monika55 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 I nasz faworyt w walce o puchar Psa który powinien nie żyć a jeszcze żyje! Najpierw istna galareta, żywa śmierć... Jego imię to... Johny Walker... Dla znajomych Mikuś :evil_lol: Stareńki bardzo, łapka zrośnięta po jakimś złamaniu w dziwny sposób. Wiem ze nie znajdzie domu . Ale przecież próbować można, prawda? Quote
agusiazet Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Dziadeczku - domku życzę, serdecznie!!! Quote
monika55 Posted November 17, 2011 Author Posted November 17, 2011 To sobie podniose tą drobinkę. Quote
Mona1991 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 "Nie mów hop zanim nie przeskoczysz..." Nie takie agenty do domu szły! Zaraz wrzucę wszystkie zdjęcia jakie mam ;) Quote
Mona1991 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 %20By%20mona1991%20at%202011-11-17 %20By%20mona1991%20at%202011-11-17 %20By%20mona1991%20at%202011-11-17 %20By%20mona1991%20at%202011-11-17 %20By%20mona1991%20at%202011-11-16 Quote
DT Iwa Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Jest piękny :cool1: a te oczka :loveu: Quote
szafra Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 I ja jestem u Mikula :p. Faktycznie warczy, warczy i podchodzi do krat. Dziwaczek malutki :cool3:. Quote
Mona1991 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Babo ja mu wparowałam do kojca bez pytania z myślą taki mały pasztet mi będzie podskakiwał... Fakt faktem bałam się, ale później na dworze chyciłam o so chodzi... Czysta Mikusia Iwonowa tylko w wersji Slim i wyższej :shiny: Zabił mnie normalnie zabił swoim zachowaniem :cool3: Quote
shanti Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Ciotki, dziadka Mikusia już nie ma. Tytuł tego wątku okazał się gorzką prawdą. Oszczędzę Wam szczegółów, bo widok przyjemny nie był. Najprawdopodobniej była to niewydolność sercowo-naczyniowa, choć drgawki bardziej przypominały padaczkę. Nie wiem, wetem nie jestem.:shake: Wet przyjechał i zapadła decyzja o skróceniu mu cierpienia. Śpij spokojnie psiaczku['] Quote
DT Iwa Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Teraz maleńki biegasz po tęczowym moście :-( [*] Quote
agusiazet Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Biedny dziadeczku, biegaj szczęśliwy za TM! Quote
malagos Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 szkoda, ze musiał odejść w schronisku, nie na kanapie w domu..... Quote
shanti Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 malagos napisał(a):szkoda, ze musiał odejść w schronisku, nie na kanapie w domu..... Lepsze to chyba niż samotnie gdzieś pod płotem lub w rowie. Quote
Mona1991 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Nie był długo, pare dni. W pare dni nie idzie znalezc domu... Iwona - True. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.