Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 488
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

bora1 napisał(a):
gdyby nie determinacja Izy nic by dzisiaj z adopcji nie bylo, Iza teraz pojechala na ostatnia chwile po Nestora, bo zostala wprowadzona w blad i niepotrzebnie jej Kaludia namieszala. szkoda gadac !!


Matko kochana..
Zeby sie choc Ci Panstwo nie wystraszyli, ze tak wszystko sie potoczylo szybko.
Dawajcie znac, prosze. Trzymam kciuki.

Edited by tobciu
Posted (edited)

[quote name='bora1']gdyby nie determinacja Izy nic by dzisiaj z adopcji nie bylo, Iza teraz pojechala na ostatnia chwile po Nestora, bo zostala wprowadzona w blad i niepotrzebnie jej Kaludia namieszala. szkoda gadac !!

Tak?
To wspaniale określone.
Bo ja to wszystko w dupie zapewne mam.
A tak na marinesie to Klaudia nie odbierała tel przez godzine ,bo była na bardzo poważnej konsultacji lekarskiej, a poza tym zdążyła jechać za psa zapłacić i załatwić dzisiejszy odbiór w godzinach popołudniowych.
Nie będę tu zresztą swoich wywodów i przemyśleń pisać,bo i tak macie już swoje zdanie.
Mam tylko nadzieję,że Nestor będzie szczęśliwy.
Podeślę Skarbnikowi nr konta ,a tu jeszcze tylko wkleję rachunek - żeby nie było ,że chce Go w tej swojej głupocie, mieszaniu i nic nierobieniu okraść.
Dziękuję wszystkim za zaangażowanie i pomoc.
Niestety wszystko mi się na głowę wali - i między innymi nie mam stałego dostępu do kompa.

Edited by Klaudus__
Posted

zle to wszystko wyszlo, Klaudia pewnie chciala dobrze, dziewczyny sie zle dogadaly i tyle. trudno czasu sie nie cofnie, najwazniejsze zeby Nestor byl bezpieczny i mial dom! Nie klocmy sie tu, powinnysmy wspolpracowac a co wazniejsze nie ulegac zbytnio emocjom!! :shake:
ja tez troche dala w d...e przez roztragnienie i zbyt szybki rozwoj sytuacji! :-(

Posted (edited)

[quote name='Klaudus__']
Podeślę Skarbnikowi nr konta ,a tu jeszcze tylko wkleję rachunek - żeby nie było ,że chce Go w tej swojej głupocie, mieszaniu i nic nierobieniu okraść.
Dziękuję wszystkim za zaangażowanie i pomoc.
Niestety wszystko mi się na głowę wali - i między innymi nie mam stałego dostępu do kompa.

Klaudia nikt Cie tu o takie rzeczy nie posadza!!! a juz napewno nie skarbnik!

Nestor w nowym domku, jutro ma isc do weta na szczepienia.

Edited by bora1
Posted

Oki:lol: Po pierwsze, to co robimy, robimy dla psiaków i nie możemy się tu obrażać i gniewać, czasem pewnie nie domówienia utrudniają pracę, ale tak to juz w życiu bywa...było minęło, dzięki Waszemu zaangażowaniu i chęci znalezienia Nestorkowi domku, psiak jest juz bezpieczny:multi: i to jest najważniejsze.
Pan Andrzej wiedział że dzis mu psiaka przywiozę, bo mu dałam znać i czekał na niego z nowymi szelkami i smyczą i pełną lodówką mięsa:eviltong: Są nim zachwyceni, a i Nestorek zrobił super pierwsze wrażenie, to duży, kochany miś:loveu: Szybciutko sie tam wyłożył szłapkami do góry i pokazał że jest szczęsliwy i czuje się bezpieczny:eviltong: Rozdaje buziaczki i tuli się bardzo, jest szczęśliwy i tak trzymać. Jutro idą do weta wyrobić książeczkę i umówić sie na kastrację. Trzymajmy teraz wszyscy kciuki mocno żeby się dzieciak z nowymi rodzicami dogadał, a oni dobrze go rozumieli i zeby na zawsze się pokochali:loveu:

Posted

:laola: H U R R R A ! ! ! :laola:

Nestorku - szczęścia życzymy ! Oby to był Twój dom i Twoi ludzie na zawsze :)

Kastracje Nestorkowi rozumiem płacimy ? :) A jakaś szansa na fotke bedzie w przyszlosci ? :)

Jejku.. alez sie ciesze.

Dziękuję Wam, DZIĘUJĘ ! :)

Posted (edited)

A co napietej chwilami atmosfery na watku..
Kochana Klaudus :) To chyba czas jest by miec obok siebie sekretarza/asystenta, ktory by Cie w tej "administracyjno-informacyjnej" czesci odciazyl, byl z Toba w kontakcie i uaktualnial info.
Bo postaw sie w naszej sytuacji - jest watek, wstepne info.. a potem cisza.
Ok, racja, jest telefon do Ciebie, mozna zadzwonic - ale jak sie tak wszyscy zbierzemy i bedzie wydzwaniac - to tez dobrze nie bedzie :-)
Takze zrozum prosze tez ta druga strone. :)
Ty dajesz najwieksza szanse psom i kilkadziesiat, kilkaset zawdziecza Ci zycie, lepszy byt.
Ale my chyba tez sie w tych staraniach przydajemy, prawda ? ;)

Najwazniejsze, ze Nestor ma dom ! I oby to był jego dom na zawsze ! :multi:

dobre wiesci na FB przekazane :)

Edited by tobciu
Posted

Pan mi dzis napisal ze byli zaszczepic Nestora, a za 2 tyg. kastracja. Maja z nim jednak problem bo wskakuje na łóżaka, a jak go zrzucaja to ich podgryza :(

Posted

bora1 napisał(a):
Pan mi dzis napisal ze byli zaszczepic Nestora, a za 2 tyg. kastracja. Maja z nim jednak problem bo wskakuje na łóżaka, a jak go zrzucaja to ich podgryza :(

Sprawdza na co moze sobie pozwolic ... Troszke pracy ich czeka ale chyba sie nie rozmyslaja?:crazyeye:

Posted

bora1 napisał(a):
nie wiem dokladnie jak to wyglada (to podgryzanie), tez mam nadzieje ze sie nie wystrasza i go nie oddadza :(


umowa jest skonstruowana tak że nie oddaje się psa ot tak bo nie spełnia oczekiwań ... jeśli jest problem to trzeba go rozwiązać, jeśli się nie da to można
zastanawiać się co dalej

dotrą się ;)

Posted

bora1 napisał(a):
Pan mi dzis napisal ze byli zaszczepic Nestora, a za 2 tyg. kastracja. Maja z nim jednak problem bo wskakuje na łóżaka, a jak go zrzucaja to ich podgryza :(


No coż.. skąd ma wiedziec, ze nie wolno, skoro mieszkal w schronisku.. Nauczą go. cierpliwosc i konsekwencja.
mlody jest szczesliwy, uradowany, najedzony, 4 ludzi wokol - ta ekspresje i energie pokazuje na zewnatrz.
a podgryzanie - nie weim jak to wyglada - ale pies podgryza tez okazujac milosc.
Jesli nie oducza go tego (ja swojego nie oduczylam i wlasciwie nie bardzo chcialam oduczac :) ) to Nestor sie szybko nauczy, ze sily przy tym uzywac nie wolno, bo czlowieka boli.
Czy Ci Panstwo mieli wczesniej psy ? Moze by im troche doradzic ? nie zostawiac ich na te pierwsze tygodnie samym.
wiecie.. zeby im tfu, tfu co do glowy nie przyszlo. tfu, tfu.

Posted (edited)

bora1 napisał(a):
pan pisze ze lekko ich gryzie, radzi sie tez jak sie z tym uporac, zeby nie wskakiwal na lozka i nie gryzl ich!??


Gdy jest na łózku - zganiac spokojnym tonem i zgonic na podloge. Gdy jest na podlodze juz, pochwalic, nagrodzic.
Gdy jest na lozku znowu, zganic, nie dobry pies powiedziec spokojnym ale stanowczym tonem.
Gdy na ziemi jest pochwalic. Zacznie kumac, ze cos jest nie tak. Potem bedzie probowal wpierw lape jedna, druga polozyc, a nie od razu wskakiwac - to jak tylko lape polozy, zgromic wzrokiem, niedobry pies, zejdz powiedziec. i pies zaskoczy ze jest cos nie tak.
Spokojnie i konsekwentnie.
Tak samo z podgryzaniem. gdy podgryza mowic : nie, nie wolno.
spokojnie i konsekwentnie.
Po paru dniach bedzie lepiej.
Teraz to wulkan nierozladowanej energii, przepelniony szczesciem po czubeczki uszu, ze jest z ludzmi.

Czy Panstwo daliby rade pojsc na jakies szkolenie ? Jest taka mozliwosc moze u Was, ze jesli sie bierze psa ze schroniska, jakias szkola dla psow daje miesiac gratis (w Szczecinie tak jest).

bora - powtarzaj Panstwu by sie nie zrazali !
I musza byc konsekwentni w tym co robia i co beda od psa oczekiwac. Zadnych takich, ze pan mowi to a pani tamto.
I niech komendy typu : nie / nie wolno / dobry pies / niedobry pies / zostaw / ect wszyscy uzywaja te same - tak by psu nie mieszac. I mowione spokojnym, wyraznym tonem. nie takie tiutiutiu ;) Tylko normalnie, klarownie.

Edited by tobciu
Posted

Niech naucza psa odsyłania go na miejsce na komendę i komendy oznaczającej schodzenie z łóżka/sofy
Niech wezma smakołyk albo zabawkę do ręki i gdy pies jest na łóżku/sofie pomachaja mu zabawką lub smakołykiem na wysokości podłogi mówiąc, zejdź. Gdy zeskoczy, niech go pochwala i pobawa się z nim lub niech go nagrodza smakolykiem.

Jeśli psiak próbuje wdrapać się na łóżko, niech powiedza mu np. E-E, albo coś w tym stylu, co oznaczać będzie, że nie akceptuja takiego zachowania i niech sprobuja mówiąc "na miejsce" smakołykiem odprowadzić na jego posłanie. Tam niech go pochwala, ale bez wielkich emocji, żeby go jeszcze bardziej nie pobudzić i nich odejda.

Gdy psiak próbuje się wdrapywać na łóżko czy sofę niech nie mowia do niego zbyt dużo, nie spychaja mu łap ani nie wchodźa z nim w żadną interakcję poza komendę E-E czy co tam sobie wymysla i "na miejsce"

Na moje poskutkowało :)

A wogole ma swoje miejsce wyznaczone czy moze spac gdzie mu sie podoba? :)

Posted (edited)

karolina175 napisał(a):
Niech naucza psa odsyłania go na miejsce na komendę i komendy oznaczającej schodzenie z łóżka/sofy
Niech wezma smakołyk albo zabawkę do ręki i gdy pies jest na łóżku/sofie pomachaja mu zabawką lub smakołykiem na wysokości podłogi mówiąc, zejdź. Gdy zeskoczy, niech go pochwala i pobawa się z nim lub niech go nagrodza smakolykiem.

Jeśli psiak próbuje wdrapać się na łóżko, niech powiedza mu np. E-E, albo coś w tym stylu, co oznaczać będzie, że nie akceptuja takiego zachowania i niech sprobuja mówiąc "na miejsce" smakołykiem odprowadzić na jego posłanie. Tam niech go pochwala, ale bez wielkich emocji, żeby go jeszcze bardziej nie pobudzić i nich odejda.

Gdy psiak próbuje się wdrapywać na łóżko czy sofę niech nie mowia do niego zbyt dużo, nie spychaja mu łap ani nie wchodźa z nim w żadną interakcję poza komendę E-E czy co tam sobie wymysla i "na miejsce"

Na moje poskutkowało :)

A wogole ma swoje miejsce wyznaczone czy moze spac gdzie mu sie podoba? :)


Dokladnie :)
A uwaga o lozku trafna, niech Panstwo okresla mu kacik, zrobia poslanko, czy poloza kocyk, smakolyk, zabawke.

I dokladnie jak Karolina mowi - niech go nie zrzucaja - bo to to bedzie traktowal jako zabawe.

Edited by tobciu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...