne są przestrzenie do biegania, człowiek,który z nią pójdzie na spacer i wygłaszcze ją porządnie. Luna jest bardzo tulaśnym stworem.
Ona potrzebuje wybiegu, spacer, jedzenia i miłości . czyli to co każdy pies nic więcej :)


Dzisiejszy dzień był pełen emocji i dla nas i dla psiaków. I dobrych emocji i złych emocji. Psiaki automatycznie wyczuwały atmosferę i dostosowywały się do niej.
Dziewczyny z Białegostoku przyjechały z worami prezentów :) Później zabrałyśmy psiaki na spacer. W między czasie okazało się, że psy się pogryzły i jest jeden bardzo ranny psiak :-(

Dziewczyny Hary został pozszywany ile się dało ale rokowania pana doktora że łapa będzie sprawna są marne ale żyć będzie. Dziewczyny chce odrazu rozliczyć się z gotówki którą dostałam na zszycie Harego. Pan doktor wziął 75 zł czyli zostało mi jeszcze 25, co mam z nimi zrobić?

Posted

suślik napisał(a):
Miałam bardzo fajną rozmowę z osobą,która jest zainteresowana Luną :) Trzymajcie kciuki :) Najpóźniej jutro będziemy wiedziały co i jak :)


Oby to tylko byl TEN domek .Kciuki oczywiscie zacisniete .Lunka sliczna jest i na pewno skradnie serducho ....

Posted

Kilka fotek Luny

Tak się prezentuje bokiem :)





A tak frontem



Prawy profil :)



I lewy profil :)




Jednym słowem w dwóch żołnierskich słowach nasza piękność :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

ja też trzymam kciuki oczywiście!
choć nie powiem, z taką lekką nutką zazdrości :oops:
super jest, taka... hm... dobrze zbudowana :cool3: nasz Ira to przy niej szczypiorek
fajnie by było mieć jeszcze jedną DON-kę w domu, ale to niestety niemożliwe :placz:

tylko macie domek sprawdzić na 1000%!!! :mad: :evil_lol:

Posted

brzośka napisał(a):
ja też trzymam kciuki oczywiście!
choć nie powiem, z taką lekką nutką zazdrości :oops:
super jest, taka... hm... dobrze zbudowana :cool3: nasz Ira to przy niej szczypiorek
fajnie by było mieć jeszcze jedną DON-kę w domu, ale to niestety niemożliwe :placz:

tylko macie domek sprawdzić na 1000%!!! :mad: :evil_lol:

Nie bądź zachłanna! Masz w domu dwie cudności innym też się należy ;)
Domek sprawdzimy ( jak tylko się dowiem konkretnie gdzie to jest będę szukała kogoś na wizytę. to okolice wawy więc nie powinno być problemu raczej ) inaczej Luna nie pojedzie ! oj co to to nie!

Posted

brzośka napisał(a):
oj tam oj tam, od razu zachłanna :eviltong:

No nie ukrywam, że czasem trzeba być zachłannym :D
Luna jest tak cudna, że nie da się w niej nie zakochać.

Posted

suślik napisał(a):
Miałam bardzo fajną rozmowę z osobą,która jest zainteresowana Luną :) Trzymajcie kciuki :) Najpóźniej jutro będziemy wiedziały co i jak :)


Ale byłoby cudnie :multi:
Trzymam kciuki z całych sił :):):)
A daleko byłby ten domek ?

Suśliku,dziewczyna jest do zjedzenia :loveu:
Kocham właśnie takie DONki - mocno zbudowane i mocno "kosmate: :):):)

Posted

Domek w okolicach Warszawy z tego co zrozumiałam. Daleko to to raczej nie jest :)
Starsi państwo z doświadczeniem przy psach schroniskowych. Luna by była psem kojcowo-domowym. Duże podwórko ( gigantyczne wręcz :D ) i duże serca u ludzi :)
No zobaczymy co z tego wyjdzie. Info wyszło z forum owczarkowego :)

Posted

Ironiaaa napisał(a):
A kiedy mialas telefon ? ;) Bo tak sie zastanawiam czy to z naszej akcji mailingowej czy moze po prostu poczta pantoflowa lub ktos z ciekawosci do nas wszedl ... ;)

Dzisiaj :) Od dziewczyny,która jest wolontariuszką w schronisku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...