szuwar Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Może dziś, może jutro... ale musi się ktoś znaleźć! Quote
szuwar Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Jakoś tak dziwnie się o nią boję... Pewnie to przez Smutasa. Quote
brazowa1 Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 staruszki zaczynaja sie sypać. Tylko Nerka wiecznie zywy.15 rok w schronisku. I Ruda Diana-jeszcze dłużej niż on,leci jej 16sty rok w schronisku.Ale dla nich nie ma nadziei. Quote
brazowa1 Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 cóż Ciotka,Ty tez masz w banerze pakiet nieadopcyjny,tak jak wiewórka1. Oooo i nawet jednego ducha masz.... Wybierzcie sobie Ciotki jakies młodziaki-śliczniaki do reklamowania i bedzie Wam weselej w zyciu. Quote
szuwar Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Eh, smutnego ducha... Ale jakoś nie mogę się go pozbyć. Mam tylko nadzieję, że cała reszta się też nie przemieni. Quote
brazowa1 Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 Z tym duchem to Cie rozumiem. Dziwne,ale ja słysze szczekanie-wołanie Smutasa,gdy wchodze do pawilonu.. Quote
iwlajn Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Jeju, gdyby tak każda z nas dorobiła się domu z ogrodem to te wszystkie psiaki miałyby dom. Ale fajnie by było... kurde, no Quote
brazowa1 Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 znowu zmieniła boks-trzeci raz w tym miesiacu.Ona jakos daje rade.Krzywa Łapa,po przenosinach (był w jednym boksie i jakies 8 lat nie wychodził poza niego),po przeniesieniu do innych psów-umarł.Może to i lepiej...nie zdążył okrzepnąć i zagryźć Czarlsa.W ciągu tych lat zagryzł dwa psy,do których sie przedostał,miał wprawę. Quote
iwlajn Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Boshe, Brązowa, to straszne co piszesz... Po cholerę tak przerzucać psy? Quote
szuwar Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Wiesz co Brązowa, ja już normalnie nie mogę na dogo zaglądać. I to wszystko przez Sopociaki. Tak naprawdę to je najbardziej lubię, bo przez nie zaczęłam wchodzić na dogo. Zawsze uważałam, że w Sopocie dzieje się dobrze i to dawało nadzieję. A teraz się tylko dołuję... Quote
brazowa1 Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 nic sie nie chce,ja wiem.Ale trzeba. cieszmy sie chocby z tego,że nikt nie dybie na ich zycie,bo stare i nieadopcyjne. Quote
wiewiora1 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Przestraszylam sie ,,,gdy jej nie zobaczylam na wybiegu ,,,Poszlam do pracownika i zapytalam cicho czy Alaska jeszcze zyje ,,,i wtedy on mi wskazal palcem na grubaska kulke ktora strasznie sie cieszyla na moj =widok z oddala ,,,Alaska zawsze mnie rozbraja ,,inne psy sa takie lekko rozkojazone ,patrza na inne strony tip ,,a Alaska ,,wpatrzona w jeden punkt ,,,,we mnie ,,,Czasem az mi sie lezka w oku zakreci ,,,ze ona mnie poznaje ,czeka itp ,,,jest kochana i dalej do wziecia ,,Wyglada bardzo bardzo dobrze ,,,, Quote
Betbet Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Nie zdążyła zatańczyć... dobranoc Alasko... ukochaj proszę Hektora, jemu się na koniec udało... [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/9928/alaskaf.jpg[/IMG] Quote
szuwar Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Masakra... Nie wiem co napisać... To głupie, ale jej mi naprawdę żal. Tak bardzo chciałam jej pomóc i tak bardzo nie umiałam. Alaska, trzymaj się kochana foczko! Będę o tobie pamiętać... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.